M. Stępiński: „Mogę spokojnie spojrzeć w lustro”
17 stycznia 2026, 17:02 | Autor: Marcel
Letnia saga transferowa związana z zakupem nowego napastnika do Widzewa Łódź ciągnęła się aż do września. Przez długi czas mówiono o powrocie Mariusza Stępińskiego, lecz ostatecznie ten ruch nie doszedł do skutku. Teraz całą sytuację skomentował sam zainteresowany.
30-latek przez długi czas był łączony z ponownymi przenosinami na Piłsudskiego. Ostatecznie jednak Mindaugaus Nikolicius, ówczesny dyrektor sportowy wykluczył możliwość jego transferu i klub sięgnął po Andiego Zeqiriego.
Stępiński przebywający obecnie na obozie w Turcji z obecnym klubem, Koroną Kielce, udzielił odpowiedzi na niedoszły transfer w wywiadzie dla portalu Meczyki.pl. Napastnik ujawnił, że mógł powrócić do Widzewa nawet za darmo.
„Widzew? Powiedziałem jasno: dajcie mi czas, transfer dojdzie do skutku. Dyrektor powiedział mi, że nie może czekać tak długo. Fakty okazały się inne. Nie mam do nikogo żalu, bo to jest biznes. Ja jestem spokojny ze swoim sumieniem, zrobiłem wszystko, co mogłem i mogę spokojnie spojrzeć w lustro” – oznajmił Mariusz Stępiński.
„Na dwa dni przed końcem okna Omonia nie dość, że chciała puścić mnie za darmo, to chciała też dopłacać do mojej pensji. Byłem do wyciągnięcia za darmo. Dyrektor Widzewa dostał od razu informację o tym, ale klub był dogadany już z Zeqirim” – dodawał wychowanek Widzewa.







Jagiellonia Białystok
Zagłębie Lubin
Lech Poznań
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Cracovia
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
GKS Katowice
Motor Lublin
Radomiak Radom
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Broń Radom
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Świt Nowy Dwór Maz.
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Z Koroną pewnie będą klasycznie piąte czy tam już szóste bęcki z rzędu, bo nie umieją z nimi grać. Znając nasze szczęście, to chyba już znam jednego ze strzelców
„Znając nasze szczęście”,to będzie dobrze jak utrzymacie się w lidze,bo perspektywy macie bardzo kiepskie.Brak dobrych transferów,brak kasy i zainteresowania kibiców skazuje was na powolną agonię…A taki wielki stadion postawiła wam Hanka za torami tylko jeszcze zapomniała wybudować wam tam elektrownię,bo wiatr który tam hula po pustych trybunach,mógłby nawet sporo cennego prądu wyprodukować,a tak to tylko kupa szlamu i mułu po was zostanie…
Ciekawe skąd Stempinski wiedział 2 miesiące wcześniej że jesteśmy dogadani z Zeqirim? Brzmi jak ściema
nie zmiena to faktu że w drugim meczu scyzoryków i kolejna bramka ???
Czytaj ze zrozumieniem
Mariuszek kłamczuszek
Kuźwa nie wierzę…!!!! PROSZĘ CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM…!!!!
Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Dwa dni przed zamknięciem okienka jest napisane. Nawet teraz by się przydał. W grudniu był wolny . Do rotacji na trzeciego napastnika. Chłopak z okolic rozumiał by co trybuny śpiewają.
Wystarczy czytać ze zrozumieniem ten wywiad. Nic takiego nie powiedział.
Może szkoda że nie trafił w tamtym okienku bo Zeqiri nic nam prawie nie dał, a teraz pewnie byśmy 3 kozaka szukali do rywalizacji z Nergierem i Stępińskim.
kto to Nergier?
Okienko zamyka się w europie na koniec sierpnia a w Polsce chyba tydzień później. Stępiński dostał zgodę od swojego klubu na transfer w ostatni tygodniu sierpnia ale klub już był dogadany ze Szawjcarem który podpisał umowę w pierwszym tygodniu września to o jakich dwóch miesiącach mówisz? Mogę zrozumieć, że nie wszystkim on pasuje patrząc jak się zachował odchodząc od nas za czasów Cacka ale ilość żółci i hejtu która na niego jest wylewana (na wszelkiej maści portalach) mnie dziwi.
8 września się okno zamykało, Szwajcar przyszedł 8 września. Stępiński mówi, że 6 września Omonia mogła go puścić za darmo, ale wtedy faktycznie zapewne transfer Zeqiriego był już dogadywany.
Stępina mógł zaszachować Omonię tak jak to zrobił Lewy z Bayernem i musieliby go puścić wcześniej,niż na koniec okienka.Tego jednak nie zrobił,a WIDZEW dogadał w tym czasie Zeqirego żeby nie zostać na lodzie..Mariuszek zawalił ten temat i niech teraz nie pieprzy farmazonów,że jest bez winy,bo ewidentnie nie jest..
Jestem tego samego zdania aczkolwiek to niezły grajek….
Dokładnie, w punkt.
Ja przypomnę histerię jaką odwalił Rondić.
Mariusz kombinował, bo widział, że nie mamy napastnika i się przeliczył…
Wniosek to po jego słowach, kiedy wspomniał, że wszystko co mogło sprzyjać by do nas przyszedł, działo się po niezgłoszeniu go do pucharów.
A my mieliśmy zarzucić temat Zeqiri’ego bo jego trener go wystawił, wcześniej zapewniając, że jest napastnikiem, którego potrzebuje …
Gdyby chciał, grałby dla Widzewa a teraz stroi się w ładne piórka.
… w jakim stylu odszedł w takim też nie wrócił
Okej.. Faktycznie nie doczytałem że to 2 dni przed końcem okna.. Wtedy faktycznie byliśmy już dogadani z Zeqirim
Brawo…!!!! Kuźwa My♂️ Chłop co w dwóch sparingach scyzorów trafia trzy razy!!!! I to w dodatku nasze DNA!!!!! A gwiazda u nas (za grube miliony) po tygodniu cięższych treningów musi odpocząć z urazem… Jasne ,ktoś powie… takie rzeczy się zdarzają ale ręce mi opadły…!!! Wiem że tego na bank ,Mariusz nie przeczyta ale Powodzenia chłopie!!!!
Brawo…!!!! Kuźwa My♂️ Chłop co w dwóch sparingach scyzorów trafia trzy razy!!!! I to w dodatku nasze DNA !!!!! A gwiazda u nas (za grube miliony) po tygodniu cięższych treningów musi odpocząć z urazem… Jasne ,ktoś powie… takie rzeczy się zdarzają ale ręce mi opadły…!!! Wiem że tego na bank ,Mariusz nie przeczyta ale Powodzenia chłopie!!!!
nasze DNA, dobre dobre :)
już zapomniałeś jak się w wieku 18 lat zachował? Jego DNA to kasa kasa i jeszcze raz kasa, a dla kibiców puste frazesy
Faty sa takie ze mamy najemnikow ale pamietam tez jak Stepinski nie podpisal nowego kontraktu aby odejsc za darmo z Widzewa
A to nie były już czasy gdy Cacek oddał klub swojemu synowi który bawił się football managera na żywym organizmie? Jako młody zawodnik z talentem będąc na jego miejscu większość z nas by poszła za karierą w tamtym momencie a nie chciała mieć coś wspólnego z tym co się działo wtedy w naszym klubie.
miłośnicy Mariuszka są jednak
Augustyniak też wielki Widzewiak, nie?
Tak, żałuję, że jednak nie przeszedł swego czasu do nas. A teraz patrząc jakim budżetem dysponujemy na transfery widzę, że celujemy w lepszych piłkarzy i nie mam z tym problemu.
Z drugiej strony może to i lepiej bo po reaktywacji Wolański czy Robak mimo powrotu byli je#ani, czy to przez poziom grania czy inne problemy z kibicami…
A o którym lustrze mówisz wać pan? Tym dzisiejszym, czy może tym sprzed lat, kiedy osrałeś Nas, jak byliśmy w potrzebie, boś wydoroślał.
Nie masz ty szczęścia do Widzewa kawalerze i łżesz jak pies.
Nie zachodź Nam tedy więcej drogi, boś nie godzien, by uczciwy Kibic rękę ci podał…
Mógł być z nami. Mógł być na flagach. Wybrał inaczej. Pewnie uznał, że był za słaby
saga z jego przejściem rzeczywiście ciągnęła się niczym „moda na sukces” (pamiętacie ten serial? ), ale do puenty : Szkoda, bo to dobry gracz, to co wyprawia w sparingach korUptora tylko potwierdza jego umiejętności. Nawet jeśli miałby konkurować z Bergierem i Zechirim, to ten drugi miąłby znacznie trudniej by wejść do pierwszego składu. Jeżeli to prawda że były dyrektorek sportowy z premedytacją zataił taką sytuację woła o pomstę do nieba! Pewnie chorwacki dyrektorek za Stępińskiego nie przytuliłby prowizji od transferu. Ciekawe ile takich „perełek” odpuścił? wiemy już o REPCE teraz Stępiński, no ręce klaszczą same….. Wracając do STĘPIŃSKIEGO to szkoda… Czytaj więcej »
I dobrze,bo to lamus już jest.A odszedł do Korony,jako niby Widzewiak…Drugi Augustyniak czy Rzeźniczak…
Tak praca na tym zarabia gorzej jakby do pejsów albo cwelki poszedł.
Kiedy wy zrozumiecie, że latanie za piłka to taka sama praca jak wykonuje reszta społeczeństwa (tylko lżejsza) i liczy się kasa, a sympatię klubowa w większości trzeba schować w kieszeń…
tylko to sam Mariuszek bije w bęben miłości do Widzewa. A prawda jest taka że poczuł hajs i miłość do klubu odżyła, wcześniej uciekał jak szczur
Z czystej ciekawości, kto decyduje kto jest Widzewiakiem? I jak mierzysz miłość do klubu?
Nie ma Widzewie
O czas to mozesz chłoptasiu poprosić jak się przewrócisz i kostkę skręcisz. W biznesie jest akcja i jest reakcja…Dziś lustro możesz jedynie zapytać…lustereczko powiedz przecie…tyle, że życie to nie bajka
Obecnie przydałby się do odśnieżanie stadionu. Zakłamany Typ na poziomie Augustyniaka w dodatku cienki zawodnik.
licytował na wyższy kontrakt i przelicytował… niech teraz siedzi w kieleckim
Uciekłeś jak szczur z Widzewa kiedy skończyłeś 18 lat.
Z tą twarzą to bym nie przesadzał, wystarczyło podpisać kontrakt z Widzewem a biedny klub zarobiłby parę groszy.
Wypiąłeś się na Widzew cypryjską gwiazdo.
teraz poczuł kasę i znów pokochał klub :)
Podchodów do Stępińskiego było kilka i każdy kończył się fiaskiem, ten ostatni gdyby Mariusz był na serio zmotywowany, to stanął by na uszach żeby Omonia go puściła. Prawda jest taka że Mariuszek zawsze szuka najlepszej opcji i sam się wykiwał, bo się okazało że w Polsce nie ma teraz lepszej opcji. Niechaj gania zatem za piłeczką w Kielcach. Mi tam absolutnie nie jest mi go żal.
Szkoda że nie ma Go z nami. Jest stąd zna Widzew i Kibiców klimat. To jest Nasza porażka. Tacy piłkarze związani z danym klubem oddają serducho na boisku.
następny naiwny…
Mariuszek tak kocha Widzew, że gra dla Korony a wcześniej w 2013 uciekał byle szybciej
Temat powrotu Stępińskiego do Widzewa poruszany był jeszcze za czasów Wichniarka. Zawodnik deklarował chęć powrotu i na chęciach się skończyło, a teraz wygląda, że Stępiński czeka tym wywiadem na „rozgrzeszenie”. Przecież od pewnego już czasu miał problem z regularnymi występami na Cyprze i dobrze wiedział, że Widzew poważnie rozważa jego powrót do klubu, ale wolał czekać na rozwój sytuacji niż deklarować chęć opuszczenia Omonii. Czy obecnie by się przydał drużynie? nie wiem, z jednej strony jako kolejny napastnik do rywalizacji czemu nie, z drugiej nie wiadomo czy jako trzeciego do rywalizacji lepiej nie podstawić młodego perspektywicznego zawodnika. Zdania na pewno… Czytaj więcej »
Wieszacie psy na Mariuszu, a prawda jest taka, że to wasz ubóstwiany Litwin Nikolicius miał w du*ie ściągnąć Stępińskiego, który był emocjonalnie związany z Widzewem i wolał ściągać najemników. Jakby chciał to by go ściągnął do nas, taka prawda!