S. Szota: „Okres w Łodzi był bardzo udany”
13 marca 2026, 19:30 | Autor: RyanPo raz pierwszy od odejścia z Widzewa Łódź przeciwko swojej byłej drużynie będzie miał okazję wystąpić Serafin Szota. Obrońca Arki Gdynia ma dość pewne miejsce w składzie najbliższego rywala i powinien w niedzielę pojawić się na boisku. Co mówił przed tym meczem?
O współpracy z partnerami
„Myślę, że nasza współpraca w linii defensywnej wygląda coraz lepiej. Mam bardzo dobry kontakt z chłopakami, także poza boiskiem, gdzie sporo rozmawiamy. Czuję, że każdy z nas chce zrobić postęp. Musimy się komunikować, ale w ostatnich meczach grałem więcej z Michałem Marcjanikiem i Dawidem Gojnym, a więc blok tworzy trzech Polaków. W Śląsku Wrocław grałem w trochę innym systemie, więc po przyjściu tutaj napotkałem zmianę ustawienia czy obronę strefową. Widzę jeszcze w sobie pewne pozostałości, ale mam otwartą głowę i coraz lepiej to rozumiem”.
O zmianie poleceń indywidualnych
„Mam inne zadania – w Śląsku grałem w czwórce obrońców i z kryciem indywidualnym. Tutaj te zachowania są inne, ale nie chcę zdradzać dokładnie oczekiwać trenera względem mnie, żeby nie pomagać przeciwnikom. Chcę cały czas pracować nad sobą, ponieważ widzę, że mogę dać z siebie więcej. Wiem, że popełniam błędy, które chcę wyeliminować, żeby pomóc drużynie. Staram się robić to, co potrafię najlepiej”.
O tym, że zagra przeciwko Widzewowi
„Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Wiem, że zespół Widzewa ma sporo jakości, ale jak zawsze wyjdę na boisko z wolą odniesienia zwycięstwa. Bez względu na to, kto do nas przyjeżdża. Okres w Łodzi był bardzo udany, bardzo dobrze się tam czułem i poznałem świetnych ludzi – przyjaciół, z którymi kontakt mam do dziś. Nie chcę mówić o tym, co będzie, jak strzelę gola. Wolę skupić się na tym, abyśmy zagrali na zero z tyłu”.
O chęci zdobycia premierowego gola
Nie chcę nikogo gonić. Dużo czasu poświęcamy z trenerami nad zachowaniami indywidualnymi, szczególnie przy stałych fragmentach gry. Cieszy mnie to, że w każdym meczu piłka mnie szuka i jestem blisko strzelenia tej brami. Pracuję nad tym, ale wiele czynników ma to wpływ. Czasami trzeba po prostu poświęcić się dla zespołu








Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Widzew Łódź
Cracovia
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wigry Suwałki
Pelikan Łowicz
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Jagiellonia II Białystok
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS II Łódź
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS Łomża
Okres w Łodzi był bardzo udany – to coś z Bareji – tak jak typowanie do zarobków na transferach Szoty czy Terpiłowskiego – to był czysty pokaz nie kompetencji panów – Rydza,Wichniarka,Niedżwiedzia – no cóż wspomnień czar – apan F,dz – ciągle w Widzewie przyspawany do stołka
I motor ucieka. Strach pomyśleć jak nie wygramy jutro. Pouciekają nam. Tylko zwycięstwo
Puchary nam pouciekają :))))
Szota, świetny grajek. Grą i zachowaniem przypominał Pawła Zawadzkiego. A to jest ogromny komplement.
Warchoły zagrały pod nas!
Wypadałoby jutro Sebkowi udowodnić że drużyna też jest lepsza. Do jednej z ambicjami już odszedł i spadł. Panowie do boju i Arka za nami
Najbardziej rozgadany w Widzewie. Poszedł do Śląska bo chciał zobaczyć Europę.