Ch. Cheng: „Jeśli nie będziemy za siebie umierać, to nie będziemy drużyną”
18 lutego 2026, 11:47 | Autor: Marcel
Lewy obrońca Widzewa Łódź, Christopher Cheng był gościem konferencji prasowej przed meczem z Cracovią, który odbędzie się już w piątek o godz. 20:15 w „Sercu Łodzi”. Co mówił Norweg?
O tym, jak bardzo czeka na możliwość gry na lepszej murawie
„Nie tylko ja, ale i cała drużyna. W zeszłym tygodniu nie było to normalne boisko i musieliśmy się zaadaptować. To się udało. Teraz zobaczymy jak będzie z boiskiem, ale zagramy na miarę swoich możliwości. Lepsze boisko pomogłoby całej drużynie, więc mam nadzieję, że pokażemy więcej naszej jakości technicznej”.
O ocenie polskiej ligi
„Myślę, że to bardzo interesująca liga, bo mecze są wyrównane i z jakiegoś powodu każdy pokonuje każdego. Trzeba być gotowym na wszystko. Każdy mecz jest tak samo ważny, jak inne. Fajnie grać w takiej lidze, gdzie możemy rywalizować co tydzień”.
O tym, czy po meczu w Płocku drużyna urodziła się mentalnie
„Tak jak mówił trener, wraz ze zwycięstwami zyskujesz pewność siebie. Mamy jakość, ale najważniejsze jest to, że w ostatnim meczu potrafimy za siebie walczyć, poświęcać się, wykonywać wślizgi. To tworzy drużynę. Możesz być dobry, ale jeśli nie będziecie za siebie umierać, to nie jesteście drużyną”.
O konieczności poprawy gry w obronie
„Jestem piłkarzem nastawionym bardziej ofensywnie, to ta strona defensywna jest trochę pomijana. Nie jestem zbyt duży i silny, ale robię swoją robotę, używam mojej szybkości i staram się pokrywać tyle terenu ile się da”.
O współpracy z Mariuszem Fornalczykiem
„Czuję, że działało to bardzo dobrze. Wciąż się adaptujemy i łączymy, bo to mój pierwszy raz, kiedy z nim gram. Chodzi o poznawanie się, dowiadywanie jak zamierza grać, z jakich przestrzeni korzysta, jakie ma nawyki. Ja się do tego adaptuję i staram się, by wszystko działało. To był dobry start, ale możemy być lepsi”.
O słowach Shehu, że muszą wspierać się nawzajem
„Wiele o tym rozmawialiśmy. Nie tylko przed kamerami, ale także poza nimi. Zgadzamy się w tym, co mamy robić. Bierzemy odpowiedzialność na boisku, nie ukrywamy się. Staramy się dawać z siebie wszystko i jeśli coś pójdzie nie tak, to wiesz, że kolega z drużyny to naprawi”.
O atmosferze kibicowskiej
„Atmosfera na stadionie jest bardzo dobra, daje nam wiele energii. To dobre uczucie, że masz za sobą cały stadion. Także kiedy grasz na wyjeździe – w Płocku kibice dali nam dobre wsparcie. Dało nam to motywację do walki i stania się lepszym. Jeśli chodzi o atmosferę w Klubie, to jest podekscytowanie. Jest świadomość, że coś budujemy. Nie możemy się doczekać na przyszłość”.







Jagiellonia Białystok
Górnik Zabrze
Wisła Płock
Zagłębie Lubin
Cracovia
Lech Poznań
Raków Częstochowa
Korona Kielce
Radomiak Radom
Lechia Gdańsk
GKS Katowice
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Widzew Łódź
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Bez obrazy panie Cheng, ale umierały za Widzew… legendy tego Klubu, i jeszcze mu pożyczały pieniądze na transfery, by i inni… umrzeć mogli…
Wy przyszliście Tutaj zarobić, nie oszukujmy się! A jeśli przy okazji tego zarobku udałoby się wam ugrać coś, to pewnie radości i liczenia hajsu na koncie nie byłoby końca…
Bez obrazy panie bawełna …pan idzie do pracy dla idei ? Jako piekarz spi pan na workach z mąką aby byc gotowy w kazdej chwili do wyniesienia firmy na wyzyzny ? A moze jako kurier spisz pan na pace w busie jakby sie trafila priorytetowa przesylka aby byc w gotowosci ja niezwłocznie dostarczyc ? Kazdy idzie do roboty dla kasy . Nie wazne w jakim zawodzie . I kazdy majac lepsza oferte pojdzie tam gdzie lepiej placa . Pomimo tego ze pan od dziecka pamieta smak chleba z grejdi to jak w markecie zaplaca 5 razy wiecej to pan tam… Czytaj więcej »
A ty ile razy umierałeś za Widzew?
Wuluzuj człowieku, nawet nie zrozumiałeś jego wypowiedzi.
Jedno nie wyklucza drugiego. Poza tym Cheng mówi wyłącznie o drużynie, o klubie nic nie wspomina. Wszyscy zawodnicy, bez wyjątku, legendy czy „przejezdni”, kiedyś do klubu przychodzą i kiedyś z niego odchodzą. Obie strony przystały na warunki umowy, więc należy zakładać, że obu stronom one pasowały. Teraz obie strony powinny się z niej wywiązać. Nie wiem skąd się bierze to ciągłe myślenie, że jedna ze stron ma się w jakiś szczególny sposób poświęcić. Miejmy nadzieję, że nowa struktura właścicielska ustabilizuje kwestie finansowe długoterminowo, z korzyścią zarówno dla klubu, jak i dla zawodników ;)
Dobry jest dopiero się rozkręca..