A. Vuković: „Stać nas na lepsze granie w piłkę”

3 kwietnia 2026, 10:19 | Autor:

Trener Widzewa Łódź, Aleksandar Vuković uczestniczył w briefingu przedmeczowym przed sobotnim starciem z Rakowem Częstochowa, na którym odpowiadał na pytania dziennikarzy. Co mówił? 

O dołączeniu asystenta Mateusza Soboty

„Tak, Mateusz jest trenerem z którym pracowałem przez 3 lata w Piaście. Był od początku zamysł, by do nas dołączył, ale w międzyczasie był zatrudniony w Odrze i sprowadzenie go nie było łatwe. Cieszę się, że do nas dołączył. Wiem, że nam pomoże chociażby w stałych fragmentach”.

O przerwie reprezentacyjnej

„Specyficzny okres, bo nawet dziś nie jesteśmy w komplecie. Ośmiu ludzi było z różnych powodów poza treningiem. Najgorsza jest sytuacja Chenga wyłączonego do końca sezonu. Mam nadzieję, że w poniedziałek treningi wznowi Lerager. Przedwczoraj treningi wznowił Bergier. Z drugiej strony mogliśmy się skupić na pozostałych, którzy może grali mniej. Niektórzy z nich mogą dostać szansę jutro. To był czas wykorzystany, by zwrócić na nich uwagę”.

O tym, czy zachowa pragmatyzm w sobotę

„Nie myliłbym pragmatyzmu z tym, że trzeba grać ofensywnie. Obejrzałem ponownie mecz z Górnikiem i nie wyglądało to dobrze, jeśli chodzi o nasze działanie z piłką, grę ofensywną. Pracowaliśmy nad tym, to musi wyglądać lepiej. Nie może to tak wyglądać jak w pierwszej połowie z Górnikiem. Jest tu pole do poprawy i mam nadzieję, że pokażemy ją jutro”.

O Rakowie

„Myślę, że to zespół, który pomimo zmian jest znany z pewnego sposobu, który działał od lat. Są tam drobne modyfikacje, ale nie odchodzą od idei która tam panowała od lat. Grają intensywnie, w sposób zorganizowany i to wymagający rywal dla każdego. To mecz dla nich szczególny, my też musimy na to zwrócić uwagę. Nie możemy być tym zaskoczeni i musimy odpowiedzieć tym samym”.

O nowej murawie

„Myślę, że to bardzo dobra wiadomość. Już inaczej się na to patrzy. To praktycznie największy mankament moich doświadczeń w klubie. Pod tym kątem mieliśmy duże utrudnienia. Są też, jak widać, działania by to poprawić. Boisko treningowe też wygląda coraz lepiej. To na pewno cieszy, od tych boisk mocno jest uzależniona nasza postawa”.

O potencjalnej zmianie struktury z powodu urazów

„Na pewno biorę [kontuzje] pod uwagę i wiem, że tracimy na lewym wahadle możliwość rotacji. Nieraz jest jednak tak, że można sobie pomóc i wrzucić tam zawodnika z innej strony. Musimy sobie poradzić. Te zmiany strukturalne nie będą uzależnione tylko od tego, że w kadrze kogoś zabrakło. Dalej mamy w czym wybierać, choć na pewno wolałbym mieć dostępnego Chenga. Kozlovsky to zawodnik, który nominalnie powinien być rozwiązaniem na tą pozycję, ale ma też trzy kartki. Musimy być gotowi na też inne rozwiązania. Zmiany pozycji nieraz są wymuszone, a potem okazują się trafne. Na tą chwilę nie przewiduję wielkich zaskoczeń”.

O statyczności z przodu

„Tak, Emil czy Fran trenowali cały czas i mogliśmy z nimi pracować. Parę rzeczy było na plus. Nie chowam natomiast głowy w piasek, mówiłem drużynie, że musimy grać lepiej w piłkę. Można tu filozofować, a potem to się sprowadza do lepszego grania w piłkę, na które nas stać. Myślę, że pokażemy to już jutro”.

O sytuacji Osmana Bukariego

„Trzeba powiedzieć, że jeszcze nie zagra. Od meczu z Górnikiem przebywa w Nigerii, bo jest tam konsulat, gdzie stara się o pozwolenie na pracę w Polsce [później doprecyzowano, że chodzi o wizę]. W tej chwili nie jest dla mnie tematem do rozmów, bo od dwóch tygodni jest poza drużynowym treningiem. Zobaczymy, jak jego sytuacja zmieni się po powrocie. Wcześniej korzystałem z usług Frana, Emila, Fornala, Kraja. Postawiłem na innych zawodników”.

O sferze mentalnej po przerwie na kadrę

„Rozmawiałem z Juljanem i Wiśnią, wiadomo, że Drągowski też tam był. Na pewno jest w nich poczucie niedosytu, ale obaj zaprezentowali się co najmniej dobrze w swoich meczach. Widziałem oba mecze Polski, tym samym ten z Albanią. Shehu w drugim meczu zagrał 60 minut. Z Polską zagrał dobrze, dzięki czemu może być mu łatwiej wrócić na odpowiednie tory po rozczarowaniu, jakim jest odpadnięcie. Można na to spojrzeć z dwóch stron. Kapuadi awansował na mundial, co rodzi radość. Nie będziemy mieli Steve’a na ten mecz, bo dopiero wraca”.

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Mieciu
1 godzina temu

Czy to prawda, że białe parobasy z urzędu miasta (g)Łodzi wymieniły po drugiej stronie murawę za publiczne środki, bo nie mogły znieść faktu, że po wschodniej stronie Pan Robert wyłożył ze swoich? Nagle znalazły się środki w tym celu? Oj, niesamowite. Bo na Widzew jakoś nie mogły się znaleźć i trzeba byłoby zaczekać do końca sezonu. No ale białe parobasy wcześniej postawiły nawet podobny stadion, dorzucając symbolicznie ciut więcej krzesełek niż na Widzewie, bo nie mogliby znieść faktu, że stadion przy Unii miałby być mniejszy, więc dlaczego w ogóle dziwią mnie podwójne standardy w takiej kwestii jak murawa. Pan Pustelnik… Czytaj więcej »

1
0
Would love your thoughts, please comment.x