Urodziny Christophera Chenga i Pawła Wojtali

27 października 2026, 08:29 | Autor:

W dniu dzisiejszym świeczki na torcie zdmuchiwać będą dwie postacie związane z Widzewem. 25 lat kończy Christopher Cheng, a 55 lata Paweł Wojtala. Obecnemu i byłemu piłkarzowi RTS składamy życzenia wszelkiej pomyślności, zdrowia i codziennego uśmiechu!

Cheng urodził się 27 października 2001 roku w stolicy Norwegii – Oslo. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Stabaek Fotball, ale nigdy nie udało mu się przebić do pierwszej drużyny. Był dwukrotnie wypożyczany: do Notodden FK oraz Strommen IF, a gdy jego umowa wygasła, wrócił do tego ostatniego klubu. Nie zagrzał w nim jednak długo miejsca i już po roku wylądował w mało znanym Arendal Fotball.

W Arendal zaczęło mu się wieść coraz lepiej i po zaledwie jednym sezonie sięgnął po niego występujący w ekstraklasie Sandefjord. W sezonie 2024 Cheng zajął z nowym zespołem 10. miejsce w Eliteserien, rozgrywając w jego barwach dwadzieścia cztery ligowe i jedno pucharowe spotkanie. Z jeszcze lepszej strony pokazał się w kolejnej kampanii, zaliczając łącznie dwadzieścia dziewięć występów, w których strzelił pięć goli i dołożył pięć asysty. Dobra forma zaowocowała propozycją z Łodzi.

Mający azjatyckie korzenie obrońca (rodzice pochodzą z Hongkongu) przeniósł się na Piłsudskiego zimą 2025 roku i z miejsca wskoczył do wyjściowego składu, debiutując przeciwko Jagiellonii Białystok. Zagrał w pierwszych ośmiu meczach rundy wiosennej, ale w domowym starciu z Górnikiem Zabrze doznał urazu stawu skokowego, z którym problemy miał niespodziewanie długo. Wydawało się, że doszedł do zdrowia w maju i zdołał jeszcze zaliczyć symboliczne wejście w spotkaniu z Piastem Gliwice, wieńczącym poprzednie rozgrywki.

Niestety po dwóch meczach obecnego sezonu kontuzja kostki wróciła i Norweg znów wypadł z gry. Można powiedzieć, że historia zatoczyła koło, ponieważ na boisko na dobre wrócił w miniony piątek, w ponownej konfrontacji z Górnikiem, zmieniając w drugiej połowie Steve’a Kapuadiego. Miejmy nadzieję, że wszystkie problemy są już za nim i będzie mógł regularnie reprezentować czerwono-biało-czerwone barwy.

Trzydzieści lat starszy Wojtala pochodzi z Poznania. Grę w futbol zaczynał miejscowym klubie SKS 13, z którego trafił do największej marki w mieście, czyli Lecha. To w jego barwach zadebiutował w Ekstraklasie, a już w drugim sezonie gry sięgnął po mistrzostwo Polski. W kolejnej kampanii „Kolejorz” obronił tytuł, a defensor należał do podstawowych zawodników zespołu. Tak też było w kolejnych latach, choć już bez trofeów. Dopiero po przejściu do Widzewa w sezonie 1996/1997, piłkarz po raz trzeci wygrał rozgrywki, choć wkład miał na to tylko połowiczny. Zagrał bowiem w osiemnastu ligowych meczach w trakcie rundy jesiennej, a także dziewięciu pucharowych, w tym fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Występów Wojtala nie miał więcej, ponieważ już w przerwie zimowej został sprzedany do HSV Hamburg. Przebywał w tym klubie przez dwa i pół roku, by następnie przenieść się do Werderu Brema. Zimą 2000 roku wrócił do kraju, wiążąc się z Legią Warszawa. Później krótko występował ponownie w Lechu i po pół roku znów wyjechał do Niemiec. Jesienią 2004 raz jeszcze został zawodnikiem poznańskiej drużyny, a karierę kończył w półamatorskim klubie z Austrii.

Paweł Wojtala nie zamierzał jednak rezygnować z bycia przy piłce. Grywał w oldbojach Lecha, a w 2016 roku został prezesem Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Piastuje tę funkcję do dziś, w marcu ubiegłego roku rozpoczynając trzecią kadencję. Jest także członkiem zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Wszystkiego najlepszego!

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x