Oceny Widzewiaków po meczu z Radomiakiem
9 września 2026, 10:41 | Autor: Oskar
Lepszy remis niż… Porażka rzecz jasna i chyba tyle można o tym meczu powiedzieć. Z trzymeczowego maratonu paradoksalnie spotkanie z Radomiakiem wyglądało najsłabiej w wykonaniu Widzewiaków, a tylko w nim osiągnęli rezultat lepszy od porażki. Jak oceniliśmy zawodników?
Bartłomiej Drągowski:
Zaliczył 90% celności podań (trzy podania niecelne). Radomiak oddał trzy strzały i on wszystkie je obronił, z czego w 86. minucie interweniował przy dziubniętej przez Goure piłce. Zrobił po prostu w tym meczu, co do niego należało, ale nie mówimy o występie, który zawierał coś „ekstra”.
Ocena: 5
Marcel Krajewski:
W 23. minucie przegrał górną piłkę z Guilhereme Luizem i może się tylko cieszyć, że zdążył wrócić do defensywy Mariusz Fornalczyk, bo Widzew miałby bardzo duży problem. Miał trzecią co do wielkości liczbę strat (szesnaście), ale w kontrze do tego najczęściej futbolówkę odzyskiwał, bo siedemnastokrotnie. Tego dnia Krajewski stoczył też najwięcej pojedynków. Trzynaście w defensywie, z których wygrał sześć, cztery w ofensywie, z czego wygrał trzy i dwa w powietrzu, z których wygrał tylko jedno. Krajewski miał też największą liczbę przechwytów – osiem i wybić – pięć.
Ocena: 3,5
Przemysław Wiśniewski:
No ostatnie dwa ligowe mecze nie były Przemka. Nie można przejść obojętnie obok tego, że z Radomiakiem powinien obejrzeć czerwoną kartkę. Nasz stoper zaatakował ścięgno achillesa Guilhereme Luiza w 59. minucie gry. Chwilę później strzelił nieszczęśliwego samobója – na nasze szczęście cofniętego przez VAR. Nad interwencją VAR pochylimy się przy ocenie gry Emila Kornviga. „Wiśnia” zaliczył aż dwanaście strat i tylko siedem razy piłkę odzyskiwał. Stoczył siedem starć w powietrzu i pięć z nich wygrał. W obronie nie pojedynkował się ani razu. Liczbowo występ ten jest daleki od jego standardowego poziomu, to po raz drugi z rzędu powinien zostać wyrzucony z boiska. To o tyle niepokojące, że nie tak dawno, gdy Widzew grał słabo, to mogliśmy się cieszyć z żelaznej defensywy, której dowodził. Powoli zaczyna brakować i tego. Warto też dodać, że miał największą liczbę podań w trzecią tercję (11/8).
Ocena: 3,5
Steve Kapuadi:
Zaliczył dziesięć strat i sześć razy odzyskiwał piłkę. W defensywie wygrał oba stoczone pojedynki, natomiast w ofensywie dwa z trzech. W powietrzu na pięć starć tylko dwukrotnie był górą. Dołożył do tego cztery przechwyty i cztery wybicia. Widzewiacy próbowali parę razy rozgrywać piłkę od własnej bramki i gdy działo się to przez Kapuadiego, to Kongijczyk był bardzo elektryczny we własnym – lub pod – polem karnym.
Ocena: 4
Mario Garcia:
W 38. minucie popełnił błąd w defensywie, kiedy źle obliczył podanie Luquinhasa. Hiszpan chciał przeciąć to zagranie, wchodząc przed Tapsobę, ale nie zdążył, przez co minął się z futbolówką, a gracz Radomiaka wybiegł zza jego pleców. Na nasze szczęście źle udrzał. W 87. minucie spod jego krycia uciekł Goure, który otrzymał miękkie podanie górą. Wtedy Hiszpana uratowała interwencja Drągowskiego. Miał największą liczbę strat – aż osiemnaście, przy tylko ośmiu odzyskanych piłkach. W ofensywie wygrał wszystkie trzy starcia, natomiast w defensywie wygrał zaledwie jeden pojedynek z sześciu. Ogólnie kończąc na Garcii oceny bloku obronnego, musimy powiedzieć, iż wydaje się nam, że Widzew nie skończył meczu na zero z tyłu z powodu dobrej gry defensywnej, tylko złej gry ofensywnej rywala – konkretnie wykończenia. To trzeci mecz z rzędu, w którym Łodzianie mają niższe xG od swojego przeciwnika (w tym mecz ze Śląskiem w osłabieniu). W pierwszych trzech kolejkach wyglądało to lepiej.
Ocena: 3
Fran Alvarez:
Miał niską celność podań, zaliczył szesnaście strat (drugi najgorszy wynik) i osiem razy piłkę odzyskiwał. W defensywie wygrał jedno z sześciu starć, natomiast w ofensywie połowę z dziesięciu. Miał też niezłą próbę strzału z rzutu wolnego, ale poza tym niewiele Alvareza w tym meczu oglądaliśmy.
Ocena: 4
Giannis Papanikolaou:
To był jego pierwszy mecz od pierwszej minuty. Uspokajał grę i dobrze pracował w defensywie. Zaliczył celność podań na poziomie 87%, czternaście strat i piętnaście razy piłkę odzyskiwał (drugi najlepszy wynik w zespole). Dołożył do tego sześć przechwytów i cztery wybicia – w obu przypadkach to drugi wynik spośród Widzewiaków. Wygrał cztery z dziewięciu starć w defensywie i trzy z sześciu w powietrzu. Do perfekcji jeszcze brakuje, ale widać, że może być cennym wzmocnieniem. Na minus sytuacja z 77. minuty, bo to w zasadzie od jego niedokładnego dryblingu rozpoczęła się akcja bramkowa rywala. Kornvig starał się naprawić błąd kolegi, zastawiając się i dając się sfaulować, co się udało po interwencji sędziów VAR.
Ocena: 4,5
Dani Silva:
Pierwsza połowa pokazała, że nie zagrał, bo wyróżniał się wybitnie w tym krótkim okresie, tylko była potrzeba rotacji. Fizycznie odstawał od reszty. Miał jedno bardzo ładne podanie do Frana Alvareza z prawej strony, który później próbował podać do wbiegającego w pole karne Fornalczyka. Portugalczyk wygrał tylko dwa z sześciu starć, miał sześć strat i tylko trzykrotnie piłkę odzyskiwał.
Ocena: 4,5
Stipe Biuk (zawodnik meczu):
Jego występ odbieramy pozytywnie, biorąc jeszcze pod uwagę tak krótki staż w zespole. Wymienił dużo podań, był pod grą. W pierwszej połowie ładnie podawał do Fornalczyka, który szukał podania w pole karne, a w drugiej miał niezłą próbę z dystansu. Trzeba jeszcze popracować nad decyzyjnością, ale to moglibyśmy powiedzieć o całej drużynie. Wygrał pięć z dwunastu starć w ofensywie. Miał też dziewięć prób dryblingu, z czego cztery udane. Pokusilibyśmy się nawet o stwierdzenie, że był najaktywniejszym Widzewiakiem w ofensywie w tym spotkaniu.
Ocena: 5,5
Karol Świderski:
Miał jedną próbę strzału głową w drugiej połowie. Warto odnotować, że wygrał pięć z ośmiu starć w powietrzu. Górą był także w jedynym starciu o bezpańską piłkę. Niestety nic z tego nie wynikało w dalszych częściach akcji. W ofensywie wygrał tylko dwa z siedmiu pojedynków.
Ocena: 4
Mariusz Fornalczyk:
Trybuny go uwielbiają. Podczas spotkania mogliśmy usłyszeć: „RTS bądźcie jak Mariusz” – fani doceniają ile energii wkłada w każdy mecz. Z jego gry można wyróżnić w zasadzie trzy akcje. Z ofensywnych w pierwszej połowie z lewej strony zszedł do prawej nogi i oddał strzał na bramkę Majchrowicza. Dziubnąć próbował jeszcze tę piłkę Świderski, aby ta zmieniła tor lotu, ale uprzedził go obrońca. W defensywie natomiast dwukrotnie świetnie wracał za przeciwnikiem do defensywy. Żaden z Widzewiaków nie mógł dogonić graczy Radomiaka poza Fornalczykiem. „Forna” nie miał ani jednego udanego dryblingu (podjął tylko jedną próbę), dziesięć razy piłkę tracił i dwukrotnie odzyskiwał. Zarówno w defensywie, jak i w ofensywie wygrał po dwa pojedynki, tyle że w obronie stoczył ich pięć, a w ofensywie osiem.
Ocena: 5
REZERWOWI
Emil Kornvig:
Najważniejsza rzecz wokół Duńczyka z tego meczu to faul, po którym został odwołany gol dla Radomiaka. Oczywiście kibice obu zespołów mają skrajne zdania na ten temat, niemniej wynika to z tego, że polscy sędziowie w tym sezonie są po prostu słabi. A że są słabi, to jesteśmy niemalże pewni, że połowa naszych arbitrów taki faul by odgwizdała, a połowa nie. Kwestia mitycznej interpretacji. Tym razem nam się poszczęściło. We wszystko był zamieszany Kornvig, ale to nie on byłby stuprocentowym winowajcą w przypadku straty gola. Poza tym Duńczyk niewiele wniósł do gry. Wygrał dwa z pięciu starć w defensywie i trzy z czterech w ofensywie. Dołożył do tego dwa przechwyty, a jego celność podań wyniosła 86% (tylko trzy niecelne zagrania).
Ocena: 4
Sebastian Bergier:
Cztery podania, dwa celne i sześć strat. Nie wygrał żadnego z dwóch starć w ofensywie, a w powietrzu górą był tylko raz z trzech pojedynków. Dalej wygląda słabo, poniżej swojego poziomu. Nikt tak bardzo obecnie nie potrzebuje gola, jak on.
Ocena: 3
Antoni Klukowski:
Grał zbyt krótko, aby móc ocenić jego występ.
Ocena: brak
Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 5)
Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 5. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (np. gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna), cały punkt. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut na boisku.





Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Wisła Kraków
Korona Kielce
Wisła Płock
Motor Lublin
Jagiellonia Białystok
Cracovia
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Mazovia Mińsk Maz.
Warta Sieradz
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Mławianka Mława
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
Brak oceny Mariusza Fornalczyka
Dani Silva aż 4,5? Po pierwszym jego zagraniu, gdzie zamiast podać prostą piłkę do przodu i przyspieszyć akcję, zaczął ją holować w stronę własnej bramki, to ja już wiedziałem, że gość delikatnie mówiąc najlepszy to nie jest. Czym on przekonał trenera do pierwszej 11, to trzeba zapytać Vukovicia,
Byle bezpiecznie, bez żadnego ryzyka do przodu, to akurat taki zawodnik idealny do stylu Vukovicia
Mozg druzyny , nasza gwiazda sila ofensywna . 16 strat . Jeden wygrany pojedynek w defensywie na 6 . W ofensywie pol na pol . I piszecie ze Frana malo bylo widac . W polaczeniu z krajem to 33 straty na 90 minut niezle co niecale 3 minuty ktorys z nich traci pilke. To chyba jednak widac ich fantastyczne poczynania . I tak co mecz . Raz w miesiscu przyzwoity wystep bez fajerwerkow i powrot pozniej do stalej dyspozycji . A jeszcze jak sie uda strzelic franowi gola to forunowi eksperci każa odszczekiwac krytyke na gwiazde Widzewa . Z takimi… Czytaj więcej »
Czy tylko moja skromna osobę – delikatnie to ujme – gra Kapuadiego – nie przekonuje?
Ponad dwa miliony euro i rekord wewnątrz ekstraklasy za przeciętnego obrońcę, a niektórzy nazywali to dobrym transferem.
Alvarez w tym meczu, to sabotaż. Fornal drugim piłkarzem meczu. Ten kto wystawia te oceny, to chyba był na innym meczu.
E, moderator, jakie 0 komentarzy, prawda w oczy kole.
W sumie punkt,a oceny jak w przegranym meczu.
Ewidentnie brak pomysłu na grę od 25 ma od bramki przeciwnika , a to kamyczek do ogródka trenera. Tym bardziej że to widać nie od soboty.
Coś trzeba zmienić ,albo taktykę albo trenera.
aha..
Jak w ogóle można wybrać „piłkarza meczu”, po rozegraniu takiego paździerza…?
Ciekawe czemu nikt nie wpadnie na to by spróbować Fornalczyka na boku obrony? Franz nie miał problemu przerobić Siadaczkę. Tylko Franz miał jaja.
Fran naj gorszy bo nie daje nic w ataku a w obronie go nie ma. W powietrzu go też nie ma. Berger drugi ananas już lepiej puścić Klukowskiego. Stoperzy strasznie nerwowo.
Czemu te oceny są tak rozbieżne względem ocen czysto matematycznych na flashscore?