J. Wrąbel: „Z klubem mieliśmy inne ustalenia, inaczej się umawialiśmy”

7 czerwca 2023, 11:00 | Autor:

Gościem wczorajszej audycji „Podsumowanie rundy. Bramkarze” był Jakub Wrąbel. Rezerwowy bramkarz czerwono-biało-czerwonych opowiedział o tym, jak trafił do klubu powodach odejścia z Widzewa.

O odejściu z Widzewa

„Byłem zaskoczony, bo z klubem mieliśmy inne ustalenia, inaczej się umawialiśmy. Ten kontrakt był negocjowany, przez ostatni miesiąc czekałem na ostateczne spotkanie, by go przedłużyć, bo warunki były dogadane. Za każdym razem klub znajdował jakąś wymówkę, że prezesa czy dyrektora nie było. Po ostatnim meczu dostałem niespodziankę, że jednak nie chcą przedłużać kontraktu”.

O powodach nie przedłużenia kontraktu

„Argumentacja była banalna. Na początku moich rozmów trener Niedźwiedź zaznaczał, że chce, żebym został i w następnym sezonie walczył o pozycję numer jeden. W ostatnim dniu podczas rozmowy dostałem decyzję, że sztab szkoleniowy podjął decyzję, że Ravas będzie jedynką a Krzywański dwójką. Miejsca w klubie dla mnie nie będzie”.

O finansach i nowym klubie

„Pieniądze na mnie przeznaczone może można było wykorzystać w inny sposób. Klub jednak zgodził na te warunki, które zostały dogadane. Może jednak się rozmyślili, że mogą te pieniądze przeznaczyć gdzie indziej. Będę szukał klubu, menadżer już działa. Ostatni rok trochę był stracony, będę musiał znowu coś udowodnić. Liczę, że zakotwiczę w dobrym miejscu”.

O przejściu do Widzewa

„Było to kawał czasu temu. Były z tym różne komplikacje, to było w momencie, gdy Wisła Płock nie chciała na mnie stawiać a Widzew wyciągnął do mnie rękę. Było to coś fajnego, z marszu wszedłem do bramki, dobrze się pokazałem i Widzew zdecydował się mnie kupić. Wejście do zespołu było bardzo pozytywne. Wtedy był Covid, kibiców nie było ale czuć było, że społeczność widzewska jest wielka. Przychodziłem jako anonimowa osoba a ludzie potrafili zaczepić i gratulować dobrego występu”.

O przerwie w grze

„Do momentu kontuzji to była najdłuższa ciągłość gry i miałem okazję pokazać się z dobrej strony. Jestem osobą cierpliwą i spokojnie do tego podchodziłem. Wiedziałem, z czym to się je, dopiero od stycznia zacząłem trenować na pełnych obrotach. Miałem z klubu zapewnienia, że jeśli dobrze się zaprezentuje, to kontrakt zostanie przedłużony. Byłem jednak skazywany na rolę drugiego bramkarza, bo Heniu dobrze bronił. Szkoda tego ostatniego roku, teraz już czas, by iść do przodu”.

Całą rozmowę z Jakubem Wrąblel możecie odsłuchać poniżej (od 9:40):

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x