B. Drągowski: „Apetyty były większe”

22 lutego 2026, 20:28 | Autor:

Krótko po zakończeniu piątkowego spotkania z Cracovią przed kamerami stacji Canal+ Sport pojawił się Bartłomiej Drągowski, goszcząc w tzw. Superpiątku. O czym mówił bramkarz Widzewa Łódź i reprezentacji Polski?

O „tylko” punkcie

„Ważne, że nie przegraliśmy, ponieważ każdy punkt na koniec sezonu będzie się liczył. Zdobyliśmy ten punkt i znów zagraliśmy na zero z tyłu i to byłoby na tyle, jeśli chodzi o pozytywy. Apetyty były na pewno większe”.

O tym, kto z graczy Widzewa najbardziej go zaskoczył

„Musiałbym wymienić kilku zawodników. Na pewno mega pozytywnie zaskoczyli mnie Juljan Shehuczy Sebastian Bergier, bo o Lukasie Leragerze wiedziałem, że to topowy piłkarz. Trzeba byłoby zrobić długą listę. Imponuje mi także Mariusz Fornalczyk, widzę jak pracuje, jest młody i ma duży potencjał. Jego sufit jest bardzo wysoko i mam nadzieję, że szybko to zrozumie i zacznie sam sobie pomagać”.

O motywacji w szatni i mistrzowskich celach 

„Chciałem się trochę napompować przed meczem, a przy okazji kolegów z drużyny. To wyszło trochę naturalnie, bo wiadomo, w jakim momencie się wtedy znaleźliśmy. W zasadzie jesteśmy w nim nadal. Moje plany z Widzewem sięgają jednak dalej niż na najbliższe pół roku, obowiązuje mnie dłuższy kontrakt. Będzie ciężko o mistrzostwo, ale jest to do zrobienia. Zespół wciąż się tworzy, nawet w meczu z Cracovią pokazaliśmy, że walczymy i że w grupie tworzy się coś fajnego”.

O coraz lepszej współpracy z drużyną

„Nie mogę uznać tego wejścia do drużyny i pierwszego meczu za udany. Obserwowałem chłopaków i starałem się poznać charakter każdego z nich, żeby wiedzieć, jak z nimi rozmawiać. Z każdym kolejnym meczem jest nam łatwiej o współpracę, bo coraz lepiej się rozumiemy

Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
gerwazy
3 godzin temu

Póki co apetyty trzeba mierzyć na zamiary – a tym jest UTRZYMANIE. Na dzień dzisiejszy nie widać, by załogę z tym kierownikiem było stać na cokolwiek więcej, a i to w ciężkich bólach.
Nie powinien fałszować obrazu całości jeden przyzwoity występ ze słabnącym Płockiem, gdzie zaraz na początku ręka rywala w polu karnym trafiła się jak ślepej kurze ziarno – i potem można było grać na kontry, czyli w ulubiony sposób polskich drużyn.

Zbigniew
3 godzin temu

Uważam, że Widzew powinien pozyskać dodatkowego napastnika, gdyż w tej formacji jest wąskie pole manewru (kontuzja lub przerwa z powodu kartek Sebastiana Bergiera skutkuje tym, że nie ma porządnego napastnika). Pomocników Widzew ma bardzo dużo, obrońców – wystarczająco, a napastników jest niedobór.

Golleador
2 godzin temu

Jest mamy napadziora Kapuadiego! To teraz już worek z bramkami się rozwiąże. Super że postawiliśmy na ofensywę!!

Grzesiek
2 godzin temu

No nie da się ukryć panie Bartku, podobnie jak oczekiwania co do pańskiej gry (w tym i moje)… wyższe!
Jesteśmy obecnie pierwsi nad „czerwoną latarnią”, a nasz prezes apeluje o jeszcze więcej czasu dla trenera, sztabu i zawodników. Czyżbyśmy zamierzali spaść?
Oczywiście nadal zachowuję olimpijski spokój, mimo że Igrzyska dobiegły już końca, ale choć fajnie zarządzasz pan szatnią… weźcie się do prawdziwej roboty, bo widzę, że cierpliwość innych Kibiców powoli się kończy.
I wcale im się nie dziwię…

4
0
Would love your thoughts, please comment.x