Oficjalnie: Cybulski w I lidze, ale nie w Bytomiu

15 stycznia 2026, 20:18 | Autor:

Słaby poprzedni sezon i mocna konkurencja w trwającej kampanii spowodowała, że Kamil Cybulski został w praktyce zepchnięty do rezerw. 20-latek znalazł zatrudnienie na zapleczu Ekstraklasy, gdzie pomoże klubowi z dołu stawki utrzymać się w I lidze.

Cybulski przeszedł do Widzewa z Akademii Lecha Poznań w 2020 roku, a więc mając zaledwie piętnaście lat. Przeszedł kolejne szczeble widzewskiej akademii, aż w końcu szanse w pierwszym zespole dał mu Daniel Myśliwiec. Skrzydłowy zadebiutował w wieku osiemnastu lat przeciwko Jagiellonii i powoli łapał kolejne cenne minuty, stając się na trzy ostatnie kolejki sezonu pierwszym wyborem ówczesnego trenera.

W poprzedniej kampanii zagrał w dwudziestu dziewięciu spotkaniach i był etatowym zawodnikiem pierwszej jedenastki, jednak nie zaskarbił sobie sympatii kibiców. Wielu zarzucało mu, że mimo młodego wieku Cybulski nie robi postępu i stoi w miejscu, a pierwszy skład ma tylko i wyłącznie ze względu na przepis o młodzieżowcu. 

Obecny sezon zaczął jeszcze na ławce ekstraklasowego Widzewa, ale nie przebywał z nim długo. W siedmiu pierwszych kolejkach był w kadrze meczowej, a później przepadł bezpowrotnie, odnajdując się w zespole rezerw. Tam zagrał w dwunastu spotkaniach, w których strzelił pięć goli i zanotował dwie asysty. W Łodzi ciężko będzie mu się przebić, ale śmiało można stwierdzić, że III liga to poziom dla niego za niski.

Kadra Widzewa Łódź – Sezon 2025/2026

Wydawało się, że sytuację wykorzysta Polonia Bytom prowadzona przez znanego dobrze w Łodzi Patryka Czubaka. Młodzian udał się tam na testy, ale ostatecznie zespół z województwa śląskiego nie pozyska skrzydłowego. Ostatecznie Cybulski i tak do I ligi trafi, ale zamiast walczyć o awans, będzie walczył o utrzymanie w barwach mieleckiej Stali. 20-latek na Podkarpacie uda się na zasadzie wypożyczenia, które potrwa do końca sezonu. Pierwszoligowiec nie zawarł w umowie opcji wykupienia zawodnika na stałe. Jak się dowiedzieliśmy, zespół z Mielca już dawno zabiegał o zawodnika, więc w Bytomiu musieli czekać na rozwój wypadków. Chcieli zostawić „Cybula” u siebie, lecz finalnie muszą obejść się smakiem.

Formalnie Kamil Cybulski jest zawodnikiem pierwszego zespołu, a więc jest czwartym Widzewiakiem, który w zimowym okienku przeniósł się do innego klubu. Wcześniej w ramach wypożyczenia do NK Osijek udali się Tonio Teklić oraz Samuel Akere, a do francuskiego Red Star, również w ramach transferu czasowego przeniósł się Pape Meissa Ba.

Subskrybuj
Powiadom o
6 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Markoni
2 godzin temu

Może jak tam będą o niego dbać i regularnie podlewać to jeszcze wyrośnie z niego szczypiorek. :)

The Great Cornholio
2 godzin temu

Powodzenia i niech wraca lepszy

Kacz1979
1 godzina temu

Kolejna ofiara przepisu o młodzieżowcu.

zygmunt
1 godzina temu

Ja go zapamiętam do końca życia z występu w Pucharze Polski przeciwko Wiśle Kraków. Miałem sposobność oglądać w Krakowie na żywo występ Cybulskiego w tym meczu, i niestety jego osobisty (pewien, choć jednak znaczący) zasłużony wkład w awans Wisły do kolejnej rundy… Moim skromnym zdaniem z tego chleba już mąki nie będzie na poziomie ekstraklapy, no chyba, że filozof ściągnie go kiedyś do siebie, jak ostatnio do nas gonga..

Grzesiek
1 godzina temu

Jest jeszcze Paweł Kwiatkowski, który zamienił Stal na Wartę…
No i dobrze, wreszcie powinno być o czym czytać w „Raporcie Wypożyczonych”… Powodzenia!

Marcin
35 minut temu

Niech sie rozwija ale juz nie w Widzewie ale oczywiscie powodzenia.pzdr

6
0
Would love your thoughts, please comment.x