R. Górak: „Czujemy się silni i zjednoczeni. Mamy swoje marzenia”

2 marca 2026, 19:12 | Autor:

Już we wtorkowy wieczór drużyny GKS Katowice i Widzewa Łódź stoczą batalię, której stawką będzie awans do 1/2 finału Pucharu Polski. Zwycięstwo będzie celem dla obu stron, choć trener gospodarzy mówi bardziej o marzeniach niż planach.

Po raz drugi w obecnej kampanii czerwono-biało-czerwoni zagrają dwukrotnie na tym samym terenie w krótkim odstępie czasu. Pierwszy taki przypadek miał miejsce we wrześniu i październiku, gdy pod wodzą Patryka Czubaka rywalizowali z Termaliką Nieciecza. Wówczas było jednak odwrotnie: najpierw doszło do bardzo zaciętego pucharowego meczu, wygranego przez RTS w rzutach karnych, a później do starcia w Ekstraklasie. Ono również zakończyło się zwycięstwem Widzewiaków (4:2), więc z podwójnej wizyty na boisku „Słoni” wszyscy byli w pełni zadowoleni.

Teraz sytuacja jest inna, z dwóch powodów. Po pierwsze najpierw doszło do ligowego pojedynku, a po drugie lepsi w nim okazali się przeciwnicy, więc przewaga psychologiczna będzie po ich stronie. Łodzianie mogą jednak pałać żądzą rewanżu i utarcia nosa strzelcowi jedynego gola w spotkaniu, do jakiego doszło na początku lutego. „Charakteru ani drużyny nie można kupić. U nas jest i charakter i jest serducho. Jeden walczy za drugiego” – mówił wówczas Lukas Klemenz, któremu teraz Widzew ma sporo do udowodnienia. Uwagę na kwestię mentalną zwracał też na przedmeczowej konferencji prasowej Igor Jovićević, który liczy na pokaz charakteru ze strony swoich zawodników.

Oba zespoły przystąpią do wtorkowej potyczki w zupełnie innych nastrojach także ze względu na to, co wydarzyło się z ich udziałem w miniony weekend. Ekipa z Piłsudskiego zaliczyła kolejną porażkę i pozostała w strefie spadkowej, z kolei „Gieksa” pokonała na własnym stadionie plasujący się w czołówce tabeli Górnik Zabrze, więc derbowy triumf doda jej animuszu i pewności siebie. Podkreślał to opiekun Katowiczan. „Prawda jest taka, że każde zwycięstwo buduje morale zespołu i nas wszystkich. Czujemy się silni, zjednoczeni i mocni. Mamy swoje marzenia i zagramy o półfinału Pucharu Polski” – stwierdził Rafał Górak.

Szkoleniowiec GKS przyznał, że wybór składu na sobotnie zawody z Górnikiem był częściowo podyktowany już pojedynkiem z Widzewiakami. „Zastanawialiśmy się ze sztabem nawet nad trzema zmianami w składzie, biorąc pod uwagę mocne strony Górnika Zabrze, ale myśleliśmy już także o pucharowym meczu. To przecież już za chwilę. Było dużo rozmów i przemyśleń, ale podjęliśmy właściwe decyzje, pod którymi podpisuję się obiema rękami” – powiedział trener.

Można się spodziewać, że jedni i drudzy będą chcieli wystawić jutro do gry najsilniejsze składy. Gospodarze mają komfort w tabeli, więc mogą pozwolić sobie na mocniejszą eksploatację najważniejszych piłkarzy, natomiast dla Jovićevicia może to być ostatnia szansa na zachowanie posady. Coraz więcej mówi się bowiem o tym, że może on zostać zwolniony. „Zagramy w tym momencie tak, jak zdecyduję i o tym wszyscy muszą być przekonani. Zapewne tak będzie, że wybiegniemy na boisko najmocniejszą jedenastką, jaka będzie możliwa” – zapowiedział Górak.

Subskrybuj
Powiadom o
10 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Jacula
2 godzin temu

Prawda jest taka, że na tym meczu powinien już być i robić notatki nowy trener, gotowy od środy przywdziać czerwony dres na swój pierwszy trening. Mimo najszczerszych chęci panów Adamczuka i Jovicevicia ta misja powinna się zakończyć jak najszybciej, póki jest jeszcze szansa ratować ligę. Nawet mimo ewentualnego awansu jutro taka zmiana powinna nastąpić. Chociaż serce kibica zawsze winno wierzyć, to nie ma absolutnie żadnych przesłanek, że jutro wygramy. Ta drużyna, a właściwie „drużyna” nie ma charakteru, mało co tu funkcjonuje, a taktykę to w ogóle trudno dojrzeć i odgadnąć. Niemniej piłka bywa dziwna, więc jedźmy po awans, a potem… Czytaj więcej »

Zygmunt
Odpowiedź do  Jacula
17 minut temu

W punkt! Nie dało się tego oddać lepiej.

Pienaar
1 godzina temu

Bez względu na wynik jutrzejszego spotkania w środę oczekuje komunikatu o zwolnieniu obecnego trenera. Trzeba być ślepcem żeby nie zauważyć że z tego nic nie będzie. Drużyna nie rozumie trenera albo nie chce go zrozumieć. Dół tabeli zaczął punktować jeśli w porę nie zareagujemy możemy się stać chyba największy pośmiewiskiem piłkarskim w XXI wieku ! W maju natomiast oczekuje komunikatu o podziękowaniu za współpracę Dariuszowi Adamczykowi. Już go dzisiaj Rokuszewski na Meczykach pięknie podsumował.

gerwazy
Odpowiedź do  Pienaar
16 minut temu

Po raz enty powtórzę: to jest GŁUPOTA robić skup grajków na rympał, czyli kto się nawinie – byle drogi i dawać im trenerów , o których niewiele wiadomo, nie znających specyfiki naszej ligi.
To jest proszenie się o kłopoty.

Toma
1 godzina temu

Jeżeli mecz nie bedzie na zasadzie my daliśmy wam ligę, wy nam puchar, to jutro bedzie porażkę i tyle.

Krylo1910
1 godzina temu

Klemenz powiedział prawdę. Tu nie ma ani ładu ani składu o taktyce i charakterze nie wspomnę.
Nie o taki Widzew walczyliśmy w 2015 roku.

gerwazy
Odpowiedź do  Krylo1910
12 minut temu

Ciekawe, że nagle poznikali gdzieś jak jeden piewcy tego, co się w klubie dzieje od roku :)
Być może dotarło do nich, że coraz mniej w lidze rywali, z którymi można liczyć na punkty potrzebne jak TLEN.

Zygmunt
1 godzina temu

Jest lipiec 2019, piłkarze gieksy są na letnim zgrupowaniu przed zbliżającym się sezonem w 2 lidze, w której występuje również Widzew. Nowy trener GKS-u, Rafał Górak pozwala odejść Bartkowi Poczobutowi do bezpośredniego rywala do awansu, czyli do nas. Nie tylko jemu. Wydaje się, że po części jest to jego reakcja na pewnego rodzaju zachowanie niektórych piłkarzy. Od tego czasu minęło 6.5 roku. Trener pokazuje, kto jest szefem i zaraz na początku buduje swój autorytet. Oba kluby grają teraz w ekstraklasie. Katowice z tym samym trenerem. A Widzew? Ile milionów zapłacił klub na wypłaty odszkodowań dla wszystkich trenerów i byłych członków… Czytaj więcej »

Piotro
Odpowiedź do  Zygmunt
42 minut temu

Święta racja. Podsumowanie w punkt.

Stardust
54 minut temu

Panie Rafale Góraku, to nie ma sensu. Oszczędzajcie najmocniejszych na mecze ligowe, a jutro niech zagrają wasi chłopcy z piątej ligi. Nasz Mentor Igor Jovićević i jego wytrenowana w służbie innym uczynna drużyna, z pewnością pomogą wam zrealizować wasze marzenia. My też oczywiście będziemy mieć z tego ogromną satysfakcję. Wydajemy dużo pieniążków i w zamian za to, ten kto tylko szczerze pragnie, dostaje od nas punkciki. Mamy plan! Chcemy być poważną instytucją charytatywną, która im więcej wydaje pieniążków, tym więcej może rozdać potrzebującym. Potrafimy też leczyć podłamanych psychicznie sportowców, odbudowujemy morale i motywujemy do dalszej rywalizacji. Będzie pięknie!

10
0
Would love your thoughts, please comment.x