Podsumowanie 1/4 finału Pucharu Polski
6 marca 2026, 07:32 | Autor: AlanĆwierćfinały Pucharu Polski przyniosły sporo emocji, dogrywek i rzutów karnych. W trzech z czterech spotkań o awansie decydowały dodatkowe minuty lub konkurs „jedenastek”. Z rozgrywkami pożegnał się m.in. Widzew Łódź, dla którego porażka oznacza koniec marzeń o zdobyciu trofeum
Spotkanie w Katowicach rozpoczęło się lepiej dla gospodarzy, którzy w 28. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Lucasa Klemenza. Widzew odpowiedział po przerwie – w 53. minucie wyrównał Andi Zeqiri. Wynik nie zmienił się już ani w regulaminowym czasie gry, ani w dogrywce, dlatego o awansie zdecydowały rzuty karne. W nich piłkarze GKS-u byli bezbłędni, choć dwukrotnie blisko obrony był golkiper łodzian – Bartłomiej Drągowski. Po stronie Widzewa strzał Frana Alvareza został obroniony, a Mariusz Fornalczyk nie trafił w bramkę, co zakończyło konkurs i dało awans gospodarzom. Dla RTS-u to bolesne zakończenie przygody z STS Pucharem Polski. Łodzianie wiązali z tymi rozgrywkami duże nadzieje, ponieważ triumf dawał przepustkę do gry w europejskich pucharach. Porażka w Katowicach oznacza więc definitywny koniec tych marzeń w tym sezonie. Było to również ostatnie spotkanie zespołu prowadzonego przez Igora Jovicevicia. Chorwacki szkoleniowiec pożegnał się z drużyną właśnie po ćwierćfinałowym meczu. Teraz przed łodzianami zupełnie inne wyzwanie – walka o utrzymanie w PKO Ekstraklasie. Pod wodzą nowego trenera jedynym celem na końcówkę sezonu jest zapewnienie sobie ligowego bytu.
Dużą sensację sprawił Zawisza Bydgoszcz. Przedstawiciel III ligi zameldował się w półfinale STS Pucharu Polski po zwycięstwie nad Chojniczanką. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, dlatego o wszystkim decydowały rzuty karne. W regulaminowym czasie dla kluby z Bydgoszczy trafił Filip Kozłowski, a dla Chojnic Valerijs Sabala. Piłkarze Zawiszy wykonywali „jedenastki” bezbłędnie, natomiast w ekipie gości pomylił się Jakub Żywicki, co przesądziło o awansie bydgoszczan.
Największą niespodzianką środowych spotkań była porażka Lecha Poznań przed własną publicznością. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Lukas Sadilek, zapewniając Górnikowi Zabrze awans do półfinału. Poznaniacy mieli swoje okazje, jednak nie potrafili pokonać dobrze zorganizowanej defensywy rywali. Zabrzanie skutecznie bronili korzystnego wyniku aż do ostatniego gwizdka.
Raków Częstochowa awans wywalczył dopiero po dogrywce. Jako pierwszy do siatki trafił Jonathan Brunes, wyprowadzając częstochowian na prowadzenie. Gdy wydawało się, że faworyt dowiezie zwycięstwo do końca, chwilę przed końcowym gwizdkiem wyrównał Dominik Zawadzki. Dogrywka rozpoczęła się jednak fatalnie dla Avii – już w 92. minucie zwycięskiego gola zdobył Ariel Mosór. Raków nie pozwolił już rywalom na stworzenie groźnej sytuacji i przypieczętował awans do półfinału.
Wyniki 1/4 finału Pucharu Polski:
wtorek, 3 marca
GKS Katowice – Widzew Łódź 1:1 kr. 4:2 (Klemenz – Zeqiri)
środa, 4 marca
Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice 1:1 kr. 5:4 (Kozłowski – Sabala)
Lech Poznań – Górnik Zabrze 0:1 (Sadilek)
czwartek, 5 marca
Avia Świdnik – Raków Częstochowa 1:2 po dogrywce (Zawadzki – Brunes, Mosór)








Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Górnik Zabrze
Wisła Płock
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Raków Częstochowa
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Korona Kielce
Radomiak Radom
Legia Warszawa
Cracovia
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Widzew II Łódź
Olimpia Elbląg
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Dzięki temu meczowi mamy sezon stracony. Już poajwiają sie głosy o słabej pozycji Adamczuka. Natomiast moim zdaniem właściciel powinien przemyśleć, czy dobrym rozwiązamiem jest komunikowanie kolejnym dyrketorom sportowym, że moga wydać tyle ile chcą. Limit wydatków na transfery i pensje powinien być. Niech będzie wysoki ale jednak w jakimś stopniu wymuszający na dyrektorze koniecznośc negocjacji. Jak to jest że Kapuadi bez niczego dostaje pensje dwa razy wyzsza niz w legii zwłaszcza że mial slabą rundę? Wygląda ma to że Adamczuk po prostu zglupial od tych pieniedzy które dostał do dyspozycji. Moim zdaniem jest to dla niego żółta kartka ale nie… Czytaj więcej »
Chyba większość cieszy sie ze to losowanie nas nie dotyczy. Nadal byśmy siedzieli z Igorem.
Dla mnie tylko szkoda ze Vuko nie przyszedł w poniedziałek . Juz by widział w meczu. GKS o co tutaj mniej więcej chodzi
Jak w 1991 r. pojechałem na mecz PP Jagiellonia Widzew to Wiesław Cisek, Mirosław Myślinski na bokach, Sławomir Chalaskiewicz i inni zasuwali że aż miło, człowiek pojechałby dla nich na koniec Polski. 3 1 dla Widzewa, w Jagiellonii młodziutki T.Frankowski. Pozdrawiam wszystkich piłkarzy Widzewa byłych i obecnych.