M. Stolarski: „Niczego nie deklaruję. Moją pracę oceniać będziecie po efektach”
11 września 2026, 14:43 | Autor: RyanTuż po oficjalnym ogłoszeniu Mateusza Stolarskiego nowym trenerem Widzewa Łódź, rozpoczęła się konferencja prasowa, podczas której szkoleniowiec odpowiadał na pytania przedstawicieli mediów. Co mówił następca Aleksandara Vukovicia?
O słowach w kierunku poprzednika
„Chciałbym zacząć od wyrażenia wdzięczności dla trenera Aleksandara Vukovicia za to, co zrobił z Widzewem w końcówce tamtego sezonu, czyli za jego utrzymanie w Ekstraklasie. Prowadziłem Motor Lublin, więc wiem, ile trzeba było zrobić, żeby sobie to ligowe utrzymanie zapewnić. Losy drużyny potoczyły się tak, że trzeba było o to walczyć, co się udało. Mam do niego duży szacunek za to, jakim jest człowiekiem. Spotykaliśmy się na trenerskim szlaku. Dziękuję też dyrektorowi Łukaszowi Masłowskiemu i całemu pionowi sportowemu za zaufanie i powierzenie mi odpowiedzialnej funkcji, jaką jest pierwszy trener Widzewa Łódź.”
O braku konkretnych deklaracji
„Nie będę dawał żadnych deklaracji odnośnie wyników czy stylu. Uważam, że kibice tego nie potrzebują, tylko chcą widzieć efekty naszej postawy na boisku. Wiem, że fani kochają ten klub, ale chcę, by kochali też drużynę i mocno się z nią identyfikowali. Taki jest mój cel. Nie miałem najlepszych piłkarzy czy trenerów w Ekstraklasie, mieliśmy wszyscy potencjał. Ale to, jaki tworzyliśmy zespół i jak się rozumieliśmy, będąc gotowym do poświęceń, spowodowało, że na trybunach się z nami identyfikowano. Ta drużyna też ma do tego zadatki, choć czasem niewiele jej zabrakło. Moim zadaniem będzie zmienić te detale, a moją pracę oceniać będziecie po efektach. Wiem, jak dla was wszystkich prestiżowy jest mecz z Legią. Wierzę w metodę małych kroków. Dziś mam pierwsze spotkanie z drużyną, chcę poznać zawodników i wybrać najlepszym możliwy skład na ten moment. Abyśmy pojechali do Warszawy, będąc tam dla Legii bardzo trudnym przeciwnikiem”.
O świadomości, że może przejąć zespół Widzewa
„Musiałem być przygotowany do rozmowy na temat drużyny, więc mój research zaczął się znacznie wcześniej. Oczywiście cały czas śledziłem Ekstraklasę i mecze wszystkich zespołów. Byłem też na bieżąco z transferami przeprowadzanymi przez kluby, więc można powiedzieć, że wszystko to, co można było widzieć z zewnątrz, widziałem. Najwięcej czuje się jednak wtedy, gdy wchodzi się do środka. Jest szerszy kontekst i więcej informacji. Poznałem zawodników poprzez materiały wideo, a w kwestiach wewnętrznych, dopiero będę uzyskiwał informacje”.
O podejściu do meczu z Legią
„Nie chcę deklarować niczego także przed tym meczem. Jak ktoś obejrzy moje poczynania, jeśli chodzi o model gry i styl, nawet w meczach, w których byliśmy typowym underdogiem, skazywanym na pożarcie, wychodziliśmy na boisko, aby wygrać. Czasem kończyło się to fantastycznymi zwycięstwami, czasami musieliśmy przełknąć gorycz porażki, ale chciałbym, żeby kibic Widzewa widział właśnie taką drużynę”.
O przygotowaniach do klasyku
„Pod względem piłkarskim mamy dwa punkty, które chcemy zrealizować w ciągu tych dwóch dni. Poza tym planuję przeprowadzenie wielu rozmów indywidualnych z zawodnikami. Jest też wiele rzeczy, na których można się oprzeć. Jestem gotowy, a efekt poznamy w niedzielnym spotkaniu”.
O trudności debiutu przy Łazienkowskiej
„Wszystkie mecze w Ekstraklasie wymagają dużych nakładów. Doceniam każdy zdobyty punkt, bez względu na przeciwnika. Sztaby szkoleniowe są tak rozwinięte, że nie byłbym w stanie odpowiedzieć, jakiego przeciwnika bym sobie życzył, żeby łatwo zapunktować. To część mojej pracy, debiut trafi na mecz z Legią Warszawa i będę robił wszystko, żeby dobrze się zaprezentować”.
O powodach postawienia na jego osobę
„Nie pytałem władz klubu, dlaczego wybrali moją osobę. Biorąc pod uwagę sposób gry poprzedniego klubu dyrektora Masłowskiego i to, jak ja patrzę na piłkę, jest wiele cech wspólnych. Myślę, że moim handicapem jest przygotowanie merytoryczne i chęć rozgrywania spotkań na swoich zasadach. W sporcie i w życiu jest wiele momentów, gdy dopadają nas pewne wątpliwości i nie wszystko można przewidzieć. Szczególnie, gdy dochodzi do tego czynnik ludzki. Po pierwszych rozmowach na temat wizji klubu, nie było dla mnie ważna nazwa Widzewa – jakkolwiek to nie zabrzmi. Ważniejsze było to, z jakimi ludźmi będę mógł współpracować. Będę otoczony profesjonalistami, w zespole jest wielu świetnych zawodników, a jego potencjał jest znacznie wyższy od tego, co pokazał dotychczas. To dla mnie duże wyzwanie, ale znam swoją wartość i wiem, co mogę dać od siebie, żeby tych piłkarzy rozwinąć”.
O piłkarzach Widzewa, ale braku drużyny
„Nie chcę oceniać tego, co było. Widzę wiele cech zespołowości i nie podzielam tej opinii. Chciałbym jednak udzielić bardziej szczegółowych odpowiedzi na temat drużyny dopiero po okresie, w którym ja sam jestem w klubie”.
O komunikacji w szatni i wyborze kapitana
„Ustalę to dzisiaj z zawodnikami i sztabem. Najważniejsze będzie dla mnie być zrozumiałym, więc wybierzemy język właściwy. Żaden nie stanowi dla nas problemu. Co do kwestii hierarchii w szatni, to pierwszy dowie się o moich decyzjach zespół. Opinię publiczną poinformuję o tym przy następnej konferencji prasowej”.
O tym, ile czasu potrzeba na ułożenie drużyny pod swój styl
„Odpowiem krótko: nie wiem. To jest praca z ludźmi, więc nie da się przewidzieć, czy potrwa to rok czy cztery miesiące. Część zawodników ma cechy, które pozwolą im dobrze czuć się w modelu gry, jaki będę proponował, ale chciałbym zaczerpnąć też od nich samych. Racjonalnie wykorzystać ich potencjał oraz umiejętności do takiej gry, w jakiej oni będą czuli się dobrze. Jest to dla mnie bardzo ważne, a do kwestii czasowych podchodzę spokojnie. Nie wynika to z asekuranctwa, tylko z prawdziwości”.
O roli środkowego napastnika
„Piłkarz grający na tej pozycji może dobrze czuć się w stylu, jaki będę chciał zaproponować. Przykładami są Samuel Mraz czy Karol Czubak, którzy strzelali dużo bramek w Ekstraklasie. W Widzewie dodatkowo jest rywalizacja wśród napastników. Myślę, że w moim planie gry dziewiątki czują się dobrze i mają możliwość zdobywania goli”.
O swojej filozofii gry
„Atakujemy razem i bronimy razem. Wszyscy wracamy pod piłkę nie tylko po to, by zatrzymać akcję rywala w pierwszym tempie, ale często jest też drugie tempo. Bramkarz może obronić strzał i wtedy trzeba pójść na przysłowiową dobitkę. Tak samo w drugą stronę – idziemy do każdego kontrataku tak, jakby była to ostatnia piłka w meczu. Podkreśliłbym więc cechy nie stricte piłkarskie, ale wynikające z poświęcenia zawodników, jako swoje nienegocjowalne elementy. Wiem, że w krótkim czasie nie wszystko mogę zmienić. Chcę pozostać wierny swojej idei, ale będę miał inne profile piłkarzy, więc mogą pojawić się związane z tym zmiany taktyczne”.








Lech Poznań
Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Wisła Kraków
Piast Gliwice
GKS Katowice
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wisła Płock
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Pelikan Łowicz
Wigry Suwałki
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
ŁKS II Łódź
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Nie stety przewiduję ze nic z tego nie będzie..Nie ta półka.
Bez doświadczenia…Tylko Motor w którym miał średnie wyniki..i go zwolnili….Dobry by był do ŁKŚ..My mierzymy wyżej.
.
Tak od razu nie pluj. Daj człowiekowi popracować
…
Kolego, patrząc na ostatnie mecze i poprzedni sezon, to chciałbym żebyśmy osiągali chociażby te „średnie wyniki” i przestali w końcu zajmować pozycje w dole tabeli.
Podaj przykłady jak my mierzymy
Widzę że ktoś żyje melagomania nazwy a nie stąpa realnie po świecie
Od awansu do ekstraklasy nic nie osiągamy więc patrzmy realnie a nie przez różowe okulary że przyjeżdża drużyna słyszy Widzew i pyta się czy jak będzie 0:5 dla Widzewa to nam starczy…
Dajmy facetowi popracować bo każdy kiedyś zaczynał
My byśmy chcieli od razu młody …z doswiadczeniem np 5 razy mistrz…europejskie puchary itd..
Masło za niego będzie rozliczany i cały zarząd więc więcej wiary i poczekamy co będzie z tego nie po 1 czy 2 meczach ale dopiero po przerwie na kadrę jak wspólnie popracują kilka treningów itd
Z Motorem to chłop wykręcał wynik ponad stan. I jeśli wykręci podobny wynik z Widzewem tzn. wyciśnie z kadry 110% ich możliwości będę super zadowolony.
Ot polski sportowiec klawiatury sie odezwal, czyli wieczny malkontent. Narzekanie to jego pasja
To jest dobry trener i dobry wybor.Tylko Widzew RTS
No i w niedzielę bęcki na dzień dobry;)
To jest sport więc nie wiesz kto wygra jeszcze przed meczem więc zluzuj zbroje i przestań narzekać bo już się rzygać chce od takich jak ty wiecznie niezadowolonych i ciągle to samo ten za stary,ten za młody ten łysy tamten w peruce ten za niski ten za wysoki ludzie co z wami, macie jakiś problem ze swoimi emocjami?
Oby było podobnie jak za św.p. Jacka Machcińskiego który obejmował samodzielnie Widzew mając 31 lat a więc miał 2 lata mniej niż teraz obecny trener. Jakie sukcesy wtedy byłem to nie muszę pisać bo każdy Widzewiak powinien to wiedzieć. Życzę nowemu trenerowi żeby dotrwał do końca umowy bo oznaczałoby to, że może w końcu nastaną lepsze dni dla Widzewa. Do kibiców mam prośbę żeby na razie nie wypowiadali się złośliwie czy krytykowali od razu nowego trenera tylko poczekajmy może do pierwszego meczu po przerwie reprezentacyjnej wtedy powinno już być coś wiadomo na temat stylu i formy drużyny.
Sorki ale obawiam się że na wiosnę będzie ściągany w trybie pilnym jakiś Strażak Sam lub coś w tym stylu.
Po owocach go poznamy. Taki młody człowiek a twarz już życiem zmęczona. Eh. Co ta piłka robi z człowieka.
Takie pokolenie…zarówno kopaczy jak i tych na stanowisku trenerskim
Powodzenia ,czas pogonić Panienki.
Styl pokazał już na konferencji
wygadał się że byl na bieżąco z transferami i Masłowski musiał interweniować aby za dużo nie powiedział.
Sorry dyrektor tupnie a on podkuli ogon.
Jak Smuda przejął Widzew w 1994 , to miał na rozkładzie tylko Stał Mielec w Polsce. I też nikt nie był zachwycony. Ale już po kilkunastu dniach wiele osób zdanie zmieniło. Życzę sobie, żeby w końcu przestano kompromitować nasz klub i wystawiać go na pośmiewisko. Jak trener będzie miał lepsze wyniki niż trener Myśliwiec, to będzie dobrze. Powodzenia!
Myślę że Myśliwiec z obecnym składem to dałby nam top 5 ligi.To był chyba najlepszy nasz trener po reaktywacji.Stolarski preferuje podobny styl gry więc będzie dobrze teraz tylko niech piłkarze realizują jego taktykę i niech grają na miarę swoich zarobków.
Powodzenia! RTS!
Można śmiało napisać, że gościa „już nie ma”
Rodzice wiedzą, że go nie ma w domu? A, tak poważnie, to trenerze, powodzenia i sukcesów!
Obym się mylił, że przychodzi znów ktoś kto będzie uczył się fachu na Widzewie. Niektórzy znów powiedzą no przecież to nie on przygotowywał drużynę do rundy jesiennej. Kiedy staniemy się profesjonalnym klubem?