Widzew – Lech (wypowiedzi)

7 marca 2026, 23:21 | Autor:

Brawo drużyna i brawo trener Vuković! Widzew Łódź wygrywa z Lechem Poznań 2:1 i tym samym opuszcza strefę spadkową. To pierwsze zwycięstwo czerwono-biało-czerwonych w „Sercu Łodzi” od czterech miesięcy i dwudziestu jeden dni. Co po tym spotkaniu powiedzieli trenerzy i piłkarze obu drużyn?

Niels Frederiksen:
„To był bardzo wyrównany mecz. Przegraliśmy, ale były okazje, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wydaje mi się, że remis byłby najbardziej sprawiedliwym rezultatem, ale ostatecznie wygrała drużyna skuteczniejsza, bardziej efektywna. To był nasz czwarty mecz w przeciągu dziesięciu dni, dlatego musieliśmy dokonać pewnych rotacji. Pojawiły się również kontuzje i zawieszenia. Uważam, że zmiennicy, którzy dzisiaj zagrali od pierwszej minuty, wypadli dobrze i jestem z nich zadowolony. 

Gramy dużo meczów, ale to nie jest żadna wymówka, bo chcemy rozgrywać dużo meczów. Wydaje mi się, że wyglądaliśmy dzisiaj na wypoczętych i gotowych do gry. Możemy być zadowoleni z tego, jak zarządzaliśmy obciążeniami u zawodników. Zachowaliśmy również świeżość u ważnych piłkarzy, którzy będą potrzebni w meczu przeciwko Szachtarowi, a następnie przeciwko liderowi Ekstraklasy.

Ciężko dominować przez dłuższy czas, kiedy piłka porusza się w nieprzewidywalny sposób, ale to też nie jest wymówka, bo obie drużyny grały na tej samej murawie. Jesteśmy rozczarowani tym, że odpadliśmy z Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze, ponieważ chcieliśmy te rozgrywki wygrać. Dzisiaj również przegraliśmy i to się po prostu zdarza. Przegraliśmy bitwę, ale nie przegraliśmy wojny. Cały czas walczymy o mistrzostwo Polski i rywalizujemy w Lidze Konferencji. 

Przed meczem mieliśmy pewne wątpliwości co do gry Widzewa, w związku ze zmianą trenera. Jednak kiedy zobaczyliśmy wyjściową jedenastkę, wiedzieliśmy, jak Widzew zagra. Musieliśmy się do tego zaadaptować. Struktura i sposób gry nas nie zaskoczyły, wręcz było tak, jak spodziewaliśmy się tego przed meczem.

To jest piłka nożna i kiedy panikujesz i reagujesz zbyt mocno po dwóch porażkach, to źle się to kończy. Musimy kontynuować naszą pracę i ciężko trenować. Przegraliśmy teraz dwa razy z rzędu, ale jeszcze przed chwilą mieliśmy serię sześciu kolejnych zwycięstw. Może za chwilę znów uda nam się taką złapać – kto wie? Na ten moment nie ma nic straconego. Trzeba też powiedzieć, że mieliśmy więcej sytuacji od rywala, choć nie było ich tak dużo, jak w meczu z Górnikiem Zabrze. Ja nie będę panikował po dwóch porażkach. Dopiero zrobię się nerwowy, kiedy przegramy czwarty czy piąty mecz z rzędu.

Wiedzieliśmy, że przed tym meczem trzeba zajrzeć do meczów Piasta Gliwice prowadzonego przez Aleksandara Vukovicia. Nie mogliśmy jednak na tym oprzeć całej analizy. W ciągu dwóch dni jako trener nie jesteś w stanie wiele zmienić w funkcjonowaniu drużyny, dlatego Widzew dzisiaj nas szczególnie nie zaskoczył”.

Aleksandar Vuković:
„Przede wszystkim cieszę się ze zwycięstwa. Niezależnie od tego, że to mój debiut. Chodzi o sytuację drużyny i o to, z kim graliśmy. To jest tylko jeden mały krok, który zrobiliśmy, żeby nieco poprawić swoją sytuację. Dużo pracy jeszcze przed nami, ale zdajemy sobie sprawę, że te trzy punkty coś dają. W głównej mierze nadzieję, że jesteśmy w stanie iść w tym kierunku.

Powiedziałem na pierwszej konferencji, że będziemy dostosowywać ustawienie do profilu zawodników. Tak, żeby drużyna mogła wyglądać jak najlepiej. Zwróciłbym uwagę na to, z kim gramy i jakie jest ustawienie przeciwnika. Daleko nam do stwierdzenia, że wszystko było super, że świetnie graliśmy w defensywie. Biorąc jednak pod uwagę moment, w jakim się znajdujemy, jak mało czasu mieliśmy na przećwiczenie tego ustawienia i ostatnią ciężką porażkę, to mogę stwierdzić, że chłopaki wypadli dzisiaj lepiej niż super.

Siła Lecha jest bardzo duża. Oni mają swoje problemy, ale ogólnie z takim przeciwnikiem nie można zaryzykować gry cios za cios. To duże ryzyko, szczególnie w naszej sytuacji. Na pierwszej konferencji mówiliśmy o pragmatyzmie i to przejawiało się dzisiaj w naszej grze. Strzeliliśmy dwie bramki, ale to nie były nasze jedyne sytuacje.

Mamy na szczęście dwudziestu trzech zdrowych piłkarzy. Ktoś musi być poza kadrą. To, że dzisiaj nie było Osmana Bukariego nie oznacza, że nie będzie ważny w kolejnych meczach. Chciałem dzisiaj postawić na ludzi, których bardzo dobrze znam. Na ludzi, którzy są sprawdzeni w Ekstraklasie. Chciałem mieć wszystko pod kontrolą. Wiedza na temat chłopaków, którzy byli w kadrze w porównaniu z tymi, których nie było, jest kolosalna.

Trzeba mieć trochę szczęścia. To co dla mnie jest najważniejsze po tym meczu, to fakt, że mam do czynienia z drużyną, która ma charakter, a nie tak jak mówiło się w mediach. Po takiej nieprzyjemności, jak odpadnięcie z Pucharu Polski, wyszliśmy na mistrza Polski, przegrywaliśmy i odwróciliśmy wynik. To dobrze świadczy o tej drużynie i o jej mentalności.

Bartek Drągowski zgłosił uraz dzień przed meczem. Próbował to przetrenować, ale nie było to możliwe. Musieliśmy wybrać bramkarza, który go zastąpi. Nie oglądałem wszystkich meczów Widzewa, ale na tyle, na ile udało mi się prześledzić, to był to jego najlepszy mecz. Potwierdzają się słowa trenera Andrzeja Woźniaka, który powiedział mi, że obaj rezerwowi bramkarze są gotowi do gry.

W piłce nożnej najważniejsza jest pewność siebie. Nie buduje się jej porażkami. Nie podobało mi się, że wielokrotnie oddawaliśmy za łatwo piłkę rywalowi, ale rozumiem to. Musimy to przetrwać i zaczekać na moment, kiedy będziemy na boisku drużyną znacznie pewniejszą siebie, prowadzącą grę. To dadzą nam tylko zwycięstwa i cieszę się, że dzisiaj udało się je osiągnąć.

Widziałem mecze Bukariego, w których grał wcześniej. Porównałem to z innymi zawodnikami. Zdecydowanie nie jest to prawy wahadłowy, a takowego dzisiaj potrzebowaliśmy. Osman nie jest też sprawdzony na pozycji numer dziesięć w formacji 1-3-4-3. Rozumiem pytania o nieobecnych, ale może gdyby Bukari dzisiaj zagrał, to nie cieszylibyśmy z gola Frana Alvareza?”.

Fran Alvarez:
„Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Potrzebowaliśmy czegoś nowego. Przyjście nowego trenera było pozytywnym impulsem, który przełożył się na trening. Pokazaliśmy dzisiaj charakter i ostatecznie udało się zwyciężyć. Przy golu Lecha mogłem zachować się lepiej. Rywale akurat zamienili się stronami i nie udało mi się tego przerwać. Dla mnie ostatnie miesiące nie były łatwe, bo byłem w złej sytuacji. Cieszę się, że wróciłem do składu i dziękuję trenerowi za zaufanie”.

Subskrybuj
Powiadom o
15 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Westfalia
4 godzin temu

Brawo RTS ! Duzo pracy przed nami ale walka ,zaangazowanie i chec zwyciestwa a zapewne pokazania sie nowemu trenerowi wystarczyla na 3 pkt z mistrzem polski . Jeszcze tak w kwesti formalnej do.fanow trenera Czubaka . Od pol roku czytam tutaj ze z Radomiakiem to wygral w sumie Czubak bo Jovicevic byl 2 dni w klubie a w tym czasie to sie nie da nic zrobic . Dzisiejsze zwyciestwo rozumiem ze idzie na konto Jovicevica ? Bo co niby Vuko mial zrobic w 2 dni ? Ustalmy w koncu … zeby nie bylo ze jak zdobedziemy mistrzostwo za 2 lata.to… Czytaj więcej »

Mały Miś
4 godzin temu

Brawo Widzew, brawo trener Vukovic. Taki Widzew chcemy oglądać. Dziękuję za cudowny wieczór, dobrej nocy wszystkim:)

Krzysztof
4 godzin temu

Vuko. Dla mnie to ty Widzewiak jesteś. Brawo. Kogoś takiego potrzebowaliśmy.

Widzewiak
4 godzin temu

Jest Alvarez, więc są liczby, a co za tym idzie 3 pkt. stały się faktem. Za tydzień powtóka z rozrywki. Winda w górę znowu ruszyła :)

Rychu73
4 godzin temu

RTS dzięki za walkę!!! Meczycho jakiego dawno nie było. W końcu można było wychodzić ze stadionu z podniesioną głową!!!

xxx
4 godzin temu

Piłka przy bramce Kornviga odbija się od Skrzypczaka. W końcówce Skrzypczak w kluczowej akcji przegrywa pojedynek z Iliciem. Mecz wcześniej chyba jeszcze zawalił bramkę z Górnikiem. Miód na oczy jak sobie przypomnę to jego pajacowanie pod zegarem gdy grał jeszcze w Jadze.

KNZ
4 godzin temu

Zwycięstwo cieszy. Szalu moze nie było, ale zaangazowanie 200% i to wystarczyło, na inne rzeczy potrzebny jest czas.. Fajnie, że jest jakieś nowe spojrzenie na piłkarzy, spodziewałam sie Fornala w miejsce Chenga, a tu proszę blizej srodka, może tam odpali, a może z Arka w ogóle zahmgra na 9, bo nie będzie Zeqirego. Ilic i Zyro bardzo poprawnie, moze wreszcie będą grali najlepsi w danym momencie, a nie najdrożsi. Z Arką będzie prawdziwy sprawdzian, ale czasu na przygotowanie więcej, także do boju.

Mavcar
4 godzin temu

Mam nadzieję ze Vuko utrzyma Ilicia w bramce bo to pierwszy mecz od dawna w którym bramkarz nam wybronił zwycięstwo a z Adamczuka taki fachowiec ze zostaliśmy z jednym napastnikiem na Arke. Nie daj Boże jakąś kontuzja i będzie grał na ataku skrzydłowy. No i na szczęście Vuko poznał się na tym Isacu chłop taki super 1 mln euro a dynamika jak betonowy klocek

Kowboy
4 godzin temu

Panowie a Bukari nie moze grac jako srodkowy Napastnik? Czy on jest tylko Skrzydlowym?

Laki
4 godzin temu

Brawo i gratulacje w końcu mozemy odetchnąć po samej wypowiedzi odrazu człowiek czuję że mamy do czynienia z prawdziwym fachowcem brawo Vuko

lubię placki
4 godzin temu

Lech Poznań – ekipa wchodząco-wychodząca xD

Kris
4 godzin temu

Odnoszę wrażenie, że poznajemy całkiem spoko trenera, który wie, co mówi. A którego takiego już dawno w Widzewie nie było.

Laki
4 godzin temu

Krajewski bardzo dobry mecz z Twojej strony chłopaku, brawo Vuko i drużyna

adam63
3 godzin temu

to tylko jeden mecz ale widać że trener ma jaja 5,5 ojro na trybunach a Żyro i Alvarez na boisku i tu nawet nie chodzi o aktualną formę tylko komu się chce , oj szybko Vuko gwiazdeczki rozszyfrował

Maro
3 godzin temu

Brawo chłopaki

15
0
Would love your thoughts, please comment.x