S. Andreou: „Wszyscy jesteśmy zawodnikami Widzewa i razem rozwiązujemy problemy”
27 listopada 2025, 16:05 | Autor: Bercik
Tym razem przedstawicielem drużyny Widzewa Łódź na przedmeczowej konferencji prasowej był Stelios Andreou. Co mówił przed jutrzejszym starciem z Piastem Gliwice obrońca RTS?
O graniu na prawej obronie
„To nie jest moja nominalna pozycja i nie jestem zadowolony, że muszę na niej grać. Rozmawiałem o tym z trenerem. Nie mam na to wpływu. Do momentu powrotu dwóch nominalnych prawych obrońców, muszę tam grać. Nie mogę dać z siebie 100% na tej pozycji”.
O scaleniu drużyny
„To nie jest problem w szatni. Wszyscy mówią po angielsku i nie ma podziału na zagranicznych czy polskich piłkarzy. Wszyscy jesteśmy zawodnikami Widzewa i razem rozwiązujemy problemy”.
O dobrym początku drugiej połowy z Koroną
„Futbol to momenty, jak powiedział trener. Szybko zdobyliśmy bramkę w drugiej połowie, dobrze zaczęliśmy. Potem mogliśmy zdobyć kolejną bramkę, ale w zamian straciliśmy trzecią i dodatkowo była czerwona kartka. To wpłynęło na rytm spotkania, to są właśnie te momenty”.
O nowych zawodnikach
„Wszyscy w szatni, zarówno członkowie sztabu i piłkarze, zdają sobie sprawę z sytuacji w tabeli i oczekiwań. Oczekiwania są duże. Życie nie jest jednak takie, że budzimy się i od razu osiągamy sukces. Bywają trudne momenty, z których trzeba wyjść. Ciągle nad tym pracujemy. W drużynie jest jakość i z każdym meczem będzie wyglądać to lepiej”.





Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Lech Poznań
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Arka Gdynia
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Widzew Łódź
GKS Katowice
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
„Bywają trudne momenty, z których trzeba wyjść.” Chodzi o to, że trudne „momenty” kibice znoszą od ćwierć wieku. Piłkarze zwłaszcza z zagranicy nie utożsamiają się z klubem, tylko z wyplata. Im ciężko nauczyć się w ciągu 3 lat pary wyrazów po polsku. To żenujące. W zamian za to nawet wyników nie ma. Na prawdę ciężko lubić ta drużynę. Silva umiejętności nie miał wielkich, ale mental odpowiedni miał. Takich zawodników potrzebujemy + trochę więcej jakości i będzie można ta drużynę lubić, nawet jak czasami przyjdzie „słabszy moment”
Im się nie opłaca uczyć tego języka bo istnieje spore prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością że za pół roku ich tu po prostu nie będzie.
Ale wyraźnie powiedział ,że w szatni wszyscy mówią po angielsku to w czym ma problem Bartek ???? I znowu Polacy ugięli karku i we własnej szatni jak przystało na rodowitych Polaków mówią po angielsku bo tak wypada żeby obcokrajowcy nie poczuli się obco… A to już wina klubu.
Mam pytanie do właściciela: Czy Widzew to Polski klub?
A ilu mamy w szatni angielskojęzycznych zawodników, że reszta się musi do nich dostosować?
Tak się składa, że angielski to obecnie język uniwersalny to normalne, że się w nim komunikują.
Zapytaj Pereza, czy Real to klub hiszpański. Albo tego szejka d PSG, czy są francuskim klubem.
Nawet przy zdrowym Krajewski, Peterze byś nie grał bo ktoś inny jest przyspawany do 1 składu obojętnie jaki błąd by zrobił. Szkoda potencjału tego gościa na prawą obronę
Na razie z meczu na mecz jest coraz gorzej
Sratatata
Gorzej to ciężko żeby wyglądało.
W końcu pozwolono mu się wypowiedzieć. Zawodnik sprowadzony za 2 miliony ma grać nie na swojej pozycji, tylko dlatego, że tak było wygodniej Czubakowi, bo miejsce mieli mieć Żyro i ten drugi Krajewski. Sami niszczą ludzi, a potem dziwią się, że obrona nie funkcjonuje. To, co dzieje się w Widzewie, wygląda jak jedno wielkie nieporozumienie. Kupują zawodników, którzy później nie grają, bo na siłę wystawia się tych, którzy sobie nie radzą — a później zaskoczenie, że nic nie działa. Litwina zdążyli już wyrzucić, bo podobno Czubak miał jakieś zastrzeżenia do Andreu. O co tu właściwie chodzi? Joviczević przyszedł i od… Czytaj więcej »
Dwa remisy w dwóch pozostałych ligowych meczach w 2025 r to szczyt moich marzeń.
Co za bełkot. Na pozycji prawego obrońcy nie może dać z siebie 100%. Ma czelność o tym mówić. Jak nie grasz na 100% to wynocha z Widzewa. I nie bredź o trudnych momentach bo większość waszych meczów to trudne momenty. Na 16 kolejek 9 razy wpierdol i dwa remisy. Nad czym tak ciągle pracujecie w takim razie?
Pawłowski też jakby zagrał na prawej obronie też nie dałby 100% z siebie. Już wszyscy zapomnieli jak narzekał w Śląsku, że musi grać na wahadle? Ostatnio w wywiadzie też powiedział, że nie dałby 100% grając na skrzydle i chce grać na pozycji 8/10. Ale Cypryjczyk, który całą karierę grał praktycznie na środku obrony nagle ma się poczuć najlepszym prawym obrońcą na swiecie… tylko dlatego, że gra w Widzewie? A chyba normalne jest, że jak zawodnik nawet jak gra na 80% na swojej nominalnej pozycji moze i tak być lepszy niż grając na 120% na inne pozycji.
Dokładnie gość całe życie trenuje piłkę nożną a ma problem że ma kilka meczów rozegrać na podobnej pozycji. Właśnie dlatego że mamy takich pilkarzy po przegraniu z Kurczakami Widzew będzie najgorszą drużyną w 2025 roku. Panie Rydz chyba nie o takie zaszczytne miejsce mieliśmy walczyć.
Pawlowski wczoraj tez mowil ze nie gra na 100% bo nie gra na swojej pozycji, co w tym dziwnego. Libero ciagnie do srodka a nie wychodzi z kontra.
„Nie mogę dać z siebie 100% na tej pozycji”.
Gdyby wystawili go na bramce też pewnie nie wyglądałby najlepiej. To nie bełkot, tylko frustracja, że nie może pokazać swoich umiejętności na nominalnej pozycji, a musi dzisiaj z konieczności grać na prawej obronie.