M. Nikolicius: „Wiemy, kto jeszcze opuści zespół”
26 maja 2025, 16:28 | Autor: OskarDzisiaj rano odbyło się nieformalne spotkanie z przedstawicielami mediów w Pubie w „Sercu Łodzi”. Do dyspozycji dziennikarzy był Mindaugas Nikolicius, czyli dyrektor sportowy Widzewa Łódź. O czym mówił Litwin?
O minionym sezonie
„Mój pierwszy mecz obejrzany na trybunach w czasie negocjacji z klubem, to porażka z Pogonią 0:4. Drużyna nie wyglądała najlepiej. Z jednej strony te jedenaście meczów, w których trakcie jestem dyrektorem sportowym Widzewa, nie były łatwe. Sposób myślenia i nastawienie piłkarzy nie było dobre, bo piłkarze nie byli pewni siebie. Uporaliśmy się z tym problemem w porę i to najważniejsza rzecz, o jakiej powinniśmy rozmawiać po tym sezonie. Sytuacja z mojej perspektywy była bardzo wymagająca i cieszę się, że udało się wykonać pierwsze zadanie, jakim było utrzymanie – nieważne, jakim kosztem. Prosiłbym, żebyście dali trenerowi Sopiciowi czas. Teraz będzie miał właściwe przygotowania do sezonu już od 16 czerwca”.
Czego potrzeba Widzewowi w nowym sezonie?
„Zwróćcie uwagę, że gdy byliśmy zagrożeni spadkiem, wygraliśmy trzy mecze z rzędu i gdy sytuacja wydawało się już opanowana i byliśmy praktycznie pewni utrzymania, przyszła ulga i zdobyliśmy zaledwie punkt w kolejnych pięciu meczach. Nie szukam wymówek, ale to, co chcę powiedzieć, to kwestie mentalne, jakie trapiły ten zespół. Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie chcemy zmienić w nadchodzącym sezonie to właśnie mentalność – musi być na znacznie wyższym poziomie. Jeżeli chcemy wygrywać i być konkurencyjni, musimy to zmienić. Szukamy piłkarzy, którzy są głodni wygrywania, którzy mogą umrzeć za zespół na boisku. Potrzeba nam charakteru. Uwierzcie mi, że piłkarze, z którymi teraz rozmawiam, widzą Widzew jako zespół TOP 3 z Polski. Nie muszę im tego udowadniać, oni sami mi to mówią”.
O działaniach transferowych
„Podpisaliśmy dwóch graczy – Sebastiana Bergiera i Antoniego Klukowskiego. Bergier to idealny profil gracza, jaki Widzew potrzebuje. Uważam, że jest bardzo głodny sukcesu i ma sporo do udowodnienia. Miał sporo ofert zza granicy, a jednak zdecydował się wybrać nasz projekt. Na razie pożegnaliśmy sześciu graczy, którym dziękuję za grę dla RTS-u. Oczywiście będą też inne odejścia z piłkarzy, którzy mają ważne kontrakty, albo, z którymi jeszcze negocjujemy nowe umowy”.
O trudnościach związanych z ogłoszeniem nowego właściciela
„To nie jest łatwa misja, bo walczymy z czymś, co nazwałem Efektem Roberta. Każdy, jak widzi zainteresowanie z naszej strony, oczekuje więcej pieniędzy, niż od innych klubów. Traktuje to jako wyzwanie. Wierzę, że przed rozpoczęciem przygotowań uda nam się jeszcze ogłosić kilka nowych nazwisk, a przed startem ligi mam nadzieję, że będziemy dysponowali już skompletowaną kadrą. Niektórym się wydaje, że jak się ma większe pieniądze, to jest łatwiej, ale piłkarze, których trzeba kupić za określoną kwotę, mają też większe zainteresowanie i nie zawsze wybiorą nas”.
Jak wygląda proces transferowy?
„Jeśli chodzi o proces transferowy, to wygląda on następująco. Mamy nasz departament skautingu, który jako pierwszy filtruje piłkarzy, tworząc z nich krótszą listę. Później ja wraz z prezesem i wiceprezesem dyskutujemy na temat konkretnych nazwisk. Swoje zdanie do powiedzenia ma też trener. Szkoleniowiec nie zna aspektów finansowych i mogę mu podać trzech napastników, on wybierze, który z nich jest numerem jeden, a który numerem dwa i trzy, ale ostateczna decyzja należy do mnie. Plan transferowy jest oczywiście uzgodniony z trenerem już od dłuższego czasu. Wiem, jaką formacją chce grać i jaki ma pomysł na zespół, więc musimy szukać piłkarzy pasujących do tego modelu, to jasne”.
Jak są konstruowane kontrakty dla nowych piłkarzy?
„Projekt jest na razie trzyletni – dlatego podpisujemy takie umowy, ale wierzę, że mogą być też dłuższe umowy. Kontrakty są tak skonstruowane, że część pieniędzy jest do podniesienia z boiska. Będzie to zależne od wyników zespołu za pojedyncze mecze, ale też za miejsce w tabeli”.
O Mariuszu Stępińskim
„Mariusz Stępiński jest w kręgu naszych zainteresowań. Myślę, że świetnie pasowałby do Widzewa. Ma jednak ważny kontrakt z Omonią Nikozja i ten transfer nie jest zależny tylko od nas i Mariusza, ale też decyzji Cypryjczyków. To nie jest tajemnica, że rozmawiałem z nim i on również wyraził swoje zainteresowanie naszym projektem. Omonia poszukuje trenera i jak ten pojawi się w klubie i będzie liczył na Mariusza Stępińskiego, to nie będziemy mogli temu zaradzić. Jeżeli jednak nie będzie w planach Omonii, to będziemy chcieli skorzystać z tej okazji”.
Czy możemy spodziewać się zaciągu piłkarzy z zagranicy?
„Najbardziej interesują nas Polacy – ci z Ekstraklasy oraz ci, którzy występują za granicą. Jeżeli w tym kręgu nie będziemy mogli znaleźć odpowiedniego gracza, to dopiero będziemy szukali zawodnika z zagranicy, który będzie pasował profilem do naszego stylu gry. Polacy wiedzą, jakim klubem jest Widzew i łatwiej jest im się zaaklimatyzować”.
O reszcie odejść z klubu i Patryku Czubaku
„Jeśli chodzi o piłkarzy, którzy nas opuszczą, to te decyzje zostały już podjęte dawno temu. Teraz chodzi o to, jak tego dokonać najkorzystniej zarówno dla zawodników, jak i dla klubu. Trzeba znaleźć najlepsze rozwiązanie. Patryk Czubak podpisał nową czteroletnią umowę z nami. Jest w sztabie i tu będzie kontynuował pracę – nie ma co do tego wątpliwości”.
taki cytat z DS ...Plan transferowy jest oczywiście uzgodniony z trenerem już od dłuższego czasu. Wiem, jaką formacją chce grać i jaki ma pomysł na zespół, więc musimy szukać piłkarzy pasujących do tego modelu, to jasne”.
Nie wiem czy to trener ma mieć pomysł na zespół..wydaje mi się że to DS powinien mieć ten pomysł a trener ten pomysł realizować…bo w przeciwnym razie…mamy takie kwiatki jak wypchnięcie Antka Klimka za 50 tys. bo trenerowi nie pasował do koncepcji !! Finalnie stanęło że nie ma koncepcji,nie ma Myśliwca,a co najgorsze straciliśmy fajnego młodego piłkarza…
Zdrowy jesteś???
Ciekawe w jakim klubie trener realizuje wizję DS , a nie swoje i później na dodatek będzie z tego rozliczany?
Właśnie! Mieliśmy swojego Antka, który dzisiejszego Antoniego… zjadłby pewnie jak snickersa i oddaliśmy go za frytki Puszczy. Tymczasem teraz sprowadzamy w sposób słuszny i zgodny z ideą i kierunkiem działania nowego Widzewa i jego nowego ds…. nowego grajka tyle tylko, że nie ma on odpowiedniej jakości, a tej na tu i teraz Widzewowi najbardziej potrzeba.
Nie krytykując, chwalić też nie mam za co, czekam na te prawdziwe wzmocnienia, dzięki którym w przyszłym sezonie będziemy grać o coś, a nie o to samo, co gramy od sezonów trzech… Pozdrawiam.
Też mnie to zastanawia. Było przecież mówione, że DS ma mieć większą władze i układać wszystko po swojemu. A tu nagle, że jednak pod trenera będzie układał.
Panowie. Na spokojnie. „Mamy nasz departament skautingu, który jako pierwszy filtruje piłkarzy, tworząc z nich krótszą listę. Później ja wraz z prezesem i wiceprezesem dyskutujemy na temat konkretnych nazwisk. Swoje zdanie do powiedzenia ma też trener. Szkoleniowiec nie zna aspektów finansowych i mogę mu podać trzech napastników, on wybierze, który z nich jest numerem jeden, a który numerem dwa i trzy, ale ostateczna decyzja należy do mnie.”
Dokładnie kadra powinna być zamknięta przed 1 meczem . Ewentualnie jak pojawi się super okazja to można skorzystać ,ale założenie kompletnej kadry przed sezonem to jest to czego brakowało w poprzednich latach.
Brzmi obiecująco, logicznie i profesjonalnie…życie zweryfikuje.
Brzmi logicznie – choć z zastrzeżeniem – że należałoby oprócz graczy polskich jednak bardziej otworzyć się na Płw.Iberyjski – tam się gra w piłkę – są tam lepsi jakościowo zawodnicy a na pewno tańsi – w Portugalii czy w Hiszpanii – nawet na drugim poziomie rozgrywkowym można znaleźć dobrych graczy ofensywnych – w przeciwieństwie do polskiej Ex.
100 procent zgadzam sie toba
Kapitanie Nemo, owszem, ale pozyjem uwidim…step by step. Tu jest budowa na nowo calej druzyny, struktur. Olimpijczyk zostawil spalona ziemie…
Bardzo dobrze, powinno być jak najwięcej do podniesienia z boiska, gdy będą wyniki, dobre miejsce w tabeli,ogólnie sukcesy, wtedy też powinny być porządne pieniądze.Forsa to bardzo dobra motywacja. A nie tak, że wyjdą na mecz, trochę pobiegają, za bardzo się nie spocą, bo i po co, jak i tak mają kasę niezależnie od rezultatów.
Bzdura,dlaczego piłkarz który daje z siebie maksa co mecz ma odpowiadać finansowo za innych którym chce się mniej i którzy zawalają mecze,łapia głupie czerwone karki itp ??????????? Dlaczego ma odpowiadać za ewentualne złe decyzje trenera za to że właściciel np nie wzmocni zespołu a oczekuje wspaniałej gry i wyników ????
Ponieważ piłka to gra zespołowa. Jeżeli jeden na jedenastu będzie przechodził obok meczu, to w następnym już nie zagra. Nie zagra, będzie jechał na gołej pensji. Jeżeli będzie udawał kontuzję, goła pensja. Pieniądze są bardzo motywującym czynnikiem. Piłkarze powinni mieć przeciętne pensje i kosmiczne premie. Wtedy będą zap….
No na pewno nie zagra w następnym meczu ha ,Gong grał kompletny piach i jakoś grał ,w ŁKS był Balongo co gola nie strzelił i też grał itp itd
Dlatego potrzebna jest ławka z zawodnikami, którzy mogą zastąpić kolegę w dołku. Wiem, że jest metoda, która polega na przełamaniu. Ale to przełamanie nie może trwać wiecznie.
Co do Gonga, to Myśliwiec go non stop wystawiał, bo to on go chciał w zespole z tego co pamiętam. Sadzając go na ławce albo odsuwając od zespołu przeznałby się do błędu.
jeśli określone warunki piłkarzowi nie odpowiadają, nikt go nie zmusza do ich akceptowania, i podpisywania kontraktu.
Ja bym nie podpisał i pewnie większość też nie,jak piłkarz jest dobry to sobie spokojnie znajdzie inny klub .
A mnie interesuje środek pomocy, niby mamy tam zawodników a środek nie istnieje. Ciekawe czy są przewidziani jacyś nowi piłkarze do tej formacji bo z tymi co mamy według mnie nie wykreujemy sytuacji dla napastników. Bo tak naprawdę ile sytuacji na wiosnę środek pomocy wykreował Tupcie czy Sobolowi? Według mnie zero. Ale może się mylę o jedną …. sarkazm. Nawet nie potrafili słabych bo słabych ale niby skrzydłowych.
Zgadzam sięm. Brak nam takiego Ryszarda Czerwca czy Leszka Iwanickiego.
Proponuję obejrzeć powtórki ile razy Sobol potykał się o własne nogi w dogodnych sytuacjach.
Nie do końca się zgodzę. Shehu i Fran ciągnęli ten zespół wiosna co widać po ich liczbach. Tu wystarczy jeden do pierwszej 11 i jakiś zdolny zmiennik do rywalizacji
To fajnie, ze pozbywacie sie szrotu. Szkoda tylko, ze w miejsce starego, sprowadzacie nowy. P.S. Zaraz tutejsze kmioty mnie zminusuja. I beda to te same osoby, ktore pod niebiosa wychwalaly wczesniej angaz m.in. Gonga, Sypka, Lukowskiego, Czyza. O reszcie szrotu nie wspominajac.
Wracaj do agencji bo klient zapłacił za całą godzinę
Nie wiem co bierzesz a jeżeli nic to się z koniem na łeb zamieniłeś
Mówisz i masz. To znaczy minusa. O twojej projekcji rzeczywistości nie będę się wypowiadał. Wolę rzeczywistość realną, w ktorej transfery oceniam po kilku meczach, czasem kilunastu. Nawet dobry piłkarz nie w każdym klubie się odnajduje.
Fajnie się tego słucha.. powinno być dobrze..
Miło się czyta, że w pierwszej kolejności Polacy z kraju i z zagranicy, a dopiero jak się nie uda to obcokrajowcy. Mental to oczywiście ważna kwestia, ale technika, szybkość i waleczność też!
takie to sa tylko plany a jak sie to skończy to zobaczymy bo nie łatwo o Polaków a i piłkarze z zagranicy sa lepsi,wystarczy popatrzeć kto przeważa w klasyfikacji strzelców od lat w ekstraklasie ,głownie obcokrajowcy
To prawda. Założenia można mieć, a efekt Roberta czyli, że Widzew ma bardzo dużo hajsu na transfery (bo tak pieprzą media) może być mniej odczuwalny przy obcokrajowcach. W ich przypadku ceny mogą być normalne. Podają też często, że zawodnik z kartą na ręku, a nie podają ile inkasuje agent, a to są ogromne kwoty.
I podoba mi się to, że nie pierdoli farmazonów jak Wichniarek. Trzymam kciuki.
Słysząc o kolejnych odejściach i czyszczeniu szatni zaczynam się bać o utrzymanie najlepszego zawodnika ofensywnego czyli Alvareza. Sancheza nie ma od dłuższego czasu (a on namawiał Frana według doniesień na transfer do Widzewa), teraz odchodzą Nunes i Ibiza, z którymi Fran z naturalnych przyczyn się trzymał. Z Silvą pewnie trochę mniej. Jeśli nie mamy w planach transferu kogoś z podobnej strefy kulturowej mam wrażenie, że Frana niedługo też u nas nie będzie, o ile pojawi się jakaś sensowna, z jego punktu widzenia, oferta. Obym się mylił.
Jak facet ma małe dziecko, to ma mało czasu dla kumpli z pracy. Pędzie do domu do dzieciaka. A ciekawe, czy żona jest w Łodzi, czy siedzi w Hiszpanii
Mam nadzieję, że uda się skompletować kadrę przed początkiem przygotowań w przeciwnym razie ciężko będzie to towarzystwo zgrać.
Weźmy Mateja Rodina z Rakowa Częstochowa. Skończył mu się właśnie kontrakt i jest do wzięcia za darmo. To solidny stoper i do tego pochodzi z ojczyzny naszego aktualnego trenera.
To sobie go weź u siebie na PlayStation jak masz ha
A moze dajcie im najpierw zbudowac druzyne ….i zagrac runde…a pozniej bedziecie rozliczac