Widzew II Łódź – Broń Radom 6:0 (3:0)

17 marca 2026, 11:56 | Autor:

Rezerwom służy łódzkie powietrze. Choć przed tygodniem nie udało się wywieźć choćby punktu z Nowego Dworu Mazowieckiego, to na Łodziance znów mogliśmy oglądać prawdziwy pokaz siły, w którym rezerwiści przejechały się po Broni Radom.

Trener Paweł Ściebura zdecydował się na dwie zmiany względem ostatniej ligowej porażki. W miejsce Kajetana Supczinskiego wskoczył kapitan zespołu Filip Przybułek. Natomiast Daniela Gryzio na skrzydle zastąpił Adam Ratajczyk.

Już w 2. minucie zaatakowali podopieczni Ściebury. Piłkę z prawej strony otrzymał Ratajczyk, który zwrócił ją Leonowi Madejowi. Pomocnik zdecydował się na uderzenie, a to po rykoszecie zwolniło, co pozwoliło dopaść do futbolówki Marcinowi Kozłowskiemu. Nasz prawy obrońca z bliskiej odległości oddawał strzał, ale został obroniony przez golkipera gości. Chwilę później z rzutu wolnego strzelał Paweł Kołodziejczyk i bramkarz rywali z dużymi problemami zatrzymał to uderzenie. Pierwszy kwadrans kończyliśmy… akcją bramkową! Daleko piłkę wykopał Jan Krzywański, a pojedynek o nią wygrał Madej. Następnie Szymon Sołtysiński dobrze się zastawił i błyskawicznie oddał futbolówkę do Madeja, który przekazał ją do lepiej ustawionego Ratajczyka. Skrzydłowy wpadł w pole karne i pokonał Dawida Czernego, ale po tym, jak piłka przekroczyła linię bramkową, sędzia odgwizdał pozycję spaloną. 

To, co nie udało się Ratajczykowi w 15. minucie, udało się w minucie osiemnastej. Lewą stroną pomknął Igor Busz, który płasko posłał piłkę w pole karne. Na jedenastym metrze przyjął ją były zawodnik Arki Gdynia, a następnie zamarkował uderzenie, czym położył stojącego przed nim rywala. Prawą nogą uderzył pod samą poprzeczkę i nie pozostawił bramkarzowi Broni żadnych szans. W 24. minucie odgryźli się zawodnicy gości. Lewą stroną popędził Pieczarka, który starał się wystawić piłkę przed bramką Widzewiaków, ale w ostatniej chwili interweniował Kozłowski. Chwilę później mieli jeszcze wrzut z autu, po którym padł strzał. Ten po rykoszecie trafił na aucie bramkowym. Cztery minuty później znów w ofensywie byli Łodzianie. Mieliśmy rzut rożny, z którego wywiązał się spory chaos. Ostatecznie z prawej strony pola karnego uderzał Kołodziejczyk, a piłkę do pustej bramki wpakował Szymon Sołtysiński.

W 42. minucie niegroźnie zapowiadająca się sytuacja. Widzewiacy mieli wrzut z autu na wysokości około dwudziestego metra. Kozłowski był wykonawcą tego stałego fragmentu gry i posłał piłkę w pole karne Broni. Interweniowali obrońcy gości, ale szybko pozbyli się piłki, gdyż na ich drodze stanął Ratajczyk. Niespodziewanie z piłką w polu karnym odnalazł się Sebastian Zieleniecki, który stosunkowo lekkim strzałem po długim słupku pokonał Czernego.

Genialnie drugą połowę zaczęli rezerwiści. W minucie czterdziestej ósmej zaczęliśmy akcję od własnej bramki. Daniel Tanżyna przerzucił piłkę do Madeja, a ten uruchomił pędzącego z prawej strony Kozłowskiego. Boczny obrońca podał futbolówkę po ziemi, a ta na szesnastym metrze wylądowała pod nogą Sołtysińskiego. Nasz napastnik oddał strzał z pierwszej piłki, którym po raz drugi pokonał bramkarza Broni. Pięć minut później rzut rożny mieli Widzewiacy. Dośrodkowywał Jan Juśkiewicz, a strzelać próbował Tanżyna. Niezdarnie interweniował jednak Czerny, który wyszedł z bramki i przegrał pojedynek fizyczny z naszym obrońcą. Futbolówka trafiła do Sołtysińskiego, który strzelał w akrobatyczny sposób, ale był blokowany. Piłka jednak wróciła pod jego nogi i przy dobitce już się nie pomylił. Tym samym pozyskany zimą snajper skompletował hat-tricka. 

W 65. minucie powinno być 6:0. Busz świetnie podał do prawej strony do Ratajczyka, a ten genialnie obsłużył zamykającego akcję na drugim słupku Madeja. Niestety pomocnik mający przed sobą pustą bramkę, posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Szkoda. Osiem minut później szczęścia szukał wprowadzony chwilę wcześniej Tomasz Bała. Napastnik otrzymał piłkę od aktywnego tego dnia Ratajczyka, ale przegrał pojedynek jeden na jeden z bramkarzem Broni Radom. Minuta osiemdziesiąta ósma i kolejną okazję miał Bała. Kuba Nawrocki świetnie podał wzdłuż linii bocznej do Busza, a ten wystawił futbolówkę przed bramkę Bale, ale nie była to wygodna piłka, której ostatecznie nie zdołał skontrować w światło bramki 25-latek. Bała jednak w myśl zasady – „do trzech razy sztuka” przy trzeciej sytuacji nie mógł się już pomylić. Między dwóch obrońców do Bały podawał Supczinski, a pozyskany zimą z Ruchu Chorzów napastnik był tym razem górą w starciu z Czernym

Widzew II Łódź – Broń Radom 6:0 (3:0)
18′ Ratajczyk, 28′, 48′, 53′ Sołtysiński, 42′ Zieleniecki, 89′ Bała

Widzew II:
Krzywański – Kozłowski, Zieleniecki, Tanżyna (55′ Gadomski), Juśkiewicz – Kołodziejczyk (55′ Nawrocki) – Busz, Madej, Przybułek (67′ Supczinski), Ratajczyk (75′ Kopko)  – Sołtysiński (67′ Bała)

Rezerwowi: Śliwiński – Przybylski, Pokorski, Gryzio

Trener: Paweł Ściebura

Broń:
Czerny – Pestka, Wrześniewski, Górka (46′ Szymański, 75′ Khiri), Derlatka – Owczarek, Kobiera, Kałaska, Pieczarka (46′ Dziubiński) – Benammar (64′ Kucharski), Noworyta (64′ Jabłoński)

Rezerwowi: Faryna – Mąkosa, Nowocin, Cieloch

Trener: Maciej Jarosz

Sędzia: Sebastian Piskorz (Giżycko)

Żółte kartki: Busz, Supczinski – Pestka

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x