Remis futsalistów po emocjonującym meczu
6 lutego 2026, 13:01 | Autor: Bercik
Mecz pomiędzy Widzewem Łódź a We-Met Futsal Club dostarczył kibicom mnóstwa emocji i stał na bardzo wysokim poziomie intensywności. Ostatecznie starcie zakończyło się remisem 4:4.
Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla czerwono-biało-czerwonych, gdyż już w pierwszej minucie wyszli dla prowadzenie. Piłkę przejął Ruben Sanchez i zagrał na jeden kontakt z Dimą Rybickim. Ukrainiec nie miał problemów z trafieniem do pustej siatki i Widzew wygrywał 1:0. Goście szybko próbowali odpowiedzieć, atakując Łodzian wysokim pressingiem. W trzeciej minucie kapitalną okazję na podwyższenie prowadzenia miał RTS, ale dobrze obronił bramkarz gości. Po chwili przyjezdni doprowadzili do remisu. Z autu mocno piłkę wstrzelił Dominik Ostrak, Michal Hula wypluł ją przed siebie, a Arthur Giacomelli z bliska trafił do siatki.
Niestety, po upływie minuty przyjezdni ponownie trafili do siatki. Z dystansu huknął Filip Vaktor, ponownie Hula miał problemy ze złapaniem piłki i z najbliższej odległości Viacheslav Kozhemiaka umieścił piłkę w bramce. Radość gości nie trwała jednak długo, gdyż w kolejnej akcji z autu wznowił Sebastian Baco, a w zamieszaniu Rybicki zdobył swojego drugiego gola. W 10. minucie zawodnicy We-Met ponownie objęli prowadzenie – po rzucie rożnym drugiego gola zdobył Kozhemiaka.
Druga odsłona rozpoczęła się od ataków Widzewiaków, którzy podkręcili tempo gry. W 27. minucie długą piłkę do jednego z Łodzian niefortunnie przeciął Giacomelli i samobójczym trafieniem doprowadził do remisu. Od tego momentu czerwono-biało-czerwoni przejęli inicjatywę, odważniej atakowali i zepchnęli rywala do defensywy. Determinacja przyniosła efekt w postaci kolejnego trafienia – w zamieszaniu przed polem karnym Davi Moreno dograł do Rybickiego, a ten huknął ile sił i wyprowadził RTS na prowadzenie!
Niestety, nie udało się zawodnikom Marcina Stanisławskiego dowieźć korzystnego wyniku do końcowej syreny. W 35. minucie po rzucie rożnym kapitalnym uderzeniem popisał się Mateusz Madziąg i na tablicy mieliśmy 4:4. Rezultat nie uległ już zmianie i Widzew zremisował z We-Met.
Widzew Łódź – We-Met Kamienica Królewska 4:4 (2:3)
1′, 6′, 29′ Rybicki, 27′ Giacomelli (s) – 4′ Giacomelli, 5′, 10′ Kozhemiaka, 35′ Madziąg
Widzew:
Hula – Baco, Ruben Sanchez, Rybicki, Davi Moreno
Rezerwowi: Słowiński – Bobrowski, Pióro, Babilov, Wrzesień, Jaśkiewicz, Madyński, Grabowski
Trener: Marcin Stanisławski
We-Met:
Morykyshka – Madziąg, Beleu, Roll, Mera
Rezerwowi: Labuda – Giacomelli, Freitas, Bondar, Vaktor, Kozhemiaka, Ostrak, Diakite
Trener: Oleksandr Bondar
Sędzia: Paweł Tokarewicz





Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Cracovia
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Korona Kielce
Radomiak Radom
Lech Poznań
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
GKS Katowice
Pogoń Szczecin
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
A jakies info o sytuacji w tabeli? Nie ma…