Co wiemy o Bartłomieju Drągowskim?
18 stycznia 2026, 10:02 | Autor: Oskar
Na początku tygodnia klubowe media poinformowały, że nowy Widzewiakiem został Bartłomiej Drągowski. 28-letni, doświadczony już golkiper ma wnieść do bramki czerwono-biało-czerwonych pewność i stabilność, których brakowało w minionym roku. Czy możemy być o to spokojni?
SYLWETKA
Bartłomiej Drągowski to 28-letni reprezentant Polski. Swoją przygodę z piłką rozpoczynał w Jagiellonii Białystok, w której przez trzy lata był zawodnikiem pierwszego zespołu. W 2016 roku, a więc w wieku osiemnastu lat przeniósł się do włoskiej Fiorentiny. W pierwszym sezonie we Włoszech udało mu się zadebiutować w Serie A, choć było to pierwsze i ostatnie spotkanie w kampanii 2016/2017. W kolejnym sezonie zagrał już w trzech spotkaniach. Nie był w stanie wygryźć najpierw Tatarusanu, a później Sportiello. W sezonie 2018/2019 zagrał znów w trzech spotkaniach dla „Violi” i udał się na wypożyczenie do Empoli, dla którego w Serie A zagrał w czternastu meczach.
Po powrocie z wypożyczenia wrócił na stałe między słupki drużyny z Florencji, rozgrywając w kolejnych dwóch sezonach siedemdziesiąt siedem spotkań. W 2022 roku zmienił drużynę, ale Włoch nie opuścił, gdyż został nowym bramkarzem Spezii. Niestety w jego pierwszym sezonie dla „Orzełków”, te spadły z ligi. W Serie B zagrał tylko trzynaście meczów i zimą opuścił Półwysep Apeniński.
Przeniósł się do greckiego Panathinaikosu, z którym podniósł Puchar Grecji. Najpierw przeszedł na zasadzie półrocznego wypożyczenia, a następnie został wykupiony przez Greków. Przez trzy sezonu zagrał w siedemdziesięciu dwóch spotkaniach, notując przy tym dwadzieścia pięć czystych kont. Razem z „Koniczynkami” grał w kwalifikacjach do wszystkich trzech europejskich rozgrywek, gdzie łącznie między słupkami wystąpił w szesnastu meczach. W Lidze Mistrzów nigdy nie zagrał, ale może się pochwalić dwoma spotkaniami w Lidze Europy i siedmioma w Lidze Konferencji. W trwającym sezonie występował naprzemiennie z Albanem Lafontem, jednak od przyjścia Rafy Beniteza do klubu dostał jasny komunikat, że z jego usług Hiszpan nie będzie korzystał. Drągowski musiał zmienić otoczenie, jeżeli chciał grać oraz mieć szanse na wyjazd na tegoroczne Mistrzostwa Świata.
28-latek jest również aktywnym reprezentantem Polski. Debiutował w 2020 roku w wygranym 5:1 meczu towarzyskim przeciwko Finlandii za kadencji Jerzego Brzęczka. Na kolejny mecz musiał czekać niemalże dwa lata, kiedy dostał szansę przeciwko Belgii, która przejechała się po biało-czerwonych, wygrywając 6:1. Następne dwa spotkania Drągowski rozegrał w zeszłym roku. Najpierw zaliczył połówkę w towarzyskim starciu przeciwko Nowej Zelandii, a w połowie listopada zagrał w wygranym spotkaniu przeciwko Malcie.
FAKTY
Imię i nazwisko: Bartłomiej Drągowski
Data i miejsce urodzenia: 19 sierpnia 1997, Białystok (Polska)
Wzrost/waga: 191 cm/74kg
Noga wiodąca: prawonożny
Pozycja wiodąca: bramkarz
Poprzednie kluby: Jagiellonia Białystok (Polska), AC Fiorentina (Włochy), Empoli (Włochy), Spezia (Włochy), Panathinaikos (Grecja)
Kariera reprezentacyjna: 4 mecze w reprezentacji Polski
Numer na koszulce: 1
Kontrakt z Widzewem: do 30 czerwca 2029
LICZBY
Drągowski ma za sobą bardzo pracowity sezon, w którym rozegrał ponad cztery tysiące minut. Statystyki wskazują, że uchronił swoją drużynę przed stratą dwunastu bramek, a skuteczność jego obron wyniosła całkiem imponujące 75%. Znacznie mniej okazji do gry miał w trwającym sezonie, bo choć jesteśmy na półmetku rozgrywek, to polski golkiper wystąpił w zaledwie czternastu z trzydziestu spotkań. Gorzej prezentuje się statystyka xCG, goli straconych na mecz, a także skuteczność obron. Zaliczył natomiast lepszą celność podań w trzecią tercję.
Trzeba jednak brać pod uwagę, że Drągowski ma ponad 2600 minut rozegranych mniej w porównaniu do minionego sezonu. Na podstawie zebranych danych można dojść do wniosku, że 28-latek w formie to bardzo solidny golkiper, który nie raz swoją drużynę wyratuje z opresji – świadczy o tym uchronienie Panathinaikosu przed stratą dwunastu bramek w sezonie 2024/2025. Do wejścia na ten poziom będzie potrzebował regularności, w której upatrujemy winnego spadku poszczególnych statystyk.
Porównując liczby Drągowskiego z zeszłego sezonu do tych wykręconych jesienią w Widzewie przez Kikolskiego i Ilicia możemy zauważyć, że reprezentant Polski: ma znacznie wyższą skuteczność obron, o wiele więcej czystych kont i wyższą od Ilicia, a taką samą jak Kikolski celność długich podań (warto zaznaczyć, że 21-latek takich podań wykonał prawie pięć razy mniej). Jeżeli były piłkarz Panathinaikosu będzie regularnie występował i prezentował formę z zeszłego sezonu, to Widzew wręcz zabetonuje swoją bramkę. Wiemy, że potrafi i miejmy nadzieję, że łódzkie powietrze będzie mu służyło.
Kluczowe statystyki Drągowskiego w sezonie 2024/2025:
Mecze: 42
Czas gry: 4147
Asysty: 0
xA: 0,1
Czyste konta: 15
Stracone gole: 44 (1,05/mecz)
xCG (oczekiwane gole stracone): 56,19
Strzały na bramkę: 178
Skuteczność obron: 75%
Długie podania (celność): 322 (61%)
Podania w trzecią tercję (celność): 105 (50%)
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 1
Kluczowe statystyki Drągowskiego w sezonie 2025/2026:
Mecze: 14+1 dla Polski
Czas gry: 1504
Asysty: 0
xA: 0
Czyste konta: 4
Stracone gole: 19 (1,27/mecz)
xCG (oczekiwane gole stracone): 17,24
Strzały na bramkę: 54
Skuteczność obron: 65%
Długie podania (skuteczność): 109 (65%)
Podania w trzecią tercję (skuteczność): 28 (50%)
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 0
Foto: Martyna Kowalska/widzew.com







Jagiellonia Białystok
Zagłębie Lubin
Lech Poznań
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Cracovia
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
GKS Katowice
Motor Lublin
Radomiak Radom
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Broń Radom
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Świt Nowy Dwór Maz.
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Jak chce być numer jeden w kadrze musi się nadal rozwijać, w klubie może ma numer jeden, ale to nie znaczy że nie zostanie zakontraktowany Mateusz Kochalaki, w Widzewie zaczynają się mocno liczyć wyniki i jakość zawodników, nikt tu nie będzie tolerował wiecznej sielanki.
Zresztą jeszcze w tym okienku, dużo nowych zawodników przychodzi i będzie przychodziło.
Podoba mi się to ciśnienie nie oficjalne, na wyniki i jakość zawodników. Każdy marzył o budowie Widzewa Łódź i się grubo dzieje na naszych oczach a to dopiero początek.
Tylko Widzew RTS!!!
oby mu się wiodło u nas
Na jednym z portali wyliczyli, że Pan Robert dziennie wykłada na Widzew 230 tys PLN. Kosmos. Czekałem na to cele swoje życie.
Pan Robert ha Dlaczego tak nie pisaliście panie Stamirowskim,panie Wichniarku,panie Mysliwcu,Panie Drozdzu itp ?????????? Wykłada i jest miejsce nad strefa spadkową ,wykłada i Akere już nie ma po niecałym pół roku, Teklica i Ba , wykłada na Ilica który będzie na ławce :) Wykłada na Zeqiriego który strzelił jednego gola
Pozwól, że ja będę decydował jak się zwracać do Pana Roberta.
Dobrzycki nie wydaje na Widzew tylko wydaje na swój biznes jakim jest klub Widzew ,jakby nie był właścicielem to wtedy mozna powiedzieć że wydaje na Widzew a tak wydaje na swój biznes którego jest właścicielem a piłkarze też sa jego i gdy będzie chciał to ich może sprzedac i kasa mu sie zwróci może nie cała ale sie zwroci chyba że ktos sie wybije to jeszcze zarobi na tym
Jesteś w tak zwanym ” mylnym błędzie”. Widzew Łódź S.A. to osoba prawna. Środki jakie Robert Dobrzycki wpłaca do Widzewa stają się kapitałem Spółki, służącym finansowaniu jej majątku. Jeżeli Widzew wypracuje zysk, to zostaje on w całości w Spółce. Wtedy Dobrzycki może ewentualnie wycofać dopłaty wniesione na podwyższenie kapitału zapasowego, gdyż nie będą już potrzebne do prawidłowego funkcjonowania Spółki. Taką sytuację możemy opisać jako zmniejszenie zaangażowania finansowego a nie zarobek Roberta Dobrzyckiego. Czyli dla Dobrzyckiego Widzew to nie jest biznes, to raczej hobby, miłość, czy coś z tej kategorii.
Musiałby być nie pełna rozumu wykładając takie pieniądze i nie mieć, nad nimi żadnej kontroli. Nie wiem kogo miałoby to dziwić.
Brakuje mi wtórnej informacji ,że to dosyć przeciętny bramkarz niczym specjalnie się niewyróżniającym.
Bobek lepszy?
Jedyne czym sie wyróżnił ostatnio to zawalonym golem w sparingu i grzaniem ławki w Atenach ,a to co było kiedys to było kiedyś ,kiedyś Gikiewicz też grał dobrze w Bundeslidze
ciekawe jak będzie sie spisywał ale to chyba kolejny bramkarz co nogami gra kiepsko , bedzie miał mocnych zmieników wiec musi szybko wskoczyć na przyzwoity poziom . mysle ze jak nie bedzie kontuzji to powinien transfer byc pozytywny . ogólnie wszyscy maja presje jak nie zdobędziemy z 25 punktów wiosna i półfinał w pucharze polski to bedzie wstyd dla wszystkich i głowy poleca .