Urodziny Samuela Akere i Sebastiana Zielenieckiego

16 lutego 2026, 08:28 | Autor:

W widzewskim kalendarzu trafiamy na kolejne urodziny. W dniu dzisiejszym Samuel Akere kończy 22, a Sebastian Zieleniecki 31 lat. Obu graczom życzymy dużo zdrowia, dalszego rozwoju zawodowej kariery oraz szczęścia w życiu prywatnym.

Urodzony w nigeryjskim Ibadanie skrzydłowy trafił do Europy pod koniec 2022 roku. Spędził sześć miesięcy w Rosji, a następnie związał się z bułgarskim Botewem Płowdiw. Początkowo występował w jego rezerwach, ale szybko przebił się do pierwszej drużyny, dla której zaliczył osiemdziesiąt pięć oficjalnych spotkań, notując w nich trzynaście bramek i jedenaście asyst. Jego talent dostrzegł minionego lata Mindaugas Nikolicius, sprowadzając na Piłsudskiego.

Akere zadebiutował w czerwono-biało-czerwonych barwach w meczu z Zagłębiem Lubin, wybiegając na inaugurację obecnego sezonu w podstawowym składzie. Przez całą rundę jesienną uzbierał siedemnaście występów, w tym piętnaście w Ekstraklasie oraz dwa w Pucharze Polski. Raz wpisał się na listę strzelców (w domowym starciu z Arką Gdynia) i zaliczył jedną asystę. Nie był to zbyt imponujący dorobek, a na dodatek pod koniec roku pomocnik stracił zaufanie Igora Jovićevicia i w ogóle nie pojawiał się na murawie.

W zimowej przerwie postanowiono więc sprowadzić na jego pozycję bardzo mocną konkurencję w osobie Osmana Bukariego, bijąc przy tym transferowy rekord kraju. Dla Akere zrobiło się za ciasno, więc postanowiono skorzystać z możliwości wypożyczenia go do chorwackiego NK Osijek, gdzie pracę podjął Zeljko Sopić, u którego Widzewiak grał na początku swojej łódzkiej przygody. Póki co ma na koncie cztery spotkania i jedną zdobytą bramkę.

Dziewięć lat starszy Zieleniecki pierwszy duży sukces piłkarski odniósł już w wieku juniorskim. W 2012 roku sięgnął z reprezentacją Polski do lat 17 po brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Przyciągnął na tym turnieju uwagę skautów z Włoch, czego efektem był transfer z łódzkiego SMS do US Cremonese. Na Półwyspie Apenińskim obrońcy jednak nie udało się przebić do poważnego futbolu, w czym wyraźnie przeszkodziła mu poważna kontuzja kolana.

Po rozegraniu zaledwie sześciu występów, Zieleniecki wrócił do kraju. Związał się umową z Widzewem, który był na półmetku pierwszego sezonu po reaktywacji klubu. Defensor w awansie do III ligi jednak nie pomógł, ponieważ pod koniec przygotowań do rundy wiosennej ponownie zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Nie poddał się jednak i po żmudnej rehabilitacji powrócił na boisko. Zadebiutował w czerwono-biało-czerwonych barwach w sierpniu 2016 roku, a następnie bronił ich przez trzy i pół roku, będąc przez pewien czas kapitanem RTS. Wywalczył z zespołem awans do II ligi, a w połowie sezonu 2019/2020 rozwiązał kontrakt.

Szybko przeniósł się do Niemiec, zasilając szeregi występującego na czwartym poziomie rozgrywkowym Kickers Offenbach. W klubie tym spędził trzy lata, rozgrywając w tym czasie 113 występów. W połowie 2023 roku wylądował w Hallescher FC, by rok później wrócić do kraju. Powodem zakończenia niemieckiego etapu kariery był kolejny powrót problemów z więzadłami w kolanie. Pomocną dłoń wyciągnął do niego Marcin Płuska, z którym współpracował przy Piłsudskiego, ściągając go do ŁKS Łomża.

Niedługo później Płuska opuścił jednak łomżyński klub, a z czasem problemy zaczął miewać też Zieleniecki – nie było mu po drodze z trenerem Marcinem Sasalem, który przesunął go do rezerw. Wobec tego stoper zimą rozwiązał umowę i… wrócił do Widzewa, zasilając szeregi drugiego zespołu!

Wszystkiego najlepszego!

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Romek
13 godzin temu

W Łodzi to by pewnie z tydzień balowali z tej okazji :)

Zbigniew
9 godzin temu

A ja mam nadzieję że Akere jeszcze błyśnie na wypożyczeniu, i po powrocie do Widzewa będzie rywalizował ostro z Bukarim o miejsce w składzie.

2
0
Would love your thoughts, please comment.x