Atak Widzewa do natychmiastowej poprawy!

9 października 2026, 21:02 | Autor:

W naszych podsumowaniach półmetka rundy jesiennej dotarliśmy do ostatniej części, przyglądając się dokonaniom ataku Widzewa Łódź na tle konkurencji. Czy RTS był postrachem ekip Ekstraklasy?

Stare piłkarskie porzekadło mówi, że atakiem wygrywa się spotkania, a defensywą trofea. Boiskowa rzeczywistość nie zawsze to jednak potwierdza. Sprawdzanie, jak Widzewiakom wiodło się na tle rywali tym razem postanowiliśmy podzielić aż na siedem części, uwzględniając następujące parametry:

  • liczba strzelonych goli
  • liczba celnych strzałów
  • celność strzałów
  • jakość okazji bramkowych (xG)
  • skuteczność w zamienianiu strzałów na gole
  • liczba kontaktów z piłką w polu karnym rywali
  • skuteczność dryblingów

Pomoc Widzewa? Co najwyżej przeciętna

1. ŚREDNIA LICZBA STRZELONYCH GOLI

Z uwagi na nie rozegranie przez wszystkie drużyny takiej samej liczby meczów, ponownie w wielu kategoriach posiłkowaliśmy się średnią. Tak było w najbanalniejszym zestawieniu, zawierającym liczbę zdobytych goli. W tej materii najlepszy na półmetku jesieni był Lech Poznań, a na podium znaleźli się jeszcze zawodnicy Legii Warszawa oraz GKS Katowice. Cała trójka jako jedyna osiągnęła wynik co najmniej dwóch trafień na spotkanie.

Widzew wypadł przeciętnie, plasując się idealnie w środku stawki. Średnia 1,44 gola na mecz jest wyższa niż miało to miejsce wiosną poprzedniego sezonu, ale nadal daleko do najlepszym. Na szarym końcu znalazł się Radomiak Radom, a dalej ex aequo Cracovia oraz Motor Lublin.

2. ŚREDNIA LICZBA CELNYCH STRZAŁÓW

Jak wiadomo, bez strzałów nie ma goli. Żeby je zdobywać, trzeba uderzać celnie, zmuszając golkiperów rywali do maksymalnego wysiłku. Pod tym względem także najlepszy okazał się Lech, który podejmował średnio prawie siedem celnych próby na mecz. Na podium uplasowali się także gracze Wisły Kraków oraz Korony Kielce

Widzewiacy wypadli w tym elemencie bardzo słabo, zajmując dopiero czternastą lokatę, choć do spółki z dwiema innymi ekipami. Gorsi od czerwono-biało-czerwonych byli tylko Śląsk Wrocław oraz Motor.

3. CELNOŚĆ STRZAŁÓW

Można powiedzieć, że od ilości ważniejsza jest jakość. Jak to wygląda, jeśli chodzi o procentową celność poszczególnych drużyn Ekstraklasy? Pierwsze miejsce dla Korony, która statystycznie pudłowała najrzadziej. W czołówce uplasował się też Piast Gliwice, a podium zamknął imponujący w ofensywie „Kolejorz„.

Niestety, piłkarze z Piłsudskiego okazali się najgorsi w całej lidze! Jak pokazują twarde dane, tylko 28,5% ich uderzeń trafiło w światło bramki, więc jako jedyni nie osiągnęli trzydziestki. Trening strzelecki powinni zafundować sobie również w Lublinie oraz Częstochowie.

4. JAKOŚĆ OKAZJI BRAMKOWYCH

Pamiętajmy, że strzał strzałowi nierówny. Jak porównać ze sobą uderzenie z kilku metrów na pustą bramkę z próbą pokonania golkipera z kilkudziesięciu metrów? Pomocą służy tutaj coraz bardziej powszechny wskaźnik goli oczekiwanych (xG). Im wyższy, tym teoretycznie okazja do zdobycia gola była korzystniejsza. Nadal Poznaniacy znajdują się w czołówce, choć tym razem także nie otwierają zestawienia. Lepsza okazała się „Biała Gwiazda„, a podium domknął GKS.

Zdobywający przeciętną liczbę bramek Łodzianie zasłużyli na miano średniaka, ponieważ współczynnik goli oczekiwanych również plasuje ich na dziewiątej pozycji. Najmniej klarowne sytuacje tworzyli sobie Zagłębie Lubin, Piast oraz Śląsk. Dziwi obecność Gliwiczan, którzy wcześniej byli wysoko.

5. SKUTECZNOŚĆ BRAMKOWA

Równie wartościowym parametrem, określającym jakość ataku, jest skuteczność wykorzystywania swoich szans. Tutaj numerem jeden okazali się Legioniści, którzy wyprzedzili Górnik Zabrze, a także… Piast. Zespół Daniela Myśliwca – jak widać – pełen jest paradoksów.

Widzewiacy wrócili do przeciętności, meldując się na dziesiątym miejscu. W drużynie Mateusza Stolarskiego, a wcześniej Aleksandara Vukovicia, co dziesiąty strzał lądował w siatce przeciwników. Najgorzej wypadł Radomiak, a dalej Cracovia oraz Motor.

6. KONTAKTY Z PIŁKĄ W POLU KARNYM RYWALI

Można strzelić gola nie wchodząc z piłką w pole karne rywala, ale posłanie jej do siatki z tzw. dystansu to niełatwa sztuka. Na logikę, im bliżej bramki przeciwnika, tym szansa na pokonanie golkipera rośnie. Pod względem kontaktów z futbolówką w „szesnastce” przeciwnych zespołów była jak dotąd „Gieksa„. Znów wysoko uplasował się Lech, a co ciekawe, wysoko w zestawieniu znalazła się też Wieczysta Kraków.

I tu Łodzianie wypadli blado, zajmując jedenastą pozycję, dzieląc ją z Rakowem. Zastanawiające jest zamknięcie rankingu przez Koronę, której na dole listy towarzyszą Piast oraz Pogoń.

7. SKUTECZNOŚĆ DRYBLINGÓW

Na koniec spojrzeliśmy jeszcze na to, jak piłkarze Ekstraklasy radzili sobie w dryblingach. Wszak nie zawsze prowadzi do bezpośrednio do zdobycia bramki, ale pozwala uzyskać przewagę i mocno zagrozić rywalom. Najlepiej w tym aspekcie spisali się gracze Jagiellonii Białystok, jako jedyni przekraczając 70% udanych dryblingów. Dobrze z piłką w indywidualnych akcjach radzili sobie także zawodnicy Wieczystej oraz Legii.

Widzew? Znów fatalnie! Trzecie miejsce od końca ze skutecznością na poziomie 55,3% to kolejny powód do dużych rozmyślań. Na małe pocieszenie fakt, że gorzej spisali się gracze z Zabrza oraz Radomia.

Jak zawodnicy Widzewa Łódź wypadli w parametrach ofensywnych pod kątem indywidualnym? Na podium uplasował się tylko jeden z nich – Mario Garcia jest trzeci pod względem skuteczności dryblingów. Wysoko uplasował się też Emil Konrvig, będąc piątym najczęściej falowanym piłkarzem w lidze. Z kolei Karol Świderski zajął szóste miejsce pod względem liczby strzałów oddanych głową. Dwukrotnie w czołowej dziesiątce pojawia się też nazwisko Mariusza Fornalczyka.

Widzewiacy na tle piłkarzy Ekstraklasy po 9. kolejce:

Mario Garcia – 3. miejsce w skuteczności dryblingów
Emil Kornvig – 5. miejsce w łącznej liczbie wywalczonych fauli
Karol Świderski – 6. miejsce w łącznej liczbie strzałów głową
Mariusz Fornalczyk – 8. miejsce w łącznej liczbie dryblingów
Mariusz Fornalczyk – 10. miejsce w łącznej liczbie dryblingów ma 90 minut
Emil Kornvig – 10. miejsce w łącznej liczbie wywalczonych fauli na 90 minut
Sebastian Bergier – 12. miejsce w łącznej liczbie strzałów głową
Mariusz Fornalczyk – 12. miejsce w łącznej liczbie wywalczonych fauli
Mariusz Fornalczyk – 11. miejsce w łącznej liczbie strzałów zza pola karnego
Mariusz Fornalczyk – 13. miejsce w łącznej liczbie strzałów
Jujlan Shehu – 14. miejsce w łącznej liczbie wywalczonych fauli na 90 minut
Karol Świderski – 18. miejsce w łącznej liczbie strzałów
Angel Baena – 19. miejsce w łącznej liczbie dryblingów ma 90 minut
Mariusz Fornalczyk – 19. miejsce w łącznej liczbie wywalczonych fauli na 90 minut
Karol Świderski – 20. miejsce w łącznej liczbie wywalczonych fauli
Fran Alvarez – 22. miejsce w łącznej liczbie dryblingów
Fran Alvarez – 23. miejsce w łącznej liczbie strzałów zza pola karnego
Mariusz Fornalczyk – 23. miejsce w skuteczności dryblingów
Fran Alvarez – 24. miejsce w łącznej liczbie wywalczonych fauli
Karol Świderski – 24. miejsce w łącznej liczbie wywalczonych fauli na 90 minut
Sebastian Bergier – 25. miejsce w celności strzałów
Mariusz Fornalczyk – 26. miejsce w łącznej liczbie strzałów na 90 minut
Sebastian Bergier – 27. miejsce w łącznej liczbie strzałów na 90 minut
Sebastian Bergier – 29. miejsce w łącznej liczbie strzałów z gry
Mario Garcia – 30. miejsce w łącznej liczbie dryblingów
Karol Świderski – 30. miejsce w łącznej liczbie kontaktów z piłką w polu karnym

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x