B. Drągowski: „Brakuje nam pozytywnego momentu”
12 lutego 2026, 11:30 | Autor: MarcelUczestnikiem konferencji prasowej przed wyjazdowym meczem z Wisłą Płock był dziś również bramkarz Widzewa Łódź, Bartłomiej Drągowski. O czym mówił reprezentant Polski?
O pomyśle na grę
„Pomysł jest i wszyscy wiemy, jak mamy grać. Przy wielu zmiennych nie można wszystkiego zrozumieć w przeciągu jednego dnia, jednej odprawy. Wiemy, jak chcemy grać, plan był jasny i identyczny na dwa mecze. Wiadomo, przeciwnicy grają trochę inaczej, ale plan był ten sam. Przyszło wielu nowych zawodników, trudno wprowadzić wszystko z dnia na dzień. Każdy stara się zapamiętać jak największą ilość informacji. To nie jest głównym problemem Widzewa. Problem jest w głowie, mentalnie.
„Brakuje pozytywnego momentu, by można było ruszyć do przodu. Tu jest jakość, tylko nie przekłada się to na mecze. Trzeba znaleźć sposób, bo tak się stało. Byłem pozytywnie zaskoczony jakością na treningu. Różnica będzie, gdy będziemy w stanie przełożyć to na boisko. Po tych dwóch meczach nie przełożyliśmy – nie wyglądaliśmy tak jak my. Zespół ma większy potencjał, niż to co pokazaliśmy w pierwszych dwóch meczach”.
O frustracji w szatni
„Nie chcę mówić jak ja się czuję, ale na pewno gdzieś moja duma od środka trochę mnie rozpiera i po prostu mnie to boli. Nie to, co dzieje się wokół klubu, tylko to jak wyglądały ostatnie dwa mecze. Od środka czuję, że nikt nie robi mi większej presji niż ja sam. To co się dzieje na zewnątrz mi nie zaszkodzi, ale sam w sobie mam przekonanie, że boli mnie to, czuję się zbyt dumny by pozwolić na dwie porażki z rzędu i nie szło to w kierunku, w jakim sobie zakładamy.
„W szatni nikt nie jest pogodzony z obecną sytuacją. Nie jest tak, że nie ma jakości, czy że trener nie ma planu – trener ma bardzo jasny plan i jest bardzo dobrze przekazany każdemu. Brakuje małego pozytywnego momentu, by to wszystko ruszyło do przodu. Z tego co widzę, dzieje się jakaś negatywna rzecz na boisku i już nie jesteśmy zespołem, którego trener oczekuje. Musimy się na tym skupić i podnieść się przede wszystkim mentalnie, bo jakość jest duża i mam nadzieję, że to pokażemy już w następnym meczu”.
O tym, czy możemy lepiej kryć zawodników rywala w polu karnym
„Na pewno możemy się lepiej ustawić. Przez całą karierę nie znalazłem aspektu, którego nie da się poprawić, wszystko można poprawić”.
O grze obronnej w dwóch pierwszych meczach
„Ja myślę, że nie wyglądało to źle, zwłaszcza w drugim meczu. Straciliśmy gola po stałym fragmencie, w pierwszej połowie kontrolowaliśmy ataki GKS-u, a w drugiej się otworzyliśmy. Było jasne, że znajdą swoje szanse. W pierwszym meczu Jagiellonia była bardzo skuteczna, ja też nie pomogłem przy pierwszej bramce. Ciężko mi powiedzieć, że czuję się źle z obrońcami. Wręcz przeciwnie, bo zwłaszcza w drugim meczu zagraliśmy dobrze defensywnie”.
O ilości długich piłek do Bergiera
„Ciężko mi powiedzieć, zależy od sytuacji. Gdy przeciwnik czasem podejdzie jeden na jeden, to najlepiej zawiesić piłkę na napastniku. Nie znam zespołu, który gra wszystko na krótko. Nawet City Guardioli gra na długie podania”.








Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Zagłębie Lubin
Cracovia
Raków Częstochowa
Lech Poznań
Radomiak Radom
Korona Kielce
Piast Gliwice
GKS Katowice
Lechia Gdańsk
Motor Lublin
Pogoń Szczecin
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Zdecydowanie. Dobrze, że pieniążki się zgadzają, nie ? Dwie rzeczy Wam najbardziej przeszkadzają . Piłka i przeciwnik. Poza tym jest doskonale, posiadanie piłki super etc. Pierwsza liga coraz bliżej.
To może psycholog by im pomógł
Powiem wam, że ciężko się tego słuchało… Widać że Bartek to bramkarz z wielkimi ambicjami i nie jest mu łatwo w tym momencie…. Szczerze nie wiem gdzie jest problem… Coraz mniej wierzę w naszego trenera…. Mam nadzieję że w końcu zadziała to o czym on ciągle mówi i zaczniemy wygrywać … AVE WIDZEW!!!
Biedny wpakował się na minę
To się nadaje do programu Wołoszańskiego Sensacje XXI wieku…
Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle.
Zagraliście z GKS dobrze w defensywie? Czyli mogło być więcej niż 1:0? Tragedia, bo punktów nie zdobywa się kiedy przegrywamy tracąc mniej bramek.
Minusy już lecą, znaczy wszyscy zadowoleni z gry i obranego kursu na pierwszą ligę.
od momentu podpisania tego pana pozytywny moment się skończył
Co jak co, ale wzmocnienia patrząc na wydane kwoty to poszły głównie na ofensywę. Można stracić bramkę czy dwie, ale też trzeba strzelić tego jednego gola więcej od przeciwnika, a bramek też nie ma. Skupiłbym się na trafianiu w prostokąt. Niech Ci nasi ofensywni zawodnicy nie celują po okienkach tylko skupią się na uderzeniu piłką w światło bramki w miejscu gdzie nie stoi bramkarz. Patrząc na pogodę i stan murawy w obecnym okresie to nawet strzał z kozłem byłby najbardziej preferowany. Tutaj nie wiele potrzeba. Bez napinania się, bez zwlekania, bez holowania piłki. Szybki atak, szybkie decyzje, bez zabawy. Wpadnie… Czytaj więcej »
Dobrze, że juz niedlugo sobota, będzie można puknąć nafciarzy.
Remis biorę w ciemno
Skoro plan na obydwa mecze był taki sam to czego można się spodziewać w następnym meczu? Myślę, że nie ma żadnego planu tylko wróżenie z fusów. Żeby zrealizować jakikolwiek plan trzeba mieć do tego odpowiednie narzędzia. Niestety na tą chwilę są tylko ładne plastikowe młotki.
To nie wam brakuje pozytywnego momentu bo przelewy na konta wpływają tylko nam. Wam brakuje trenera i mniejszego sztabu.
… nie ma pomysłu to tak jakbyś na wojnie miał bardziej zaawansowana broń ale przeciwnik znał kazdy Twój ruch..
Do Bartka nic praktycznie nie mam. Poza trochę głupio zawalonym golu na 0:1 z Jagą, o pozostałe bramki trudno go obwiniać. Do tego w Katowicach pokazał 3 interwencje na bardzo wysokim poziomie ratując nas przed wyższą porażką.
Co jest problemem panie Bartku kolegów z pola? Chyba trochę brak serducha. OK, może i trener nie ma jakiejś wielkiej wizji (pytanie, czy ją w ogóle ma?), ale po zawodnikach z pola nie widać jakiejś przesadnej woli walki i chęci gryzienia trawy. Tak to wygląda, jakby chcieli odbębnić pańszczyznę, bez zbytniego zrywania się i zainkasować kasę na konto.
Ja słyszę tu o zespole, ale jak zespół ma wyglądać jak wy indywidualnie nawet nie wyglądacie? Może trzeba było zacząć przygotowania jeszcze później, będąc po pierwszej rundzie w strefie spadkowej? może w Turcji było za gorąco i nie docierało do zawodników czego trener wymaga? Jak to mówił klasyk: Chciałem wygrać, kopałem z całych sił ale najprawdopodobniej złamałem nogę!
Bramkarza przepytywali o krycie w obronie i musiał się chłop tłumaczyć za cały zespół. To były pytania do naszego treneiro.
Jakoś nikt nie podkreśla tego, że w tej akcji bramkowej jeden z zawodników Gieksy staranował Kornviga. Nie chcę bronić kogokolwiek, bo nie ma za co, ale tam powinien być odgwizdany faul.
Codziennie wchodzę z nadzieją ze przeczytam o tym, że zwalniają Adamczuka…
To nie Adamczyk to drużyna i jej serducho
To poprosimy o ten moment w Płocku.Do boku drużyno