Uczeń kontra mistrz. Odcinek numer siedem

10 października 2026, 15:18 | Autor:

Mateusz Stolarski czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w roli trenera Widzewa Łódź. Podejście numer trzy do premierowej wygranej pojawi się w niedzielę w Gliwicach, ale żeby osiągnąć ten cel, trzeba będzie ograć swojego mentora sprzed lat.

Starcie z Piastem będzie wyjątkowe dla obu trenerów. Jak mówił sam Stolarski, poznał się z Danielem Myśliwcem na jednym z kursów skautingowych, a później obaj spotkali się w Stali Rzeszów. Obecny opiekun Łodzian był w niej asystentem Janusza Niedźwiedzia, a następnie Marcina Wołowca i Krzysztofa Łętochy. Gdy pod koniec 2020 roku rzeszowski zespół objął Myśliwiec, postanowił zostawić Stolarskiego także w swoim sztabie. „Cieszę się, że będziemy mogli się spotkać. Zaczerpnąłem od niego dużo wiedzy. Byłem wtedy na etapie wejścia w piłkę seniorską, więc na pewno cenię sobie spędzony z nim czas” – wspominał na piątkowej konferencji prasowej aktualny szkoleniowiec Widzewa.

Sezon 2020/2021 zakończyli wspólnie dość przeciętnie, zajmując dziesiąte miejsce w tabeli II ligi. W następnym było znacznie lepiej – Stal wygrała rozgrywki i wywalczyła awans na drugi poziom rozgrywkowy. Pod koniec kampanii Stolarskiego w Rzeszowie już jednak nie było. Na pięć meczów przed końcem objął awaryjnie III-ligową Wólczankę Wólka Pełkińska i to w niej dokończył sezon. Na początku następnego związał się z II-ligowym wówczas Motorem Lublin, zostając asystentem Goncalo Feio.

Duet ten współpracował ze sobą przez około półtora roku. Dodajmy, że z sukcesami, ponieważ już w pierwszym roku Mateusz Stolarski dopisał w swoim CV drugi awans do I ligi, po wygranych barażach. W marcu 2024 Feio zrezygnował z posady, a drużynę powierzono Stolarskiemu. Ten przejął ją, gdy zajmowała piąte miejsce w tabeli, ze średnią 1,67 punktu na mecz. Poprowadził lubelskich piłkarzy w dziesięciu spotkaniach, podnosząc średnią do 2,2 punktu na mecz, finiszując na czwartej pozycji, co dało Motorowi lepszą pozycję w barażach. Po zwycięstwie w rzutach karnych z Górnikiem Łęczna o Ekstraklasę bił się w Gdyni, nieco niespodziewanie pokonując 2:1 faworyzowaną Arkę.

Motor pod wodzą Stolarskiego wrócił  do elity po trzydziestu dwóch latach, co znacznie umocniło pozycję młodego szkoleniowca w klubie. W sezonie 2024/2025 po raz pierwszy przyszło mu mierzyć się ze swoim byłym „nauczycielem”, a miało to miejsce we wrześniu przy Łazienkowskiej. Prowadzona przez Feio ekipa Legii rozbiła Motorowców 5:2, choć to goście zadali pierwszy cios. Powoli rysował się profil szkoleniowca, który stawiając na ofensywny styl gry często będzie musiał płacić za to cenę w postaci dużego bagażu goli we własnej siatce.

Drugi kontakt ze swoim byłym szefem Stolarski zaliczył dwa tygodnie później, tym razem odwiedzając Mielec, gdzie pracował Niedźwiedź. Tamto spotkanie nie było już tak otwarte i padła w nim tyko jedna bramka. Zdobyli go piłkarze Stali, więc po raz drugi ówczesny 31-latek przegrał ze swoim mentorem. 

19 października 2024 do Lublina przyjechał Widzew Daniela Myśliwca. Mecz zaczął się fantastycznie dla gospodarzy, który prowadzenie objęli… w pierwszych sekundach! Przed upływem kwadransa było już 2:0 i mało kto wierzył, że kibiców czekają jeszcze jakieś emocje. Do pracy wzięli się jednak zwodnicy Myśliwca i po strzeleniu czterech goli wyszli na prowadzenie 4:2! W końcówce miejscowi postraszyli jeszcze kontaktowym golem rezerwowego Kacpra Wełniaka, lecz finalnie punkty pojechały do Łodzi. Uczeń znów nie przerósł mistrza.

Karta Mateusza Stolarskiego w potyczkach ze szkoleniowcami, którym w przeszłości asystował, zaczęła odwracać się w 2025 roku. Najpierw przełamał się remisując z Feio i jego Legią przed własną publicznością. Znów padło dużo bramek i choć stołeczni trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, Lublinianie zdołali za każdym razem doprowadzić do wyrównania. Punkt zapewnił im w dziesiątej doliczonej minucie Samuel Mraz.

Był to przełom dla obecnego trenera Widzewa, ponieważ w dwóch kolejnych konfrontacji z byłymi szefami wychodził już zwycięsko. W marcu ubiegłego roku zrewanżował się Niedźwiedziowi za mielecką porażkę, tym razem pokonując go aż 4:1, przybliżając Stal do spadku z ligi. W lutym bieżącego roku po raz pierwszy ograł swojego wcześniejszego przełożonego na jego terenie. To dobry prognostyk przed jutrzejszym starciem, ponieważ triumf ten miał miejsce właśnie w Gliwicach. Stolarski przywiózł stamtąd wygraną z Myśliwcem, co może mu dawać teraz małą przewagę psychologiczną.

Podsumowując, bilans Mateusza Stolarskiego z trenerami, którym w przeszłości asystował, jest minimalnie na jego niekorzyść. Widać jednak, że w ostatnim czasie trend zaczął się odwracać, a lutowe zwycięstwo z Piastem prowadzonym przez Myśliwca daje nadzieję, że uda się to powtórzyć w najbliższą niedzielę. Co ciekawe, dzisiejszy Widzewiak tylko z Goncalo Feio jest na minusie. Z Danielem Myśliwcem i Januszem Niedźwiedziem póki co wychodzi na zero.

Mecze Mateusza Stolarskiego z byłymi pierwszymi trenerami:

1. 01.09.2024, Legia Warszawa – Motor Lublin 5:2 (Goncalo Feio)
2. 22.09.2024, Stal Mielec – Motor Lublin 1:0 (Janusz Niedźwiedź)
3. 19.10.2024, Motor Lublin – Widzew Łódź 3:4 (Daniel Myśliwiec)
4. 10.03.2025, Motor Lublin – Legia Warszawa 3:3 (Goncalo Feio)
5. 30.03.2025, Motor Lublin – Stal Mielec 4:1 (Janusz Niedźwiedź)
6. 20.02.2026, Piast Gliwice – Motor Lublin 1:2 (Daniel Myśliwiec)

Bilans: 2 zwycięstwa Stolarskiego, 1 remis, 3 porażki Stolarskiego. Bramki 14:15

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x