Reszka raczej zostaje w Poddębicach
27 lutego 2018, 10:39 | Autor: Ryan
Konrad Reszka od początku lutego nie trenuje z Widzewem. Młody bramkarz próbuje przekonać do siebie sztab szkoleniowy Term Neru Poddębice i wszystko wskazuje na to, że wkrótce zostanie zawodnikiem IV-ligowego klubu.
Wychowanek RTS szukał możliwości zmiany barw, by móc regularnie pojawiać się na boisku. Przy Piłsudskiego, z racji bardzo silnej konkurencji, nie miał na to najmniejszych szans. Stąd pomysł, by spróbować sił w innym otoczeniu. Najpierw Reszka testowany był przez Pelikan Łowicz, a trzy tygodnie temu znalazł się w Poddębicach.
20-latek nie powinien mieć problemu z wywalczeniem miejsca w bramce wicelidera IV ligi. Po pierwsze, jeszcze przez pół roku ma status młodzieżowca. Po drugie, poważnej kontuzji doznała dotychczasowa „jedynka” Neru – Karol Domżał. Widzewiak zalicza sporo minut w zimowych sparingach i wkrótce powinien oficjalnie zasilić kadrę poddębiczan.
Konrad Reszka ma zostać wypożyczony do końca bieżącego sezonu. W Widzewie zwolnił już swój numer na koszulce na rzecz nowego golkipera łodzian – Jakuba Mikołajczaka.







Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Idź droga Pienia i wróć silniejszy !
Z całym szacunkiem dla Konrada, tak jak go lubię jako człowieka, to bramkarzem na pierwszą czy nawet drugą ligę polską nigdy nie będzie. Postawmy sprawę uczciwie, do Widzewa w przyszłym sezonie nie będzie mu po co wracać. Oglądałem go kiedyś jak bronił strzały podczas tzw. gierki i sorry ale Wolański i Humerski a Konrad Reszka to dwa różne światy. Tak czy inaczej życzę mu dobrze jak każdemu widzewiakowi.