Futsal: Wysoka porażka z liderem tabeli

4 stycznia 2026, 16:38 | Autor:

Pierwszy mecz w 2026 roku mają za sobą widzewscy futsaliści. Do Łodzi przyjechał faworyzowany lider, zespół Eurobusu Przemyśl, i wywiązał się z tego zadania na siedem. Przemyślanie wygrali bowiem aż 7:0.

Od pierwszej minuty na parkiecie mogliśmy oglądać bramkarza Michala Hulę, najnowszy nabytek widzewskiej ekipy, a zabrakło na nim chociażby kontuzjowanego Jeffersona Ortiza czy Kristiana Medonia. Na ławce Łodzian zasiadło tego dnia sporo młodzieżowców. Początek meczu to obustronna wymiana ciosów, nad bramką uderzali Przemyślanie, którzy mieli kilka rzutów rożnych. Widzewiacy mieli duży problem z wysokim pressingiem graczy Eurobusu, a dobrze w bramce spisywał się Hula. W szóstej minucie groźnie uderzał Filip Marton, lecz niewiele się pomylił. Minutę później goście przeprowadzili składną akcję, którą zakończył strzał Nazara Szveda, jednak golkiper Widzewa popisał się świetną, instynktowną interwencją. Eurobus miał wyraźną przewagę w posiadaniu piłki i częściej próbował swoich sił strzałami, ale brakowało skuteczności oraz odrobiny szczęścia pod bramką gospodarzy.

Jeszcze przed przerwą swoje okazje sam na sam z bramkarzem RTS zmarnowali Danił Abakshyn oraz Artem Fareniuk. Gdy wydawało się, że do przerwy utrzyma się bezbramkowy remis, prawą stroną indywidualnie ruszył Henrique Diniz, ograł jednego z Widzewiaków i technicznym strzałem podcinką pokonał Hulę. Kilkadziesiąt sekund później Leo Santana wyłożył piłkę do Tiago Correii, a ten w sytuacji sam na sam podwyższył prowadzenie Przemyślan. Do przerwy mieliśmy więc prowadzenie gości 2:0.

Druga połowa rozpoczęła się od dobrych sytuacji czerwono-biało-czerwonych, dwukrotnie próbował Marton, ale brakowało dokładności. W 22. minucie po rzucie z autu goście świetnie rozklepali widzewiaków i problemów z trafieniem do siatki nie miał Abakshyn. Futsaliści Eurobusu wciąż napierali i mnóstwo pracy miał Hubert Dąbrowski, który zmienił Hulę. W 25. minucie z własnej połowy ruszył Ruben Santos i w sytuacji oko w oko z golkiperem Łodzian nie miał problemów z jego pokonaniem. Było już 0:4.

To nie był jednak koniec strzeleckich popisów gości. W 26. minucie świetnie dostawił nogę Fareniuk i zdobył piątą bramkę dla swojej drużyny. Trzy minuty później indywidualną akcją popisał się Santana, który nawinął kilku Widzewiaków i pokonał Dąbrowskiego. Na sto dwadzieścia sekund przed końcową syreną błąd popełnił bramkarz RTS, który wykorzystał Grygoriy Zanko i ustalił wynik spotkania na 7:0 dla Eurobusu.

W następnej kolejce podopiecznych Marcina Stanisławskiego czeka wyjazdowy pojedynek z Legią Warszawa. To spotkanie zaplanowano już na wtorek, 6 stycznia, a pierwszy gwizdek wybrzmi o godzinie 18:30.

Widzew Łódź – Eurobus Przemyśl 0:7 (0:2)
19′ Diniz, 19′ Correia, 22′ Abakszyn, 25′ Santos, 26′ Fareniuk, 29′ Santana, 38′ Zanko

Widzew:
Hula – Baco, Rybicki, Babilov, Marton

Rezerwowi: Dąbrowski – Bobrowski, Grabowski, Wrzesień, Jaśkiewicz, Ruben Sanchez, Davi Moreno

Trener: Marcin Stanisławski

Eurobus:
Kotłok – Fareniuk, Szved, Lebid, Abakszyn

Rezerwowi: Iwanek – Santana, Correia, Diniz De Souza, Dmochewicz, Santos, Zanko

Trener: Vanildo Neto

Sędzia: Jewgienij Adamonis (Gdańsk)

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
DKDK
3 dni temu

Proszę, nie piszcie już więcej o tych piłkarskich inwalidach. Rozwiązać tą sekcję, bo zwyczajnie wstyd, wyrzucanie pieniędzy w błoto!

1
0
Would love your thoughts, please comment.x