F. Alvarez: „Ostatnie miesiące nie były dla mnie łatwe”
8 marca 2026, 10:30 | Autor: Marcel
Fran Alvarez, strzelec gola we wczorajszym wygranym meczu z Lechem Poznań gościł na pomeczowej konferencji, odpowiadając na pytania ze strony mediów. Co mówił Hiszpan?
O tym, co trener przekazał im przed meczem
„Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Potrzebowaliśmy czegoś nowego. Przyjście nowego trenera było pozytywnym impulsem, który przełożył się na trening. Przegrywaliśmy poprzednie mecze, ale one były równe. Pokazaliśmy jednak dzisiaj charakter i że jesteśmy w stanie zdobyć trzy punkty i że jesteśmy dobrą drużyną.”
O błędzie przy golu dla Lecha
„Przygotowaliśmy się do meczu tak, by doskakiwali stoperzy, ale czasem był on [Ouma] za moimi plecami, musieliśmy trochę odbudowywać. Przy golu dla rywala mogłem zachować się lepiej. Rywale akurat zamienili się stronami i nie udało mi się tego przerwać”.
O powrocie do pierwszego składu
„Tak jak mówiłem wcześniej, jesteśmy w trudnym momencie. Dla mnie ostatnie miesiące nie były łatwe, bo byłem w złej sytuacji. Cieszę się, że wróciłem do składu i dziękuję trenerowi za zaufanie od pierwszej chwili. Znał mnie wcześniej, więc jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem znowu grać i zdobyć trzy punkty. To było dla nas bardzo ważne”.
O tym, czy ta wygrana da im większą wiarę w siebie
„Wygraliśmy dziś z jedną z najlepszych drużyn w lidze. To było zatem duże wyzwanie. Pokazaliśmy, co potrafimy, ale musimy to utrzymać. Nie możemy w kolejnych meczach się załamywać. To moment, w którym musimy być razem i ponownie budować mentalność, charakter. Od teraz musimy myśleć tylko o Arce. To tylko jeden krok, a mamy jeszcze wiele takich do zrobienia, więc musimy pozostać skupieni”.







Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Lech Poznań
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Cracovia
Korona Kielce
Wisła Płock
GKS Katowice
Radomiak Radom
Lechia Gdańsk
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Piast Gliwice
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Broń Radom
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Brawo Franek oby tak dalej…
Nie róbcie z nowego trenera nie wiadomo kogo bo w 2 dni to on nic nie zdążył by zrobić ,ktos mu po prostu musiał podpowiedzieć kto jest w jakiej formie i tyle , po drugie to bylo jeden ze słabszych meczów Lecha w tym sezonie a Widzew tez jakos nie zachwycił po prostu wyszło mu kilka strzałów i kontr,jhak to wczoraj ktos powiedział Widzew wygrał ale bardziej nie wiem jak Lech to mógł przegrać .Nie oszukujmy sie Lech ma mecz z Szachtarem,grał w tygodniu Puchar z Górnikiem teraz wyjazd do Łodzi to musiało sie jakos odbic na tym meczu i… Czytaj więcej »
Wzruszające :)
Po pierwsze, jeśli ktoś podpowiedział Vuko kto jest w formie, to zasługą Vuko jest, że go posłuchał, bo najwyraźniej Jovi wiedział lepiej. Może Widzew nie zachwycił, ale celnych strzałów było więcej niż z Craxą, Jagą i Pogonią razem wziętymi i to mimo 29% posiadania. Jest też smutna konstatacja, Adamczuk przepalił mnóstwo kasy a to nie jest zespół na walkę o puchary (a w pucharach to nawet nie myślę) i to nie jest tylko kwestia zgrania.
Po 1 wygralismy dzięki w końcu TAKTYCE. Zawodnicy byli dobrze ustawienia i wiedzieli co mają grac.
Po 2 prosiłem cię wypad stąd
Co Ty za głupoty wypisujsze?!!
kto bronił fredriksenowi wystawic pierwszy garnitur?!
takie decyzje podjął i się pomylił potem korygował.
Skończmy z tym że jak grasz w LK to musisz mecze przekładac grac w EX rezerwowymi.
QWA
Top 5 grajà co 3-4 dni i grają.
Drugi temat
Vuko nie miała szans nic zrobic w dwa dni?!!
ALE ZROBIŁ TO CZEGO OD 3 miesięcy nie zrobi Jovi-mając drużynę na co dzien.
Vuko dostał info o piłkarzach i podjàł decyzje
to są jego decyzje i to on wygrał!!!
Widzew też grał w tygodniu o Puchar Polski.
a ty to jesteś jednym z tych których na stadion nie wpuścili ? bo kibic Widzewa to powinien się cieszyć z 3 pkt. a nie szukać dziury w całym
Bardzo naiwny komentarz, choćby w odniesieniu się do argumentu, że Lech odczuwał trudy spotkania pucharowego z Górnikiem. A czy Widzew nie odczuwał trudów 120 minut na wyjeździe z Gieksą? Następna sprawa skąd sugestia, że Lech przeszedł obok meczu, bo myślami był już przy spotkaniu Ligi Konferencji. Otóż od wczoraj, Lech miał mecz pucharowy za 5 dni, skąd w ogóle pomysł, że odpuścił sobie mecz ligowy z Widzewem, kiedy walczą o Mistrzostwo Polski? A już najbardziej naiwnym jest twierdzenie, że ktoś po prostu wytłumaczył Vukovicovi, kto jest w formie, a kto nie, on tego posłuchał, no i dlatego Widzew wygrał. Tego… Czytaj więcej »
No ale nie można zaprzeczyć że najlepsi zawodnicy Lecha weszli do gry w drugiej połowie. A wtedy zrobiło się ciężko
Ja wiem ze najlepiej jest narzekać w tym Polacy wiodą prym..nie był to jakiś porywający mecz w wykonaniu naszych piłkarzy niemniej plus to impuls po stracie bramki i dowierzienie dobrego wyniku..lepiej słaboej grając wygrać niż super grając przegrać szczegolnie w obecnej sytuacji w tabeli..Tak trzymać Tylko Widzew.
Franiu, uwierz mi dla mnie także…a nawet lata.
Wszystkich meczów nikt w lidze nie przegrywa. Macie szanse na podwojenie dorobku punktowego do końca rogrywek – to jest was cel Drogi Franie!!!
To był 4 mecz Lecha w ciągu 9-10 dni (Kups,Raków,Górnik,Widzew) to chyba mówi wszystko,a przed nimi ważny mecz w LK z Szachtarem
Chłopie zobacz jak gra real barca premiere league bundesliga
ludzie dajmy spokoj z tym graniem co 3-4 dni że to obciązenie!!!
Nie grasz w czwartek to masz onne obociązenia treningowe
PIŁKARZE WOLĄ GRAĆ NIŻ TRENOWAĆ!!!
Jasne. Dlatego Lech odpuścił sobie mecz z Widzewem, pomimo tego, że walczą o Mistrzostwo Polski. A Widzew był maksymalnie wypoczęty, po 120 minutach meczu pucharowego w Katowicach.
Oglądałem program Meczyków i Tomasz Włodarczyk powiedział, że większość naszych „decyzyjnych” chciała już po Pogoni zwolnienia trenera, ale Adamczuk jednogłośnie postanowił, że Jovicevic zostaje na mecz Pucharu Polski. Szczęściem w nieszczęściu była ta porażka, inaczej zapewne dalej bujalibyśmy się z Joviceviciem. Zresztą widzieliśmy Adamczuka na konferencji – wyglądał, jakby miał zawału dostać. Wczoraj w TV podobno też minę miał nietęgą. Brawo, dyrektorze!
juz go skreślałem ale pokazał waleczność ruchliwość i w koncu strzelił w światło bramki dobrze ze 10 dwie wysoko blisko napastnika grali . wiadomo gra jeszcze do poprawy ale co ma powiedzieć takie zagłebie lubin kopia sie po głowie i wygrwaja sa liderem .
Kiedyś mówiło się że nikt w Polsce nie zapłaci Ci tyle co Widzew obieca. Dzisiaj mówi się…. Nikt Ci nie obieca tyle co Widzew zapłaci. Pamiętajcie o tym kochani piłkarze, walka do upadłego to jest minimum którego wszyscy kibice wymagają w tym klubie. W Gdyni tylko zwycięstwo!!!
Tak, to były lata 90-te, era Andrzejków: Pawelca i Grajewskiego. Ten ostatni przywoził pieniądze na wypłaty w walizce, swoim wystrzałowym jak na tamte czasy samochodem.
Jak to powiedział Mirek Szymkowiak w pewnym programie C+ „chyba utknął na rondzie”