Widzewski Alfabet 2025 cz. II
1 stycznia 2026, 20:45 | Autor: RyanPrezentujemy drugą cześć Widzewskiego Alfabetu 2025, w którym jak zawsze zebraliśmy najważniejsze momenty z życia czerwono-biało-czerwonych na przestrzeni mijających dwunastu miesięcy. Ponownie zapraszamy do lektury!
L jak Lekcja Pokory
Dla wielu kibiców wejście do akcji przez Roberta Dobrzyckiego oznaczało z automatu powrót Widzewa do czasów świetności. Oczywiście, właściciel o tak grubym portfelu jest dla łodzian dziejową szansą, ale w krótkiej perspektywie czasowej nie musi gwarantować wejścia na szczyt. Runda jesienna była więc dla licznych rozgrzanych głów lodowatym prysznicem i cenną lekcją pokory. Finansowa rewolucja, jak każda inna, musi mieć swoje ofiary, a sukces często lubi rodzić się w bólach. Być może tak kiepskie półrocze było potrzebne, by najwięksi optymiści nieco zeszli na ziemię.
M jak Marzenie coraz bardziej realne
Stadion Widzewa Łódź pełny był przez cały rok. Przy okazji domowych meczów odwiedziło go w sumie ponad 300 tysięcy fanów, tworząc za każdym razem fantastyczną atmosferę, co podkreślają głównie postronni obserwatorzy – miejscowi zdążyli się już do tego przyzwyczaić. Nie mogą przywyknąć jedynie do faktu, że obiekt zbudowano w 2017 roku zbyt mały do kibicowskiego potencjału, ale na szczęście pojawiła się realna szansa na zmianę tego stanu rzeczy. Na poważnie do tematu rozbudowy Widzew podszedł po przejęciu klubu przez Roberta Dobrzyckiego. Topowe w kraju biuro architektoniczne pracuje już nad koncepcją techniczną i jeśli wszystkie procedury będą postępowały zgodnie z planem, za kilka lat łódzka publiczność zasiądzie na trybunach 30-tysięcznika. Cała inwestycja ma kosztować ok. 200 milionów złotych, w większości ze środków własnych.
N jak Nikolicius i inni dyrektorzy sportowi
Nie tylko trenerów w Widzewie zmieniali w 2025 roku, jak rękawiczki. Podobny los spotykał ludzi odpowiedzialnych za politykę kadrowo-transerową. Do rundy wiosennej poprzedniego sezonu drużynę przygotował pod tym względem Tomasz Wichniarek, ale na przełomie lutego i marca stracił stanowisko. Uznano, że do realizacji tzw. modelu niemieckiego potrzebny będzie dyrektor sportowy o większej sprawczości i postawiono na Mindaugasa Nikoliciusa. Litewski działacz zaczął od wybrania nowego trenera, angażując Zeljko Sopicia. Wycofał się z tego już po sześciu jesiennych kolejkach, powierzając zespół Patrykowi Czubakowi, ulegając w tej kwestii presji ze strony zarządu. Oba ruchy okazały się sporymi pomyłkami. W międzyczasie Nikolicius przebudowywał skład, przeprowadzając latem ponad trzydzieści transakcji. W zespole pojawiło się aż czternasta nowych graczy, ale tych, którzy jesienią się sprawdzili, można policzyć na palcach jednej ręki. Nie wszystkich powinno się skreślić, bo czasem warto wstrzymać się z ocenami, ale w kilku przypadkach już teraz można powiedzieć o tzw. niewypałach. Praca „Niko” została jednak bardzo szybko zweryfikowana przez nowo zatrudnionych szefów pionu sportowego. Duet Dariusz Adamczuk – Piotr Burlikowski postanowił definitywnie pozbyć się litewskiego dyrektora, samemu przejmując jego obowiązki. Czas pokaże, czy zrobią to lepiej.
O jak On Tour
Pod hasłem „Widzew on tour” kryją się zarówno wyprawy kibiców za swoją drużyną, jak również stale realizowana akcja klubu, polegająca na wysyłaniu swoich przedstawicieli na spotkania z masami młodych fanów, najczęściej do placówek szkolnych. W 2025 roku zaliczono dziewiętnaście takich wizyt, nie tylko w Łodzi, ale w całym regionie – wyliczyła oficjalna witryna. Odwiedzono szesnaście szkół podstawowych, jedno przedszkole oraz dom kultury. Dodać do tego można także udział w pikniku rodzinnym w Sieradzu. W sumie piłkarzy RTS spotkało na swojej drodze ponad 6,5 tysiąca dzieciaków! To znakomita inwestycja w przyszłych bywalców trybun łódzkiego stadionu.
P jak Puchar Polski
Postawa czerwono-biało-czerwonych w Ekstraklasie była w minionym roku jedną wielką katastrofą. Jak podkreślaliśmy w pierwszej części Widzewskiego Alfabetu, nie licząc spadkowiczów i beniaminków łodzianie byli najgorszą drużyną w stawce! Pocieszeniem może być jesienna rywalizacja w Pucharze Polski, która trwać będzie także w nowym roku. Warte docenienia jest nie tylko samo dotarcie do ćwierćfinału rozgrywek, ale także fakt, że na drodze RTS stawały dotąd tylko ekstraklasowe ekipy: Termalica Nieciecza, Zagłębie Lubin oraz Pogoń Szczecin. Nie inaczej będzie w marcu, gdy o półfinał trzeba będzie walczyć z GKS Katowice. Takiego pecha w losowaniu nie miał nikt inny.
R jak Rydz
W strukturach kierowniczych klubu zaszło w 2025 roku bardzo dużo zmian. Z Piłsudskiego pożegnał się m.in. wiceprezes Maciej Szymański, dyrektorzy sportowi Mindaugas Nikolicius i Tomasz Wichniarek, szefowie skautingu Igor Cerina i Wojciech Śmiech, kilku trenerów pierwszego zespołu i akademii czy wreszcie wielu zawodników. „Niezatapialny” wydaje się natomiast prezes Michał Rydz, który wciąż tkwi na swoim stanowisku i zarządza Widzewem. W maju minie trzeci rok jego prezesury, bo nic nie wskazuje na to, by Robert Dobrzycki chciał zmieniać także jego. Owszem, w środowisku pojawiają się głosy, że właściciel szuka następcy, ale to tylko niepotwierdzone plotki. Czym Rydz tak urzekł Dobrzyckiego? Często głoszona teoria mówi, że to nagroda za ogromny udział w proces zakupu akcji od Tomasza Stamirowskiego, zarówno ten oficjalny (patrz m.in. wywiad w Canal+ Sport), jak i kilka działań, które nie wyszły poza światło dzienne. Prawdziwe powody zna jednak tylko szef.
S jak „Specjale
Aż trudno w to uwierzyć, ale klątwa pociągów specjalnych niestety nadal trwa. Odkąd czerwono-biało-czerwoni wrócili do Ekstraklasy, kibice Widzewa wybrali się już na dziewiętnaście wyjazdowych meczów, na które podróżowali szynowym środkiem transportu i ani razu nie wracali ze spotkania z trzema puntami! Piłkarze wygrywali swoje starcia tylko wtedy, gdy fanów z różnych przyczyn nie było na stadionie lub przybywali na niego w sposób niezorganizowany, np. samochodami. W 2025 roku miały miejsce cztery takie wyprawy – wszystkie przegrane!
T jak Transfery
Początek roku był wielce rozczarowujący, jeśli chodzi o jakość wzmocnień w składzie. Szykujący się do sprzedaży większościowego pakietu akcji klubu Tomasz Stamirowski wstrzymał transferowe inwestycje, co bardzo wyraźnie odbiło się na wynikach pierwszych wiosennych spotkań. Nie licząc skromnego ruchu z pozyskaniem Polydefkisa Volanakisa, z kolejnymi działaniami zwlekano niemal do końca okna. Przyparty do muru krytyką zawiedzionych kibiców zarząd w końcu uległ i ruszył na zakupy, ale wypożyczenia Petera Therkildsena i Lubomira Tupty, a także angaż Szymona Czyża, trudno uznać za imponujące. Później za sterami klubu zasiadł Robert Dobrzycki, który odkręcił kurek z pieniędzmi i kasa przy Piłsudskiego popłynęła szerokim strumieniem. Latem na nowych zawodników wydano ponad 7 milionów euro, a najlepiej wynagradzani piłkarz i trener Ekstraklasy to właśnie przedstawiciele RTS. Tej zimy miało być spokojniej, ale tyło w kwestii liczby transferów, bo na pewno nie pod kątem wydawanych kwot. Za samego Osmana Bukariego zapłacono 5,5 miliona euro, bijąc rekord Polski. A to dopiero początek szaleństwa!
U jak Ultras Widzew
Zazwyczaj pod tą literą kryją się dokonania widzewskich ultrasów. Tym razem jest to zasadne jeszcze bardziej, ponieważ za kibicami RTS bardzo udany rok. Niezliczona liczba mniejszych czy większych choreografii (m.in. debiut podwieszanych opraw!), włączenie się w apel do Tomasza Stamirowskiego, presja na zespół, by ten wykazał się większym zaangażowaniem na boisku czy kapitalny doping na domowych meczach – to tylko część aktywności. Samo za siebie mówi w zasadzie umieszczenie Ultras Widzew na szóstym miejscu światowego rankingu. Czapki z głów!
W jak Wesele
Jeden z najgłośniejszych tematów ubiegłego roku, choć rozpatrywany głównie pod kątem obyczajowy. Tzw. Afera Weselna wybuchła w trakcie wrześniowej przerwy reprezentacyjnej, gdy nowy trener Patryk Czubak zmienił plany treningowe i odwołał sparing, samemu wylatując do Grecji na ślub przyjaciela, będącego zarazem wiceprezesem klubu. Drużyna była wtedy w sportowym kryzysie, notowała serię trzech porażek z rzędu i czterech meczów bez zwycięstwa, więc złość fanów była olbrzymia. Wizerunkowe harakiri starano się ratować poprzez zrzucenie całej winy na błędy komunikacyjne, ale mało kto uwierzył w tę ściemę. Mówimy przecież o sytuacji, w której szkoleniowiec jest w trybie nagłym ściągany z wesela do klubu prywatnym odrzutowcem właściciela! Tamto wydarzenie miało też swój targi-komiczny wydźwięk, gdy okazało się, że lot Czubaka znalazł się w pięciu najbardziej śledzonych na świecie w portalu Flight Radar. Epilog był taki, że miesiąc później szkoleniowiec pożegnał się z posadą.
Z jak Zmiana podejścia
Kibice Widzewa przyzwyczaili się przez lata albo do dziadostwa, albo do godnego minimalizmu. Gdy podnieśli klub z kolan w 2015 roku, na każdym kroku słyszeli – skądinąd słuszne – ostrzeżenia, by nie żyć ponad stan, ponieważ może się to skończyć kolejną reaktywacją. Wszyscy przywykli do oglądania wielokrotnie każdej złotówki, dlatego tak trudno przestawić się na nowe myślenie. Obecnie w Łodzi nastąpiła całkowita zmiana podejścia, dzięki olbrzymiemu zapleczu finansowemu właściciela. Dziś podstawowe pytanie nie brzmi „skąd wziąć na to pieniądze?”, tylko „jak wydać je mądrze?”. Póki co idzie pod tym względem dość opornie, ale miejmy nadzieję, że wnioski z błędów zostaną szybko wyciągnięte, a poprawki wdrożone. Mając takie możliwości, prędzej czy później RTS musi odnieść sukces i może za jakiś czas fani przywykną do nowych okoliczności.






Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Lech Poznań
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Arka Gdynia
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Widzew Łódź
GKS Katowice
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska