Jagiellonia nie zapomniała o Alvarezie?
3 lutego 2026, 08:23 | Autor: RyanJeszcze do niedawna Fran Alvarez wydawał się zawodnikiem, bez którego trudno wyobrazić sobie wyjściowy skład Widzewa. Hiszpański pomocnik zaczął jednak rok jako rezerwowy, a media donoszą, że na celownik wziął go… sobotni rywal!
Alvarez był jednym z piłkarzy, którzy nie pojawili się na boisku podczas spotkania z Jagiellonią Białystok. Piłkarz oglądał porażkę swojej drużny z perspektywy ławki rezerwowych, ponieważ nie dostał szansy od Igora Jovićevivia. Choć na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec tłumaczył to względami taktycznymi, nie da się ukryć, że ostatnio w lidze 28-latkowi nie wiedzie się najlepiej. Miejsce w jedenastce stracił już pod koniec ubiegłego roku i na razie nic nie zapowiada, by miał je odzyskać. W trakcie zimowego okresu przygotowawczego był co prawda w formie, a w meczu z Banikiem Ostrawa popisał się dwoma golami, w tym jednym z połowy boiska (!), ale to nie przekonało trenera.
W obliczu rosnącej konkurencji w środku pola, Alvarez może nadal być zawodnikiem drugiego wyboru, co mogą próbować wykorzystać inne kluby. W poniedziałek pojawiła się pogłoska, że sytuację uważne obserwują właśnie na Podlasiu. Zdaniem dziennikarza Pawła Gołaszewskiego, transfer rozgrywającego byłby trudny do przeprowadzenia, ale być może nie niemożliwy. Trzeba jednak pamiętać, że niedawno Widzewiak przedłużył swoją umowę co najmniej do 30 czerwca 2028 roku, a do tego kontrakt zawiera opcję przedłużenia o rok. Nieskora do wydawania dużych sum Jagiellonia może nie mieć więc zbyt wielu argumentów.
Przypomnijmy, że nie jest to pierwszy raz, gdy „Jaga” interesuje się Alvarezem. Gdy ten przenosił się na Piłsudskiego latem 2023 roku, miał na stole także ofertę z Białegostoku, ale zdecydował się na RTS głównie ze względu na znajomość z Jordim Sanchezem, z którym występował w Albacete Balompie. Jest więc bardzo realne, że dyrektor sportowy Łukasz Masłowski wciąż ceni sobie tego gracza.
Nie wiadomo, jakie plany wobec Frana Alvareza mają w Łodzi. Jeśli Jovićević chce wciąż korzystać z jego usług – nawet rotacyjnie – mało prawdopodobne, by chciano rozstać się z Hiszpanem. Wcześniej lekka ręką odrzucano oferty za Sebastiana Bergiera czy Juljana Shehu, więc i tu mogłoby być podobnie. Widzew nie jest zmuszony do sprzedawania piłkarzy, więc jeśli są potrzebni, niełatwo będzie skłonić działaczy do zmiany zdania.






Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Cracovia
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Korona Kielce
Radomiak Radom
Lech Poznań
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
GKS Katowice
Pogoń Szczecin
Arka Gdynia
Piast Gliwice
Widzew Łódź
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Plusem tej potencjalnej transakcji jest to, że z Jagą już graliśmy to nam gola nie strzeli.
Jak Shehu ma w Katowicach biegać z taką nadąsaną miną jak w sobotę, to niech już lepiej zwolni miejsce Frankowi. Nie mówiąc już o powrocie demonów z początku jesiennej rundy i tej nonszalancji, gdy ma piłkę przy nodze.
On był taki nieskoncentrowany że Wdowiak odbił sobie piłkę o plecy Sehu
Shehu chce odejść do bogatszej drużyny, wie że nie osiągnie sportowo sukcesów, to chce przynajmniej mieć kasę z tego . Sprzedać go do Arabii.
Bez chwili zastanowienia wolałbym zostawić Frana kosztem Shehu
Czapeczka sobie nie poradzi. Jeśli nie wygramy z Katowicami i Cracovia nie brdzie trenera
To jego decydujące dni, nie ma miejsca w tej chwili na porażki, nie możemy się zakopać w strefie spadkowej bo się nie odkopiemy. Jego postępowanie w w meczu z Jagą było błędne. Budował na obozie zespół, plan i przygotowywał drużynę na pierwszy mecz. Jego zmiany defensywne w przegrywanym meczu były niezrozumiałe. Jaki daje sygnał dotychczasowym zawodnikom pracującym na obozie? Jaki daje sygnał drużynie w trakcie meczu. Widać, że nie trzyma ciśnienia i te transfery w dalszym czasie zdeterminują jego postepowanie ( nowi muszą grać bo wydaliśmy mln euro) To pokazuje brak planu trenera, brak spójnej strategii trener – dyrektorzy sportowi.… Czytaj więcej »
Serce mowi ze wygramy z GKS Katowice i Wisla Plock a logika ze bedzie w plecy.Niestety ten trener tego nie udzwignie.pzdr
Jełi przegramy z GKS i Craksą – problem trenera będzie najmniejszym problemem – będziemy głęboko w du..pie i to już całkiem nieźle urządzeni i zadomowieni. W tej sytuacji to w klubie nie powinno być osób które za to odpowiadają – prezes i dwaj bajeranci którzy „nie przepalają pieniędzy”
I do Alvareza dodać Jovicevica gratis. Gorzej nie będzie na pewno.
Jesienny mecz gdzie popis dal Gikiewicz i Żyro był do wygrania,, a na pewno do zremisowania. W sobotę Widzew się pętał przy Jadze. Nie ma zespołu przez ogóra z Bałkanów.
Względy taktyczne, ktore powodują, ze dostajemy 1-3 w pysk na wlasnym terenie to majersstersztyk w wykonaniu naszego trenera. Nie skorzystanie z Alwareza, ktory byl najlepszym piłkarzem w meczach na zgrupowaniu to już w ogóle arcydzieło myśli szkoleniowej. Zrezygnowanie z wytrenowanej taktyki bo bylo zimno i przejście na archaicznego kopnij i biegnij to juz prawdziwe creme de la creme geniuszu szkoleniowego. Az strach pomyśleć jaki byłby wynik, gdybyśmy grali w sposób, w jaki nauczyliśmy sie grać w Turcji, cale szczęście, ze nasz przenikliwy trener to tak doskonale ogarnął.
Sprzedajmy Shehu i Alvareza i weźmy następnych – przecież Ci są słabi a na pewno uda nam się zakontraktować piłkarzy na już z lepszą jakością. Nie? Trenerów i bramkarzy też jeszcze powymieniajmy! Obrońców, no i napastników! Ot lekarstwo na budowanie drużyny! Oni na 100% są słabi piłkarsko i nic nam nie dadzą – a nowi gracze to będzie zbawienie! Przykro się na to patrzy… I niestety z takim podejściem to tylko jeden kierunek. Jeśli jednego dnia mamy w drużynie graczy o klasie reprezentacyjnej lub z takim potencjałem, a drugiego kibice lub w samych strukturach klubu mieszają ich z błotem. Przypomnę,… Czytaj więcej »
Alvarez powinien grać jako drugi napastnik w duecie z Bergierem. Przecieram oczy gdy widzę taki potencjał ofensywny na ławce a w składzie musi grać fatalny jak do tej pory Zequiri. Franek daje nieszablonowe rozwiązania, jest szybki i skuteczny. Niestety na siłę chce się z niego zrobić boiskową 6 lub 8, gdzie nie ma miejsca na manianę i stratę piłki, co mu się zdarza.
Na Katowice z Frankiem w ataku!
Jak dla mnie – pożegnać bez żalu. Zbyt dużo kiepskich występów, raczej Widzewa już nie zbawi. Tutaj potrzeba jakości, nie na poziomie drugiej ligi hiszpańskiej.
Nie pozbywał bym się kogoś takiego. Łysego wyniki nie bronią. Zmieni się treneiro i będziemy żałować. Przy Czubaku był najlepszy w drużynie. Z jego odejściem zgasł. Przypadek? Nie. Jeszcze nikt nie zrobił progresu przy tym trenerze. I się na to nie zanosi.
Ok, ale Siemieniec do nas :)
W brew pozorom to był pierwszy mecz lecz jak ważny! Pisałem ten mecz pokarze w którą stronę będziemy zmierzać i niestety ale nie jest dobrze! Przegrana to zawsze ryzyko wliczone w ten sport jednak porażka w takim stylu (jego braku) pokazuje że grupa przepłaconych słono gwiazd nie dojechała jeszcze mentalnie do poziomu EX. Oni myśleli że przychodzą do obciachowej ligi i wszyscy się położą przed nimi a tu zdziwienie? Obecnie nie mamy zespołu! Niektórzy nasi grajkowie zaczynają granie bardziej pod siebie niż dla Widzewa. Powodów jest kilka walka o statut gwiazdy/lidera w zespole, walka o to by ktoś się skusił… Czytaj więcej »
Cytując klasyka: „Panowie kiełbasy do góry i golimy frajerów”
Zobaczycie że w niedzielę to wszystko zaskoczy. Może Pan Pawłowski usiądzie sobie na ławce skoro brakuje sił na dorzucenie piłki na środek pola karnego? Pan Krajewski też zobaczy z boku jak się szarpie po hiszpańsku prawym skrzydłem? Może Pan Shehu nauczy się czegoś od Kornvinga?
Niech grają najlepsi w danym momencie,, nie może być taryfy ulgowej! W niedziele będzie zwycięstwo. Walczysz Widzew
Doskonały plan! Kolejny raz wydaliśmy wszystkie pieniądze świata na szrot a teraz sprzedamy swojego najlepszego piłkarza przeciwnikowi z tej samej ligi- to tylko u nas możliwe, pieprzona amatorszczyzna nie skończy się nigdy. W układzie siedzą wszyscy, od właściciela po ultrasów i jest to grono które nie da sobie zabrać swoich drogich zabawek. Jesteśmy przeklętym klubem :(
Sprzedac jak placa.Technicznie dobry ale fizycznie cieniutki.pzdr