Jovićević i test wyrozumiałości
13 lutego 2026, 10:06 | Autor: RyanWidzew znów jest na ustach wszystkich. Znów jest „na świeczniku”, znów rozpala wyobraźnię, prowokuje do ocen, analiz, wykresów i wyroków wydawanych zaraz po ostatnim gwizdku sędziego. Rok 2026 to dwa mecze, zero punktów i strefa spadkowa. Wystarczyło, by w przestrzeni publicznej ruszyła karuzela nazwisk potencjalnych następców Igora Jovicevicia. Zaczęto podważać jego warsztat, kompetencje, znajomość ligi. Pojawiły się pytania: czy to ma sens? Czy to ten trener? Czy to ta droga?
A może dziś najważniejsze pytanie brzmi zupełnie inaczej: czy my – jako środowisko – potrafimy być wyrozumiali? Widzew w ciągu ośmiu miesięcy przeszedł rewolucję, jakiej przy Piłsudskiego 138 nigdy nie doświadczono. Dwudziestu jeden nowych zawodników. Rekordowe transfery. Kontrakty, o których jeszcze niedawno mogliśmy tylko czytać w kontekście klubów zagranicznych. Nazwiska z europejskich pucharów, reprezentanci, doświadczenie i ambicja. To nie lifting. To operacja na otwartym sercu, „Sercu Łodzi”.
A operacje – nawet te przeprowadzane przez najlepszych – wymagają czasu na rekonwalescencję. Na złapanie odpowiedniego tętna, unormowanego oddechu.
Dziś łatwo mówić o kominach płacowych, dysonansie w szatni, drużynie dwóch prędkości. Łatwo punktować brak stylu po dwóch meczach. Łatwo wytykać spadek formy „starych” liderów. Trudniej przyznać, że budowa nowego zespołu to proces, nie sprint. Że zgranie, automatyzmy, zaufanie – nie rodzą się w styczniu na obozie w Turcji, lecz w bólu, po błędach i chwilach zwątpienia.
Igor Jovicević jest trzecim trenerem w tym sezonie. Kolejna zmiana oznaczałaby nie korektę kursu, ale kolejne trzęsienie ziemi i możliwą katastrofę w postaci degradacji do I ligi. Tylko ile razy można budować od nowa w ciągu jednego roku? Każdy nowy szkoleniowiec przynosi własną wizję, własny system, własnych ludzi. To znów czas. Znów adaptacja. Znów chaos przejściowy.
Robert Dobrzycki powiedział wprost i tu parafrazuję: Widzew kontra reszta świata. Bez pompowania ego – to, co dzieje się w klubie, kłuje w oczy. Sukces finansowy, ambicje, odwaga transferowa. To budzi emocje. I nie wszystkie są życzliwe. W takiej atmosferze najłatwiej ulec presji. Wykonać gwałtowny ruch, by pokazać, że „coś robimy”. Tymczasem właściciel Widzewa wybrał inną drogę. Wyrozumiałość i stabilizację. Wybrał brak ultimatum dla trenera. Brak publicznych połajanek. To decyzja odważniejsza niż szybkie zwolnienie szkoleniowca. Czy słusznie, pokaże czas.
Wyrozumiałość nie oznacza braku wymagań. Oznacza świadomość procesu. Oznacza zaufanie do ludzi, którym powierzyło się projekt wart miliony – i finansowo, i emocjonalnie. Oznacza zrozumienie, że drużyna złożona z wielu nowych, mocnych osobowości i indywidualności potrzebuje czasu, by stać się zespołem.
Kibic ma prawo się niepokoić. Ma prawo wymagać. Widzew to nie klub naznaczony przeciętnością. Ale kibic ma też siłę, której często nie docenia – może budować albo burzyć. Może nakręcać spiralę paniki albo dać drużynie przestrzeń do pracy.
Nie idźmy drogą emocjonalnych sądów i internetowych wyroków. Nie powielajmy narracji o taktycznych katastrofach po 180 minutach gry. Futbol to nie studio telewizyjne, w którym wszystko da się rozrysować strzałkami w trzy minuty, lub ocena z perspektywy kanapy z pilotem w ręku i orzeczeniem po ostatnim gwizdku. To szatnia, relacje, presja, proces, emocje.
Jedno jest pewne: nie wolno mylić wymagania z agresją. Sceny po meczu w Gdyni, groźby kierowane w stronę zawodników stołecznej drużyny, były ostrzeżeniem, do czego prowadzi brak kontroli nad emocjami. To droga donikąd.
Czy Jovicević podoła? Tego dziś nie wie nikt. Czy Widzew wyjdzie ze strefy spadkowej? To zależy od wielu czynników. Ale jedno jest pewne – kolejny wstrząs może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Być może właściciel rzeczywiście wie coś więcej. Być może widzi w ludziach którym zaufał to, czego my nie widzimy w weekend. Być może dostrzega fundamenty, które dopiero zaczynają się zazębiać. Robert Dobrzycki i pion sportowy nie są ludźmi przypadkowymi. Już pokazali, że potrafią działać szybko i zdecydowanie, gdy sytuacja tego wymaga. Skoro dziś wybierają inną drogę, to nie z braku odwagi, ale z przekonania. „Jeżeli mogę o coś prosić, to o wyrozumiałość, jeżeli coś nie będzie szło tak, jak myśleliśmy. Chcielibyśmy, żeby wszystko działało już od zaraz, ale rzeczywistość taka nie jest” – mówił właściciel w Radio Widzew zaledwie kilkanaście dni temu.
Dziś Widzew nie potrzebuje kolejnej rewolucji.
Potrzebuje czasu.
Potrzebuje spokoju.
Potrzebuje wsparcia.
Potrzebuje wyrozumiałości.
Bo wielkie projekty nie upadają przez chwilowe potknięcia. Upadają wtedy, gdy brakuje cierpliwości.
Marti








Lech Poznań
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Motor Lublin
Korona Kielce
Cracovia
GKS Katowice
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Legia Warszawa
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
Widzew II Łódź
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
„Robert Dobrzycki powiedział wprost i tu parafrazuję: Widzew kontra reszta świata. Bez pompowania ego – to, co dzieje się w klubie, kłuje w oczy. Sukces finansowy, ambicje, odwaga transferowa. To budzi emocje. I nie wszystkie są życzliwe. W takiej atmosferze najłatwiej ulec presji.” Panie i Panowie, kto jak nie My, powinniśmy teraz wspierać Nasz klub?
Nie ulegać presji to ładnie brzmi, ale wygrać choć jeden mecz na 3 to by wypadało…
Fajnie napisane przez Ciebie, jak zawsze, ale co ważniejsze w punkt, tu się nic szybko nie zadzieje, potrzeba czasu, po prostu.
Ale my tego czasu nie mamy, liga odjeżdża!!!
Bo kto tak powiedział Ty ?? Też mnie irytuje i wkurza ta sytuacja ale ile razy Widzew spadał do 1 ligi lub jeszcze gorzej i świat się nie skończył. Kibicuję Widzewowi od 35 lat jeździłem na LM puchary europejskie świętowałem w pochodach mistrzostwa ale byłem też świadkiem degradacji i upadku. Za te wszystkie emocje kocham Widzew ja a teraz jeszcze moich dwóch synów a całe życie mieszkamy blisko Poznania. I nawet gdyby teraz Widzew po raz kolejny spadał w co nie wieżę. To dalej będziemy go wspierać i liczyć że tej szansy z Dobrzyckim u sterów nie zmarnują. Bo w… Czytaj więcej »
To nie on tak powiedział – to tabela mówi…
Patrząc w terminarz, to za chwilę, jeśli dół tabeli będzie dalej tak punktować, jedynym ratunkiem może być w pewnym momencie już tylko punktowanie całą serią za trzy. Dojdą nerwy, jeszcze większy stres i galaretowate nogi, bo im więcej porażek, tym mocniej piłkarzom będzie wkradać się do głowy, że z hucznych zapowiedzi i wydanych milionów może wyjść spadek i że to oni będą jego twarzą. Z taką grą jak w Katowicach to można wywieszać ręcznik praktycznie w każdym meczu skoro oddaje się jeden strzał. Z Jagą też było słabo. A cierpliwość ma sens jedynie wtedy, gdy na ławce jest odpowiedni człowiek.… Czytaj więcej »
Cierpliwie do 1 ligi
Nie wyobrażam sobie tego,ale nawet gdyby tak się stało,to i tak przedłużę karnet, i będę dopingować z całych sił.
Trafiliście w sedno. Co tu więcej komentować.
Nic dodać, nic ująć. Tylko Widzew, RTS!
Głos (rozsądku) wołającego na pustyni.
Bardzo dobrze, ze ten tekst powstal. W naszym srodowisku wystrcza dwa mecze zeby wiekszosc kibocow zaczela jezdzic po trenerze czy zawodnikach. Taki Franek jest tutaj przez wiekszosc wyszydzany gdzie to byl jeden z 3 najlepszych naszych zawodnikow na jesien. Wiekszosd tego forum szydzicz Niedzwiedzia czy Mysliwca, ktorzy ze znacznie gorszymi kadrami i z Wichniarkiem jako DS robili duzo lepsze wyniki. Tak jak Ryan napisal – tu w pol roku mamy kompletnie nowa druzyne, potrzeba czasu zeby cos z nich zlozyc. Ja jeszcze przed sezonem mowilem ze celem powinna byc po prostu gorna polowka tabeli, o zadnych pucharach nie mowiac. I… Czytaj więcej »
Dwa mecze? Obecny trener ma ich na rozkładzie więdzej niż wywalony na zbity pysk Sopic. Więcej i z gorszym wynikiem. Dwa – miałe przerwe na przebudowanie zespołu. Tak – wymieniono mu go w większośći…. ale Jeden z najlep[iej grających głową napastników wykonawcą rzutów wolnych? w jego dzialaniach nie ma myśli, jest balagan i objawy paniki.
Giki kiedyś powiedział, że Myśliwiec z dobrymi piłkarzami przeszedłby sobie tę ligę jak grę
A gdzie jest teraz Goli?
A co wspólnego z jego wypowiedzią ma to gdzie teraz jest? Może sobie być nawet i w Szombierkach Bytom
Zobacz tabelę gdzie jest Piast i okraś tę wiedzę tabelą formy.
Problem polega na tym, że to nie są dwa mecze. Problem nie tkwi w wynikach, tylko braku progresu. Problemem nie są piłkarze, bo na pewno ich jakość jest wyższa niż 17 miejsce w mimo wszystko dość przeciętnej lidze. Krytyka nie jest jednoznaczna z brakiem wsparcia, tylko wyrazem niepokoju.
Tak zgadza się wszystko i my jako kibice daliśmy już nie raz wyraz cierpliwości, oddania i wierności Widzewowi jak żadne inne środowisko kibicowskie. Jednak dziś jesteśmy w innej sytuacji gdyż nie jesteśmy już Widzewem biednym z wielkimi aspiracjami. Dziś to my nadajemy ton finansowy tej lidze. Wynik sportowy jednak jest tragiczny bo nie ma co się czarować że jest inaczej. Proces destabilizacji sportowej zaczął się od błędnych decyzji w postaci ciągłych roszad na stołkach zarządczych oraz zbyt dużej ilości transferów w poszczególnych oknach. Za szybko chciano KUPIĆ ZESPÓŁ A NIE ZBUDOWAĆ! A dziś to niestety ale przez źle przyjętą strategię… Czytaj więcej »
Dokładnie. Mam dosłownie to samo zdanie na ten temat. I w sumie bardzo mnie to cieszy, że piłka nożna nie polega na tym co Football Manager. Tam są jeszcze… piłkarze i każda, ale to każda zmiana – taktyki, dyrektora i jego wizji, czy kolegów na boisku ich dotyka. Jest zbyt dużo zmiennych. Ja po prostu chciałbym uzyskać odpowiedź na pytanie – jaki był klucz ściągania tych wszystkich graczy przez Adamczuka i Jovicevica… Słyszałem, że jakość na już, ale to można włożyć między bajki… Dla mnie to zbieranina graczy z różnych lig, którzy nie wiadomo czy zatrybią – nie rozumiem tego… Czytaj więcej »
A mi si ę wydaje, że Widzew w obecnej sytuacji, to najbardziej potrzebuje punktów, żeby nie spaść piętro niżej do zatorowców…
Jovicevic jest trenerem oficjalnie od 15 października ubiegłego roku!! Jakie 2 mecze – jakie ocenianie po 180 minutach gry??
Autor tego tekstu, albo nie na pojęcia o czym pisze, albo broni trenera, bo… co nam pozostało po tak katastrofalnym zarządzaniu kadrą i stylem gry całego zespołu.
Tu nie ma ani pierwszej „11”, ani stylu, ani… WYNIKÓW.
Zgadnijcie czego potrzeba teraz najbardziej.
Nie zbudowano nic przez tyle miesięcy, wręcz przeciwnie, a w szatni nie jest za wesoło.
Macie swoje optymizm i swoje różowe okulary.
Później będą niektórzy „mądrzy po szkodzie”.
A skąd wiesz jak jest w szatni? Bywasz tam? 180 min? Czytaj ze zrozumieniem. Zimą przyszło 7 nowych graczy. To nowa drużyna.
To nie jest nowa drużyna, owszem przyszło 7 zawodników, ale odeszło trzech, z czego tylko Akere i Hanousek łapali jakieś minuty. Tak naprawdę jeśli trener uznał że nowi piłkarze jeszcze nie są „zgrani”, mógł wystawić jedenastkę z końcówki jesieni, bo ci piłkarzy są w szatni. Uznał jednak że jakość nowych da więcej i podjął taką decyzję. A teraz udaje płacze że to była rewolucja. Wymieniony cały zespół to miał Sopić, teraz to jest zwykły farmazon o tym że zmieniono połowę drużyny. Nie zmieniono, a tylko dokupiono nowych graczy.
Przecież pierwsza jedenastka jest kompletnie inna niż na jesieni. Jak można oczekiwać progresu zgrania jak oni się nie znają. Pomijam aklimatyzację w nowym kraju, mieście. W dodatku trafili na pogodę -20. Po Bukarim było widać ze orzechy mu marzną.
@Qbek Jak można oczekiwać progresu? Bo po to trenują? Po to był okres przygotowawczy? Po to była przerwa by to wszystko moc zaplanować na spokojnie włącznie ze zmianami?
To trwa miesiącami.
Rozumiem. że ty progresu zgrania… nie chcesz oczekiwać. I powiesz nie wiadomo jak odkrywczo – potrzeba czasu.
Odnośnie szatni – nieno, jest wszystko idealnie – @MFW – mamy drużynę, styl, charakter, wyniki.
Z kontraktów też wczesniejsi gracze, bardziej zasłużeni na pewno zadowoleni, że zarabiają kilka razy mniej niż Zeqiri, Bukari. Cheng itd.
O jakim treningu mówisz jak większość jest od 3 tygodni. Kto miał się zgrywać
Ja to sie modle aby jutro nie bylo 5:0
Możesz się przestać modlić. Wisła zostanie zmieciona w pył. Ja w meczu z Katowicami widziałem całkiem sporo pozytywów (defensywa, posiadanie piłki, strzał Chenga etc.). Gra zespołu mi się podobała za wyjątkiem wyniku, który był raczej dziełem przypadku. Mój typ to 0:3 dla Widzewa.
Z pozytywów podkreśliłbym: jeden celny strzał, 19% skuteczności dośrodkowań, rewelacyjnie bite rogi, xG = 0,46, niska intensywność (20% mniej sprintów od GKS) …
Czyli do momentu w którym nie będziemy pewni spadku- trener ma czas. Spoko. Ciekaw jestem kto przyjdzie wyciągać nas z pierwszej ligi w przyszłym sezonie.
W Płocku musimy zapunktować. Nieważne jak ale zapunktować, zamurować bramkę cokolwiek. Trochę ta drużyna musi dostać pozytywnego mentalu. Nie mamy pomysłu na grę to może po raz kolejny zmiana ustawienia wyjściowgo? Uważam że Cheng i Isaac bardzo dobrze sprawdziliby się na wahadłach. Może warto przemyśleć ustawenie wyjściowe 1-5-3-2 z hybrydą 1-3-5-2? Wtedy na Wisłę wyjdziemy system vs. system? Może wreszcie ta jakość odnesie sukces? Trzeba ratować ligę, każdy punkt jest na wagę złota, jak najmniej porażek aby ta drużyna wydostała się z mentalnego bagna. Moja propozycja wyjściowej „11” Drągowski Isaac, Androeu, Wiśniewski, Visus, Cheng Selahi, Lerager, Kornvig Bergier, Bukari O… Czytaj więcej »
Polecam odwinąć sobie – zwłaszcza 1 połowę – wczorajszego meczu Atletico-Barca. W jaki sposób gospodarze wykorzystywali szybkie boki w pomocy i obronie do kaleczenia drużyny Flicka. Akcja przy golu Griezmana to może trwała max 10 sekund, od momentu wyłapania piłki przez bramkarza do finalizacji. Właśnie tak chciałbym aby grał Widzew. Korzystając z tej dużej szybkości i dynamiki, którą przecież mamy i w momentach gdy przeciwnik jest zdezorganizowany po swojej akcji – po wyłapanym rogu czy po dośrodkowaniu. Natychmiastowe wyjście skrzydłowych na połowę rywala i piłka wręcz w ciemno wybita przez bramkarza. A nawet jak się rywale tego nauczą, ze tak… Czytaj więcej »
Wreszcie mądry głos w dyskusji! Spirala nakręcania się, szybkich wyroków i presji jest obecnie popularna i wręcz „modna”. Ale czy chcemy tak traktować nasz zespół?!? Dajmy im czas i nasze wsparcie. To nie są przypadkowi ludzie! Na pewno maszyna ruszy a my jej w tym pomóżmy.
Nie no, do czerwca to z pewnością zatrybi. A wtedy w 1. lidze nakryjemy wszystkich – nota bene – czapką.
Pan trener został pięknie wczoraj wyjasniony przez Tomasza Ćwiąkałę. Bez zbednych emocji, suche fakty i statystyki.
co to za słodkie pierdolety? hasła jak ze spotkania motywującego sprzedawców avonu. sedno problemu jest inne – nikt z nas nie krytykuje trenera tylko dlatego, że mu np. śmierdzą stopy, ale dlatego, że nie robi wyników na boisku. otrzymał narzędzia, więc wystarczy że pokaże swój warsztat, a drużyna przyniesie punkty – z naszej (przynajmniej – mojej) strony ma wsparcie i wyrozumiałość. ale jednak czasu to on k… już za dużo nie ma. jeśli ktoś apeluje w tekście o cierpliwość to jest tak samo szlachetny, jak i głupi. wyniki w innych zespołach robią przeciętni gracze, a wspomaga ich zespołowość, poczucie jedności,… Czytaj więcej »
Jak to co się zrobiło to nie jest rewolucja to co to było???
Przypomnę tym wszystkim wariatom, którzy stali na Milionowej na pierwszym treningu. Dajmy chociaż 10% wiary temu zespołowi, jaką mieliśmy wtedy, a puchary będą Nasze.
A czy to wsparcie, spokój był w RW przy „weselnej aferze”?? Coś co było zaplanowane wcześniej, o czym zarząd wiedział, zostało rozdmuchane do niebotycznych rozmiarów. Można w nieodpowiednim czasie ulec emocjom, jak i w nieodpowiednim czasie zachować spokój. Wszystko wyjdzie z czasem (którego jest coraz mniej). Maciej Winczewski wczoraj wspomniał, że jak trener nie utrzyma Widzewa to Ci co byli za zwolnieniem trenera będą wytykać brak dymisji. A jeśli trener utrzyma Widzew w lidze, to zwolennicy trenera nie będą wytykać oponentom że wyszło na ich, że dał radę?? Różnica zdań była, jest i będzie. To nas może dzielić, ALE JEDNOCZY… Czytaj więcej »
Widzew będzie miał ciężko, widać to po ostatnim meczu z GKS-em. Piłkarze GKS-u gryźli trawę i to dosłownie, żeby pokazać, że z milionerami można wygrać i tak będzie do końca sezonu. Czyli niestety cała liga przeciwko ” bogaczom ” z Widzewa.
Mam nadzieję że piłkarze Widzewa się zmobilizują i pokażą na co naprawdę ich stać. Wystarczy żeby zagrali jak drużyna i z zaangażowaniem
Nie czytać interneta:) tych gadających głów..
Na ustach kibiców całej Polski, jak mawiał niezapomniany i nieodżałowany Jan Ciszewski, to bywali: Lubański, Lato, Deyna, Tomaszewski, Kasperczak, Domarski, Boniek, Smolarek i inni… Dzisiejszy Widzew natomiast bardziej wzbudza uśmieszek na twarzy fanów i ich politowanie i zastanowienie, jak można było przepalić tyle kasy (?), aniżeli jakiś podziw! Ten przynależy bowiem dawnemu RTS-owi, by była jasność. Przecież Właściciel nie po to wyłożył grube miliony, by musiał teraz czekać na wynik… Bóg jeden wiedzieć raczy ile. No, chyba że jest on za przeproszeniem… głupim Cześkiem (?), lecz o to go nie posądzam. Tak to mogliśmy czekać do Świętego Dygdy, czyli czytaj… Czytaj więcej »
Zgadzam się z tobą. Poza tym tamten Widzew miał charakter i walczył na boisku. Dzisiejsi zawodnicy wiedzą, co to jest Widzewski charakter? Też dobijają przeciwników w końcówkach meczu?. Nie…to inni nas leją w ostatnich minutach, bo nie ma siły. Zawodnicy wolni, czytelna gra, zero ładu i składu. Nie ma szybkiej kombinacyjnej gry, wybiegania, zrobienia karnego, cwaniactwa. Ja wiem, że ci zawodnicy mają jakość,ale brakuje dyrygenta. Myśliwiec lepił z tego, co miał i ogrywał Lecha i Legię. Być może gdyby miał do dyspozycji dzisiejszych zawodników zjadłby tą ligę. Być może, bo tego nie wiemy. Jak jest trener, to kadra mizerna, jak… Czytaj więcej »
W klubie też powinni być ludzie którzy muszą wiedzieć że wielkie projekty buduje się rozważnie etapami z jasno określonym planem. Nie zmienia się partnera/partnerki w połowie wesela
Dla mnie jedynym racjonalnym argumentem przeciwko zmianie trenera jest że następcę wybierze Adamczuk. Możecie sobie pomarzyć o Michniewiczu, Skorży, przyjdzie kolejny bajerant z zagranicy – moze tym razem nie Chorwat, tylko Rumun, Włoch, Portugalczyk. Sprawdzony, polski trener, skupienie na pracy i spokojna budowa drużyny – to dobre dla przeciętniaków, my jesteśmy klubem medialnym, tu musi być show, emocje, podgrzewanie atmosfery, dmuchanie balonika.
Potrzeba czasu na zgranie drużyny. To oczywiste, jednak tego czasu nie mamy, bo: Widzew w ostatnich latach głównie punktował jesienią, a wiosną trwonił co zebrał, lub walczył do ostatniej chwili o utrzymanie. Nie jesteśmy „rycerzami wiosny”… W tym roku nie zebraliśmy jesienią wystarczającej liczby punktów, by wiosną spokojnie budować i zgrywać zespół na przyszły sezon. Jeżeli jesienią mowa była o zbyt dużej liczbie transferów, to czemu powtarzamy schemat przed wiosną, zamiast zgrać i tylko uzupełnić to co mamy? Na obrońcę czekamy do ostatnich dni, kupujemy całą nową pomoc, gdzie jako takich, ale graczy mieliśmy – Zgranych! Jeżeli na koniec zgrupowania… Czytaj więcej »
No właśnie, tak krytykowano Wichniarka – teraz wychodzi na to, że był cudotwórcą, który wynajdywał za darmo solidnych zawodników, których później udało się sprzedać z zyskiem. Tanio kupić, drogo sprzedać – to jest osiągnięcie, a przepłacić za przeciętnego kopacza to kompromitacja. W dodatku gwiazdorskie kontrakty działają demotywująco i na tych gwiazdorów i na kolegów z drużyny, którzy są lepsi a zarabiaja mniej. Fran i Julo wywalczyli sobie podwyżkę rozgrywając wiele dobrych meczów, nowi dostają dużo więcej kasy na dzień dobry, a mają alibi, że potrzebują pół roku na aklimatyzację.
Nie wiem, ale ja ciągle mam w pamięci wejście Cupiała do Wisły i jak wtedy z marszu zaczęli wszystkich lać. Ok, moze ktoś powie, ze czasy były inne itp. To chciałbym zauważyć, ze zmianą trenera w klubie bardzo często daje efekt, nawet choćby na jakis czas, ale daje. A my mamy takiego „super ekstra” trenera i wielka dupa.
Jest takie przyslowie. Do trzech razy sztuka. Nie wierzę że czwarty trener coś da. Trzeba cierpliwie czekać.
Pełna zgoda aby nie obrażać, nie atakować piłkarzy i trenera w wulgarny i agresywny sposób. Ale kibice mają prawą także wyrazić swoją opinie i zdanie – najlepiej w formie kulturalnego hasła itp. Ponieważ mówienie o 180 minutach czy rewolucji w drużynie z powodu 7 nowych graczy, to w pewnym sensie zakłamywanie rzeczywistości. Pierwszy mit. Oceniamy po 180 minutach gry. Oceniamy tak naprawdę od 15.10.2025, a fakty są takie w lidze wygraliśmy dwa razy (złośliwi powiedzą że raz, bo mecz z Radomiakiem to w sumie zespół P. Czubaka). Już jesienią były zastrzeżenia do samej gry, że brakuje pomysłu w ofensywie itp.… Czytaj więcej »
Czas jest mało,o spokój trudno, wsparcie macie, ,wyrozumiałość ciężko, ale Razem Tworzymy Siłę!!!
Co wam „powiem to wam powiem” sukcesy zawsze rodzą się w bólach ..
Tylko Widzew!!! RTS!!!
Zabolał was krytyczny komentarz redaktorki z wtm?
Właźcie jeszcze głębiej, to wam nawet buty nie będą wystawać, cenzorzy za 5gr. :)
Jovicević miał czas jesienią na ocenę zespołu, wskazał pozycje do wzmocnień, miał wyjątkowo długi obóz i czas na zgranie, a w dwóch wiosennych meczach zmieniał wszystko: ustawienie, jedenastkę i zmienników. Chłop mota się bez żadnego pomysłu.
Na ochlode poszukajcie wypowiedzi trenera wisly plock co widzial w meczu z gieksa…