Trwa walka o Kornviga. Na stole ponad 4 miliony euro? (aktualizacja)
13 stycznia 2026, 17:28 | Autor: RyanW Widzewie nie rezygnują z prób pozyskania Emila Kornviga. Według doniesień norweskich i polskich mediów pomiędzy Łodzianami a Brann Bergen trwają cały czas mocne negocjacje, a na stole mają leżeć już ponad 4 miliony euro! Po czasie to ostatnie jednak zdementowano…
Informacje o zakusach na duńskiego pomocnika pojawiły się w ubiegły czwartek. Portal BA.no pisał wówczas, że czerwono-biało-czerwoni złożyli ofertę wynoszącą 15 milionów norweskich koron, czyli niecałe 1,3 miliona euro. Kwota ta miała nie zrobić na włodarzach Brann zbyt dużego wrażenia i trudno się dziwić. Po pierwsze to największa gwiazda drużyny, wybrana przez kibiców najlepszym zawodnikiem minionego sezonu, a po drugie latem prawie trzy razy więcej za 25-latka oferować miał FC Midtjylland, a porozumienia i tak nie było. Później wartość zawodnika mogła co najwyżej wzrosnąć.
Widząc opór kontrahentów, przy Piłsudskiego postanowiono więc ponowić propozycję, podwajając stawkę! Tamtejsi dziennikarze donosili po tym, że to już kwota bliższa oczekiwaniom Norwegów, ale wciąż niezadowalająca. W międzyczasie o trwających targach wypowiedział się sam zainteresowany. „Myślę, że to może być ciekawe. Interesujące są w tym dwie rzeczy: oferta finansowa, jaką mi złożono, a także projekt, jaki tam się tworzy. W ostatnim czasie Widzew sprowadził wielu piłkarzy, inwestując w nich spore pieniądze. Myślę, że niebawem będą walczyć o czołowe miejsca w lidze i znajdą się na szczycie” – mówił Kornvig.
W niedzielę kolejne nowe wieści przekazali rodzimy dziennikarze. Na łamach Meczyków można było przeczytać, że klub z Bergen będzie oczekiwać sumy odstępnego sięgającej 4 milionów euro, co jest dla RTS do przyjęcia, ponieważ determinacja na transfer Duńczyka jest naprawdę duża. Zresztą z wzajemnością, bo jeśli wierzyć skandynawskim wiadomościom, obóz piłkarza zaczął mocno naciskać na obecnego pracodawcę w celu uzyskania zgody na zmianę barw. Zdaniem tamtejszych mediów, rozgrywający mógłby liczyć nawet na trzykrotną podwyżkę, biorąc pod uwagę zarówno samo wynagrodzenie, jak i wysokość stawek podatkowych. W Norwegii mają być świadomi, że w obliczu takich dysproporcji finansowych.
Pojawił się jednak nieco poważniejszy problem. Łodzianie chcieliby jak najszybciej sfinalizować całą transakcję, by zawodnik dołączył do przebywającej w Turcji drużyny i zaczął się z nią zgrywać przed inauguracją rundy wiosennej Ekstraklasy, która już za niecałe trzy tygodnie. Tymczasem drugiej stronie zależy na odwleczeniu operacji w czasie. W styczniu zespół Kornviga czekają bowiem dwa mecze w fazie zasadniczej Ligi Europy (u siebie z Midtjylland i na wyjeździe ze Sturmem Graz), które mogą dać czerwono-białym przepustkę do play-offów. Nie chcą więc tracić lidera środka pola przed tymi kluczowymi spotkaniami.
To jednak nadal nie zniechęca szefów Widzewa. Według najnowszych informacji, przekazanych przez serwis VG.no, z Polski napłynęła trzecia już oferta, tym razem mająca wynosić aż 50 milionów norweskich koron, czyli 4,26 miliona euro! Przy Piłsudskiego mają nadzieję, że to kwota, która w końcu zmiękczy Brann i pomocnik dostanie zgodę na natychmiastową przeprowadzkę. Proszeni o komentarz włodarze klubu odmówili jednak jakichkolwiek komentarzy – czytamy w portalu.
Emil Kornvig jest wychowankiem Lyngby BK, z którego latem 2021 roku trafił za 1,13 miliona euro do Spezii. Nie zagrał w niej jednak ani razu – był wypożyczany do Sonderjyske Fodbol oraz Cosenzy. We Włoszech występował jeszcze w Citadelli, ale w lutym 2024 roku dołączył do Brann Bergen, szybko stając się w nim ważną postacią. W zakończonym niedawno sezonie norweskiej Eliteserien wystąpił w dwudziestu dziewięciu spotkaniach, strzelając osiem goli i notując trzy asysty. Jesienią zaliczył też trzynaście meczów w europejskich pucharach, dwukrotnie trafiając do siatki. Jego obecna umowa wygasa z końcem 2027 roku.
Aktualizacja:
Portal VG.no, na którego informacje się powoływaliśmy, krótko po publikacji powyższego artykułu wystosował sprostowanie. Norwegowie przeprosili za wprowadzenie w błąd, pisząc o najnowszej ofercie ze strony Widzewa Łódź w kwocie ponad 4 milionów euro. „To nieprawda. Nie było kolejnej oferty od ostatniego doniesienia, a która została odrzucona przez Brann. Portalowi VG jest przykro z powodu tego błędu” – czytamy na łamach witryny.
Przyjmując, że poprzednie wiadomości były rzetelne, RTS nie proponował nic ponad sumę 2,5-3 milinów euro.
Foto: Brann Bergen






Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Lech Poznań
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Arka Gdynia
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Widzew Łódź
GKS Katowice
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
No teraz niech mi ktoś powie że oni nie chcą grać o wszystko, ciekawy jestem jeszcze tematu obrońcy.
Przecież to transfery z perspektywą wygrywania wszystkiego, zawodnik wyróżnia się w LE i jak wszyscy piszą że chcą go w tych meczach bo jest dla nich bardzo ważny.
Tak na pomknę słowa chyba z przed 2 lat Romana Koseckiego, prawdziwy klasyk to RTS Widzew Łódź – Legia Warszawa, bo to drużyny które grały w LM i znowu będzie grubo.
Tylko Widzew RTS!!!
Hahaha pojedynczy piłkarz to nic nie znaczy liczy sie zespół i nie każdy pojedynczy piłkarz wyjęty z jednego klubu do drugiego będzie tak samo grał z nowymi kolegami w nowym klubie .Klasyk to Lech -Legia bo są to obecnie od kilkudziesięciu lat najbardziej utytułowane zespoły w tym kraju ,wcześniej była Legia -Wisła
Lech jako atrapa Mistrza Polski, przegrał z plantatorami lawendy z Gibraltaru, no poziom stos, pośmiewisko na cała Europę, nie mówiąc już o bardziej wymagających rozgrywkach europejskich. Naprawdę klasyk z taką drużyną, no grubo.
Tylko Widzew RTS!!!
Za to łks wcale nie jest utytułowany a klasyk na pustostanie to mecz z polonia warszawa .
Jak kuźwa Lech? Teraz to jest Amica przebrana za Lecha.
Latem też to słyszałem a jak wyszło widać w tabeli ,3 nowych zawodników juz nie ma po niecałym pół roku w klubie :) Jak na razie gra o wszystko to gra o utrzymanie
Sezon trwa jeszcze, jest jeszcze wszystko do zgarnięcia, możemy wrócić na koniec sezonu do tego tematu.
Tylko Widzew RTS!!!
Oni nie mogą zrozumieć jednej rzeczy że nawet wydanie 100 milionów euro na transfery nie stworzy drużyny,bo to jedna wielka zbieranica nie mająca nic z Widzewaem wspólnego gra bo dużo płacą.
To może mądralo napisz kogo byś chciał wiedzieć w Widzewie żeby była drużyną a nie zbieranina. Pisać brednie i krytykować jest bardzo łatwo. Ja myślę że te transfery są bardzo przemyślane a rolą trenera jest teraz zrobić z niech drużynę.
To akurat W. Kowalczyk powiedział
To jeszcze sen, czy już się obudziłem. Miliony euro za piłkarzy latają niczym ptaki po niebie. Widzew chce wyciągnąć najlepszego piłkarza z klubu grającego w Lidze Europy. To się dzieje, a kilka lat temu taką informację bym uznał za sen wariata. Jest dobrze, więc prędzeǰ czy później to musi zatrybić również na boisku. Oby prędzej niż później.
Dobrze napisane grającego bo ich 22 miejsce w tabeli rokuje że długo sobie tam nie pograją
I w tym między innymi, Widzew upatruje swoją szansę na ściągnięcie Kornviga do Łodzi.
To podaj mi kiedy Polski klub grał w Lidze Europy i miał 22 miejsce?? Bardzo bym chciał zobaczyć Widzew na ich miejscu.
Jak te transfery nie wypalą, to Adamczuk nie znajdzie pracy w ekstraklasie przez 10 lat
znajdzie , w środowisku piłkarskim jest jak w polityce zawsze ktoś ci rękę poda i tak to się kręci
OBRONCA by nie musiał graj łysy krajewski czy zyro nie grali
Krajewski to przyszłość i pieniądze
Dobry żart – przyszłość i pieniądze to Gallapeni o którego już pytają zagraniczni menago – Krajo to póki co bardzo przeciętny zawodnk – a ta przyszłość – to póki co idzie w slady Cybula – dużo szumu nało konkretnego grania –
Niestety kluby i menadżerowie zdążyli się już zorientować kto to jest Robert Dobrzycki i ceny za piłkarzy ruszyły w górę. Nie wiadomo tylko czy się martwić czy cieszyć.
Dajcie mi proszę Drodzy Kibice to co bierzecie bym mógł tak samo jak większość z Was tutaj naiwnie jarać się tymi transferami. Mówiłem przed sezonem i na jesień – tak się nie buduje drużyny. Za dużo tutaj ktoś w Football Managera się nagrał, że myśli, że wystarczy wykładać kasę i ściągać co raz to nowych piłkarzy zastępujących innych ściągniętych przed rundą. Piłka nożna tak nie działa. A na pewno nie w przeciągu 2-3 rund. To da nam sukces? Proszę o jakikolwiek przykład takiej bajkowej historii w ligach top 10-15 w Europie do 2. poziomu rozgrywkowego. Choćby jeden przykład. PSG miało… Czytaj więcej »
Mam takie samo zdanie, ale niestety – takie poglądy są nieakceptowalne i zaraz polecą minusy, bo większość uważa, że prawdziwy futbol = football manager. Nie mam dobrego przeczucia i na miejscu klubu po prostu co okienko odpalałbym 3,4 najsłabsze ogniwa.
co Ty porównujesz LM do exklapy
PSG kupowało super graczy ale inni też mieli bardzo dobre składy; barca real city bayern borussia liverpool atletico
To już taki poziom że zrobić różnicę jest ciężko.
W naszym przypadku wrzucenie grajków za wieksze pieniądze i wyróżniających się w dobrych ligach zrobi różnicę
Ja już kiedyś pisałem że ten sezon jest na budowanie i zapewne gdyby nie:
-spłaszczona liga( 10 pkt do lidera)
-awans w PP
kontraktowalibyśmy :skromniej”
Widocznie RD uznał, że warto zaryzykować i przyspieszyć proces
@Robert Uważasz, że tak się przeskoczy Ekstraklasę? Nottingham Forrest też chciało z buta wejść w Premier League i odzyskać dni chwały. Czepiasz się przykładów PSG, Arsenalu i Bayernu, ale to z tych ekip się śmiano przy budowie i podany przykład jest by zrozumieć sposób budowania drużyny na przestrzeni sezonu i lat. Nie porównuję tu poziomu Ekstraklasy do innych lig czy tym bardziej Ligi Mistrzów. A jak się uczyć to od najlepszych, nie? I proszę podaj mi przykład – jakiejkolwiek drużyny z top 10-15 w Europie do 2-go poziomu rozgrywkowego gdzie takie zarządzanie wypaliło. Który to już bramkarz u nas w… Czytaj więcej »
Konkrety „gdzie zadziałało” (oparte na faktach zamiast Twojego odczucia): Chelsea L przejęte w roku 2003 przez Abramowicza kwota wydana w pierwszym sezonie wyniosła około 150 milionów funtów (około 220 milionów euro) Miejsce w tabeli na koniec 03/04 drugie w kolejnych dwóch Mistrzostwo Anglii. Wspomniane PSG po przejęciu w roku 2011 zdobywa Mistrzostwo Kraju co rok od kolejnego sezonu po przejęciu. City przejęte w 2008 zajmowało 10 pozycję. W kolejnym sezonie zakwalifikowało się do Pucharów. W kolejnym podium i LM, a następnym Mistrzostwo Anglii. Tu masz najsłynniejsze przykłady i …ZAWSZE zadziałało. Odczucia były różne zwłaszcza w pierwszym roku, właśnie z uwagi… Czytaj więcej »
To chcecie budować Widzew 10 lat jak Stamirowski ? Chłopie u nas w składzie do tej pory są zawodnicy którzy grali w 1 lidze i z nimi chciałeś atakować top 5 czy Ligę Konferencji. Zmian jest tyle bo to było konieczne, a teraz będą odpalać co okienko najgorszych i budować drużynę jak wszystkie te kluby co wymieniasz. Co w tym dziwnego było dużo słabych piłkarzy to ich wymienili na lepszych a z czasem wymienią na jeszcze lepszych. Dobrzycki wyraźnie powiedział że w przyszłym sezonie oczekuje już jakichś wyników i małych sukcesów. A jak się uda jeszcze w tym to super.… Czytaj więcej »
Tylko żeby to przebudowanie nie skończyło się w 1 lidze – na razie to przebudowanie kojarzy się z przepalaniem kasy – i jakością sportową tylko na papierze – bo na boisku to już gorzej wygląda
Dokladnie – popieram calkowicie. budowanie zespołu to proces i kupno co poł roku kolejnych 7-8 nowych piłkarzy wcale tego procesu nie przyśpiesza
Ci zawodnicy nie zagrali jeszcze choćby jednego meczu o punkty, a Ty jush twierdzisz, że nie tędy droga?
Widzew to wielka marka i zasługuje aby grali w nim wielcy piłkarze, a nie pospolite ruszenie piłkarzy, których nigdzie nie chciano.
Ogarnij się
To jest bardzo dobry grajek, może nawet wart 4 bańki euro, trochę przypomina Gerrarda. Nie zmienia to faktu, że transfery robimy bez ładu i składu. To już pozbawiony funduszy Wichniarek lepiej to robił, nie miał po 4 grajków na jedną pozycję, a na innej braki. Pieniądze to nie wszystko, Adamczuk nie wygląda mi tu na jakiegoś zaawansowanego myśliciela, a ten drugi to już w ogóle nie wiadomo po co tam jest.
Barca kupuje cancelo za 4 mln euro, a my, Bukari 5,5. A teraz Kornvig za podobną kase Ale się czasów doczekaliśmy