Kibice Widzewa skrytykowali UMŁ i MAKiS

6 sierpnia 2018, 09:47 | Autor:

W pierwszej połowie sobotniego meczu Widzewa ze Zniczem Pruszków, na trybunie pod Zegarem pojawił się transparent, wyrażający dezaprobatę dla ostatnich działań Urzędu Miasta Łodzi i Miejskiej Areny Kultury i Sportu.



Jego treść „Urabiacie, Mącicie, Łżecie… Powiedzcie, kiedy z MAKiS do roboty się weźmiecie?” to oczywiście nawiązanie do opieszałości miejskich urzędników, przez których w najbliższych spotkaniach na Widzewie zabraknie kibiców gości. Oprócz transparentu, podczas meczu dało się usłyszeć też stosowne okrzyki na ten temat.

Przypomnijmy, że w związku z zastrzeżeniami policji do „klatki” przy al. Piłsudskiego, będzie ona zamknięta co najmniej kilka tygodni. Oznacza to, że na Widzewie niemal na pewno nie pojawią się kibice Resovii, na przyjazd których ostrzyło sobie zęby wielu fanów. MAKiS miał wykonać niezbędne prace w trakcie przerwy między sezonami, ale postanowił zabrać się za to dopiero teraz.

Sektor gości to tylko jeden z wielu problemów stadionu Widzewa. W dachu nad „Zegarem” od prawie roku znajduje się dziura, której przedstawiciele Miasta nie mieli jeszcze czasu załatać. Pomimo zapewnień nie zmieniła się też nazwa i obiekt wciąż jest oficjalnie „miejski”.

Władzom klubu nie udaje się też porozumieć z MAKiS w kwestii obrandowania stadionu. W planach było zainstalowanie efektownego herbu od strony al. Piłsudskiego, a także wykończenie wewnętrznych pomieszczeń (m.in. tunelu prowadzącego z szatni na boisko) widzewskimi motywami.

„Smaczku” dodaje fakt, że po drugiej stronie Łodzi takich problemów nie robią, a na zapleczu obiektu przy al. Unii aż roi się od „przeplatanek”…


Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x