Miasto szuka sposobu na Łodziankę

29 marca 2018, 12:45 | Autor:

Wielokrotnie informowaliśmy o kłopotach z dwoma boiskami, wybudowanymi na ośrodku treningowym przy ul. Małachowskiego. Urząd Miasta Łodzi szuka rozwiązania problemów m.in. konserwacji i utrzymania tych obiektów.



Na Łodziance powstały trzy boiska pełnowymiarowe: sztuczne, naturalne oraz hybrydowe. Na razie jednak piłkarze Widzewa korzystać tylko ze sztucznego. W międzyczasie pojawiły się spekulacje, czy dwa pozostałe boiska zostały wykonanie zgodnie ze sztuką budowlaną.

Dużym problemem późniejszej konserwacji boisk był fakt, iż wykonawca obiektu, firma Saltex, pod koniec ubiegłego roku złożyła do sądu wniosek o upadłość. Powstał kłopot ze znalezieniem innej firmy, która fachowo zajęłaby się boiskami. Z informacji uzyskanych przez portal WTM wynika, iż przedstawiciele Urzędu Miasta Łodzi rozsyłali zapytanie ofertowe do różnych firm w sprawie utrzymania dwóch niedostępnych boisk.

Okazuje się jednak, że sąd nie wydał jeszcze decyzji o upadłości Saltexu. W związku z tym przedstawiciele tej firmy wysłali do władz miasta pismo, że nadal chcą zajmować się Łodzianką! Spotkanie obu stron ma się odbyć 6 kwietnia. W UMŁ zapewniają, że oba boiska zostały wykonane prawidłowo, a przyczyną kłopotów z ich używaniem jest… długa zima. „Płyta naturalna potrzebuje kilku ciepłych dni, bez nocnych przymrozków. Po nawiezieniu i aeracji w ciągu dwóch tygodni powinna być gotowa do użytku. Pod koniec kwietnia Widzew będzie miał gdzie trenować” – powiedziała na łamach „Wyborczej” Małgorzata Belta.

Nie wiemy, co myśleć o tej sytuacji. Firma, której status prawny jest w tym momencie zagrożony i w sądzie toczy się postępowanie na temat jej upadłości, nadal ma zajmować się boiskami na Łodziance. Miejmy nadzieję, że z planowanym sztucznym boiskiem przy ul. Sępiej nie będzie tego typu problemów z… „pogodą”.


Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x