P. Jasiński: „Nie jesteśmy zadowoleni z dorobku punktowego. Chcemy wygrywać”
27 października 2026, 13:56 | Autor: RyanNa wtorkowym treningu pierwszej drużyny Widzewa Łódź pojawiły się kamery klubowej telewizji. Tym razem w magazynie „Rozgrzewka” porozmawiano z asystentem Mateusza Stolarskiego, trenerem Przemysławem Jasińskim. Poniżej fragmenty.
O współpracy z Mateuszem Stolarskim
„Pracujemy razem cztery lata, więc na pewno wiemy o sobie dużo. Łatwiej nam dzięki temu wypracować pewne automatyzmy, wiem czego trener Stolarski oczekuje, a on wie, że ja znam jego zapotrzebowanie i mogę pomyśleć czasem krok do przodu. To coś, co ułatwia nam planowanie długofalowego działania”.
O tym, z kim najlepiej mu się pracowało
„Nie podchodzę do tego w sposób taki, z kim wolę pracować. Od każdego staram się wziąć jak najwięcej i muszę zaadaptować się do pracy przy każdym pierwszym trenerze. Jako sztab jesteśmy od tego, żeby dostosować się do tych wymagań. Inne wymagania były u trenera Goncalo Feio, a inaczej funkcjonuje trener Mateusz Stolarski, więc nigdy nie ma złotego środka. Musimy umieć zaadaptować się do stylu pracy szkoleniowca, a ja do każdej tej współpracy podchodzę tak, że mogę coś dla siebie wyciągnąć i stawać się coraz lepszym. Jako ludzie powinniśmy się rozwijać, choć nie dzieje się to z dnia na dzień. Wierzę w sumę małych kroków”.
O remisach z Wisłą i Górnikiem
„Nie jesteśmy zadowoleni z dorobku punktowego, ponieważ chcemy wygrywać. Wyniki 0:0 czy 1:1 nie sprawiają, że jesteśmy usatysfakcjonowani. Nie byłem zadowolony, że w meczu z Wisłą Kraków tworzyliśmy zbyt mało sytuacji bramkowych, z kolei z Górnikiem Zabrze byliśmy w stanie wygenerować najwięcej okazji spośród siedmiu ostatnich przeciwników Górnika. To na pewno jest krok do przodu. Oczywiście punkt zdobyty z liderem byłby odbierany inaczej, gdyby wcześniejszych jedenaście rezultatów było innych. Jesteśmy w sytuacji, w jakiej jesteśmy, dlatego najważniejsze jest wygrywanie. Chcemy jednak, żeby te zwycięstwa były efektem progresu i dobrej gry, a nie przypadku czy pojedynczych sytuacji”.
O poprawie działań przy stałych fragmentach gry
„Jeśli w innym obszarach będziemy rozwijać się tak, jak w temacie stałych fragmentów gry, to będę spokojny o nasze wyniki. To było coś, z czym mieliśmy problem – do przerwy reprezentacyjnej byliśmy pod tym względem najsłabsi w lidze. Mieliśmy pięć bramek więcej straconych niż strzelonych. Szacunek za efekty, odpowiedzialny za to jest trener Marcin Pogorzała. Usystematyzowaliśmy pewne rzeczy i widzę duży progres w tym aspekcie. On zdecydowanie poszedł do przodu”.
O formie Bartłomieja Drągowskiego
„Chciałbym, by Bartek Drągowski musiał nam jak najmniej pomagać, bo to świadczyłoby o tym, że przeciwnik ma mało swoich sytuacji strzeleckich. Natomiast, jak już je ma, to cieszę się, że Bartek jest w takiej dyspozycji, jak w ostatnim meczu, w którym bardzo nam pomógł. Zapobiegł utracie większej liczbie bramek. Wierzę, że jego dyspozycja będzie cały czas na takim poziomie, ale liczę, że będzie miał mniej okazji do wykazania się nią”.
O odwadze w grze
„Wiadomo, że im więcej ma się punktów, tym odwaga zespołu jest większa. Widzew od początku sezonu wygrał tylko jeden mecz, więc naturalne jest, że pewność siebie jest mniejsza. Wierzymy jednak, że poprzez odważną grę będziemy kreować więcej szans i mięć większą kontrolę nad spotkanie. To z kolei spowoduje, że nasza gra będzie bardziej poukładana. Jeśli chodzi o grę obronną, to ogólny trend światowy jest taki, że jest ona bardziej agresywna, co sprawia, że przeciwnik ma mniej czasu z piłką i na podjęcie dobrej decyzji. Tacy chcemy być – ta droga doprowadzi nas do wygrywania poprzez wynik zaplanowanych działań. Sztab musi dać zawodnikom narzędzia”.
O walorach Ricardo Visusa
„To zawodnik bardzo mocny z piłką, dzięki jego podaniom jesteśmy w stanie przeszywać obronę rywala i zdobywać przestrzeń, wchodzić w pole karne. Ricardo miał w tym meczu bardzo wysoki wskaźnik miniętych rywali poprzez swoje zagrania. To coś, co daje nam możliwość progresowania i zbliżenia się do pola karnego rywala. Jednocześnie jest normalne, że grając w ten sposób zdarzają się błędy. Wierzymy, że taki styl przyniesie nam dużo w ofensywie, a jako zespół musimy lepiej reagować po stracie, bo one będą się przydarzać. Jeśli chcemy mieć mniej walki, trzeba szukać podań między linie. Nie chcemy uciekać w proste środki”.
O fundamentalnym elemencie, jaki należy poprawić
„Ogólnie mówiąc, chciałbym wykreować więcej szans strzeleckich. Jeśli ma się ich w meczu na przykład siedem, to daje się sobie siedem szans na gola. Jeżeli wykreuje się jedną taką okazję, to tyle się ich będzie mieć. Chcemy mieć tych szans jak najwięcej. Jeśli z dziewięciu wykorzystamy 1/3, to będziemy mieć trzy bramki, a jak wypracujemy jedną i szczęśliwie ją wykorzystamy, to gol będzie też tylko jeden. A jak się nie poszczęści to będzie zero. Musimy być jeszcze skuteczniejsi w niskim budowaniu akcji i mieć mniej strat. Być spokojniejsi z piłką, a jednocześnie progresować grę, czyli zdobywać przestrzeń. Nie będziemy w stanie kreować szans, grając tylko w poprzek boiska i operowali piłką tylko na własnej połowie”.
O kolejnych urazach
„Kontuzje u zawodników nigdy nie są komfortowe, ponieważ zmniejsza nam pole manewru. Po to jednak pracujemy z piłkarzami, żeby byli gotowi wykorzystać szansę, gdy ją dostaną. Wierzę, że ci, którzy znajdą się w meczu z GKS Katowice w wyjściowym składzie, a także ci, którzy wejdą z ławki rezerwowych, dadzą nam odpowiednią jakość, żeby wygrać mecz”.
O atutach GKS Katowice
„Stabilizacja to coś, co pierwsze przyszło mi do głowy. Jeśli trener pracuje przez siedem lat w jednym miejscu, to mnóstwo procesów jest już wdrożonych i nowi zawodnicy wchodzą w system, który już funkcjonuje. Ta powtarzalność jest kluczem do sukcesu GKS Katowice, dzięki niej w drugim sezonie po awansie do Ekstraklasy zajęli piąte miejsce i zagrali w europejskich pucharach. To jest konsekwencja tego, że nikt tam nie idzie od ściany do ściany, tylko jest powtarzalny w tym, co robi. Rywalizowaliśmy z GKS na poziomie I ligi, byli to inni zawodnicy, ale mechanizmy i styl gry były takie same. To największa siła drużyn będących w czubie tabeli. Ich przewagą jest to, że działają w danej strukturze już dłuższy czas. My robimy to nie siedem lat, ale kilka tygodni”.






Lech Poznań
Górnik Zabrze
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
Wisła Kraków
Piast Gliwice
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Korona Kielce
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Motor Lublin
Cracovia
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mazovia Mińsk Maz.
Pelikan Łowicz
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża