Błędy sędziów wyjątkowo na korzyść Widzewa?
17 lutego 2026, 17:25 | Autor: RyanW rundzie jesiennej obecnego sezonu Ekstraklasy drużyna Widzewa bywała często krzywdzona przez błędne decyzje arbitrów. W minioną sobotę sędziowie dla odmiany mylili się na korzyść Łodzian – uważają eksperci.
Czerwono-biało-czerwoni byli ofiarami złych interpretacji głównie na początku obecnej kampanii. Najbardziej pamiętne incydenty były trzy. W meczu z Cracovią, przy wyniku 0:0, nieuznana została bramka Frana Alvareza, a powodem miał być rzekomy faul Sebastiana Bergiera na Dominiku Pile. Powtórki telewizyjne pokazały jednak, że jeśli do przewinienia w starciu tej prawy doszło, to poszkodowanym był napastnik! Co gorsze, odwołanie gola Alvareza nastąpiło po tym, jak prowadzący zawody Marcin Kochanek osobiście obejrzał zapis zdarzenia na monitorze. Jest więc równie winny, co zasiadający w wozie VAR Jarosław Przybył i Krzysztof Myrmus, którzy zasugerowali korektę. Finalnie „Pasy” wygrały 1:0, lecz gdyby to goście objęli prowadzenie jako pierwsi, scenariusz mógłby być inny, stąd mowa o wypaczeniu wyniku.
Drugi istotny błąd miał miejsce w spotkaniu z Pogonią Szczecin, gdy także przy remisie piłkę poza polem karnym złapał w ręce golkiper rywali Valentin Cojocaru. W tym przypadku nie można mieć żadnych pretensji do Łukasza Kuźmy, który miał prawo nie widzieć, gdzie nastąpiła interwencja Rumuna, ale nic nie tłumaczy mających do pomocy technologię Szymona Marciniaka i Marcina Bońka. Pozwolono jednak Cojocaru grać dalej, a czerwona kartka została pokazana później Bergierowi, choć akurat nie była to kontrowersja. Niemniej, gdyby Pogoń musiała grać w dziesiątkę jako pierwsza, wszystko mogło potoczyć się inaczej, a w obliczu tej wpadki „Portowcy” mieli łatwiej i wygrali 2:1.
Ironią losu jest fakt, że trzecia pomyłka na niekorzyść Widzewiaków (choć chronologicznie pierwsza z nich) miała miejsce podczas domowego starcia… z Wisłą Płock! W 77. minucie sfaulowany w polu karnym został Mariusz Fornalczyk, a sędzia Tomasz Kwiatkowski wskazał na 11. metr. Wspominany już Przybył przekazał jednak wątpliwości, czy doszło do złamania przepisów i po dłuższej analizie Kwiatkowski zgodził się z kolegą z VAR i zmienił decyzję. Tu również mówimy więc o pełnej odpowiedzialności głównego rozjemcy za błąd, który miał olbrzymi wpływ na końcowy wynik potyczki, ostatecznie zakończonej remisem 1:1.
Śmiało można więc przyjąć, że na skutek decyzji arbitrów prowadzony wówczas przez Zeljko Sopicia zespół został „okradziony” z aż ośmiu punktów! Miałby spore szanse zwyciężyć w tych meczach, a skończył z remisem i dwoma porażkami. RTS długo był przez to najbardziej skrzywdzoną drużyna w lidze, jak wynikało z klasyfikacji „Gwizdek+„, prezentowanej przez Canal+ Sport, a opartą na ocenie eksperta Adama Lyczmańskiego. Być może nadal jest na szczycie, lecz po 21. kolejce stacja takowe nie pokazała.
W magazynie „Liga+ Extra” nie zabrakło jednak omówienia kontrowersyjnych zdarzeń, jakie miały miejsce w weekend. Zdaniem byłego arbitra, w konfrontacji Wisły z Widzewem popełniono dwa poważne błędy, tym razem wyjątkowo oba korzystne dla tej drugiej ekipy. Według Lyczmańskiego błędem było podyktowanie rzutu karnego po zagraniu ręką przez Marcusa Haglinda-Sangre, gdyż miał on nie mieć czasu na reakcję po zgraniu piłki przez przez Bergiera. „Jedenastkę” należało natomiast podyktować po ataku łokciem na twarz rywala w wykonaniu Lukasa Leragera, ale wówczas gwizdek Patryka Gryckiewicza milczał, czego nie zmienili też obecni w wozie VAR . Identyczne zdanie na temat tych dwóch zdarzeń przedstawił też Rafał Rostkowski na łamach TVP Sport. Przeciwnie myślał jednak Zbigniew Boniek, który karnego po ręce Wiślaka by podyktował.
Sto razy to widzę i sto razy jest to rzut karny…… https://t.co/nTjGheMx3w
— Zbigniew Boniek (@BoniekZibi) February 16, 2026
Rozgoryczenia na pomeczowej konferencji prasowej nie krył też Mariusz Misiura. „Chciałem grać o marzenia, ale dzisiaj nie mogłem tego zrobić” – mówił trener Płocczan. W podobnym tonie wypowiadali się też bramkarz Rafał Leszczyński czy obecny w niedzielę w studio Canal+ napastnik Łukasz Sekulski. „Byliśmy przekonani, że będzie karny, więc zacząłem nawet ustawiać piłkę na 11. metrze. Bartek Drągowski też tak wtedy uważał” – mówił gość stacji. Gospodarzom można więc współczuć, że doświadczyli tego, czego wielokrotnie doświadczał w tym sezonie Widzew, którego bilans sędziowskich błędów nadal jest minusowy…
Co ciekawe, Wisła postanowiła skierować apelację do Komisji Ligi, ale dotyczy ona jeszcze innego zdarzenia. Chodzi o pokazanie żółtej kartki Wiktorowi Nowakowi za rzekome uderzenie w twarz Marcela Krajewskiego. Zawodnik otrzymał za to żółtą kartkę, dlatego „Nafciarze” liczą, że zostanie ona anulowana, jako pokazana niesłusznie.








Lech Poznań
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Motor Lublin
Korona Kielce
Cracovia
GKS Katowice
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Legia Warszawa
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Elbląg
Lechia Tomaszów Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Jagiellonia II Białystok
Broń Radom
Widzew II Łódź
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Piłka nożna to chyba jedyna dyscyplina, która ma taki problem z ustaleniem jasnych przepisów. Te się zmieniają, a i tak kończy się to tym samym co zawsze czyli wiecznymi sporami. Sędzia wg własnego widzimisię określa czy mógł cofnąć rękę czy nie mógł, czy miał czas na reakcję czy nie, czy wbiegł celowo w tor biegu rywala czy może niecelowo itd itd. Za rok pewnie znów coś tam zmienią i znowu to niczego nie zmieni. Komedia.
Te przepisy zmieniają się cały czas… ale na gorsze. Jakieś interpretacje sytuacji, co piłkarz miał w zamiarze?. To jest jakieś bajkopisarstwo a nie ocena sytuacji.
Bo jeśli przepisy mówią o „zagraniu ręką”, to tak powinni je traktować sędziowie – a nie wlepiać karne (i kartki) za to, że kogoś piłką nastrzelono z metra czy dwóch i nie mial nawet szansy ręki cofnąc.
To samo z przepisami o spalonym – czyli bezsensownym odgwizdywaniu ofsajdu za wystawioną rękę, głowę, czy du.pę, kiedy uwzględniać powinno się tylko miejsce, w którym zawodnik ma stopy.
mylisz się niema większej komedii niż skoki narciarskie , belka w górę , w dół +15 -2 za wiatr tu trzeba mieć zdrowie by oglądać
Powinny wrócić stare przepisy. Jak ja jeszcze grałem, a były to lata 70, 80 ubiegłego wieku. Spalony to był spalony. Piłkarz na boisku nie zastanawiał się czy dany piłkarz drużyny przeciwnej bierze udział w grze czy nie bierze. Nikt mi nie powie że zawodnik będący na pozycji spalonej i niby nie biorący udziału w grze nie absorbuje uwagi obrońców. To był jasny, klarowny przepis i to drużyna atakująca musiała myśleć żeby nie spalić. To samo tyczy się ręki w polu karnym. Ręka odwiedziona od ciała powiększająca jego obrys to był bezdyskusyjny karny a nie teraz dywagacje czy on widział czy… Czytaj więcej »
Zamknąć….., jak nas krzywdzono to cisza była. Cała trójka marciniak przybył kwiatkowski. Spokojnie na ostatnie 5 meczow legii w sezonie będzie jej sedziowac powyższa trójka. Co by nie spadli, bo już 3 blefy były w Katowicach by jej nie skrzywdzić. Kabaret.
Z tym varem stal się bur…każdy gwiżdże jak chce i mu pasuje. O tym za chwilę…Hanosek w Częstochowie tak zrobił i karny, Silva to samo.
Rozmawiałem kiedyś z sędzia niższych szczebli. To co mówił to szok. Nie ma teraz fryzjera i kasy ale robi się to inaczej. – nakazy baronów co by faworyzować klub ich tzw też znajomości – źle podpowiedzi np na varze celem błędu, dostania niższej oceny i spadek w rankingu – wiadome pochodzenie i sympatią do klubu, pilkarza , dzialacza itp – robienie na złość innemu, bo źle posedziowal jego drużynie – I OCZYWISCIE MAFIA MARCINIAK. TO ON DECUDUJE CZASEM JAK SEDZIOWAC, KTO MA WYGRAC bo inaczej już nie posedziuje sedzia i nie zarobi. Często widoczny brak sprzeciwu sędziego bo zawoła do… Czytaj więcej »
Taka prawda, bo jak można wytłumaczyć gadanie głupot tych ekspertów, o dziwo byłych piłkarzy. Człowiek który grał w piłkę, mówi że nie było faulu, bo uwaga! był w sumie kontakt, ale niewielki! Jak ktoś biegnie rozpędzony, to wystarczy lekkie dotknięcie, żeby się przewrócić. Ten z płocka wybił by oko Krajewskiemu, a ten gada, że był kontakt, ale właściwie to Krajewski dodał dużo od siebie i nie należy się kartka, ten wyskakuje z rozłożonymi łapskami, bezczelnie zerka na Bergiera przez ramię, a te zastanawiają się jaki on miał zamysł, czy mógł widzieć czy nie widział ha ha ha ha…Największy wał to… Czytaj więcej »
Błędy się zdarzają, raz w tę, raz w tamtą stronę, OK, ale to co odwalił Sylwestrzak w meczu Legii to zajeżdża latami 90.: nieodgwizdana ręka, brutalny faul Pankowa na czerwoną kartkę i do tego Szkuryn w polu karnym powalony chwytem zapaśniczym a ten udaje że nie widzi.
Bo na Varze dla porównania oglądali zapasy i tam tak można :)
Ręka w polu karnym to po prostu ręka, a te interpretacje są już chore. W tej kolejce innych nie uznali, to teraz komentarze, że przekręt. Stąd się bierze teraz sędziowski syf – interpretacje . . . według uznania.
Dzięki Zibi. W Płocku to lamentowałi już przed meczem zeby Widzewowi nie pomagać. A Misiurka to powinien kartkę dostać za darcie się na sędziego
kartka żółtą jak najbardziej słuszna . Nie można tak blokować piłki bo jest to zwyczajnie niebezpieczne.nie czekajmy aż ktoś straci oko bo wkrótce piłkarze będą musieli grać w maskach.brawo sędzia
Jak to mawiają: karma wraca.
Sedzia z Torunia.
Odkąd weszliśmy do Ex wiele razy rwałem włosy z głowy na temat tego fatalnego sędziowania, tego „udowadnia” na var że sędzia zrobił błąd za który płacił nie winny. Tyle razy co Widzew został skrzywdzony przez ludzi pokroju Marciniak, Raczkowski, Stefański czy Kos to ciężko by teraz to nawet zliczyć.. Wtedy Ci którzy na tym korzystali to nie protestowali. Nagle karta się odwróciła i to Widzew skorzystał… chodź moim zdaniem karny była ewidentny. Więc teraz być może karta się odwróci i to inni będą krzywdzeni? My mimo wszystko róbmy swoje. Grajmy tak żeby błąd sędziowski nie miał znaczenia przy wyniku.
Jestem tylko kibicem, a nie sędzią piłkarskim, ale mocno mnie zdziwiły niektóre interpretacje Lyczmańskiego. Przy karnym nie widziałem naturalnego ułożenia ręki piłkarza Wisły. Widziałem rękę ktora naturalnie opada, a później nienaturalnie się unosi, gdy zawodnik skanuje wzrokiem sytację za swoimi plecami. Jest to naturalny ruch dla ptaka, nie dla obrońcy. Podobnie jak Zibi widziałem tu rzut karny. Natomiast nie widziałem podstaw do odgwizdania karnego po interwencji Leragera w polu karnym. Nie widziałem uderzenia łokciem, widziałem naturalną pracę rąk przy wyskoku. Może przedramie Leragera dotyka zawodnika Wisły, ale nie uderza i nie łokciem. Jest różnica pomiędzy twardą walką o piłkę a… Czytaj więcej »
Trochę nie rozumiem tłumaczenia w lidze plus. Uważają że Krajewski udawał kiedy dostał dłonią w twarz ale już przy „naturalnym” wyskoku do piłki przez Leragera i trafieniu przeciwnika w twarz już są święcie przekonani co do faulu. Z kolei przy karnym obrońca naturalnie miał ułożone ręce i wg. „ekspertów” nie powinno być karnego ale Lerager już przy wyskoku nie miał ułożonych rąk i karny powinien być dla Wisły. Ogólnie masło maślane jak się ich słuchało. Sami nie wiedzą co mówią.
Karny dla nas faktycznie wątpliwy. Ja bym nie gwizdnął. Przypomina mi to też kretyńsko gwizdnięty karny przeciwko nam chyba w meczu z mielcami gdzie trafiony został Alvarez. Natomiast ja na żadnej powtórce dokładnie nie widziałem że Lerager uderza ręką zawodnika wisly. To że tamten padł jak rażony piorunem to nic nie znaczy. Odkąd sędziowie zaczęli gwizdać każde muśnięcie w okolicach głowy to zawodnicy zaczęli bardzo aktorzyc w takich sytuacjach. No i sorry ale dla mnie żadna powtórka nie potwierdza w 100% ze Lerager uderzył przeciwnika ręką.
Dla wszystkich tych ekspertów, którzy twierdzą, że nie powinno być karnego za rękę, chciałbym tylko przypomnieć karnego za rękę Frana że Stalą w zeszłym sezonie.
Jak beda dyktowac karne za takie zagranie jak Leragera, to bedzie tak przy co drugim rożnym. Tam nie było ataku łokciem w twarz. Tylko kontakt z przedramieniem.
Dlatego wg mniej każda ręka czy przy ciele, czy pod koszulką, czy w gaciach to ręka. Czy przy ciele, czy naturalnie ułożona,czy nie naturalnie, czy miał intencję czy nie miał . Ręka to ręka.Howgh. A jeszcze czy spoglądał w kierunku z którego leci piłka czy nie miał takiej możliwości? Alvarez z Mielcem karny był, w porownaniu z tym w Płocku to tam kontrowersja była – chyba pożegnalny mecz Przybyła jeżeli nie mylę się.Kropka ku…wra.
..
Zgadzam sie z Piotrem 57 karny ja dlawidzewa sluszny specjalnie na Canalsport3 ogladalem jeszcze raz mecz i koles opada i zerka do tylu i robi euch reka do gory ale powykonanym rzucie karbym Bergier dostaje kartke zaprowokacje sluszna ale koles ktory lapie go za szyje juz nie na Fornalczyku kolesdostaje kartke pizniej wychodzi z akcja i ten sam koles z wisly juz nie powinna byc druga zolta i won do szatni i wroce do karnego ten smieszny bramkarzyk niech sie wezmie do pracy anie skomla w inernecie jak ich oszukali i placze razem z treneirem bo powiniendostac droga zoltom i… Czytaj więcej »
mówią to co chcą co im pasuje zawodnik zagrywa piłkę ręką a oni mówią że to nie była ręka to sędziowanie to jest jeden wielki cyrk.