I. Jovićević: „Potrzebny jest bodziec, bo mamy jakość”
14 lutego 2026, 16:30 | Autor: RyanZa kilka godzin Widzew Łódź rozegra wyjazdowe spotkanie z Wisłą Płock. Zdaniem wielu kibiców może to być ostatni raz na ławce trenerskiej dla Igora Jovićevicia, jeśli jego zespół nie zacznie punktować. W dniu spotkania na łamach Weszło ukazał się długi wywiad ze szkoleniowcem. Poniżej fragmenty.
O warunkach treningowych
„W tej chwili przeszkodę stanowią przede wszystkim warunki pogodowe. W rzeczywistości nie jest to jednak żadna wymówka, chcę to wyraźnie zaznaczyć. Tym bardziej, że centrum treningowe ma być ukończone w październiku czy listopadzie. A na razie zostajemy z Łodzianką. To nie jest to, czego potrzebuje ta profesjonalna drużyna, jasne. Choć teraz ta sztuczna trawa… To jest dla graczy zabójcze. Szczególnie dla tych, którzy przeszli kiedyś operację ACL-a lub są podobni do Wiśniewskiego – więksi, silniejsi. Każde dohamowanie jest tu problemem, co chwilę tylko gwałtowne ruchy”.
O potrzebie czasu na zgranie zespołu i presji wynikającej z… jego braku
„Oczekiwania, co zrozumiałe, są wysokie. Wydaje się, że teraz wszyscy chcą, żebyś tylko przegrał. Ale musisz sobie z tym poradzić, z tą presją. W pierwszej części sezonu mieliśmy dosyć młody zespół, teraz mamy trochę doświadczenia, bo… potrzebujemy trochę doświadczenia. Dlatego Lucas Lerager jest tutaj, dlatego jest Przemek Wiśniewski. Ale są w Widzewie krótko, ja tu jestem ile, cztery miesiące? Potrzebujemy po prostu więcej czasu na wspólną grę – aby się poznać i rozwijać jako drużyna, a także jako klub. Widzę ogrom energii kibiców. Gdziekolwiek się udaję, spotykam fanów Widzewa i to napawa mnie dumą, daje kopa. Chce im dać to, czego pragną. Nie boję się niczego. Przeżyłem wojnę na Ukrainie. Z wojną zetknąłem się też, kiedy byłem młody, w Chorwacji. A to? To po prostu presja piłkarska, część twojego życia. Jeśli nie jesteś gotowy na tę presję, idź do McDonald’s i pracuj tam”.
O tym, czego brakuje drużynie do punktowania
„Odniosłem sukces wcześniej. Wiem, o czym mówią eksperci lub nawet już tego doświadczyłem. Wiem, jak reagować. Lecz przyznaję, że wszystkie wyzwania są inne, wszystkie kluby są inne. Muszę znaleźć słowa, pomysły lub narzędzia, aby obudzić drużynę, uchwycić jeden pozytywny moment, jeden pozytywny wynik, jedno zwycięstwo. Potrzebny jest bodziec, bo mamy jakość. Pokazaliśmy to przeciwko Jagiellonii. Przegraliśmy, ale mamy jakość. Oddaliśmy szesnaście strzałów, mieliśmy 67% posiadania piłki. A oni strzelają ci trzy bramki z pięciu strzałów, podczas gdy zwykle strzelają na bramkę po dwadzieścia razy na mecz. Ale przeciwko nam tylko pięć. To był dobry mecz, ale emocje i wynik zaślepiają. To nie jest wymówka, ale moje spojrzenie, ponieważ już przez to przeszedłem”.
O poczuciu zaufania od włodarzy
„Pracuję na nie, pracuję bardzo ciężko i bardzo go chcę. Widzieli mnie, jak się przygotowuję. Często rozmawiamy. Współpracujemy codziennie. Są bardzo blisko treningów. Tworzymy coś razem. Chcę wierzyć, że dostrzegają oni sygnały, że będziemy lepsi, tak jak tego oczekują kibice. Klub, inwestycja Roberta Dobrzyckiego, na to zasługuje. To ważne również dlatego, że można mieć dobry proces, ale ostatecznie nie mieć wyników. Wówczas, cóż, trzeba odejść. Zastąpią cię, uścisną ci dłoń i może spotkacie się ponownie w innym momencie. Musisz być na to przygotowany, ale nie bój się. Nigdy. Po prostu skup się na swoich celach, aby wydobyć maksimum z zawodników i podejmować lepsze decyzje. Wybierać określoną taktykę lub dokonywać zmian w trakcie tych meczów, lub przygotowywać zespół przed meczami, lub cokolwiek innego”.
O świadomości miejsca w tabeli
„W piłce nożnej najważniejszy jest wynik, który w największym stopniu je kreuje. Wszyscy to wiedzą. Jeśli nie osiągam wyników, muszę odejść, proste. Ale to nie wszystko. Bo w jednym meczu nie stworzysz tego zespołu. W kilku też nie. To jest, jak to powiecie po polsku, krótka próbka. Szczerze mówiąc, ja nie mogę na ten moment wymagać jeszcze więcej od moich graczy. Adaptacja niektórych z przybywających graczy jest na takim etapie, że nie znają jeszcze nazwisk wszystkich kolegów. Musimy zachować spokój, ale musimy też być świadomi, że jesteśmy w strefie spadkowej i presja z zewnątrz jest bardzo duża. Jeśli ją czujesz, może to ci przeszkadzać podczas występów, dlatego musimy trzymać się razem, w szatni. Pracować na ten jeden pozytywny bodziec”.
Cały wywiad z Igorem Jovićeviciem można przeczytać TUTAJ








Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Zagłębie Lubin
Cracovia
Raków Częstochowa
Korona Kielce
Lech Poznań
Radomiak Radom
GKS Katowice
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Motor Lublin
Pogoń Szczecin
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Niegłupie. Może przykładowo taki, że jak się nie ogarnięcie, to nie dostaniecie wypłaty?
On Ciągle to samo gada. I w koło trzeba czasu i jeszcze więcej czasu i potrzeba dużo czasu. Ale jak narazie to nawet nic nie drgnęła. I jeszcze teraz zaczął mówić o wojnie . Masakra. Dla mnie to wszystkie te wypowiedzi to była bla bla.
Najbardziej chłopie, potrzebna jest taktyka. Pytanie, czy potrafisz jakąkolwiek wymyśleć? Bo jak nie, to podaj się do dymisji.
I tak wszyscy eksperci powiedzą, że trener jest do zwolnienia…. Trzeba trochę chłodnej głowy. Zobaczycie, że zatrybi i będą nie do zatrzymania
Nie ma zadnej jakosci i nie bedzie, nawijaniem na uszy przebijasz juz nawet zlotoustych poprzednikow, a tylko kwestia czasu pozostaje zamiana miejsca z Nieciecza.
Potrzeba więcej celnych podań po ziemi i szybszej gry na polu karnym przeciwnika. Zobaczcie jak jest obstawiony wynik w sts. Wierzymy w was. To jest jak bitwa pod Stalingradem ;-)
Więcej czynów mniej gadania czas na zwycięstwo!
strasznie ciężko czyta się ten wywiad, gościu plecie jakieś filozoficzne bzdety
Ten dalej swoje, tkwi we własnym matrixie. Ale skoro rydze mogą być prezesami to kto bogatemu zabroni ? Wiesz jaki bodziec jest potrzebny ? Trener. Nie filozof albo bajkopisarz z Bałkanów.
chciałbym żeby Igorowi się udało i żeby zespół odpalił. Chłop wnosi pozytywną energię, zasługuje z drużyną na sukces