Widzew – Lech (wypowiedzi)
7 marca 2026, 23:21 | Autor: Oskar
Brawo drużyna i brawo trener Vuković! Widzew Łódź wygrywa z Lechem Poznań 2:1 i tym samym opuszcza strefę spadkową. To pierwsze zwycięstwo czerwono-biało-czerwonych w „Sercu Łodzi” od czterech miesięcy i dwudziestu jeden dni. Co po tym spotkaniu powiedzieli trenerzy i piłkarze obu drużyn?
Niels Frederiksen:
„To był bardzo wyrównany mecz. Przegraliśmy, ale były okazje, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wydaje mi się, że remis byłby najbardziej sprawiedliwym rezultatem, ale ostatecznie wygrała drużyna skuteczniejsza, bardziej efektywna. To był nasz czwarty mecz w przeciągu dziesięciu dni, dlatego musieliśmy dokonać pewnych rotacji. Pojawiły się również kontuzje i zawieszenia. Uważam, że zmiennicy, którzy dzisiaj zagrali od pierwszej minuty, wypadli dobrze i jestem z nich zadowolony.
Gramy dużo meczów, ale to nie jest żadna wymówka, bo chcemy rozgrywać dużo meczów. Wydaje mi się, że wyglądaliśmy dzisiaj na wypoczętych i gotowych do gry. Możemy być zadowoleni z tego, jak zarządzaliśmy obciążeniami u zawodników. Zachowaliśmy również świeżość u ważnych piłkarzy, którzy będą potrzebni w meczu przeciwko Szachtarowi, a następnie przeciwko liderowi Ekstraklasy.
Ciężko dominować przez dłuższy czas, kiedy piłka porusza się w nieprzewidywalny sposób, ale to też nie jest wymówka, bo obie drużyny grały na tej samej murawie. Jesteśmy rozczarowani tym, że odpadliśmy z Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze, ponieważ chcieliśmy te rozgrywki wygrać. Dzisiaj również przegraliśmy i to się po prostu zdarza. Przegraliśmy bitwę, ale nie przegraliśmy wojny. Cały czas walczymy o mistrzostwo Polski i rywalizujemy w Lidze Konferencji.
Przed meczem mieliśmy pewne wątpliwości co do gry Widzewa, w związku ze zmianą trenera. Jednak kiedy zobaczyliśmy wyjściową jedenastkę, wiedzieliśmy, jak Widzew zagra. Musieliśmy się do tego zaadaptować. Struktura i sposób gry nas nie zaskoczyły, wręcz było tak, jak spodziewaliśmy się tego przed meczem.
To jest piłka nożna i kiedy panikujesz i reagujesz zbyt mocno po dwóch porażkach, to źle się to kończy. Musimy kontynuować naszą pracę i ciężko trenować. Przegraliśmy teraz dwa razy z rzędu, ale jeszcze przed chwilą mieliśmy serię sześciu kolejnych zwycięstw. Może za chwilę znów uda nam się taką złapać – kto wie? Na ten moment nie ma nic straconego. Trzeba też powiedzieć, że mieliśmy więcej sytuacji od rywala, choć nie było ich tak dużo, jak w meczu z Górnikiem Zabrze. Ja nie będę panikował po dwóch porażkach. Dopiero zrobię się nerwowy, kiedy przegramy czwarty czy piąty mecz z rzędu.
Wiedzieliśmy, że przed tym meczem trzeba zajrzeć do meczów Piasta Gliwice prowadzonego przez Aleksandara Vukovicia. Nie mogliśmy jednak na tym oprzeć całej analizy. W ciągu dwóch dni jako trener nie jesteś w stanie wiele zmienić w funkcjonowaniu drużyny, dlatego Widzew dzisiaj nas szczególnie nie zaskoczył”.
Aleksandar Vuković:
„Przede wszystkim cieszę się ze zwycięstwa. Niezależnie od tego, że to mój debiut. Chodzi o sytuację drużyny i o to, z kim graliśmy. To jest tylko jeden mały krok, który zrobiliśmy, żeby nieco poprawić swoją sytuację. Dużo pracy jeszcze przed nami, ale zdajemy sobie sprawę, że te trzy punkty coś dają. W głównej mierze nadzieję, że jesteśmy w stanie iść w tym kierunku.
Powiedziałem na pierwszej konferencji, że będziemy dostosowywać ustawienie do profilu zawodników. Tak, żeby drużyna mogła wyglądać jak najlepiej. Zwróciłbym uwagę na to, z kim gramy i jakie jest ustawienie przeciwnika. Daleko nam do stwierdzenia, że wszystko było super, że świetnie graliśmy w defensywie. Biorąc jednak pod uwagę moment, w jakim się znajdujemy, jak mało czasu mieliśmy na przećwiczenie tego ustawienia i ostatnią ciężką porażkę, to mogę stwierdzić, że chłopaki wypadli dzisiaj lepiej niż super.
Siła Lecha jest bardzo duża. Oni mają swoje problemy, ale ogólnie z takim przeciwnikiem nie można zaryzykować gry cios za cios. To duże ryzyko, szczególnie w naszej sytuacji. Na pierwszej konferencji mówiliśmy o pragmatyzmie i to przejawiało się dzisiaj w naszej grze. Strzeliliśmy dwie bramki, ale to nie były nasze jedyne sytuacje.
Mamy na szczęście dwudziestu trzech zdrowych piłkarzy. Ktoś musi być poza kadrą. To, że dzisiaj nie było Osmana Bukariego nie oznacza, że nie będzie ważny w kolejnych meczach. Chciałem dzisiaj postawić na ludzi, których bardzo dobrze znam. Na ludzi, którzy są sprawdzeni w Ekstraklasie. Chciałem mieć wszystko pod kontrolą. Wiedza na temat chłopaków, którzy byli w kadrze w porównaniu z tymi, których nie było, jest kolosalna.
Trzeba mieć trochę szczęścia. To co dla mnie jest najważniejsze po tym meczu, to fakt, że mam do czynienia z drużyną, która ma charakter, a nie tak jak mówiło się w mediach. Po takiej nieprzyjemności, jak odpadnięcie z Pucharu Polski, wyszliśmy na mistrza Polski, przegrywaliśmy i odwróciliśmy wynik. To dobrze świadczy o tej drużynie i o jej mentalności.
Bartek Drągowski zgłosił uraz dzień przed meczem. Próbował to przetrenować, ale nie było to możliwe. Musieliśmy wybrać bramkarza, który go zastąpi. Nie oglądałem wszystkich meczów Widzewa, ale na tyle, na ile udało mi się prześledzić, to był to jego najlepszy mecz. Potwierdzają się słowa trenera Andrzeja Woźniaka, który powiedział mi, że obaj rezerwowi bramkarze są gotowi do gry.
W piłce nożnej najważniejsza jest pewność siebie. Nie buduje się jej porażkami. Nie podobało mi się, że wielokrotnie oddawaliśmy za łatwo piłkę rywalowi, ale rozumiem to. Musimy to przetrwać i zaczekać na moment, kiedy będziemy na boisku drużyną znacznie pewniejszą siebie, prowadzącą grę. To dadzą nam tylko zwycięstwa i cieszę się, że dzisiaj udało się je osiągnąć.
Widziałem mecze Bukariego, w których grał wcześniej. Porównałem to z innymi zawodnikami. Zdecydowanie nie jest to prawy wahadłowy, a takowego dzisiaj potrzebowaliśmy. Osman nie jest też sprawdzony na pozycji numer dziesięć w formacji 1-3-4-3. Rozumiem pytania o nieobecnych, ale może gdyby Bukari dzisiaj zagrał, to nie cieszylibyśmy z gola Frana Alvareza?”.
Fran Alvarez:
„Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Potrzebowaliśmy czegoś nowego. Przyjście nowego trenera było pozytywnym impulsem, który przełożył się na trening. Pokazaliśmy dzisiaj charakter i ostatecznie udało się zwyciężyć. Przy golu Lecha mogłem zachować się lepiej. Rywale akurat zamienili się stronami i nie udało mi się tego przerwać. Dla mnie ostatnie miesiące nie były łatwe, bo byłem w złej sytuacji. Cieszę się, że wróciłem do składu i dziękuję trenerowi za zaufanie”.







Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Górnik Zabrze
Wisła Płock
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Raków Częstochowa
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Korona Kielce
Radomiak Radom
Legia Warszawa
Cracovia
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Widzew II Łódź
Olimpia Elbląg
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Brawo RTS ! Duzo pracy przed nami ale walka ,zaangazowanie i chec zwyciestwa a zapewne pokazania sie nowemu trenerowi wystarczyla na 3 pkt z mistrzem polski . Jeszcze tak w kwesti formalnej do.fanow trenera Czubaka . Od pol roku czytam tutaj ze z Radomiakiem to wygral w sumie Czubak bo Jovicevic byl 2 dni w klubie a w tym czasie to sie nie da nic zrobic . Dzisiejsze zwyciestwo rozumiem ze idzie na konto Jovicevica ? Bo co niby Vuko mial zrobic w 2 dni ? Ustalmy w koncu … zeby nie bylo ze jak zdobedziemy mistrzostwo za 2 lata.to… Czytaj więcej »
Czubak przygotowywał zespół do meczu z Radomiakiem przez 2 tygodnie, grając w międzyczasie sparing
Dla minusujących. „Westfalia” – napisał prawdę. Jeśli Zwycięstwo z Radomiakiem – było zasługą Czubaka to dziś było zasługą Jovicica. A tak serio oba te zwycięstwa były wynikiem zmiany metalu. Zwłaszcza dziś. Brawa dla Vukovica był w mega trudnym położeniu – fajerwerków nie było – ale dał radę.
Pan Czapeczka nie zdarzyl w 2 dni nic zepsuc. Wiec zwyciestwo Czubaka. Vuko zdarzyl w 2 dni podniesc zespol z mentalnego dna na poziom w ktorym przegrywamy z mistrzem Polski a finalnie wygrywamy mecz.
masz jeszcze jakies pytania?
Pytam nie mam . Beke z fanow czubaka owszem . Jovicevic nie zdazyl nic popsuc … no tak bo odkad czubak byl w klubie to jechalismy po 4:0 wszystkich . A nue czekaj … specjalista od gry obronnej … walili w pape jak.chcieli kazdy po 2 co mecz .
A co co do mentalnego dna … no chyba troche na wyrost.
Uwielbiam te podwojne standarty.
I zeby byla jasnosc . Ja to zwtciestwo przypsiuje Vuko . Tak jak tamto jovicevicowi . Bo czubaka takttyka.to byla ja lece na wesele a wy se grajta
Z Radomiakiem zagraliśmy praktycznie tak samo jak przeciwko Termalice w ostatnim meczu Czubaka. Później zaczęliśmy grać inaczej.
Czy uważasz, że przeciwko Lechowi zagraliśmy tak samo jak w Katowicach?
Brawo Widzew, brawo trener Vukovic. Taki Widzew chcemy oglądać. Dziękuję za cudowny wieczór, dobrej nocy wszystkim:)
Wynik generuje nastroj.Bylismy mega skuteczni i mielismy troche farta, ale wazne 3 pkt.Na lawce nie zmiescil sie gosc za 5 5 mln euro. Gdyby przegralu znow winny bylby Zyro i Alvarez
Pewnie tak, ale nie da się ukryć, że wyglądaliśmy w tym meczu lepiej jako drużyna. Nie mieliśmy piłki to fakt, ale w poprzednich meczach z jej posiadania nic nie wynikało. Wczoraj jak już ją mieliśmy, to potrafiliśmy zagrać szybciej i kombinacyjnie. Żyro się obronił, gorszy od Andreou nie był. Alvarez miał przebłyski dawnej formy, nawet Shehu wyglądał lepiej a Kraju rozegrał chyba najlepszy mecz w Widzewie. Tylko tyle i aż tyle. Pytanie, czy to był jednorazowy efekt nowej miotły, czy zwiastun poprawy.
Vuko. Dla mnie to ty Widzewiak jesteś. Brawo. Kogoś takiego potrzebowaliśmy.
Jest Alvarez, więc są liczby, a co za tym idzie 3 pkt. stały się faktem. Za tydzień powtóka z rozrywki. Winda w górę znowu ruszyła :)
No sa liczby jedna do przodu i jedna do tylu . Gol dla lecha po jego stracie i truchtaniu w obronie zamiast pressingu .
RTS dzięki za walkę!!! Meczycho jakiego dawno nie było. W końcu można było wychodzić ze stadionu z podniesioną głową!!!
Piłka przy bramce Kornviga odbija się od Skrzypczaka. W końcówce Skrzypczak w kluczowej akcji przegrywa pojedynek z Iliciem. Mecz wcześniej chyba jeszcze zawalił bramkę z Górnikiem. Miód na oczy jak sobie przypomnę to jego pajacowanie pod zegarem gdy grał jeszcze w Jadze.
Zwycięstwo cieszy. Szalu moze nie było, ale zaangazowanie 200% i to wystarczyło, na inne rzeczy potrzebny jest czas.. Fajnie, że jest jakieś nowe spojrzenie na piłkarzy, spodziewałam sie Fornala w miejsce Chenga, a tu proszę blizej srodka, może tam odpali, a może z Arka w ogóle zahmgra na 9, bo nie będzie Zeqirego. Ilic i Zyro bardzo poprawnie, moze wreszcie będą grali najlepsi w danym momencie, a nie najdrożsi. Z Arką będzie prawdziwy sprawdzian, ale czasu na przygotowanie więcej, także do boju.
Najdrożsi to się nawet na ławę nie łapią (Bukari) wiec to pokazuje jacy dyletanci rządzą Widzewem i ile kasy Roberta przepalili.
Brawo Vuko, czułem że wygramy z Lechem. Teraz mecz o 6 pkt w Gdyni. Szkoda mi tylko tego Narodowego bo gdyby oczywiście nie dyletanci to w maju kilkadziesiąt tysięcy kibiców miałoby swoje święto.
O ile dobrze wiem to sam Robert poleciał czarterem prosić o grę Zeqiriego za 2 mln euro
Mam nadzieję ze Vuko utrzyma Ilicia w bramce bo to pierwszy mecz od dawna w którym bramkarz nam wybronił zwycięstwo a z Adamczuka taki fachowiec ze zostaliśmy z jednym napastnikiem na Arke. Nie daj Boże jakąś kontuzja i będzie grał na ataku skrzydłowy. No i na szczęście Vuko poznał się na tym Isacu chłop taki super 1 mln euro a dynamika jak betonowy klocek
Poznał się jeszcze na gongu 3.0, czyli na wynalazku Adamczuka, o kryptonimie: „5.5 mln ojro”. Mam nadzieję, że RD będzie mu to pamiętał każdego dnia, i za co prędzej, czy póznej będzie musiał w końcu wziąć rzeczywistą odpowoedzialność.
Im szybciej, tym lepiej
Nie tylko z jednym napastnikiem, ale też odpalili Therkildsena, który mógłby być zmiennikiem dla Krajewskiego, kiedy nowy trener uznał że Isaac jest za cienki. W dodatku Peter nie został sprzedany, tylko zapłacili mu, żeby odszedł, to już w ogóle absurd
To pokazuje kompletną amatorkę w wykonaniu duetu ze Szczecina. Oni chyba nawet nie mysleli o zmianie Jovicievicia, co potwierdzają słowa Vuko, że pierwszy kontakt nawiązali po meczu w Katowicach. Śmiem twierdzić, że albo się RD wkurzył albo presja ich do zmiany zmusiła. Bo jak inaczej wytłumaczyć odpalenie kogokolwiek przed zatrudnieniem nowego trenera. Niewiele brakło a Żyro też byłby już w Gdyni.
Panowie a Bukari nie moze grac jako srodkowy Napastnik? Czy on jest tylko Skrzydlowym?
Może grać dosłownie wszędzie. Tylko pożytku z nikąd nie będzie. Bo do przodu to czasami może mu się zachce, ale do tyłu (obrony) to już niekoniecznie. To jest gong 3.0. Miał swojego pierwszego prototypa gonga, całkowitego amatora – nadfilozof DM. Drugim był gong Nicoliciusa – czarna pantera „messi” Baaa. Tym razem ma Adamczuk wersję 3.0 na dopalaczach.. Takiego brojlera na sterydach. Wielu zachodzi w głowę, jak Adamczuk namówił Robrta Dobrzyckiego (kto jeszcze podszeptywał do ucha) na zawodnika o tak miernej przydatności do drużyny, za tak gigantyczną kwtę 5,5 mln ojro.
Teoretycznie może, nawet w bramce, tylko po co? Jak przyniesie więcej szkody niż pożytku.
Po tym co do tej pory zaprezentował może póki co być podawaczem wody.
Widziałem Bukariego w sytuacjach sam na sam z bramkarzem i nic nie ugrał, a to są podstawy środkowych napastników. Berger też, jak ma tylko bramkarza przed sobą, to się gubi. Zakiri miał być takim szybkim, który wychodzi na prostopadle podania, środkowym napastnikiem. Jeszcze się zobaczy co z niego będzie. Na dzień dzisiejszy naszą siłą niech będzie to, że mamy pieniądze i ci co do nas przyszli chcą u nas grać. A czas pokaże i może kiedyś wygramy mecz w którym przeciwnik nie będzie miał nic do powiedzenia, bo to my przez całe spotkanie będziemy prowadzić grę. A jak bedziemy prowadzić… Czytaj więcej »
No właśnie tej szybkości Zequiri zwyczajnie nie ma
Dla mnie też w tej chwili Bukari może grać w ataku. Widać, że mamy grać wahadłami, gdzie jak powiedział Vuko on się nie nadaje,z pozycją dziesiątki też jak widać niekoniecznie mu po drodze. Też moim zdaniem pozostaje napad,może właśnie typowo do gry z kontry. Laga na…Osmana;)
Brawo i gratulacje w końcu mozemy odetchnąć po samej wypowiedzi odrazu człowiek czuję że mamy do czynienia z prawdziwym fachowcem brawo Vuko
Lech Poznań – ekipa wchodząco-wychodząca xD
Ale jaja. Wszystkich jednocześnie pogonilo do bardaszki, biedaki. A tak w ogóle, to powinni dostać zakaz wyjazdowy. Tarot przekazał info od organizatora, że mają pozostać na sektorze do godziny po zakończeniu meczu, a oni opuścili sektor w czasie drugiej połowy po angielsku jakby nigdy nic! Nie wspomnę, że zamiast dopingować urządzili sobie noclegownię na sektorze w drugiej połowie. Odespali, po czym wyszli…
Jak ŁKS nie wpuścił Widzew to Lech solidarnie za swoja zgodą wyszedł proste.Widzew raczej na to że wejdzie z Ruchem na ŁKS tez nie ma co teraz liczyć
Odnoszę wrażenie, że poznajemy całkiem spoko trenera, który wie, co mówi. A którego takiego już dawno w Widzewie nie było.
Poprzednik Vuko też wiedział co mówi, miał na pamięć wyuczoną formułkę, zaczynającą się od zdania: „gratuluję trenerowi drużyny przeciwnej zwycięstwa.”. I jak zawsze = potrzebujemy czasu (najlepiej w nieskończoność). A tak na poważnie, to można baaaardzo żałować, że Vuko nie trafił do Widzewa zaraz po Sopiciu, bez epizodu z asystentem. Cały okres z Jovicieviciem, to totalna porażka i całkowicie zmarnowany czas.Ciekawe gdzie bylibyśmy teraz, gdyby prowadził nas prawdziwy (obecny), do tego bardzo skromny, trener, a nie jakaś zagraniczna wydmuszka? Do tego po prostu zwyczajny człowiek, a nie jakiś nadęty pseudo celebryta, bez wyników i bez warsztatu.
Był na wyciągnięcie ręki a Nikolicius i Adamczuk cudowali z Sopiciem i Joviceviciem. Nikoliciusa już nie ma, Adamczuk też powinien ponieść odpowiedzialność. Niby fachowcy a spuścili nas w strefę spadkową. A najlepsze że według trenera Jovicevicia drużyna wtedy pokazywała charakter. Dobrze że ktoś poszedł po rozum do głowy i wziął Vuko, szkoda że trochę późno ale lepiej późno niż wcale
Adamczuk 40 lat w piłce nożnej. Dla mnie nie jest fachowcem tylko LAIKIEM,mającym wysokie mniemanie o sobie. Pokora i honor nie jest mi znana. Jest do zwolnienia! Na Cito! To szkodnik.
Krajewski bardzo dobry mecz z Twojej strony chłopaku, brawo Vuko i drużyna
Krajewski zrobił poważny błąd w polu karnym. Bengston powinien z tego strzelić gola.
Dużo walczył, biegał i miał asystę. Być może na tę rundę to wystarczy, ale w przyszłości trzeba znaleźć lepszego piłkarza na prawą obronę/wahadło. Szczególnie razi mnie u Krajewskiego nieumiejętność wchodzenia w pojedynki w ofensywie i dryblowania. Po prostu tego nie potrafi.
Kraju to jeszcze młody chłopak, walczak. Wczoraj naprawdę większość dobrych akcji szła z jego udziałem. Dał się ograć w tej sytuacji i pewnie jeszcze w kilku, ale nie ma chyba obrońcy ze 100% skutecznością.
Pełna zgoda.To nie jest nowoczesny obrońca.Wypożyczenie i zobaczymy.Niestety nie potrafil wejść w akcję 1:1.Szybkościowo też nie najlepiej.Cheng przy nim to Pan piłkarz.Nam brskuje 10-
Lech mw mocny środek(Palma Golizaech I ten czarny z blond czylupryna
teraz budowac na spokojnie
10
atak
prawy obronca
mamy już:
bramkarzy Dràgowski Ilic
środek obrony +lewa obron:Wiśniewski Visusu Andreu Kapuadi Żyro
defebsywny-Lerager
8- Kornvig
Skrzydła-Baena Fornaczyk Bukari(uwazam że odpali,jak drużyna złapie rytm to on tez sie pokaże),możewróci Akere
shehu i alvarez -zagadka
dla mnie sheu hamulcowy
Alvarez słaby motorycznie i fizycznie
Bergier tonraczej zmiennik-do takiej techniki Pululu czy aBobcka to mu daleko
to tylko jeden mecz ale widać że trener ma jaja 5,5 ojro na trybunach a Żyro i Alvarez na boisku i tu nawet nie chodzi o aktualną formę tylko komu się chce , oj szybko Vuko gwiazdeczki rozszyfrował
Umiesz czytać ale chyba nie bardzo rozumiesz co czytasz(wypowidzcVukomo Bukarim)
I nikt teraz nie piśnie Vuko, że ten ma grać bo przyszedł za wagon pieniędzy. Brawo. Uważam, że słówko dobrego należy się dziś Ilicowi. Obronił Nam dwie setki
Vuko powiedział że będzie miał szanse
na ten mecz potrzebował innych graczy
TYLE
Brawo chłopaki
BRAWO VUKO!W końcu wygrana!
To dopiero 1 mecz pod wodzą Vuko ale mam nadzieję, że potwierdzi się, że to jest trener inteligentny. I marze o tym, żeby zarazil inteligencją piłkarzy i wszystkich w klubie. Pamiętam jak się męczyliśmy do ostatniej kolejki w 3 lidze (2018). Ukazał się wtedy na WTM wywiad z trenerem Kotasem. Mówił wtedy tak: Dla mnie każdy piłkarz, który ma trafić do Widzewa, powinien przejść test na inteligencję. Jak przyszedłem z trenerem Nemcem zimą i zobaczyłem tych piłkarzy z Argentyny, Jugosławii to myślę – co to za wynalazki? Jakim prawem ich ktoś wpuścił do klubu? To już nie chodzi o umiejętności… Czytaj więcej »
Vuko powiedział bardzo ważną rzecz…Bukari nie jest zawodnikiem o profilu który jest nam dzisiaj potrzebny.
Potrzebujemy zespołu, potrzebujemy niezawodnej maszynki do zwyciężania…nie indywidualności pięknie operujących piłką tylko skutecznych rzemieślników którzy dadzą nam punkty. Jak widać mamy takich w drużynie. Co do Bukariego i kilku innych wyborów pełnomocnika Admczuka mam nadzieję, że R.Dobrzycki wyciągnie konsekwencje z tej kompromintacji którą nam zafundował ten gość.
Czytaj ze zrozumieniem.
Bukari nie na teraz
Poza tym kto by przewidział że jednak nie odpalimy od razu w serii rewanżowej?!!!
teraz wszyscy mądrzy
Jestem przekonamy że jeszcze pokaże jakość.
A na lazienkowskiej strzeli dla Nas na 3:2:)
Patrząc na skład i ustawienie racjonalnie myśląc nie dawałem nam szans, ale mała nutka nadziei i wiary się tliła. Udało się. Lech swoje najcięższe armaty też wpuścił dopiero w drugiej połowie, ale już mu nic nie dały. Logika ekstraklasy zadziałała i jeszcze 4 zwycięstwa i remis dzielą nas od utrzymania. Dalej jednak uważam że kadrowo potencjał mamy lepszy w innych ustawieniach zespołu.
Na następny mecz zostajemy z jednym napastnikiem, ewentualnie w tej roli w razie W może wystąpić Pawłowski.
Przydałaby się seria zwycięstw dla stworzenia wiary w sukces i scalenie zespołu pod nowy sezon.
Adamczuk. Za te 5,5 dużej bańki ojro to że trzech Leragerówby było.Miej jaja i wiesz co masz zrobić…Wy…
Pierre
Zazwyczaj tak jest ze nowa miotła mobilizuje a co to bedzie warte czas pokaże bo Lech dzis byl po prostu nieskuteczny wiec bez szału ze trener robi cuda xd
trener sam powiedzial ze mial szczescie
Przychodzi nowy trener, tworzy formacje pod naszych najlepszych piłkarzy, nasz tragiczny transfer oddelegował z kadry meczowej i nagle wygrywamy z jedną z najsilniejszych ekip, która co sezon jest w czołówce ligi. Mam dobre przeczucia że ostatecznie się utrzymamy.
Brawo. oby to było światełko w tunelu. co do meczu, Kornvig mi sie podobał, kawał piłkarza. Przy bramce dla amici Shehu nie doskoczył, jak on ma Ramandan to nie wiem czy powinien grać (pytanie jak skrajnie podchodzi do tego). zaskoczony byłem Zyrkiem w 1 składzie. wazne ze 3 pkt, nie wazne jak w tym momencie. zaczynam sie zastanawiac czy pilkarze grali przeciw poprzedniemu trenerowi. to tak troche wyglada. opcja 2, amica nas zlekcewazyla ze swoim pierdyksonem.
Informacyjnie:
Na konferencji pomeczowej Fran powiedział, że on nie doskoczył do podającego przy stracie gola.
Ramadan nie ma tutaj znaczenia!!!
to nie jest tak że o. Został zaskoczony ramadanem.
w profrsjonalnej piłce sà dietycy i można wszystko ustalic
Yamal gra i tez ma ramadan
DIETA DIETA DIETA
TYLE
Brawo!
Brawo drużyna za walkę. Były momenty przestoju,ale udało się.
Zeqiri dramat!!! Jeden wielki BRAK!!!. Oby tak dalej!
Chyba dobrze, że pogoniliśmy Czapeczkę i tu większość się nie myliła, efekt miotły Vuko piorunujący. I pomyśleć że Jaga chciała naszego walczaka Alvareza. Panowie gratulacje taki Widzew chcemy oglądać.
Gratulacje za zwycięstwo. Ktoś powie, że posiadanie piłki mieliśmy tylko 29%. To ja odpowiem. To podwójne gratulacje. Za zwycięstwo i za wykonanie taktyki na ten mecz, bo takie założenia nakreślił trener. Lech wiedział, że Widzew potrzebuje punktów i nawet remis nie zadowoli gospodarzy. Trener Lecha mając dobrych zawodników, postanowił trochę pozmieniać w składzie i podstawowych zawodników posadził na ławce. Wyszedł z założenia, że ,,dajmy Widzewowi grać, a my będziemy strzelać”. Większość drużyn tym schematem podchodziła i w tym sezonie ogrywała Widzew. Naszym największym atutem było to, że trener Vukowić zna naszą ligę i nie kupił tego, że my mamy prowadzić… Czytaj więcej »
Wystarczył trener żeby Widzew był charakterny nie trzeba się dużo rozpisywać bo to w końcu była drużyna
Żyro w pierwszym składzie to sabotaż,a Żyro w pierwszym skĺadzie jako kapitan to mega sabotaż. Nie zmienia tego fakt przypadkowej wygranej z Lechem,bo każdy widział poziom gry i zachowania Żyro na boisku. Wystraszony i zagubiony chłopiec…
Akurat Żyro wypadł lepiej od Kapuadiego, a skoro trener dal mu grać to reż widzi w nim potencjał więc nie siej defetyzmu po wygranym meczu
Gorszy od Andreu nie był i to wystarczy na razie żeby grał
Całkiem możliwe, że Vuko jest naszym najlepszym „transferem” w tym sezonie
Najlepszym transferem to jest to że Lech był bardziej myślami przy meczu z Szachtarem i do 50 min grał bez kilku czołowych piłkarzy
Serio?!
Popatrz jakie składy majà druxyny LM czy LE w weekend
a jak grajà wtorek-czwartek
to wybór trenera.Pomylił się i juz
potem korygoeal I było za późno
WIDZE BYŁ SKUTECZNY DO BÓLU
W końcu pyry ugotowane. Nieważne w jaki sposób ważne są 3 punkty. Brawo trener za odwagę w ustaleniu składu .
Pierwsza myśl po ogłoszeniu składów – remis biorę w ciemno.
Gratuluję Widzewowi zwycięstwa.
Z komentarzy wynika, że najlepszy transfer z tych 100 mln złotych to Vuković – pełna zgoda:)
barwo vuko było widac rękę trenera fajnie sie słucha pana , dobrze ze udało sie wygrac bardzo tego potrzebowaliśmy
Adamczuk podaj się do dymisji.