Mroczkowski wraca do Widzewa po pięciu latach

12 czerwca 2018, 21:41 | Autor:

Radosław Mroczkowski został ogłoszony dziś nowym trenerem Widzewa. Oznacza to, że 50-letni szkoleniowiec po prawie pięciu latach powrócił do klubu, w którym wypłynął na szerokie wody polskiej piłki.



Mroczkowski jest wychowankiem Startu Łódź, w którym rozpoczynał też pracę trenerską. Później szkolił także młodzieżowe drużyny Widzewa, UKS SMS Łódź i juniorskie zespoły ŁZPN. W 2006 roku rozpoczął współpracę z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, zostając trenerem reprezentacji U-18. Następnie szkoleniowiec prowadził drużyny U-16, U-21 i U-23, w międzyczasie będąc częścią sztabu szkoleniowego Leo Beenhakkera.

W grudniu 2009 roku Mroczkowski postanowił skupić się na pracy klubowej i przejął pierwszoligowy Dolcan Ząbki. Nie był to udany okres, bo trener poprowadził zespół spod Warszawy tylko w pięciu meczach, z których cztery przegrał i jeden zremisował. Przed rozpoczęciem kolejnego sezonu wychowanek Startu trafił do Widzewa w roli opiekuna drużyny Młodej Ekstraklasy. Zespół grał bardzo dobrze, w końcowej tabeli zajmując szóste miejsce. To spowodowało, że kierownictwo łódzkiego klubu zdecydowało się dać mu szansę w pracy z zespołem seniorskim.

Pierwsze kroki w dorosłym Widzewie były bardzo udane. Drużyna nie przegrała w pierwszych ośmiu kolejkach, co spowodowało, że Mroczkowski wyróżniony został tytułem „Trenera Miesiąca Sierpnia” w Ekstraklasie. Finalnie, widzewiacy zakończyli sezon na jedenastym miejscu. Początek kolejnych rozgrywek był jeszcze lepszy. Choć latem z łódzkiego klubu odeszło wielu ważnych piłkarzy, szkoleniowcowi nie przeszkodziło to w budowie klasowego zespołu.



Widzew wygrał w pierwszych pięciu meczach cztery razy wygrał i raz zremisował, co sprawiło, że przez trzy kolejki znajdował się na pozycji lidera Ekstraklasy. Drużynę, w której dużą rolę odgrywali młodzi Jakub Bartkowski, Alex Bruno, Mariusz Rybicki czy Mariusz Stępiński nazwano zaś „Dzieciakami Mroczkowskiego”. Szkoleniowiec znów otrzymał tytuł „Trenera Miesiąca Sierpnia”, a później także „Widzewiaka Roku”. Niestety, klub zaczęły nękać coraz większe problemy finansowo-organizacyjne, które sprawiły, że łodzianie sezon zakończyli dopiero na trzynastym miejscu, do samego końca rozgrywek broniąc się przed spadkiem.

Kolejne lato było jeszcze gorsze, a najlepszym tego przykładem był pierwszy mecz sezonu z Legią Warszawa, przegrany aż 1:5. Do Widzewa trafiło wielu piłkarzy, których umiejętności nie były wystarczające na grę w Ekstraklasie, co sprawiło, że po dziewięciu kolejkach łodzianie zajmowali w tabeli trzecie miejsce od końca. Wtedy zdecydowano się podziękować Mroczkowskiemu, zastępując go najpierw Rafałem Pawlakiem, a później Arturem Skowronkiem. Pomysł nie był udany, bo Widzew po zakończeniu sezonu opuścił grono ekstraklasowych drużyn.

Po odejściu z Łodzi, Mroczkowski został mianowany trenerem Rakowa Częstochowa. Nie była to jednak zbyt udana przygoda, bo po niecałym roku postanowiono się z nim rozstać. W styczniu 2016 roku były szkoleniowiec Widzewa przejął Sandecję Nowy Sącz. W Małopolsce zbudował bardzo dobrą drużynę, która już w kolejnym sezonie triumfowała w rozgrywkach I ligi, odnotowując historyczny awans do Ekstraklasy. Pierwsze wyniki na najwyższym poziomie też były niezłe, jednak Mroczkowski popadł w konflikt z dyrektorem sportowym klubu, Arkadiuszem Aleksandrem. To przyczyniło się do jego zwolnienia w grudniu ubiegłego roku.

Od tego czasu, Mroczkowski pozostawał bez pracy i często pojawiał się na domowych meczach Widzewa. Teraz znów będzie miał okazję usiąść za sterami łódzkiego klubu. Życzymy powodzenia!


Dodaj komentarz

27 komentarzy do "Mroczkowski wraca do Widzewa po pięciu latach"

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o

Liczę na dobre rozeznanie zawodników, bo często Pan był na meczu Panie Radku. I powodzenia już od pierwszego meczu.

Oby się udało i żeby grali najlepsi i na swoich pozycjach to powinno być dobrze
Witamy i powodzenia
TYLKO WIDZEW RTS

Powodzenia Radziu, liczymy na ciebie! Nie zmieniaj się, stawiaj na młodzież :)

Póki co niech stawia na sprawdzonych rutyniarzy.

rutyniarze zawiedli,łącznie ze Smudą…niech stawia na kogo uważa

Witamy,panie trenerze !

Brawo Zarząd. O wygranie 3 ligi możemy być spokojni. Tu jest Widzew tu drugie miejsce ligi nie wygrywa. Z Widzewem awansu do pierwszej ligi Mroku za rok życzę!!! Dasz Radę!!!

Znowu pięknie Mroczka witacie a w grudniu będziecie mu kazać spierdala. Wielcy znawcy futbolu . Dziwię się ze co drugi z tych co wypisują bzdury sami nie zostali trenerami. Nie odnoszę się tutaj do konkretnego wpisu . Ale ogólnie. Szkoda mi Pana Franciszka. Za to jak przez niektórych został tutaj potraktowany. Napewno sobie nie zasłużył. Wiele dobrego dla WIDZEWA zrobił. A gnojki go zmieszaly z błotem. Radka znam osobiscie i zycze zeby w Widzewie zostal do konca swojej kariery trenerskiej.Powodzenia.

Ps. Chyba ze dostanie oferte pracy w Realu Madryt. Czego tez mu zycze.

Trener Smuda „zmieszał z błotem” kibiców, Zarząd i piłkarzy Widzewa, nie wspominając o trenerze Jóźwiaku.W pełni zasłużył na to co go spotkało i szczerze wątpię, aby decyzja o dymisji wywarła na Franzu większe wrażenie.

A kim jest Jóźwiak. W wypowiedziach przedmeczowych prowokowal a później udawał pokorne ciele. Ale skąd to możesz wiedzieć skoro cały twój świat to tylko te wpisy

No własnie kim jest Jóźwiak? Niestety, wszyscy widzą, to co niektórzy w tym i pewien dziennikarzyna , im narzuca ale prowokacji Jóźwiaka nikt, szkoda..

Smuda nie miał szacunku ani do zawodników ani kibiców to też samemu na szacunek sobie nie zasłużył!

Naprawdę ? Chyba sam nie wiesz o czym tu piszesz ….

I niestety widzewiacy jak ,np.T.Gapiński długoo się zastanowi póki tu wróci…

Smuda wiele dobrego dla Widzewa zrobił, Widzew dla niego rownież. Problem w tym że to było w latach 90. Teraz niestety wielki trener uznał że może bazować na legendzie. Upór, zadufanie w sobie, tak padali wielcy jak np Napoleon, tak włąśnie upadł Smuda. Winny jest tylko on.

Może Miller w końcu się sprawdzi w ataku :) albo jakieś małe 4-3-3 ? Ewidentnie potrzeba świeżości w tej drużynie. Trzymamy kciuki

a co da 4-3-3? Łazarek kiedyś 7 napastników wystawił i to nic nie dało, zresztą u nas z Tomaszowem też piłkarzy ofensywnych grało 5 i nawet jednej akcji! To nie tą droga należy iść

Niestety Miller wypadł za kartki, więc nie zobaczymy go w tym sezonie na nominalnej pozycji.

Tylko że Miller nie zagra. Domysl sie czemu.

Przyszły sezon miałem na myśli. Smuda 4-4-2 preferował ewentualnie 4-5-1, może potrzeba bardziej ofensywnej formacji po prostu.

Ciekaw jestem co zrobi ze słabym Demjanem, czy będzie miał odwagę posadzić go na ławce?

co Damian może sam zrobić ? jak piłek nie dostaje.

Według mnie powinni go zatrudnić po zakończeniu sezonu bo boje się że znania tego wrednego grzyba na nowego trenera wybije ich kompletnie ze skupienia które przez Smudę i tak jest zerowe

Dalsza praca Smudy po sukcesach Widzewa w latach 90 udowodniła że jak brakuje zawodników na poziomie międzynarodowym to Franz niczego nie potrafi za wczesnej pracy w Wiśle i legii też coś mu szło nawet ale hmmmm to jego zasługa? A może tego że tam też miał kosmiczny jak na ekstraklasę skład to samo w lechu, a co przepraszam zrobił w drużynach gdzie takiego składu nie było? Jak radził sobie późniejszy Widzew ze Smudą? Jak radziło sobie z nim zagłębie Lubin? A no i każdy pamięta popisy Smudy w górniku Łęczna i reprezentacji Polski. Ktoś powie: wyniósł nas w tym sezonie… Czytaj więcej »

Z Zagłębiem Lubin osiągnął III miejsce w lidze, finał Pucharu Polski i awans do Pucharu UEFA – mało?

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress