Widzew Łódź – Universitatea Cluj 1:1 (1:0)
12 stycznia 2026, 16:57 | Autor: RyanNowy rok rozpoczęty od remisu. Zawodnicy Widzewa Łódź rywalizowali w poniedziałkowym meczu kontrolnym rumuńską Universitateą Cluj i długo prowadzili po trafieniu Andiego Zeqiriego. Wynik na dwie minuty przed końcem zmienił jednak z rzutu karnego Ovidiu Bic.
Trener Igor Jovićević postanowił rozpocząć zawody z dwójką nowych zawodników: Christopherem Chengiem na lewej obronie oraz Lukasem Leragerem w środku pola. Co istotne, czerwono-biało-czerwoni zaczęli w bazowym ustawieniu 4-4-2. Jedynym piłkarzem, który znalazł się poza składem, był czwarty w hierarchii bramkarz Antoni Błocki. Cieszy więc, że wszyscy pozostali piłkarze są zdrowi.
Od pierwszych minut mecz toczył się na niezłej intensywności, Rumuni starali się wysokim pressingiem nie wypuszczać czerwono-biało-czerwonych z ich połowy. Poza dośrodkowaniami z rzutów rożnych czy długimi podaniami za linię obrony nie stwarzali jednak większego zagrożenia. Swoją małą szansę mieli Łodzianie, lecz główka Andiego Zeqiriego, po miękkiej wrzutce Bartłomieja Pawłowskiego, była mocno niecelna. Dużo lepiej w finalizacji poradził sobie w 19. minucie jego partner w ataku. Sebastian Bergier z bliska wpakował do siatki piłkę zagraną płasko przez Angela Baenę, ale sędziowie dopatrzyli się spalonego i gola nie uznali. W odpowiedzi skontrolowali gracze z Cluj i Veljko Ilicia uratował słupek, a niedługo później nad poprzeczką uderzył kapitan przeciwników – Dorin Codrea.
Ostatni kwadrans pierwszej części nie przynosił zmiany obrazu gry. Universitatea zdawała się być bardziej agresywna i zorientowana na ofensywę, z kolei Widzewiacy grali wolniej i bez większego ryzyka. Mogło to wynikać m.in. z faktu, że oba zespoły są na innym etapie przygotowań – dla rumuńskich zawodników był to już trzeci zimowy sparing. W 32. minucie płasko strzelił Andrej Fabry, ale na szczęście w sam środek bramki i Ilić nie miał żadnych kłopotów. Tak, jak chwilę później Edvinas Gertmonas, gdy na podobną próbę zdecydował się Christopher Cheng.
Od tego momentu gra RTS zaczęła się zazębiać i w 36. minucie była niezła okazja do otwarcia wyniku. Po akcji Juljana Shehu z bliska w słupek uderzył Pawłowski. Podopieczni Igora Jovićevicia dopięli swego trzy minuty później. Prostopadle do Baeny zagrał Shehu, a Hiszpan wystawił piłkę jak na tacy Zeqiriemu, któremu pozostało tylko dopełnić formalności! Do przerwy nie oddano już inicjatywy i po świetnym okresie udało się utrzymać prowadzenie przed zmianą stron.
Na drugą połowę wybiegła zupełnie inna jedenastka z Piłsudskiego, m.in. z Osmanem Bukarim, dla którego był to nieoficjalny debiut. Ciekawostką była też zmiana ról u Petera Therkildsena i Szymona Czyża – ten pierwszy ustawiony był jako defensywny pomocnik, a drugi prawy obrońca! Pierwsi znów zaatakowali rywale, dwukrotnie uderzał Virgiliu Postolachi, ale nie trafił do celu. Później szarżował uruchomiony przez Czyża prostopadłym podaniem „na dobieg” Antoni Klukowski, lecz obrońca zdążył go dogonić i przeszkodzić w skutecznym strzale.
Aż do 64. minuty trzeba było czekać na kolejny interesujący moment. Z rzutu wolnego uderzył celnie Fran Alvarez, do boku interweniował Stefan Lefter, a dobitka Bukariego była bardzo nieudana. Wysoko nad poprzeczką posłał z kolei futbolówkę Mariusz Fornalczyk. Później znów długimi fragmentami spotkanie stało na niskim poziomie, sytuacji podbramkowych praktycznie nie było wcale. Dla Bukariego, który z powodu niedawnej choroby zagrał zaledwie pół godziny, ostatnim akcentem był bardzo niecelny strzał zza pola karnego.
Gdy wydawało się, że w oparach nudy Widzew dotrwa do końcowego gwizdka z jednobramkowym prowadzeniem, błąd popełnił Therkildsen, który dopuścił się faulu we własnej „szesnastce”. Pewnie z 11. metra uderzył Ovidiu Bic, pokonując Macieja Kikolskiego i spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Widzew Łódź – Universitatea Cluj 1:1 (1:0)
39′ Zeqiri – 88′ Bic (k)
Widzew (I połowa):
Ilić – Krajewski, Andreou, Visus, Cheng – Baena, Shehu, Lerager, Pawłowski – Bergier, Zeqiri
Widzew (II połowa):
Kikolski – Czyż, Żyro, Hanousek, Kozlovsky – Therkildsen – Bukari (77′ Gallapeni), Alvarez, Selahi, Fornalczyk – Klukowski
Rezerwowi: Krzywański – Nawrocki, Busz
Trener: Igor Jovićević
Universitatea:
Gertmonas (46′ Lefter) – Chintes (66′ Mikanović), Cisse (66′ van der Werff), Coubis (66′ Tosca), Silva (66′ Chipciu) – Codrea (66′ Drammeh), Murgia (66′ Simion) – Macalou (66′ Gheorghita), Fabry (66′ Bic), Postolachi (58′ El Sawy, 79′ Pall) – Trica (46′ Taiwo)
Trener: Cristiano Bergodi
Żółte kartki: Bergier – Murgia
Foto: widzew.com






Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Lech Poznań
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Arka Gdynia
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Widzew Łódź
GKS Katowice
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
trochę szkoda dawać w ataku wszystko, co mamy
Bukari to jest dno i prawdą jest ,że co do niego zostaliśmy przez jankesów perfidnie oszukani.Igor zdjął go szybko z boiska,żeby kibice go nie zbluźnili,bo partolił dosłownie wszystko.Terki,to kandydat do rezerw,a rzut karny załatwił rywalom koncertowo.Pierwszy skład jeszcze trzeba wzmocnić,bo rezerwy są cienkie jak karteczka i nie pomogą już nam w ligowej walce,ani trochę.Ogólnie dużo pracy przed piłkarzami i trenerem,aby spokojnie zachować ligowy byt..
Bukari nie od pierwszej?
5.5 bańki na ławce.Dobre.
Chyba nie jest w rytmie meczowym…
Był przeziębiony to wszedł na przetarcie 15 minut i wystarczy, mecz o nic to po co ryzykować teraz potrenuje już normalnie i będzie grać dłużej w następnym sparingu.
Patrząc co robi Ilic to Kikolski musi zostać jako 2 bramkarz bo w razie kontuzji Drągowskiego jesteśmy w *upie.
Ależ to się dobrze ogląda bez Mateusza
I tradycyjnie końcówka meczu i zwycięstwo poszło się…
Drugi garnitur to chyba wyprzedaż garażowa…. Nawrocki na ławie a Hanousek gra… Czegoś nie rozumiem. Klukowski młody ale chyba ekstraklasa to dla niego za wysokie progi… Alvarez tak jak pisałem na jesieni, z ławki sie nie podniesie. Nowy rok, co prawda to tylko sparing ale koszmary te same…
Klasyczna wtopa w koncowce. Obroncow kupic!!!
Cały czas to samo. Gramy do 80 minuty i STOP
Do 60.-70. minuty, tylko te kilka minut to przeciwnikom zajmuje by się skapnęli, że Widzew już chciałby zejść do szatni i „dowieźć wynik”.
Powinni dostać ostry opierdziel pomimo, że to był sparing i do tego pierwszy na rozruch, ale tak to nie może wyglądać…
Przepraszam, ale to jest już żałosne. Czy po nich teraz widać, że chcą lepszej wiosny niż to czego byliśmy świadkami jesienią?
Oby to tylko zbieg okoliczności z tą końcówką i jak rozsądek nakazuje – NIE PRZYKŁADAJMY UWAGI do sparingów i gier kontrolnych.
monolit w drugiej połowie. jak to fatalnie wyglądało Duńczyk słaby, Żyro nic nowego na alibi, co chwilę na minę wprowadzał bramkarza, nasz napad nie istniał, Fornal jak zwykle szybko biega i g robi. pierwsza połowa to zupełnie inny mecz. na naszą korzyść, tyle że mecz trwa 90 minut, my znowu w 88′ dostajemy na własne życzenie strzała, a nic nie robimy. dużo pracy i jeszcze „przeciągu” w szatni zrobić trzeba
Wróciły stare ciagle demony. Bramka w końcówce. Pożegnać starą gwardie, oni mają syndrom przegrywa i tracenia bramek przegrywania wygranych meczow.
Z Mateuszkiem vel alibi na czele.
Ty to bys wszystkich zmienial co runde. Nic konstruktywnego tylko jebudu wywalajmy i kupujmy nowych i znow nowych niby lepszych. Dobrze ze tylko sobie mozesz popisac tyle Ci zostalo.
Ogólnie jest nieszczególnie
Therdiksen to tradycjonalista – ma być spierd… końcówka to jest. On tak na zmianę z Żyro, jak nie jeden to drugi musi coś spitolic bo byliby chorzy.
Rumuni zdecydowanie lepsi, a Bukari to jeszcze gorsza wersja Gonga i Akere.
Panie Adamczuk, mam przykrą wiadomość… Bukari gwiazdą ligi nie będzie… Pięć baniek w kominek…..
Lepsi dla naszej drugiej 11. W pierwszej połowie nakryci czapką.
niby to tylko sparing ale tradycja zastała podtrzymana , końcówka meczu i strata bramki
Może poprosić klub , by zegar włączać w 10 minucie, by myśleli, że jest 80 ta i mecz się skończy i nie stracimy bramki. To aż niewiarygodne !!!!!!!!
Po meczu w Lublinie Therkildsen nie mial prawa wiecej juz zalozyc koszulki Widzewa. Widze, ze caly czas daja mu szanse to odplacil sie idiotycznym faulem w polu karnym. Dopoki bedzie dostawal kolejne dopoty bedziemy dostawac takie gongi. Pilkarz tak surowy, ze w jak gralismy w 1 lidze to ze swieca bylo takich szukac. Pierwszy sklad na plus. po 15 minutach jak sie rozkrecili to rumuni znikneli z boiska.
a gdzie k… Hąńousek?
W rezerwach
Do roboty! Pracować nad wytrzymałością i dysponowaniem sił w trakcie meczu. Wytrzymałości musi starczyć na 115 minut. Krótko mówiąc z…lać!
Obrona znów w końcówce nie zawiodła
Ale co tu komentować no naprawdę a przypomnieć Wam jak wszyscy pieli z zachwytu jak wygrywaliśmy 7:1 z Jagą te sparingi o niczym kompletnie nie mówią i nie traktujmy ich jak prawdziwe mecze to jest tylko test i trening nic więcej
Śmierdzi mi to spadkiem.
-Był Gong
-była trochę lepsza wersja 2.0(Akere)
-jest kolejna łatka i aktualizacja czyli wersja 2.1 Bukari , tylko zdaje się , że tym razem programista przekombinował czyt. przepłacił i to ostro.
Cały czas budujemy,ja to rozumiem, natomiast ile to jeszcze będzie trwało ?Dobrze by było zobaczyć jakieś pozytywne efekty tej pracy już pod koniec stycznia,w pierwszym meczu z jagiellonią.
Z nowych na razie najlepiej wygląda Cheng. Bukari słabo, ta dobitka po strzale Alvareza „memiczna”
jak zwykle krajewski nie doskakuje i slupek i sytuacje podbramkowe, mlody to ma jeszcze czas.
Heh mam naprawdę ogromne wątpliwości co do tego Bukkariego…naprawdę wiem że to absolutny początek…I daje mu naprawdę szansę…Ale uważam że jak 5 milionów to powinien być gracz po którym od razu powinno być widać jakość…może być nieprzygotowany fizycznie,ale piłkarsko powinno być widać klasę…Akere naprawdę zrobił na mnie wrażenie…I bardzo żałuję że odszedł…Bo ten gościu miał to „coś” czego w Polskiej lidze bardzo rzadko można zobaczyć…i według mnie to co u niego kulało dało by się z czasem poprawić bo to co najważniejsze (umiejętności piklarskie) naprawdę miał…A Bukkari jest praktycznie 6 razy droższy od Akkere…Już nie mówię że ma być 6… Czytaj więcej »
Mam to samo. Jak pierwszy raz zobaczyłem Akere to w sumie nie do końca wierzyłem. że gracz z takimi umiejętnościami właśnie jest w Widzewie, gość czarował do 16-go metra – niestety miał kłopot z wykończeniem, czy to asystą czy golem. Przy dobrej współpracy z pomocnikami i napastnikami mógł nam dać wiele. Jednak gra na kilku metrach, przyspieszenie, umiejętność wejścia w drybling wyglądały na kilka leveli wyżej niż dotychczasowe nasze asy na skrzydłach. Bukari przez 15-20 minut oddał dwa strzały wiele metrów ponad i obok bramki i płaskie dośrodkowanie do nikogo na 5 metr. Technika dryblingu i przyspieszenie bardzo ok, ale… Czytaj więcej »
Oczywiście Bukkari jest tu najmniej winny bo czy to On ustala cenę jaka „kluby na niego wydaja”…No nie…jeszcze raz obym się mylił…
Przecież tu nie ma żadnej kintroli ,planu transferowego – byle wydać kasę – tak beznadziejnych transferów jakie robi Widzew to jest nie do pomyślenis – przecież w pucharze to Katowice przejadą się po Widzewie bezproblemowo – o utrzymanie z tą najemniczą przepłaconą kadrą z bardzo słabym trenerem bedzie nie zwykle trudno – brawo Adamczuk – Bukari 2mln? – za co? ’ – za tę kasę można ściągnąć 3 razy lepszych Sowa,Capitę i jeszcze by z 2 bańki zostały
Weźcie się do roboty bo z taką grą to za rok będziemy mieli derby
Napisze to jeszcze raz to tylko sparing, granie bardzo często na pół gwizdka w innym cyklu przygotowań jak można kogokolwiek już oceniać po takim czymś ludzie to są tylko treningi i orzygotowanie pod różne systemy gry pod stałe fragmenty . Widzę że pełno tu też znawców którzy już skreślili większość graczy, te wszystkie opinie są bez podstawne i bez sensu i tak wszystko zweryfikuje Liga meze o stawkę i chyba lepiej żeby już więcej nie pokazywano tych sparingów bo budzi to tylko niezdrowe emocje. Dajmy im w spokoju przygotować się do ligi .
Pozdrawiam