O przełamanie z czerwoną latarnią ligi
12 września 2025, 21:10 | Autor: Michał
Najbliższa sobota będzie niezwykle istotnym dniem dla drużyny rezerw Widzewa Łódź. Podopieczni Michała Czaplarskiego udadzą się do Białej Piskiej, by tam poszukać przełamania w meczu z ostatnią drużyną ligi. Będzie to mecz o przysłowiowe sześć punktów, bowiem drużyna od poprzedniej kolejki znajduje się w strefie spadkowej.
Nie da się ukryć, że początek tego sezonu dał się widzewiakom mocno we znaki. Łodzianie wygrali na inaugurację z GKS Wikielec, a później zdołali zdobyć trzy punkty już jedynie ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, choć trzeba zaznaczyć, że w meczu tym wystąpiło wielu zawodników z pierwszego zespołu. Poza tymi meczami RTS ma za sobą trudne pojedynki. przegrane z ŁKS Łomża, Wigrami Suwałki, remis z Bronią Radom i dotkliwa porażka 0:6 z KS CK Troszyn – te spotkania wpływają na to, jak obecnie wygląda sytuacja łodzian, a wygląda tak, że podopieczni trenera Czaplarskiego są od poprzedniej kolejki w strefie spadkowej.
To bardzo niełatwa sytuacja, zwłaszcza że terminarz ma dla łódzkiej drużyny jeszcze sporo bardzo trudnych spotkań. Tym bardziej kluczowy staje się jutrzejszy wyjazdowy mecz ze Zniczem Biała Piska. Beniaminek ma za sobą bardzo zły początek sezonu i wciąż szuka pierwszego ligowego zwycięstwa. Zespół ten zajmuje w tabeli ostatnie miejsce, choć wcale nie znaczy, że nie ma swoich atutów. Wręcz przeciwnie, bowiem w minionej kolejce Znicz grał na wyjeździe z wzmocnionymi zawodnikami pierwszej drużyny rezerwami Jagiellonii Białystok, ale postawił się i utrzymał bezbramkowy remis.
Trzeba mieć nadzieję, że taki scenariusz nie powtórzy się jutro. Można przypuszczać, że dzień przed meczem z Arką Gdynia do rezerw trafią Jan Krzywański, Leon Madej i Kuba Nawrocki. Ze względu na ostatnie zakontraktowanie dwóch nowych zawodników, bardzo możliwe, że do Białej Piskiej pojedzie jeszcze któryś z zawodników „jedynki”, choć nie będzie można tu mówić o tak dużym wsparciu jak choćby w domowym meczu przeciwko Świtowi. Z powodu czterech żółtych kartek w jutrzejszym meczu nie wystąpi Dominik Najderek.
Mamy nadzieję, że jutrzejszy mecz zakończy się zdobyciem tak potrzebnych trzech punktów i opuszczeniem strefy spadkowej. Spotkanie pomiędzy Zniczem Biała Piska a Widzewem II Łódź rozpocznie się jutro o godz. 16:00 w Białej Piskiej. Na miejscu pojawią się wysłannicy Redakcji WTM, którzy przeprowadzą dla Was tradycyjną Relację LIVE.







Lech Poznań
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Wisła Płock
Zagłębie Lubin
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Legia Warszawa
Radomiak Radom
Korona Kielce
Motor Lublin
Cracovia
Lechia Gdańsk
Widzew Łódź
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Lechia Tomaszów Maz.
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
GKS Bełchatów
Olimpia Elbląg
GKS Wikielec
Broń Radom
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Zamiast gdybać i filozofować to zabierzcie do Białej Piskiej 3 – 4 zawodników z pierwszej drużyny. Kadra pierwszej drużyny to prawie 30 zawodników z tego 5 – 6 bez szans na występ, nawet na ławkę meczową. Dlaczego ci zawodnicy nie ogrywają się w rezerwach ??? Coś tu nie gra.
Bo nie od tego są rezerwy.
Rezerwy są od tego by wdrażać zawodników z Akademii na jak najwyższy poziom sportowy… ale jeśli Ci zawodnicy mają zaliczyć spadek do IV ligi to nie ma sensu utrzymywać rezerw. Jesli klub ma ambicje grania w europejskich pucharach to drużyna rezerw powinna grać w co najmniej II lidze, bo z niższych lig nie ma sensu kogokolwiek powoływać do I drużyny. Można ewentualnie powołać drużynę Akademia Widzewa (rezerwy rezerw) i niech sobie chłopaki grają po okręgówkach, jeśli to jest ich ambicją sportową. A z drużyny rezerw do I drużyny to i tak max 2-3 zawodników ma szansę się dostać. Kadra normalnej… Czytaj więcej »
Leszek dlaczego nie jesteś trenerem?
Zaraz będziemy na dnie tabeli…wiele druzyn ogrywa legie, my raz na 25 lat i się tym jaramy . Teraz jak widać można Leszka ograć, jak się ma w miarę kumatego i doświadczonego trenera. Nie pamiętam sezonu by już po 7 kolejkach tak frajersko potrącić punkty. Mam nadzieję że Czubak się wystraszy sytuacji Szymańskiego i wystawi najmocniejszy sklad. Nie mógł go od razu zwolnić. Myślę, że poczeka na potknięcia z dwa i wypad. Jak mogliśmy przegrać z tymi amicami!!!!!
Cytując klasyka…mogliśmy z nimi przegrać, bo ta liga jest nieprzewidywalna, każdy z każdym może wygrać…
Trol tutaj nawet o 24 w nocy nadaje ha Mogli tak przegra© z Lechem jak za Sopica z Jagą,Pogonią czy Cracovią
Wczoraj Lech przegrał, a my wciąż męczymy się z tym samym problemem. Najwyższy czas na jak najszybszą zmianę trenera.
Do właściciela zaczyna docierać, jaka grupa faktycznie rządzi w klubie. Aby pozbyć się Sopicy, trzeba było doprowadzić do sytuacji kryzysowej – tylko po to, żeby można było go zwolnić.
Dobrzycki powoli zaczyna rozumieć, że dla niektórych nie liczy się dobro drużyny ani wyniki, tylko własne interesy, zabawa i swawola, podczas gdy pieniądze mają „same się zgadzać”.
A Rydz? Wciąż traktowany jak wieczny uczeń – i wygląda na to, że nigdy nie zostanie rozliczony ze swoich błędów.
Zmiana trenera po jednym przegranym meczu z Lechem ha Za resztę odpowiada Sopic a nie Czubak