C. Isaac: „Myślę, że dobrze się tutaj odnajdę”

22 stycznia 2026, 19:43 | Autor:

Wczoraj nowym zawodnikiem czerwono-biało-czerwonych został Carlos Isaac. Hiszpański obrońca dołączył do drużyny w Belek i zdążył już udzielić pierwszej rozmowy klubowej telewizji. Co mówił?

O umowie z Widzewem

„Jestem bardzo zadowolony, że podpisałem kontrakt i podpisałem teraz do tego klubu. Mam dużo ochoty do pracy z zespołem i do poznania ligi polskiej, o której słyszałem dużo dobrego”.

O celach 

„Moim celem jest dawać z siebie maksimum i robić wszystko co najlepsze dla drużyny. Chce zajść z tym zespołem jak najwyżej oraz w pełni wykorzystać swój potencjał”.

O swoich umiejętnościach

„Uważam się za piłkarza wszechstronnego. Mogę grać jako wahadłowy i jako skrzydłowy. Moją naturalną pozycją jest prawy obrońca. Gram bardzo intensywnie, często włączam się do ataku, Lubię podłączać się skrzydłem. Zawsze staram się pomagać drużynie, dośrodkowując i współpracując z kolegami z zespołu. Gram też bardzo intensywnie w obronie”.

O wyjeździe do Polski

„Nie obawiam się życia poza Hiszpanią. Mieszkałem już w Portugalii, nie jest to duża różnica. Ostatecznie jedynie, co się zmienia, to język. Jest on tutaj dla mnie trudniejszy, ale powoli się uczę. Myślę, że dobrze się tutaj odnajdę”.

O polskiej lidze i Widzewie

„Nie wiem jeszcze zbyt wiele o polskiej lidze. Rozmawiałem z Franem, który powiedział mi, że to bardzo wymagająca i fizyczna liga. Trzeba być w dobrej formie, żeby sobie radzić”.

O pożegnaniu z Cordobą

„Bardzo mnie tam lubili. Zawsze staram się dać z siebie maksimum. Zostawiam wszystko na boisku. Myślę, że dlatego nazywali mnie Sylvester Stallone. Jedyne, co robię, to daję maksa na boisku i gram na swoim najwyższym poziomie. Myślę, że dlatego kibice są ze mnie zadowoleni”.

O pobycie w Atletico Madryt

„Okres pracy w Atletico był trudny, ponieważ był to mój drugi wyjazd z domu. Na początku było ciężko, bo byłem sam, ale z czasem to się zmieniło. Zintegrowałem się z zespołem i dzięki temu codzienne funkcjonowanie stało się łatwiejsze. Jeśli chodzi o grę, to był to dobry czas. Dobrze się odnalazłem na boisku. Diego Simeone zawsze dużo wymagał, a ja starałem się dawać z siebie wszystko. 

O hiszpańskich kolegach w Widzewie

„Posiadanie kolegów, którzy mówią w tym samym języku co ja, jak Fran czy Angel, wiele ułatwia. Pomagają mi w integracji z drużyną. To ważne, że są tutaj ludzie, z którymi mogę porozumiewać się w tym samym języku”.

O przygotowaniach

„Teraz najważniejsza dla mnie jest adaptacja w drużynie oraz jak najszybsze poznanie kolegów z zespołu. Rywalizujemy razem, dlatego ważne jest, by jak najszybciej się poznać i dowiedzieć się, jak kto gra”.

O rywalizacji

„Jestem gotowy do rywalizacji. Trenowałem codziennie z Cordobą i ani na jeden dzień nie przerywałem treningów. Jestem w bardzo dobrej formie fizycznej i czuję się gotowy do rywalizacji”.

Foto: Martyna Kowalska/widzew.com

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Reminio
3 godzin temu

Twarz podobna do Jordiego, oczy fakt Stallone…

Piotr_57
1 godzina temu

Oby boiskowa rzeczywistość potwierdziła jego słowa. Mam nadzieję, że będzie dośrodkowywał jak Pereira, a bronił jeszcze lepiej. Wtedy Krajewski będzie miał się od kogo uczyć. Wkrótce się przekonamy.

mcmurphy
48 minut temu

Mieszkał tylko w Hiszpanii i Portugalii…. Oby nie przeżył szoku trenując i grając przy minusowych temperaturach na zmarzniętych boiskach. Podobnie Bukari.

3
0
Would love your thoughts, please comment.x