D. Mąka: „Widzew to najlepsze, co mogło mi się przytrafić”

5 grudnia 2019, 08:35 | Autor:

Niezłą rundę jesienną ma za sobą Daniel Mąka. Niestety, zakończyła się ona dla pomocnika kontuzją, która wykluczyła go z gry w kilku ostatnich meczach. Piłkarz rozpoczął już jednak rehabilitację, a w międzyczasie gościł na antenie radia Weszło FM, gdzie poruszył wiele ciekawych kwestii. O czym mówił?

O przyjściu do Widzewa

Przyszedłem do Widzewa trzy i pół roku temu, do klubu trzecioligowego. Chciałem być bliżej domu, byłem po nieudanym półroczu w Bytovii. Wtedy nie spodziewałem się, że zostanę w Łodzi tak długo, ale teraz śmiało mogę powiedzieć, że Widzew to najlepsze, co mogło mi się wtedy przytrafić.

O meczach w „Sercu Łodzi”

W meczach u siebie nie da się nie czuć adrenaliny. Nawet teraz, gdy to mówię, mam ciarki na plecach, a przeżywam to od dłuższego czasu. My, starsi, tłumaczymy nowym zawodnikom, z czym przyjdzie im się tutaj mierzyć, ale żadne słowa w niczym nie pomogą, dopóki nie przeżyjesz tego na własnej skórze. Wyjazdy? Obiekty trzecioligowe na pewno różnią się od tych, na których gramy teraz, ale tylko nieznacznie.

O poprzednim sezonie

Społeczność widzewska bardzo odczuła poprzedni sezon, sam nie spodziewałem się, że to może tak długo siedzieć w człowieku. W końcu trzeba było jednak odstawić to na bok i skupić się na tym, co przed nami. Wydaje mi się, że jesteśmy na dobrej drodze do sukcesu, ale ostatni sezon pokazał, że nie ma co składać obietnic. Musimy skupiać się na celach krótkoterminowych. Chcemy przybliżać się do awansu mecz po meczu. W zeszłym roku byliśmy królami remisów, teraz chcemy być królami zwycięstw.

O przygodzie w Pucharze Polski

W Pucharze Polski chciałem trafić na Legię lub ŁKS, bo dawno nie brałem udziału w meczu z taką otoczką. Kibice zasługują też na takie spotkania, a my póki co nie możemy im tego dać w lidze. Bardzo czekałem na ten pojedynek. Legia była lepsza od bramkę, ale wszystko mogło potoczyć się inaczej. Skład, w jakim zagrali pokazał, że podeszli do nas z szacunkiem. Nie ma nas już w Pucharze Polski, jednak nie możemy się wstydzić naszego występu.

O Marcinie Robaku

Marcin Robak w Widzewie przechodzi drugą młodość. Jest bardzo świadomym zawodnikiem, nie tylko teraz, ale przez całą karierę, co obecnie procentuje. Uważam, że im niższy poziom, tym trudniej mu zdobywać bramki. Taki zawodnik działa na obrońców jak płachta na byka, każdy chce mu coś udowodnić.

O zdrowiu

W poniedziałek zdjęli mi gips, teraz mam but ortopedyczny i będę go nosić przez dwa tygodnie. Mogę jednak obciążać tę nogę, więc powoli zaczynam rehabilitację. Na pierwszy trening po nowym roku będę już gotowy.

O stylu gry Widzewa

Liczba strzelonych i straconych bramek mówi sama za siebie. Można twierdzić, że nie gramy pięknej piłki, ale każdy ma swoją taktykę i inaczej postrzega różne rzeczy. Wolę ładnie punktować i grać brzydko niż odwrotnie. Kolejny sezon w drugiej lidze to okazja, by znów się czegoś nauczyć. Tu tak naprawdę wszystko może cię jeszcze zaskoczyć.

O celach i marzeniach

Chcielibyśmy wrócić do elity jak najszybciej. Ja marzę o tym, żeby zagrać z Widzewem w europejskich pucharach. Takie marzenia zawsze trzeba mieć i do nich dążyć, sumiennie oraz świadomie podchodząc do swoich obowiązków. Na razie skupiam się na powrocie do pełnej sprawności. Wszystko idzie zgodnie z planem i już w styczniu będę zdolny do treningu. Jesteśmy na dobrej drodze do awansu, ale życie uczy pokory, bo w zeszłym sezonie nie był nam pisany ten scenariusz. Teraz liczy się każdy kolejny mecz i spokojne realizowanie założonego celu.

Pełny zapis audycji z udziałem Daniela Mąki znaleźć można TUTAJ.

5
Dodaj komentarz

5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin

Brawo Daniel !

Piotr M.

Dużo zdrowia Daniel ! :-)

xyz

Walcz, nie poddawaj się i dąż do spełnienia marzeń. Co będzie życie pokaże. Zdrowiej szybko.

Przem

Cenzor pozostaje czujny na opinie niezgodne z ogólnie przyjętą linią oficjalną.

Tylko Widzew RTS.

1910 W

Daniel da się lubić. Nie zawsze jest w wysokiej formie,ale zawsze stara się na 100 % w meczu dać tyle ile stać go w danej chwili. Zdrowia Daniel.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress