Widzew Łódź – Tur Bielsk Podlaski 4:0 (1:0)

7 października 2017, 17:59 | Autor:

Zgodnie z przewidywaniami, piłkarze Widzewa nie mieli żadnych problemów z pokonaniem Tura Bielsk Podlaski. Przedostatni zespół w tabeli był dla łodzian tylko tłem. Skończyło się na wyniku 4:0 i powrotem drużyny Franciszka Smudy, przynajmniej do niedzieli, na fotel lidera III ligi.

Jeśli chodzi o skład, Franciszek Smuda znów zamierzał być konsekwentny i postawić na tą samą jedenastkę, która w zeszłą niedzielę pokonała na wyjeździe Drwęcę Nowe Miasto Lubawskie. Trener dokonał jednak zmiany i to dość zaskakującej. Na ławce rezerwowych mecz zaczął Patryk Wolański, który w tygodniu stracił także opaskę kapitana. Funkcję tą przejął od niego Sebastian Zieleniecki, a w bramce oglądaliśmy Macieja Humerskiego.



Spotkanie od pierwszych minut wyglądało tak, jak wszyscy się tego spodziewali. Widzew zamknął rywala na jego połowie i szukał otwarcia wyniku. W 11. minucie Adam Radwański ładnie przymierzył z dystansu, ale Patryk Sidun zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Chwilę później było już 1:0. Łodzianie na krótko rozegrali rzut rożny, a do dośrodkowanej futbolówki dopadł Daniel Świderski, z bliska pakując ją do siatki!

Po objęciu prowadzenia gospodarze nie zmieniali strategii, ale zostali dwukrotnie wybici z rytmu, ponieważ arbiter zmuszony był przerywać spotkanie ze względu na zadymienie boiska – kibice pod Zegarem zaprezentowali oprawę z użyciem sporej ilości pirotechniki, a wiatr nie pomógł. Po wznowieniu gry była dobra szansa na podwyższenie wyniku. Marcin Kozłowski urwał się prawą stroną i zagrał na krótki słupek. Niestety, Świderski był trochę spóźniony. Z kolei w 25. minucie Smuda zmuszony był dokonać pierwszej zmiany. Z powodu urazu boisko opuścił Radosław Sylwestrzak, zastąpiony przez Damiana Kostkowskiego. Podobnie było zresztą u gości, Mateusz Maliszewski wszedł w miejsce Adama Radeckiego, który po starciu z Mateuszem Michalskim od razu pojechał do szpitala.

W 42. minucie powinno być 2:0. Doskonale ze skrzydła zagrał Michalski, a wbiegający w pole karne Świderski miał wystarczająco dużo czasu i miejsca, by dokładnie przymierzyć. Niestety, uderzenie z pierwszej piłki było niecelne! Swoją okazję mieli też gracze z Bielska Podlaskiego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego widzewiacy musieli wybijać piłkę z linii bramkowej. Ta sama sytuacja miała także miejsce w polu karnym Tura, gdy uderzał grający ponownie na skrzydle Michał Miller, ale wtedy też gola nie zobaczyliśmy! W doliczonym czasie gry, a było to aż dziewięć ekstra minut (!), próbował jeszcze raz Radwański, ale tym razem uderzył za wysoko. Był to ostatni istotny akcent pierwszej połowy.

Druga część meczu zaczęła się tak, jak pierwsza, czyli od ataków Widzewa. W pierwszych minutach blisko zdobycia drugiego gola byli Kostkowski, Świderski oraz Miller, ale nie zdołali pokonać Siduna. Udało się to jednak w 55. minucie Danielowi Mące, który pewnie wykorzystał rzut karny. Faulowany w szesnastce przez bramkarza był nie kto inny, jak Miller! Po strzeleniu drugiego gola, widzewiacy nabrali ochoty na kolejne trafienia i rzeczywiście, worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Ich autorami byli rezerwowi, którzy posyłali piłkę do siatki dosłownie chwilę po wejściu na murawę. Najpierw w 62. minucie dokonał tego Aleksander Kwiek, a w 77. minucie, po pięknej akcji w polu karnym, Daniel Gołębiewski.



Gospodarze do samego końca naciskali na Tur, próbując zdobyć kolejne bramki. Do siatki udało się nawet trafić trzeciemu zmiennikowi, ale Kacper Falon w momencie strzału był na pozycji spalonej. Skończyło się więc na wyniku 4:0, co chyba zaspokaja apetyty kibiców. Za tydzień okazja na kolejne łatwe punkty, bo Widzew jedzie do Wikielca, czyli ostatniej drużyny w tabeli.

Widzew Łódź – Tur Bielsk Podlaski 4:0 (1:0)
12′ Świderski, 55′ Mąka (k), 62′ Kwiek, 77′ Gołębiewski

Widzew:
Humerski – Kozłowski, Sylwestrzak (25′ Kostkowski), Zieleniecki, Pigiel – Michalski, Kazimierowicz, Radwański, Miller (73′ Gołębiewski) – Mąka (80′ Falon), Świderski (61′ Kwiek)

Rezerwowi: Wolański – Rakowski, Niedziela

Tur:
Sidun – Kulikowski, Porębski, A. Kosiński, Niemczynowicz ( 65′ Zieniewicz) – Lewczuk (84′ P. Kosiński), Łochnicki – Ostaszewski, Radecki (36′ Maliszewski), Popiołek – K. Kosiński

Rezerwowi: Dziedzic – Nakielski, Fiedorowicz,a

Żółte kartki: Michalski, Mąka – A. Kosiński

Sędzia: Piotr Chojnacki (Warszawa)

Widzów: 14 711 (28 gości)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress