Widzew – Pelikan (wypowiedzi)

21 października 2017, 20:23 | Autor:

Szczęście sprzyja lepszym? Widzew wygrał z Pelikanem po golu zdobytym w 98. minucie spotkania! Gorąco było też po meczu, gdy drużyna zeszła od razu do szatni, nie dziękując za doping. O tym wydarzeniu i o całym meczu przeczytacie w poniższych wypowiedziach.



Marcin Płuska:
“W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Szkoda, że żadna nie padła. W drugiej połowie graliśmy raz wyżej, raz niżej, ale nie zamurowaliśmy się. Przyjechaliśmy grać w miarę otwartą piłę i zgromadzonej publiczności mogło się to podobać. Jesteśmy chyba pierwszym zespołem, który zagrał na Widzewie tak wysoko i miał tyle sytuacji do strzelenia bramki. Mimo gry w dziesiątkę nie poddaliśmy się i Robert Kowalczyk strzelił wyrównującą bramkę. Przy wyniku 1:1 mieliśmy też co najmniej dwie kontry, które mogliśmy zakończyć golem. Widzew miałby wtedy bardzo duże problemy.

Dziękuję moim piłkarzom za walkę o każdy centymetr boiska i o każdą piłkę. To, co zrobił arbiter, doliczając aż osiem minut, to kryminał! Za zmiany i kontuzję Patryka Wolańskiego powinno być maksymalnie sześć minut. Bramka padła w 97. minucie, więc decyzja sędziego była dla nas krzywdząca. Jako Pelikan musimy coś z tym zrobić.

Cieszę się, że mogłem tutaj przyjechać i pokazać się z dobrej strony. Szkoda tylko straconych punktów.”

Franciszek Smuda:
“Coraz lepiej poznaję III ligę i widzę, że przeciwko Widzewowi każdy wychodzi, jakby się napił krwi. Chce nas zagryźć. Rywale dają  siebie więcej, niż mogą. Potrzeba wiele cierpliwości i czasu, by nauczyć ich gry w piłkę. Dlatego nie mam do nich pretensji. Musimy wyeliminować bardziej błędy taktyczne niż piłkarskie. W ostatnim meczu usłyszałem od dziennikarzy, że Kwiek zaczął się ruszać. Dziś słyszę, że się nie rusza. Ja chcę mieć więcej zawodników doświadczonych, którzy umieją więcej pograć piłką. Od niego trzeba jednak wymagać więcej. Ma czas do grudnia, by się wykazać. W kadrze będzie selekcja.

Nie widziałem sytuacji na linii piłkarze-kibice. Trzeba się dogadać. Przystoi, by piłkarze zrobili rundę honorową, ale nie może być tak, że w Wikielcu o mało co kibic nie zamachnął się na zawodnika. Kibice muszą szanować piłkarzy, a piłkarze kibiców!”

Kacper Falon:
“To nie ja jestem bohaterem. Ktoś musiał rozegrać piłkę, ktoś wrzucić. To zasługa całej drużyny, a nie tylko moja. Walczyliśmy od początku do końca i po raz kolejny pokazaliśmy, że się nie poddajemy. Wszyscy muszą to docenić i szanować te punkty. Wygraliśmy zasłużenie. Nastawialiśmy się na ciężką walkę i nie odstawialiśmy nogi. Nie każdy mecz da się wygrać. Dalej walczymy razem o awans.”

Daniel Świderski:
“To był bardzo ciężki mecz, ale najważniejsze, że zwycięski i możemy dopisać sobie trzy punkty. O stylu trzeba zapomnieć. Spotkanie trwa do ostatniego gwizdka i nie wolno spuszczać głowy. Na temat sytuacji z kibicami nie chcę się wypowiadać. To, co dzieje się w szatni, zostaje w szatni.”



Daniel Mąka:
“Inaczej ogląda się to z wysokości trybun, a inaczej z boiska, gdy jest adrenalina. Ciężko mi jest ten mecz ocenić. Parliśmy do przodu, ale Pelikan zagrał inaczej, jak pozostałe drużyny, które tu przyjeżdżały. Będę bronił tego, że walczyliśmy i chcieliśmy. Podziękowaliśmy kibicom ze środka boiska. Czy chodziło o Wikielec nie powiem, bo mnie tam nie było. Powiem tak: to była decyzja drużyny. Wszyscy mamy w tej sprawie taki sam głos.”

Robert Kowalczyk:
“Chwały nie ma, bo nie ma trzech punktów. Gdybyśmy wywieźli stąd trzy punkty, można byłoby się cieszyć. Nie wiem, skąd sędzia wziął osiem doliczonych minut. Mam nadzieję, że za szybko nie posędziuje. Dla mnie to są piłkarskie jaja. Śmiem twierdzić, że byliśmy lepszym zespołem. Widzew miał jedną, nie licząc wrzutek. Mogliśmy do przerwy strzelić dwie bramki i mecz mógłby się inaczej potoczyć. Trener Płuska tak nas ustawia, żebyśmy się nie cofali. Dzięki strzelonej bramce mogłem zdjąć koszulkę i pokazać to spod spodu, z herbem Widzewa.”

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress