Zieleniecki wraca do Widzewa. Wzmocnił rezerwy
3 stycznia 2026, 19:20 | Autor: RyanW piątek Widzew Łódź poinformował o rozstaniu z Maciejem Kazimierowiczem, a dziś pojawił się przeciwny komunikat. Umowę z klubem podpisał Sebastian Zieleniecki, dla którego będzie to powrót po pięciu latach przerwy.
Zieleniecki uchodził w wieku juniorskim za wielki talent, dlatego po zdobyciu brązowego medalu na Mistrzostwach Europy do lat 17 zwrócił na siebie uwagę zachodnich klubów. W 2012 roku opuścił UKS SMS Łódź i przeniósł się do włoskiego Cremonese. Nie udało mu się jednak podbić Półwyspu Apenińskiego, w czym przeszkodziły mu w dużej mierze problemy zdrowotne. W przerwie zimowej sezonu 2015/2016 roku wrócił do kraju i dołączył do odbudowującego się Widzewa, rywalizującego w IV lidze. Niestety, dopadł go spory pech – po zakończeniu okresu przygotowawczego znów zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i w rundzie wiosennej nie pojawił na boisku.
Obrońca wrócił do gry dopiero w kolejnej kampanii, już na III-ligowym poziomie, szybko stając się ważnym ogniwem zespołu. Był podstawowym zawodnikiem RTS przez trzy sezony, pełniąc nawet funkcję kapitana i przyczyniając się do awansu do II ligi. Później jego znaczenie dla drużyny nie było już tak duże. Po zaliczeniu zaledwie dziesięciu meczów, zimą 2020 roku rozwiązał kontrakt z klubem i wyjechał do Niemiec. Przez trzy i pół roku był związany z Kickers Offenbach, a następnie z Hallescher FC.
Wtedy znów dopadły go poważne problemy z kolanem i wydawało się, że Zieleniecki może nawet nie wrócić już na murawę. Po wyleczeniu się otrzymał jednak pomocną dłoń od trenera Marcina Płuski, u którego debiutował w Widzewie. Obaj współpracowali ponownie w ŁKS Łomża, a stoper wystąpił w dwudziestu ośmiu spotkaniach. Należał też do kluczowych piłkarzy łomżan w pierwszej części rundy jesiennej obecnych rozgrywek, nosząc kapitańską opaskę. Później wypadł z obiegu, bowiem został niespodziewanie przesunięty do rezerw ŁKS przez trenera Marcina Sasala, z którym było mu mocno nie po drodze. „Zdecydowałem się na to z powodu utraty zaufania. Był kapitanem, a ja jestem trenerem, więc nie możemy działać odwrotnie do potrzeb drużyny” – wyjaśniał szkoleniowiec.
Ratunkiem dla „Ziela” była oferta z Widzewa, którą postanowił przyjąć. „Czuję się zaszczycony, że dostałem propozycję ponownego zagrania w Widzewie. Tym razem w drugiej drużynie, ale nie zmienia to faktu, że to ogromna odpowiedzialność. Przez kilka lat uczestniczyłem w odbudowie tego klubu i widzę, że dziś zmierza on we właściwym kierunku. Wracam tu z nowym bagażem doświadczeń i będę chciał przekazać je zawodnikom, którzy dopiero wchodzą w seniorski futbol” – powiedział na łamach witryny widzew.com.
Sebastian Zieleniecki, mający w swoim dorobku sto dziesięć oficjalnych występów dla czerwono-biało-czerwonych, podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2027 roku, zawierający opcję przedłużenia.






Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Lech Poznań
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Arka Gdynia
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Widzew Łódź
GKS Katowice
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Pamiętam że kibice nawalali w niego czasem przesadnie jak dzisiaj w Mateusza Żyro, na nasze potrzeby może być. Powodzenia!
Bardzo dobre porównanie. Niby tacy słabi, a jakoś kilka sezonów grali praktycznie od dechy do dechy i nieważne kto był trenerem. Wiadomo słabsze mecze się zdarzały, ale jak się rozgrywa ich ponad 100 dla jednego klubu to takie muszą się pojawić. Obaj zdecydowanie zasługują na więcej szacunku, zaangażowania nigdy im odmówić nie można było.
Nie zrozumiem już chyba obecnego sensu zespołu rezerw. Zawsze myślałem że -To zawodnicy którzy nie łapią się do pierwszego zespołu ale jest szansa że do jedynki wskoczą. – Po kontuzji lub łapią formę której akurat brak. – z powodów dyscyplinarnych, różnego rodzaju z klubem Kokosa włącznie. – Zawodnik który prawie skończył kariere, ale nie ma pomysłu na życie i za tzw. zasługi,daje mu się półroczny, roczny kontrakt by odnalazł się w nowej rzeczywistości. ( Sytuacje jednostkowe) Co słyszę w odpowiedzi??? -Że młodzi muszą się mieć od kogo uczyć ( gdzie trener?) i od kogo? Co osiągnął Zieleniecki? – Że musimy… Czytaj więcej »
nie rozumiesz???
a gdzie maja sie młodzi rozwijac?
piłkarze z 1 zespołu ktorzy maja 5 spotkan w 1 druzynie nie moga grac w rezerwach!
W rezerwach mogą grać zawodnicy zarejestrowani w danym klubie, ale istnieją ścisłe przepisy: zazwyczaj muszą to być młodzi piłkarze (np. <22 lata) lub gracze, którzy rozegrali bardzo mało czasu w pierwszej drużynie (poniżej 45 minut) lub nie przekroczyli limitu meczów w pierwszej lidze, by umożliwić rozwój młodym, nie blokując rezerw doświadczonym graczom. Przepisy te bywają skomplikowane, zwłaszcza po zakończeniu sezonu, gdy gracze rezerw mogą grać tylko jeśli spełnili określony warunek liczby występów w niższej lidze.
I właśnie te przepisy są z dupy. Powinno się móc wysyłać piłkarzy z jedynki do dwójki w dowolnym momencie w dowolnym czasie, np. dla utrzymania rytmu meczowego piłkarzy niełapiących wystarczającej ilości minut, do ogrywania po kontuzji, itp itd.
Pełna zgoda. Natomiast powinno utrzymać się różnice 2 klas rozgrywkowych między zespołem 1 i 2.
A obecnie ten przepis zamieniono.
Są młodzi typu Juśkiewicz, Nawrocki, Gadomski, natomiast jest ich na tyle mało, że oparcie drużyny wyłącznie na nich skończyłoby się spadkiem do 4 ligi. Kwestie związane z ograniczeniami odnośnie zsyłania zawodników z jedynki ktoś wyjaśnił, natomiast tu racja, że w momencie gdy ktoś nie załapie się do kadry meczowej, bądź załapie się ale nie zagra (jak np. Papa Baa, czy inny Volanaskis), to powinien w takich rezerwach rozegrać mecz. Zawsze jest to dodatkowa jednostka w tygodniu….
Witamy ponownie na pokładzie. Powodzenia.
Znalazł chłop swój poziom i swoje miejsce na ziemi.
Młody , zdolny , perspektywiczny . Brać nie czekać , jest szansa , że wskoczy do jedynki.
Obrona dziurawa,wiec takie wzmocnienie się przyda,bo ten gość z Zawiszy,to była mega porażka…
Brawo Ty. Powodzenia
Ilu Jeszcze wróci odcinać kupony od „kariery” za dobre pieniądze?
Ryan,pasowałoby podać w artykule wiek Ziela
31
Na pewno dołożył wtedy sporą cegiełkę do odbudowy Widzewa. Cieszę się, że wraca do Łodzi, mimo że już tylko do drugiej drużyny.
Nada się idealnie do rywalizacji z Mateuszem. :-)
Też tak uważam – z tym że oceniam go wyżej od Mateusza
Ten sam poziom
Dlaczego moje komentarze są kasowane.Jeśli chodzi o pana Zielenieckiego to bardzo przeciętny piłkarz lepiej było dać szansę w rezerwach Panu Kwiatkoskiemu.
Kwiatkowski to niech się ogrywa w Mielcu – czy Zielu taki przeciętny- to co powiedzieć o Żyro -jeśli zamienimy Ziela z Żyro – pewnie nie będzie żadnej różnicy – a może nawet korzystniej
Sebastian, dobry znajomy kibola Widzewa „Jacola” wraca do Widzewa, witamy!