Czy Widzew może awaryjnie ściągnąć Gallapeniego?

25 marca 2026, 19:22 | Autor:

Kontuzja, jakiej Christopher Cheng  doznał w niedzielnym spotkaniu z Górnikiem Zabrze, skomplikuje kadrową sytuację Łodzian. Drużyna zostanie do końca sezonu z jednym piłkarzem, mogącym występował na pozycji lewego wahadłowego.

Uraz stawu skokowego u Norwega okazał się na tyle poważny, że najprawdopodobniej będzie on wyłączony z gry aż do końca bieżących rozgrywek. Istnieje co prawda niewielka szansa, że Cheng wróci do zdrowia na finiszu kampanii, ale po wielotygodniowej przerwie jego forma i tak nie byłaby raczej optymalna. Trener Aleksandar Vuković będzie musiał więc szukać alternatywnych rozwiązań. Najbardziej oczywistym wydaje się sięgnięcie po Samuela Kozlovskyego, który co prawda najczęściej występował jako klasyczny boczny obrońca (w sparingach ustawiano go epizodycznie także na stoperze), ale w systemie z trójką środkowych obrońców lepszego wyboru nie będzie.

Absencja Chenga jest sporym chichotem losu, ponieważ po jego transferze w kadrze Widzewa znajdowało się trzech lewych defensorów. W obliczu kłopotu bogactwa z jednym postawiono się chwilowo rozstać, wypożyczając Diona Gallapeniego do Wisły Płock. Reprezentant Kosowa zaliczył ostatnio świetny występ, asystując przy dwóch bramkach „Nafciarzy„, dzięki czemu ci wywieźli komplet punktów z boiska Jagiellonii Białystok. Co ciekawe, Gallapeni gra w Płocku właśnie jako wahadłowy, zdecydowanie lepiej czując się w tej roli niż Kozlovsky. 

Koniec sezonu dla Chenga

Dziś Kosowianin bardzo by się czerwono-biało-czerwonym przydał, ale jak ustalił WTM, w umowie z Wisłą nie została zawarta opcja umożliwiająca jego wcześniejszy powrót. Mało tego, jak wiadomo Płocczanie zagwarantowali sobie możliwość wykupu 21-latka, choć jest jeszcze za wcześnie, by prognozować, czy zdecydują się na taki krok. Na razie zawodnik musi na stałe wywalczyć miejsce w wyjściowym składzie beniaminka, czego dotąd nie udało mu się jeszcze dokonać. Bardzo udana postawa w meczu z Jagiellonią z pewnością może mu w tym znacznie pomóc.

Wracając do Kozlovskyego, jego sytuacja jest doskonałym przykładem przewrotności w futbolu. W zimowym oknie transferowym wydawał się zbędny, więc jego obóz szukał dla niego alternatyw. Pojawiła się konkretna propozycja przenosin do Slovana Bratysława, ale ponieważ Widzewiacy byli już po słowie w sprawie wypożyczenia Gallapeniego, zablokowali Słowakowi powrót do ojczyzny. Można było być przekonanym, że do rozstania i tak dojdzie, bowiem latem wygasa kontrakt „Kozy„, ale teraz wszystko obróciło się o 180 stopni. Piłkarz powinien mieć teraz abonament na grę w wyjściowej jedenastce, choć nawet zakładając, że nie opuści już ani minuty, i tak nie osiągnie czasowego progu, by jego umowa przedłużyła się o kolejny rok.

Samuel Kozlovsky trafił na Piłsudskiego przed rozpoczęciem sezonu 2024/2025. Wystąpił dotychczas w czterdziestu sześciu oficjalnych spotkaniach, raz wpisując się na listę strzelców i zaliczając pięć asyst.

Subskrybuj
Powiadom o
5 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
1910
1 godzina temu

Adamczuk miej reszty honoru i sam zrezygnuj

obiektyw
1 godzina temu

Trzeba przejść na 4-kę w obronie i na lewej może grać Kapuadi. Przy okazji zrobi się miejsce na skrzydłowych. Przy obecnej jakości obrońców i wystawianiu dwóch defensywnych pomocników, liczba broniących i tak powinna być wystarczająca do dobrej gry w defensywie, a może w końcu coś by się zaczęło dziać z przodu… Reasumując – jeśli Vuko nie jest ślepo przywiązany do gry z trójką środkowych obrońców i wahadłowymi, to może paradoksalnie ta kontuzja Chenga wyjść na plus – otworzy nam drzwi do zmiany taktyki i lepszej gry w ofensywie (bo gdyby Chris był zdrowy, to zapewne do końca ligi trener by… Czytaj więcej »

Greg
1 godzina temu

Cyrk to mało powiedziane…Desant ze Szczecina to totalna pomyłka.

Widzew miał być inną drużyną...
47 minut temu

Pewnie, że może, podobnie jak… Therkildsena, ale dopiero w… następnym sezonie, jak Gallapeniego… nie wykupią, a Duńczyk… nie znajdzie sobie innego klubu. Tylko wtedy możemy grać już w… innej lidze i… innym systemem… To nie żaden chichot losu ani futbolowa przewrotność, to… nieudolność zaciągu szczecińskiego i poprzedniego sztabu szkoleniowego. Jak graliśmy (upraszczając) czwórką z tyłu, to mieliśmy po trzech bocznych obrońców, ale teraz, jak przeszliśmy na trójkę obrońców, to nie będziemy mieć… ani jednego wahadłowego. „Niech” jeszcze Krajewski dozna kontuzji, a niewiele brakuje… Jak widać, dupa zawsze jest z tyłu i co byś nie zrobił, będzie źle, bo na słabych… Czytaj więcej »

Last edited 40 minut temu by Widzew miał być inną drużyną...
ynwa
47 minut temu

Lepiej wrócić do systemu 4-3-3 Kapuadi na lewą obronę, środek Żyro , Wiśniewski, prawa strona Krajewski lub Isaak. pomoc Selahi, Lerager, Kornwig, skrzydła Fornalczyk i Bukari, środek Zakiri, albo Alvarez jako fałszywa dziewiątka. Więcej ognia z przodu, a obrona wygląda solidnie. Nowa murawa sprzyja technicznym graczom.

5
0
Would love your thoughts, please comment.x