Kolejny transfer medyczny z Widzewa? Są plusy i minusy

11 marca 2026, 13:07 | Autor:

W październiku ubiegłego roku Widzew był stroną tzw. transferu medycznego, gdy już po zamknięciu okna zmiany barw dokonał Rafał Gikiewicz, przenosząc się do Zagłębia Lubin. Teraz sytuacja może się powtórzyć.

Poważnej kontuzji doznał Frantisek Plach. Bramkarz Piasta Gliwice zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i po zabiegu chirurgicznym będzie pauzował przez najbliższe miesiące. Oznacza to, że gliwicki zespół będzie mógł skorzystać z usług z rezerwowego Karola Szymańskiego lub sięgnąć po posiłki z innego zespołu. Umożliwia to właśnie wyjątek w przepisach transferowych, pozwalający zgłosić do rozgrywek golkipera pozyskanego po zamknięciu okresu rejestracji nowych piłkarzy.

Jak usłyszeliśmy, jedną z mocno rozważanych opcji przez włodarzy Piasta jest sięgnięcie po Macieja Kikolskiego. Pozyskany latem przez Łodzian bramkarz zaliczył w tym sezonie dziesięć oficjalnych występów i przez całą rundę jesienną nie potrafił w pełni wygrać rywalizacji z Veljko Iliciem, a po przyjściu Bartłomieja Drągowskiego jego szanse na grę jeszcze bardziej zmalały. W ostatnim meczu z Lechem Poznań, gdy Drągowski znalazł się poza składem z powodów zdrowotnych, zastąpił go właśnie Ilić, co sugeruje, że obecnie Kikolski jest dopiero na trzecim miejscu w widzewskiej hierarchii.

Dopóki trener Aleksandar Vuković będzie miał do dyspozycji dwóch bramkarzy, zielonego światła na transfer wychodzący nie będzie – usłyszeliśmy. Drągowski powinien jednak lada chwila być w pełni gotowy do powrotu (być może już na niedzielne starcie z Arką Gdynia), co sprawi, że obecność trzech golkiperów w kadrze nie będzie tak bardzo istotna. Widzewiacy odpadli już z Pucharu Polski, więc powodów do rotacji między słupkami także nie będzie. Możliwe więc, że byliby gotowi na oddanie „Kikola” na Górny Śląsk, dając mu więcej okazji do regularnych występów, gdyby nie fakt, iż byłoby to wzmocnienie w obecnej sytuacji… bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie.

Po dwudziestu czterech kolejkach Piast zajmuje czternaste miejsce, mając zaledwie dwa punkty więcej od Łodzian. Obie ekipy będą więc najprawdopodobniej do końca walczyć o pozostanie w Ekstraklasie, a w finałowej serii zmierzą się przeciwko sobie przy Piłsudskiego. Niewykluczone, że to majowe spotkanie będzie decydujące w kwestii degradacji, dlatego wzmocnienie pozycji bramkarza w gliwickim zespole może wcale nie leżeć w interesie RTS. To także ma być mocno brane pod uwagę. Można oczywiście zabezpieczyć się jeszcze zapisem o zakazie występu piłkarza w meczu 34. kolejki, gdyby doszło do jego wypożyczenia.

Przypomnijmy, że jesienią bohaterem transferu medycznego był Rafał Gikiewicz. Niechciany golkiper trafił do Zagłębia Lubin po tym, jak skomplikowanej kontuzji doznał Dominik Hładun. Nie wiedzie mu się jednak na Dolnym Śląsku zbyt dobrze. Choć jego drużyna jest sensacyjnym liderem tabeli, Gikiewicz zagrał w niej dotąd tylko raz  i w pucharowym debiucie przeciwko Widzewowi popełnił katastrofalny błąd, eliminujący „Miedziowych” z rozgrywek. Od tamtej pory nie pojawił się już na murawie.

W najbliższą sobotę Piast Gliwice zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok.

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Toma
3 godzin temu

Oddać Krzywańskiego :)))))))

nasztata
2 godzin temu

My to gramy fair play. Pomagamy komu możemy z bezpośrednich konkurentów do spadku

2
0
Would love your thoughts, please comment.x