Sz. Grabowski: „Damy kibicom dobre widowisko”

1 listopada 2019, 21:54 | Autor:

Po emocjonującym meczu pucharowym z Legią Warszawa, już w niedzielę czeka nas kolejne ciekawe widowisko. Do Łodzi przyjdzie dość niespodziewany lider II ligi, Resovia. O nastroje w rzeszowskiej drużynie spytaliśmy jej trenera, Szymona Grabowskiego.

– Po ostatnim meczu w Rzeszowie pożegnaliśmy się słowami „do zobaczenia kiedyś na piłkarskim szlaku”. Spodziewał się pan, że kolejne spotkanie nadejdzie tak szybko?

– Nie rozpatrywałbym tego w tych kategoriach. Na pewno fajnie, że znów mierzymy się z Widzewem i czeka nas na pewno dobry mecz. I tak do tego podchodzimy.

– Rzadko mamy okazję rozmawiać z tym samym trenerem trzecią rundę z rzędu. To chyba sygnał, że dobrze wykonuje pan swoją pracę w Resovii.

– Mogę się na pewno zgodzić z tym, że trenerzy dostają za mało czasu na pracę w klubach. Może teraz ta tendencja ulega zmianie. Cieszę, że tak jest, bo sam w trakcie wykonywania swojej pracy, nie tylko na drugoligowym szczeblu, ale również w trzeciej lidze, miałem gorsze momenty. Zarząd mógł wtedy się zastanawiać, czy to nie jest pora na zmianę. Przeczekali to jednak i pokazali, że stać ich na cierpliwość, wykazują się zdrowym rozsądkiem i nie ulegają presji. Zmianę tej tendencji widać też w Ekstraklasie, choćby względem trenera Moskala czy też innych szkoleniowców. Cieszę, że jest mi dane przygotowywać drużynę na kolejny mecz. Myślę, że z każdym spotkaniem w grze naszej drużyny widać progres.

– Przyjeżdżacie do Łodzi jako lider II ligi.

– Wszyscy są z pewnością zadowoleni, że jedziemy na Widzew jako lider. Myślę, że nikt przed sezonem nie przypuszczał, że starcie Resovii z Widzewem będzie hitem kolejki, a zwłaszcza że to my przystąpimy do niego będąc liderem. Cieszymy się z obecnego stanu rzeczy, ale jest w nas też duża pokora. Jakby nie patrzeć, rozgrywki wciąż trwają i nikt jeszcze niczego nie osiągnął. Do meczu podchodzimy ze spokojem. Wiemy, że to będzie fajne widowisko.

– Ani razu w trakcie sezonu nie wypadliście z czołowej szóstki. Nie można chyba powiedzieć, że wasza pozycja jest dziełem przypadku.

– Od początku sezonu jesteśmy w wysokiej dyspozycji i trzymamy dobrą formę. Nie patrzymy jednak w tabelę i na rezultaty, które osiągamy, bo liga jest naprawdę wyrównana. Wszystkie zespoły, nawet te z dołu tabeli, mogą być groźne. Dlatego skupiamy się na każdym kolejnym spotkaniu i jesteśmy tu, gdzie jesteśmy.

– W zeszłym roku przyjeżdżaliście do Łodzi po bardzo złym starcie, teraz jako czołowa drużyna. Nauczyliście się już drugiej ligi?

– Myślę, że nauczyliśmy się jej już w trakcie poprzedniego sezonu. W pewnym momencie przestano postrzegać nas jako drużynę walczącą o utrzymanie, a jako drużynę, która może namieszać na górze. Chwilę nam zajęła nauka, później przyszło obycie i teraz przed sezonem otwarcie mówiliśmy, że po dobrych wzmocnieniach, jakich moim zdaniem dokonaliśmy przed sezonem, jesteśmy w stanie powalczyć o czołową szóstkę. Taki postawiliśmy sobie cel.

– Nowi piłkarze, w sporej części ograni drugoligowcy, dobrze przyjęli się do zespołu?

– Już po obozie stwierdziłem, że to nie jest drużyna, która musi się jeszcze dotrzeć. Chłopaki bardzo szybko się przyjęli, również dzięki piłkarzom, którzy byli w klubie trochę dłużej. Po meczach sparingowych widać było, że dokonaliśmy właściwych decyzji, stawiając na tych właśnie zawodników.

– Jednym z letnich wzmocnień jest Daniel Świderski, który jak na razie was nie zawodzi.

– Daniel bardzo dobrze wywiązuje się z postawionych przed nim zadań. Nie tylko na boisku, ale również w szatni. To jest zawodnik, któremu uśmiech z twarzy nie schodzi, niezależnie od tego czy gra więcej, czy mniej. Bardzo pozytywna postać, która nie zawodzi i liczymy, że na tym nie poprzestanie.

– A czy przed niedzielnym Daniel będzie wartością dodaną dla sztabu szkoleniowego?

– (śmiech) Zapewne skorzystamy z pomocy Daniela. Jest ważnym punktem naszej ofensywy, choć mamy dość szeroką kadrę, z której w każdej chwili ktoś może wejść do pierwszej jedenastki. Daniel z pewnością czeka na ten mecz, a ja lubię zawodników, którzy są podwójnie zmotywowani, więc pewnie będzie miał okazję się pokazać i przypomnieć o sobie łódzkiej publiczności.

– Obie drużyny rozegrały w środku tygodnia mecze w Pucharze Polski. Odbije się to na dyspozycji zawodników?

– Myślę, że nie. Mecz jest w niedzielę, więc wszyscy mają dużo czasu na odpoczynek. My mamy go jeszcze więcej, ale spodziewam się, że Widzew jest tak nakręcony po meczu z Legią, że nie ma co się przejmować tymi dodatkowymi minutami w Pucharze Polski.

– Oglądał pan to spotkanie?

– Oczywiście, że tak. Bardzo fajnie się to oglądało. Myślę, że wielu ludziom przypomniał się ten piłkarski klasyk z lat dziewięćdziesiątych. Na takie spotkania się miło patrzyło i zawsze się na nie czekało. Fajnie, że los skojarzył te dwie drużyny w Pucharze Polski, bo niektórzy starsi kibice mogli sobie odświeżyć wspomnienia, a młodsi przeżyć to pierwszy raz na własnej skórze. Nawet z perspektywy transmisji telewizyjnej. To był bardzo fajny mecz, otwarty. Po prostu dobry do oglądania.

– A dla was świeży materiał do analizy.

– Wydaje mi się, że na podstawie jednego meczu z Legią nie ma co wyciągać wniosków. Puchar to jedno, a liga to drugie.

– Wam udało się już wyczyścić głowy po porażce z Lechem?

– Raczej tak. Chłopaki zostawili Lecha za sobą już na odnowie. Fajna przygoda i szkoda, że nam nie wyszło. Teraz skupiamy się na jeszcze fajniejszym meczu z Widzewem w lidze.

– W zeszłym roku przyjeżdżaliście do Łodzi z zamiarem sprawienia niespodzianki. Teraz pewnie nie wyobrażacie sobie innego scenariusza niż gra o pełną pulę?

– Jasne. Chcielibyśmy żeby tak było i podejdziemy do tego spotkania w taki sposób, by je wygrać. Oczywiście, choć jesteśmy liderem, to nasze zwycięstwo i tak będzie traktowane jako niespodzianka. Zdajemy sobie sprawę, że Widzew w lidze jeszcze nie przegrał u siebie meczu, więc czeka nas trudne zadanie.

– Zapowiada się ciekawe widowisko. Chyba nikogo nie trzeba namawiać do oglądania go?

– Może Resovia nie będzie tak elektryzującym rywalem jak Legia, ale myślę, że na naszym drugoligowym podwórku to będą naprawdę fajne zawody i damy kibicom dobre widowisko.

Rozmawiał Wojtek

3
Dodaj komentarz

2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Siames

Po Macau z 7egia przyszedl czas na kopanine. Coz swans najwazniejszy

Malisz

jak dla mnie mecz z Resowią (bez obrazy dla resowi) bedzie dla nas spacerkiem,pokazalismy z legia kto powinien rządzić w lidze

1910 W

Spacerek już miał być z Katowicami.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress