Smuda powinien sięgnąć po „Kata Świtu”?
15 marca 2018, 19:07 | Autor: Ryan
Odkąd Daniel Mąka trafił do Widzewa, był jednym z ofensywnych liderów drużyny. W rundę wiosenną wszedł jednak jako rezerwy i znając upodobania Franciszka Smudy do stawiania na żelazną jedenastkę, nieprędko może się to zmienić. A szkoda!
Wychowanek Agrykoli Warszawa bardzo przydałby się zespołowi w sobotnim meczu ze Świtem. Jeśli wierzyć statystykom, to najgroźniejszy dla nowodworskiej ekipy piłkarz łódzkiego klubu. W swoim debiucie w czerwono-biało-czerwonych barwach strzelił Świtowi oba gole w wygranym 2:0 spotkaniu. Dał mu się we znaki również w rewanżu, znów zaliczając dublet (jeden gol z rzutu karnego).
Mąka nie miał litości dla podwarszawskiej drużyny także jesienią, w tym sezonie. W wygranym 2:0 meczu przy Piłsudskiego, w którym Smuda zaczynał swoją piątą przygodę w Widzewie, znów trafił do siatki, ustalając wynik tamtego spotkania. „Mączka” ma więc znakomity bilans przeciwko Świtowi – pięć goli w trzech meczach! Piłkarz z numerem 18 na plecach może wręcz śnić się obrońcom z Nowego Dworu Mazowieckiego w nocy poprzedzającej sobotnie zawody.
Pytanie tylko, czy patent widzewiaka na najbliższego rywala wpłynie na decyzje kadrowe Smudy. Wiemy, że nie lubi on zbytnio rotować składem. Nawet wtedy, gdy rezerwowi dadzą niezłą zmianę, jak było w przypadku Daniela Mąki w ostatnim meczu z Victorią Sulejówek. Skrzydłowy w końcowym kwadransie nieźle „rozbujał” ataki łodzian i bliski był strzelenia gola… głową!
Z drugiej strony nie najgorzej prezentowali się też jego konkurenci do miejsca w składzie – Mateusz Michalski był aktywny zwłaszcza w pierwszej połowie, a Marek Zuziak po przerwie zdobył gola. Być może „Mączce” pozostanie wcielenie się w rolę dżokera. Nie będziemy się złościć, jeśli nawet w takiej sytuacji utrzyma miano „Kata Świtu”.







Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
On zasluguje na pierwsza jedenastke
Maka powinien grac w pierwszym skladzie .A Smuda nie powinien tak postepowac jak postepuje daje szanse Kostkowskiemu i juz w 1 polowie 2 bramki prawie stracilismy po jego bledach.I niech nikt niepierdoli ze tak niebylo albo niech mecz obejrzy na youtube .A bledow zobaczy z 8 w calym meczu bardzo powarznych .Dawac Make kata juz zawsze w 11
Sorry, ale zgadzam się z trenerem – Mąka tylko na ok.35 minut drugiej polowy – po pierwsze nie ma siły na cały mecz – gdy grał gasł około 60 minuty.Idealnie nadaje się na podmęczonego rywala w 2 połowie – wtedy potrafi zrobić różnicę na boisku.Po za tym parę meczy za Cecherza trochę na alibi
Zdecydowanie Mąka za Michalskiego.
Zuziak to drewno,dośrodkowania na poziomie jednego metra.Wszystkie.