Nie takie złe liczby w defensywie
7 października 2026, 20:00 | Autor: RyanKontynuując przegląd kluczowych statystyk Ekstraklasy na półmetku rundy jesiennej, zabieramy się za dokonania formacji obronnych. Czy liczby potwierdzą powszechnie panującą opinię, że w Widzewie Łódź defensywa znacznie się pogorszyła?
Pod lupę wzięliśmy tym razem aż sześć najistotniejszych wskaźników, które pomagają określić działania destrukcyjne. Poza najbardziej standardowym parametrem jakim jest liczba straconych goli, sprawdziliśmy, jak ligowcy radzili sobie w wygrywaniu pojedynków w pierwszej tercji boiska, ile notowali przechwytów lub do jakich bramkowych okazji dopuszczali swoich przeciwników. Jako nowość, wzięliśmy również pod uwagę ogólną liczbę oddawanych strzałów przez rywali oraz skuteczność w pressingu. W większości elementów posłużyliśmy się średnią na mecz, ponieważ ze względu na przekładanie meczów, część zespołów rozegrała ich więcej niż pozostałe.
1. LICZBA STRACONYCH GOLI
Najprostszą metodą na określenie gry obronnej jest liczba straconych bramek. W tej materii najlepiej radziła sobie dotąd Pogoń Szczecin, dając sobie wbić średnio 0,75 gola na mecz. Nawet bez uwzględniania liczby rozegranych spotkań defensywa „Portowców” kapitulowała najrzadziej. Na drugim miejscu uplasował się Lech Poznań, a na trzecim ex aequo Górnik Zabrze oraz Legia Warszawa. Wymieniona czwórka potrafiła zejść poniżej straconego gola na mecz.
Defensywa Widzewa radziła sobie całkiem przyzwoicie, zajmując ósme miejsce. Trzynaście strzałów, jakie przepuścił Bartłomiej Drągowski, daje średnią 1,44 bramki na spotkanie. To duży regres w porównaniu do rundy wiosennej poprzedniego sezonu, gdy czerwono-biało-czerwoni byli najbardziej szczelni, ale z drugiej strony wciąż pozycja w górnej połowie stawki.
Zdecydowanie najgorszy w tym elemencie jest aktualnie Raków Częstochowa, a powodów do zadowolenia nie mają też piłkarze Radomiaka Radom oraz Wieczystej Kraków. Zamykająca zestawienie trójka traciła średnio ponad dwa gole w swoich dotychczasowych starciach.
2. LICZBA CELNYCH STRZAŁÓW RYWALI
Sama liczba przepuszczonych bramek to jedno, ale ważne jest też to, jak często zespoły umożliwiają swoim przeciwników oddawanie uderzeń na własną bramkę. Teoretycznie im więcej strzałów, tym ryzyko utraty gola rośnie. Górnik i Lech znów znaleźli się na „pudle”, zajmując dwie pierwsze lokaty, więc nie można tu mówić o żadnym przypadku. Trzecie miejsce zajęła tu Wisła Kraków.
Widzewiacy znów znaleźli się w środku stawki, dokładnie na dziewiątym miejscu. Drągowski musiał średnio nieco ponad czternaście razy w meczu mierzyć się z próbami rywali. Najgorsi w tym aspekcie byli Radomiak, Jagiellonia Białystok oraz Wieczysta. Ciekawe wnioski płyną z analizy sytuacji Rakowa, który nękany był niemal tam samo często, jak RTS, a jak wiemy – stracił dotąd najwięcej bramek.
3. GOLE OCZEKIWANE PRZECIWNIKA
To, jak często poszczególni golkiperzy musieli wyjmować piłkę z własnej siatki i jak często byli pod ostrzałem, łatwo policzyć. Trudniej przedstawić statystycznie prawdopodobieństwo, że w danej sytuacji padnie bramka. Z pomocą przychodzi tu współczynnik goli oczekiwanych – im wyższy, tym rywale mają teoretycznie łatwiej. Interesujące wnioski płyną też z porównania tych wskaźników, ponieważ mamy tutaj do czynienia z identycznym składem na podium, choć z roszadą pomiędzy Zabrzanami a „Kolejorzem„. Oba zespoły mogą mówić o sporym szczęściu, ponieważ straciły znacznie mniej goli niż „powinni”.
Podobnie było w przypadku RTS. Jego rywale mogli częściej zaskakiwać Drągowskiego, jednak nie zawsze prezentowali odpowiednią skuteczność. Średnie xG wyniosło 1,81 na mecz i ponownie uplasowało ekipę z Piłsudskiego na ósmej pozycji, choć tym razem do spółki z Koroną Kielce.
Dwa ostatnie miejsca znów zajęli Raków i Radomiak. Popracować nad lepszym zabezpieczeniem dostępu do swojego pola karnego powinni też w Piaście Gliwice, czyli w obozie najbliższego przeciwnika drużyny Mateusza Stolarskiego.
4. WYGRANE POJEDYNKI W OBRONIE
Przyjrzeliśmy się również skuteczności drużyn w defensywnych pojedynkach, które również pomagają określić jakość ich działań destrukcyjnych. Okazuje się, że najtrudniej było wygrać starcia z zawodnikami „Białej Gwiazdy„, a w dalszej kolejności Motoru Lublin oraz Wisły Płock.
Powodów do dumy nie mają niestety Widzewiacy, którzy w tym elemencie wypadli kiepsko, a przecież wiosną nie mieli sobie tutaj równych! Gorzej od nich poradzili sobie w starciach jeden na jeden zawodnicy tylko czterech ekip: Lecha, Rakowa, Piasta oraz Pogoni.
5. LICZBA PRZECHWYTÓW
Istotnym parametrem, który pomaga określić postawę obronną zespołów Ekstraklasy, jest liczba notowanych przez piłkarzy przechwytów. To jedyny współczynnik, w którym czerwono-biało-czerwoni byli świetni. Zajęli drugie miejsce, ustępując – w dodatku nieznacznie – tylko Zagłębiu Lubin. Nieco nieoczekiwanie na podium znaleźli się też gracze Radomiaka, znajdujący się bardzo nisko we wcześniejszych rankingach.
Najrzadziej piłkę przejmowali zawodnicy z Poznania, a dalej z Gliwic oraz ex aequo Częstochowy i Warszawy. Trzeba jednak pamiętać, że mają oni tendencję do częstego utrzymywania się przy futbolówce, co nie sprzyja liczbie przechwytów.
6. PASSES PER DEFENSIVE ACTION
Ostatnią statystyką, na którą spojrzeliśmy, jest nowość w naszych zestawieniach – tzw. P. P. D. A (z angielskiego Passes Per Defensive Action). To zaawansowany wskaźnik, który nie doczekał się jeszcze popularnego odpowiednika w języku polskim, określający liczbę podań, wymienionych przez przeciwnika na własnej połowie, zanim nastąpił pressing w celu odzyskania piłki. Im niższy wynik, tym częściej dany zespół starał się wywierać presję na będących w posiadaniu rywali.
Najbardziej skorzy do pressowania byli piłkarze z Podlasia, pozwalając swoim przeciwnikom na wymianę średnio niespełna dziewięciu podań w danej akcji. Dobrze poradziły sobie także obie Wisły, meldując się na podium. Widzew zajął pozycję numer cztery, co jest dowodem na to, że czerwono-biało-czerwoni nie czekali biernie na konstruowanie przez rywali swoich akcji. Najmniej aktywni w tym względzie byli Motor, Pogoń oraz Piast.
Na koniec zerknęliśmy jeszcze na indywidualne liczby zawodników Widzewa w działaniach obronnych. Wyscout, z którego danych korzystaliśmy, w każdej kategorii wskazuje po trzydziestu najlepszych graczy w Ekstraklasie. Najwyżej sklasyfikowany został Przemysław Wiśniewski, zajmujący czwarte miejsce pod względem skuteczności pojedynków o górną piłkę. Piąty w kwestii dobrego zabezpieczenia własnej strefy boiska przed progresywnymi podaniami rywali był nieobecny już w Łodzi Angel Baena. W czołowej dziesiątce w różnych aspektach znaleźli się też Sebastian Bergier, Karol Świderski (dwukrotnie), Steve Kapuadi oraz ponownie Wiśniewski.
Widzewiacy na tle piłkarzy Ekstraklasy po 9. kolejce:
Przemysław Wiśniewski – 4. miejsce w skuteczności pojedynków powietrznych
Angel Baena – 5. miejsce w średniej liczbie podań progresywnych rywala we własnej strefie boiska na 90 minut
Karol Świderski – 6. miejsce w średniej liczbie pojedynków powietrznych na 90 minut
Karol Świderski – 7. miejsce w łącznej liczbie pojedynków powietrznych
Przemysław Wiśniewski – 7. miejsce w skuteczności pojedynków powietrznych we własnym polu karnym
Przemysław Wiśniewski – 7. miejsce w średniej liczbie przechwytów na 90 minut
Sebastian Bergier – 9. miejsce w średniej liczbie pojedynków powietrznych na 90 minut
Steve Kapuadi – 9. miejsce w skuteczności pojedynków powietrznych
Marcel Krajewski – 9. miejsce w łącznej liczbie pojedynków
Przemysław Wiśniewski – 10. miejsce w łącznej liczbie pojedynków powietrznych we własnym polu karnym
Marcel Krajewski – 15. miejsce w łącznej liczbie popełnionych fauli
Przemysław Wiśniewski – 16. miejsce w łącznej liczbie przechwytów
Marcel Krajewski – 19. miejsce w łącznej liczbie przechwytów
Przemysław Wiśniewski – 21. miejsce w łącznej liczbie pojedynków powietrznych
Przemysław Wiśniewski – 21. miejsce w łącznej liczbie zablokowanych strzałów
Sebastian Bergier – 22. miejsce w łącznej liczbie pojedynków powietrznych
Przemysław Wiśniewski – 26. miejsce w średniej liczbie zablokowanych strzałów na 90 minut
Marcel Krajewski – 27. miejsce w średniej liczbie pojedynków na 90 minut
Mateusz Żyro – 27. miejsce w łącznej liczbie pojedynków powietrznych we własnym polu karnym
Mateusz Żyro – 27. miejsce w skuteczności pojedynków powietrznych we własnym polu karnym
Mario Garcia – 28. miejsce w łącznej liczbie podań progresywnych rywala we własnej strefie boiska
Mariusz Fornalczyk – 29. miejsce w łącznej liczbie podań progresywnych rywala we własnej strefie boiska














Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Widzew Łódź
Cracovia
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Mazovia Mińsk Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Jagiellonia II Białystok
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Olimpia Zambrów
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
ŁKS II Łódź
Mławianka Mława
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża