Sopić z kolejnym sukcesem na Litwie
4 listopada 2026, 10:01 | Autor: Marcel
Zwolniony z Widzewa Łódź ponad rok temu Żeljko Sopić cieszy się kolejnymi sukcesami w nowej pracy na Litwie. Chorwacki menedżer w sobotę przypieczętował z drużyną Żalgirisu Kowno tytuł Mistrza Litwy.
Chorwat trafił na Litwę dość niedawno, bo w lipcu bieżącego roku. Wcześniej po zwolnieniu z Widzewa Łódź trafił do chorwackiego Osijeku, skąd został zwolniony po 13 meczach w lutym.
Przygoda na Litwie to jednak dla Sopicia pasmo sukcesów. Warto wspomnieć, że przyszedł do Żalgirisu w środku ligowego sezonu, który trwa tam od lutego do listopada. Dzięki sukcesowi odniesionemu w zeszłym sezonie przez poprzednika Sopicia, Chorwat prowadził drużynę w eliminacjach Ligi Mistrzów. Tam w drugiej rundzie pokonał Klaksvik, co gwarantowało awans przynajmniej do Ligi Konferencji.
To właśnie tam trafił Żalgiris, po odpadnięciu najpierw z Dinamem Zagrzeb w eliminacjach Ligi Mistrzów, a później z Besiktasem w Lidze Europy.
Na krajowym podwórku Sopić radzi sobie znakomicie. Na początku zdobył Puchar Litwy, wygrywając 3:0 w finale, a w sobotę przypieczętował tytuł mistrzowski, wygrywając 1:4 w 35. kolejce ligowej. Mistrzostwo Litwy oznacza, że im w przyszłym sezonie drużyna z Kowna spróbuje swoich sił w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jak do tej pory Sopić prowadził drużynę w 26 meczach, wygrywając 14 razy, remisując sześciokrotnie i tyle samo razy przegrywając, co daje średnią 1,85 punktu na mecz.





Lech Poznań
Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Piast Gliwice
Wisła Kraków
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Motor Lublin
Wisła Płock
Cracovia
Widzew Łódź
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa
Wieczysta Kraków 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Mazovia Mińsk Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Warta Sieradz
Pelikan Łowicz
Olimpia Zambrów
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Olimpia Elbląg
Lechia Tomaszów Maz.
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Zdaje się tam to i Paszkiewicz by ogarnął mistrzostwo.