Widzew jednak odpuści ósmy transfer?

6 lutego 2026, 20:05 | Autor:

W zimowym oknie transferowym działacze Widzewa dokonali sporej liczby ruchów, jak na ten okres w sezonie. Do drużyny dołączyło siedmiu nowych piłkarzy i długo mówiło się jeszcze o ósmym wzmocnieniu. Bardzo możliwe, że jednak go nie będzie.

Pierwszym pozyskanym przez Łodzian zawodnikiem był lewy obrońca Christopher Cheng, kupiony z norweskiego Sandefjordu za 900 tysięcy euro. Później kontrakt z klubem podpisał dostępny bez kwoty odstępnego Lukas Lerager, a później odpaloną prawdziwą bombę, niemal dwukrotnie bijąc zakupowy rekord Ekstraklasy! Za Osmana Bukariego zapłacono amerykańskiemu Austin FC kwotę 5,5 miliona euro. Ci trzej wspomniani gracze dołączyli do zespołu jeszcze w 2025 roku i ćwiczyli z nim od pierwszego dnia okresu przygotowawczego.

Niedługo później Igor Jovićević dostał kolejne posiłki. Najpierw na zgrupowanie w Belek dotarł bramkarz Bartłomiej Drągowski, okazyjnie (300 tysięcy euro) sprowadzony z Panathinaikosu Ateny, a w dalszej fazie obozu prawy obrońca Carlos Isaac, pozyskany za milion euro z hiszpańskiej Cordoby. Już po powrocie do kraju skład poszerzono jeszcze o Emila Kornviga (2,4 mln euro z Brann Bergen, a dwa dni przed pierwszym wiosennym meczem o Przemysława Wiśniewskiego (3,1 mln euro + możliwe bonusy ze Spezii Calcio). Łącznie wydano więc za całą szóstkę ponad 13 milionów euro.

Nie uznano jednak, że to wystarczające działania, by kadrę uznać za zamkniętą. Wciąż zastanawiano się nad zwiększeniem rywalizacji na lewej stronie pomocy, rozglądając na transferowym rynku za odpowiednim kandydatem. Jak pisały media, umieszczono też specjalne ogłoszenie na platformie TransferRoom, zgłaszając chęć angażu skrzydłowego za 2 miliony euro i proponowanym wynagrodzeniem sięgającym 700 tysięcy euro za rok gry. Jeszcze dalej poszedł serwis Weszło, który informował, że agenci piłkarscy dostali sygnał, że RTS gotowy jest nawet przebić sumę wydaną na Bukariego!

W ostatnim czasie temat jeszcze jednego wzmocnienia wyraźnie ucichł, przynajmniej na płaszczyźnie medialnej. Wrażenie, że transfer numer siedem się oddala zwiększyła także niedawna publikacja Meczyków, które podawały, że nic konkretnego się nie dzieje. „Nie byłbym w stu procentach pewien, że to się na pewno dokona. Na tę chwilę nic nie jest blisko. Musiałoby się trafić solidne nazwisko, by Widzew chciał przeprowadzić taki transfer” – przekazał Tomasz Włodarczyk.

Oddala się transfer skrzydłowego, nie gaśnie chęć na Pululu

Teraz kolejny sygnał, że w Łodzi najprawdopodobniej odpuszczą sprawę kolejnego pomocnika, wysłał Radosław Majdan. „W ostatnim tygodniu były kluczowe rozmowy i w Widzewie podjęli decyzję, że chyba już wystarczy. Na ten czas tylu zawodników, ilu sprowadzili przy tak dużej liczbie nowych graczy, potrzebny jest spokój, żeby to wszystko poukładać – powiedział w programie „Przegląd Ligowy” na kanale Onetu Przeglądu Sportowego. „Bardzo prawdopodobne, że w tym oknie transferowym Widzew nikogo już nie kupi” – powtórzył Majdan.

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x