P. Kosiorowski: „Polityka transferowa ma być bardziej zrównoważona”

18 lipca 2026, 12:35 | Autor:

Latem Widzew Łódź dokonał dużych zmian personalnych w pionie sportowym. Jedną z nowych osób w klubie jest odpowiedzialny za skauting Piotr Kosiorowski, który w wywiadzie dla Onetu Przeglądu Sportowego mówił o kulisach swojej pracy. Poniżej fragmenty.

O swojej roli w klubie

„Jestem zatrudniony na stanowisku dyrektora do spraw rekrutacji, by doprecyzować tę kwestię, ale to jest tylko nazewnictwo. Nie obawiam się wcześniejszego zwolnienia. Mam takie podejście, że jak ktoś nie będzie chciał ze mną pracować, to się szybko rozstaniemy. Przyjąłem propozycję Widzewa, bo to dla mnie przede wszystkim ekscytujący projekt. Wierzę, że poprzez swoją pracę, dołożę cegiełkę do rozwoju klubu i do tego, żeby kibice mogli być dumni z gry swojego zespołu”.

O presji przy Piłsudskiego

„Pracowałem w Łodzi jakiś czas temu i wiem, jak to wygląda w Widzewie. Zawsze powtarzam, że piłkarz, trener, dyrektor sportowy, czy inna osoba zajmująca odpowiedzialne stanowisko w klubie musi liczyć się z presją. To normalne w tej pracy, zawsze będą oczekiwania, zawsze będzie presja. Jeżeli ktoś tego nie dźwiga, to nie powinien w sporcie pracować”.

O podziale obowiązków w pionie sportowym

„Widzew ma duże możliwości, ale pamiętajmy, że w poprzednim sezonie utrzymał się w Ekstraklasie w ostatniej kolejce. Pieniądze są ważne, dają często przewagę konkurencyjną, ale nie są jedyną rzeczą, która jest istotna, by w perspektywie czasu osiągać sukces i dawać radość kibicom. Zostałem zaproszony do tego projektu, wraz z Arturem Płatkiem, przez Łukasza Masłowskiego. Jesteśmy, po wstępnych rozmowach jak struktura i praca działu skautingu ma wyglądać. Nie będę zdradzał szczegółów, bo to pewne know-how każdego klubu i każdego dyrektora, ale chcę, żebyśmy pracowali systemowo. Aby wszyscy wiedzieli, czego szukamy, jakich profili, jaka jest strategia budowy zespołu. To chcemy poukładać ze wszystkimi ludźmi, którzy tu pracują i w tym kierunku chcemy zmierzać. Finalnie decyzje transferowe będzie podejmować Łukasz Masłowski w porozumieniu z pozostałymi osobami w pionie sportowym. To Łukasz jest jednak głową tego projektu i jego zdanie będzie decydujące”.

O roli trenera w budowie zespołu

„Prezes to finansuje, ale we wspólnej rozmowie, którą mieliśmy jeszcze przed podpisaniem kontraktów, zostało jasno powiedziane, że za decyzje sportowe odpowiada dyrektor Łukasz Masłowski. Oczywiście o każdym transferze i jego warunkach jest informowany zarząd klubu, to absolutnie normalne. Wracając do roli trenera, oczywiście trener opiniuje piłkarzy. Żaden kontrakt nie zostanie podpisany bez porozumienia. Trener, w mojej ocenie, nie jest jednak osobą, której obowiązkiem jest szukanie zawodników do zespołu”.

O strukturze kadrowej drużyny i dotychczasowych transferach

„Kadra zespołu musi być zbilansowana. Posiadać jednocześnie doświadczenie i potencjał. Latem dołączył między innymi Mario Garcia, stosunkowo młody zawodnik. Liczymy na to, że szczyt jego formy jest przed nim. Pozwala to myśleć, że w niedalekiej przyszłości klub na tym zyska. Myślimy jeszcze o dwóch, może trzech pozycjach. Skupiamy się na pracy w trakcie tego okna, jednocześnie nie robiąc przy tym zbędnego szumu. W kadrze zespołu jest wielu dobrych zawodników, część z nich czeka na swoją szansę. Pracowali na nią w okresie przygotowawczym. Są też tacy, którzy będą musieli odejść. Poszukamy dla nich rozwiązania”.

O przyszłych transferach

„Nie mamy zamiaru robić nic na pokaz. To, czy piłkarz ma tak zwane nazwisko, nie jest dla nas głównym argumentem. Z tego co wiem, polityka transferowa ma być bardziej zrównoważona. Musimy pamiętać, że ten boom, który nastąpił w trakcie ostatniego sezonu, ma swoje konsekwencje. Zawodnicy mają ważne kontrakty, niektórzy bardzo wysokie. Naszą odpowiedzialnością jest te umowy realizować. Jeżeli ktoś z tych zawodników odejdzie i zwolni środki, wtedy będziemy mogli przeznaczyć je na inne cele”.

Cały wywiad z Piotrem Kosiorowskim przeczytać można TUTAJ

Subskrybuj
Powiadom o
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Antonio
5 godzin temu

Ewidentnie chciano zejść z kontraktu Bukariego, by to Belgrad płacił mu pensję. Dobrze że właściciel się zorientował, iż sporo sępów czyha na jego kasę, bo 5 mln za takiego zawodnika to jakieś szaleństwo, chociaż w sparingach coś zaczął pokazywać, ale to nie jest warte takich pieniędzy. Adamczuk gdyby zapłacił za Bukariego max 2,5 mln to nikt by mu niczego nie wyrzucał. Ale teraz ten blamaż na lata będzie mu dokuczał przy każdej nowej pracy.

Piotr
Odpowiedź do  Antonio
2 godzin temu

Przepalili kasę Widzewa, a inwestor zainwestował tę kasę wcześniej.

Profesor
5 godzin temu

Na razie wygląda na to, że przez błędy zarządzania w Klubie – od zwolnienia Nikoliciusa będziemy cierpieć do przyszłego okienka. Teraz dużo graczy wróciło z wypożyczeń i np. pozycje i charakterystyka graczy Akere z Bukarim się dublowały. Wcześniej Gallapeni z Chengiem (lewa strona to w ogóle był hit co tam zrobiono…). Każdy wiedział, że po co ściągać Bukariego jak jest Akere, po co ściągać Chenga, jak był Gallapeni – ale Adamczuk zrobił taki misz-masz przypadkowych i dość drogich lub bardzo drogich graczy. Wzmocnienia wymagały pozycje ataku i obrony. Na teraz jest ok. ale te 2-3 transfery (jak na złość!!) by… Czytaj więcej »

Sylwester
4 godzin temu

narazie polityka transferowa na minus,pozyskano 2,ale strata,Pawlowski,Bukari,Galapeni,kontuzje Leragier ,Czyz ,czyli minus 3,slabo ,wrecz tragicznie

Marko
3 godzin temu

Co prawda praktycznie każdy z dotychczasowych dyrektorów lub osób związanych ze sprowadzaniem nowych zawodników wypowiadał się w tym temacie podobnie. Ale jak się przekonaliśmy chociażby w poprzednim okienku transferowym założenia i cele to jedno a życie lubi płatać figle. Obecny dział sportowy musi się liczyć, że wielu menagerów będzie podsuwać nam swoich podopiecznych niejednokrotnie ze znanym nazwiskiem licząc na wysokie kontrakty i prowizje. Zresztą nie oszukujmy się nie ma możliwości aby wszystkie decyzje, transfery były sukcesem, ważne aby nie dać się wpuścić w maliny jak miało to miejsce w przypadkach z Bukarim czy Zeqirim bo przecież trudno podejrzewać poprzedników o… Czytaj więcej »

BRZOZA
3 godzin temu

Jak to wszystko pięknie wygląda, ale papier przyjmie wszystko! Tylko ,gdzie realne wzmocnienia(2-3) podnoszące jakość na już?! Kolejny, dział odpowiadający za nowe koszulki, też wszystko pewnie na papierze dobrze wygląda, a że rozmywa się to z rzeczywistością, a co ich to obchodzi!

Toma
2 godzin temu

Nie ma kim grać w środku
Prawa obrona elektryczna jak zawsze.

dartagan
2 godzin temu

Nie chce mi się nawet tego czytać….. rekruter…
Czy kiedyś będzie normalnie….. Rzeczy o których mówi to oczywista oczywistość cytując klasyka. A tak normalnie to nowa ekipa nie ma póki co żadnego pomysłu na transfer a niby z takimi kontaktami i rozeznaniem…. Poziom dorównuje zaprezentowanym koszulkom…. Nie zdziwiłbym się w połowie rundy zmiany trenera…. Paszulewicz ha ha ha

8
0
Would love your thoughts, please comment.x